Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 30latka****

samotnosc

Polecane posty

Ważne w życiu są cele - to że człowiek do tego dąży, to daje dużą satysfakcje, motywacje. Ważne by każdy miał marzenia - nie ważne jakie to są marzenia, ważne że je ma. Człowiek bez marzeń jest dla mnie człowiekiem ubogim. No to też napiszę - ważne jest właśnie to poczucie że ma się kogoś kto nam pomoże, doradzi czy po prostu będzie obok. To takie poczucie bezpieczeństwa że zawsze można na kogoś liczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się z mhy w całej rozciągłości. To przeszłość - przykra przeszłość ale teraz jest NOWY CZAS nowy rozdział - to tylko od Ciebie zależy czy będzie lepszy. Ot tego jak Go zagospodarujesz, jak wykorzystasz. Zgadzam się całkowicie - że marzeń w naszych życiach jest dużo do wymarzenia :). To właśnie takie doświadczenia jak Twoje kształtują Twoje życie. Doświadczenia czegoś nas uczą nawet jeśli są to przykre doświadczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
student - to chyba jednak wrodzona... zazdroszczę trochę...bardzo. Miło się ciebie czyta. Mam marzenia, kilka w zasadzie... chwilowo wiekszość się wydaje nieralnych, a ich realizacja napawa mnie lękiem...skomplikowane to trochę. Choć jeszcze pól roku temu tak nie myślałam... stawiam jednak na brak słońca jako główna przyczynę. hgfttyf - kurcze to może trzeba wyjść poszukać, znaleźć kogoś ...wiem, że łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale ....jesli nie to co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mhy - chyba raczej nie, może trochę. W życiu zdarza się tak że dzieją się różne rzeczy. Człowiek który miał wszystko - narzekał, ciągle był smutny, nie doceniał tego co ma. Dopiero jakieś wydarzenie - pokazało Mu czym naprawdę jest życie, jak potrafi być kruche, jakie jest cenne. Niestety tak jest że człowiek docenia coś po stracie. Każdy ma marzenia - w życiu to jest bardzo ważne. Nierealne marzenia? Czy ja wiem? Nie znam słowa nierealne. Człowiek jak czegoś bardzo chcę, dąży do tego może osiągnąć naprawdę bardzo wiele. To wiara czyni cuda, przenosi nawet największe góry. Jak to mówią to do odważnych świat należy. Boisz się realizacji marzeń? Nie bój się! Warto do nich dążyć i nie poddawać się! To nadzieja umiera ostatnia - a raczej nadzieja nie umiera w ogóle!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgfttyf
jesli nie to to.... zgorzknienie i nedzny koniec? ;) no wiem, trzeba bo juz mam dosc, i to bardzo, ja nie jestem taka optymistka jak student, ale tez moja najwieksza wada jest wlasnie unikanie ryzyka ze strachu przed porazka wiec , mhy, nie boj sie realizowac marzen bo mozesz ksonczyc tak jak ja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hgfttyf - Może warto odkopać kontakty do starych znajomych - przecież chodziłaś/chodziłeś do szkoły - do podstawówki.. itd - teraz jest tyle portali (choćby na n-k) dodaj swój profil zobaczysz czy nie masz znajomych? Czy nikt Cię nie doda? Zawsze można zrobić jakieś spotkanie z podstawówki choćby. Warto też podjąć jako pierwszy inicjatywę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
hgfttyf - czuję przez skórę, że ty jeszcze nie skończyłaś... odnośnie strachu, kurde jak bylam młodsza to wszystko wydawalo się prostsze...człowiek po prostu o pewnych sprawach nie myślał. A teraz ...czuję trochę gorący oddech wieku na karku. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hgfttyf - nie do końca, to będziesz pogrążać się dalej w tym i może skończyć się na depresji/nerwicy a tego chyba nikt nie chcę. Trzeba wyjść do ludzi jeśli oni nie chcą. Bo ten optymizm trzeba odnaleźć w swoim życiu :) Taka jest moja rada dla wszystkich - dzisiaj i w ogóle smutających. Każdy człowiek żyje - bo ma tu na Ziemi do spełnienia jakąś misje, cel. Każde życie ma jakiś sens dlatego zostało stworzone. Ważne żeby ten sens w życiu odnaleźć wtedy wszystko jest bardziej kolorowe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
właśnie kurcze ...chyba o ten sens chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mhy :) ! EEE Kochana :) Ty tuaj nie mieszaj wieku. Na nic nie jest za późno, na pewno nie na realizacje marzeń :)! Może porozmawiajmy o tych właśnie marzeniach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgfttyf
no ja mam 25 lat a czuje sie jak 50 letnia zgorzkniala baba co najmniej :O prawde mowiac to po smierci kogos bardzo mi bliskiego 3 lata temu wszystko sie posypalo, zrobilo sie obojetne, studia, praca , znajomi itp no i tak tkwie w tym gownie za przeproszeniem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chętnie wszystkim doradzę, pomogę jeśli tylko będę potrafił :). Mam nadzieje że w przyszłości będę dobrym pedagogiem (mam nadzieje że uda mi się skończyć po drodze psychologie :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
Nie wiem wiesz czy nie o wiek chodzi ( ja chyba mam kryzys przed 30stkowy). A marzenia ...mam wyliczyć? łoki...: 1. dziecko - od roku nie udaje nam się niestety ...niby ficzycznie jest wszystko ok, a jednak póki co ...nic. 2. dom....mam miejsce, urkoliwe bardzo, na końcu swiata...zaraz będzie na sprzedaż (w ciągu 2 m-cy max), mam kase...ale...co ja na Boga będę robić na taki zadupiu? i to jeszcze w dobie kryzysu ;) ? umocze kase i bede potem mieszkac po motem... 3. praca w zawodzie...najbardziej realne z tych wszystkich marzeń, o ile nie wyprowadze się na zadupie :) bo jeśli jednak to może być różnie... ot i tyle... niewiele, ale jednak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
student - na bank ci się uda - z takim nastawieniem :) nie może być inaczej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hgfttyf - nie raz jest tak. Człowiek ma zaledwie 20 lat a czuje się na 50 i to też działa w odwrotną stronę. Bardzo mi przykro z powodu Tej bliskiej osoby :(. Wiem co czujesz, nawet nie wiesz