Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

u mnie bez zmian ,w tamtym tygodniu jak bylam to obrzek znajdowal sie w plucach no i ta zmiana na karku jest chyba wielkosci glowy takze juz sama nie wiem co mam mowic za rowne dwa tygodnie bede miala robione to dokladne usg :((((nie wiem co myslec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taka jedna???
Jadwiga,jak to wielkości głowyi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kamila - wspaniałe wieści. Gratuluję córeczki i życzę Wam obu dużo, dużo zdrówka! Jadwigo - jestem z Tobą myślami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gemini81
Droga Jadwigakmm ta zmiana wokół karku to torbiel limfatyczna, z powodu złego przepływu limfy, rozumiem Twój strach Otylka miała trzy takie torbiele jedna była mniejsza od główki w średnicy o jeden cm... Martwi mnie Twoja opieka... napisz do lekarki z W-wy Anny Tarasiuk opisz jej wyniki Anna Tarasiuk II Klinika Położnictwa i Ginekologii CMKP Szpital Bielański 01-809 Warszawa, ul. Cegłowska 80 e-mail: annatarasiuk@tlen.pl Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KamilaApi
Chciałam tylko napisać że.... WRACAMY DO DOMU! Od godziny jesteśmy w drodze. ooo Jadwigo przede wszystkim nie trać wiary! Jesteśmy myślami z Tobą!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Droga gemini81 dziekuje Ci za namiary,ale narazie poza tym nie mam zadnych wynikow,poniewaz na usg jade dopiero po swietach jedyne co wiem to to ze duze to cos,jade do kliniki to sie dowiem wiecej,jedni mowia ze sie wchlonie inni nie a ja juz nie mam sil bo do tego dalej mam mdlosci i dalej nic nie wiem >((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wisnia1234
Kamila super, super wiadomości.buziaki dla Majeczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gemi81
Kamilko jak tam w domku, pierwsza noc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KamilaApi
Wspaniale! Wyspałam się ;) Tylko 2razy w nocy wstawałam do Małej ;) i dała mi pospać do 9 ;) Powoli ogarniam wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gemi81
Bardzo się cieszę że już jesteście w domku, Tobie pewnie to bardzo było potrzebne po tych miesiacach w szpitalu:) Ucałuj Maję :) Odpoczywaj ;) na ile to jest możliwe,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gemini81 Pisalam juz wczesniej ze urodzilam coreczke z obrzekiem, na szczescie ja uratowano :) powiem Ci ze kolejna ciaza po obrzeku jest mozliwa calkiem zdrowa i bez komplikacji, wiem to z wlasnego doswiadczenia, choc na poczatku balam sie ze bedzie tylko gorzej, to sie okazalo, ze ciaza w ktora zaszlam po obrzeku przebiegala ksiazkowo i bez zadnych komplikacji, choc na kontrolnych badaniach bylam w szpitalu co 3tyg. A Tobie Kamilko duzo wytrwalosci i samych radosnych chwil w nowej roli, a Majeczce zdrowka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gemini81
Droga Jadwogokmm tak bardzo mi przykro... Dla Twojej córeczki (*)(*)(*) Jadwogo zapraszam Cie na forum Jestem Mamą Anioła, proszę napisz... mogę sobie tylko wyobrazić co czujesz Tulę mocno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gemini81
Droga vintaz jeżeli masz ochotę napisz do mnie maila renamaro.gemini@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość droga jadwigo
przyjmij moje najszczersze wyrazy współczucia:( nie ma słów odpowiednich i takich, które mogłyby ukoić ból po stracie dziecka dlatego napiszę tylko bądź dzielna dla swojej córeczki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KamilaApi
Jadwigo bardzo mi przykro ;( Łącze się z Tobą w bólu. Bądź silna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jadwigo- jest mi bardzo przykro. Mam nadzieje, ze sie jakos trzymasz. Badz dzielna. Kamilko- bardzo sie ciesze, ze u Ciebie przebieglo wszystko pomyslnie. Prawdziwy cud. W wolnej chwili napisz jak sie czujecie, Ty i Majeczka :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kakadu_01
Jadwigo bardzo współczuję, wiem co czujesz. U mnie też był 19 tydzień, urodziłam moją Anię jak zaczął się 20. Trzymaj się dzielnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziekuje Wam wszystkim,jestem w ciezkim stanie psychicznym i caly czas wyrzucam sobie ze to moja wina bo kochalismy sie z mezem i moze to przez to chociaz kochalismy sie juz nie raz i nic sie nie dzialo,caly czas sobie dobieram do glowy ze to moja wina i powiem szczerze ze coraz gorzej ze mna :(((((((((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wisnia1234
Absolutnie nie możesz sobie wyrzucać, ze przez to, ze kochaliscie sie serduszko Twojej córeczki przestało bić.bardzo mi przykro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kakadu_01
Jadwigo to absolutnie nie jest Twoja wina. Ja też ciągle sobie wymyślałam, że gdybym zrobiła tak a nie inaczej to by się to nie stało. U mnie z ciążą było wszystko w najlepszym porządku, a tu takie zaskoczenie. Minęły dwa miesiące i już jest lepiej, teraz wracam do pracy. Wiesz zapewne, że przysługuje Ci skrócony macieżyński 8 tyg. Jeśli chcesz z kimś porozmawiać to służę swoją osobą, chętnie dam Ci kontakt do siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamillla apiiii
Wejdz na poczte prosze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gemi 81
Droga Jadwigo strata dziecka jest dla matki i ojca bardzo traumatycznym przeżyciem, i nie da się radzić Tobie byś przeszła nad tym do porządku dziennego, sama wiesz że się nie da Tak samo nie da się przeskoczyć przez etapy żałoby... a wyrzucanie sobie i analizowanie co zrobiłam nie tak jest takim efektem ubocznym żałoby.... wiem bo też analizowałam krok po kroku... Tulę Cię najmocniej jak mogę, jeżeli nie dajesz rady proszę skorzystaj z porady psychologa, czy po wyjściu ze szpitala zapisano Ci jakieś leki uspokajające??? Dla Twojej córeczki światełko(*)(*)(*)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KamilaApi
U Nas dobrze. Dzisiaj bylysmy u lekarza i Maja wazy teraz 3580g ;) a jak wychodzilysmy ze szpitala miala 2980g wiec przybrala ladnie ;) Tylko nosek ma zawalony i mamy syrop, wit C i wapno ;) Okulista i ortopeda okej ;)teraz pod koniec tygodnia mamy neurologa i neonatologa, mam nadzieję, że też będzie dobrze ;) ooo A tak to Maja je, śpi, trochę krzyczy i rośnie ;) Od pt chodzimy na spacerki ;) Ja już też doszłam do siebie, choć spacerki trochę męczą, kondycja już nie ta ;P ooo Pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bardzo sie ciesze z twojego szczescia Kamilo, chcialabym miec tyle szczescia co ty, u mnie lekarze nie daja mi duzych nadziei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nadziejo!
A Kamili dawali 5% szans. Zawsze jest nadzieja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szukałam iskierki nadziei i znalazłam ją tutaj czytając historię Kamili. Już w ubiegłym roku dopadł mnie pech, miałam usuwane puste jajo płodowe. Lekarze pocieszali mnie ze to tylko puste, ale mnie i tak było przykro, ponieważ nie od razu udało mi się zajść w ciąże. W styczniu tego roku, zobaczyłam dwie kreseczki na teście, radość była ogromna ale była i obawa. W szóstym tyg zaczęły się krwawienia, udałam się do polskiej przychodni (obecnie mieszkam za granicą i na pierwsze usg idzie się tu dopiero 11-14 tydz. c.), potwierdzono ciąże, dostałam leki na podtrzymanie. Koszmar zaczął się gdy poszłam na usg w 13 tyg., pani położna oglądając dzidzie stwierdziła coś w rodzaju że nie urodzę tego dziecka bo przezierność karkowa jest za duża (5,7). Konsultując się pózniej z angielskim lekarzem usłyszałam że dziecko prawdopodobnie ma wadę genetyczną (down, syndrom edwardsa lub patau), lub chore serce. Za dwa dni wyznaczono mi amnio.. , udałam się na badanie po 4 dniach zadzwonili że pobrali za mało materiału do badan, następny dzień następna amnip.. , 3 tygodnie niepewności, wynik prawidłowy męski. Pozostało sprawdzić serduszko. W 17 tc udałam się na sprawdzenie serca i przepływów, kardiolog stwierdził że tutaj wszystko jest ok, ale zauważył płyn przy płucach. Inna lekarka zauważyła spuchnięte stopy. Po konsultacji z lekarzem dowiedziałam się że sytuacja jest poważna i muszę się przygotować na najgorsze. Świat mi się zawalił, lekarka była mocno zaskoczona zaistniałą sytuacją, chyba wcześniej nie miała zbyt wielu takich przypadków. Następnego dnia udałam się na badanie krwi: TORCH, parvovirus 19 i jeszcze jakieś jedno, którego nie pamiętam. Jestem załamana, setki myśli w głowie; mam nadzieje na jakiś cud, myślę też co ja zrobię jak dzidzia umrze, jestem w obcym kraju nie wiem co się robi tutaj w takich przypadkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KamilaApi
Nadzieja12 tak jak ktoś napisał wyżej prawie do połowy lutego dawali małej 5% szans, a miesiąc później urodziłam prawie zdrowa córeczkę ;) Mi też świat się załamał gdy trafiłam do szpitala itd, byłam z tym wszystkim praktycznie sama, bo jak wiadomo wsparcie rodziców to nie to samo. I mimo że nieraz miałam dość, po każdej amnio wychodziłam i płakałam, nie moglam patrzeć na przyszłe szczęśliwe mamy, przyszłych tatusiów, zresztą co tu dużo pisać będę. Jeśli masz ochote lub jakieś pytania nspisz do mnie na mejla: kamila.api@wp.pl Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KamilaApi
A co do nas czeka nas rehabilitacja metodą Vojty... Boję się, Znowu czeka mnie piekło bo pewnie będę płakać razem z Małą, ale wiem, że te metoda choć drastyczna to skuteczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×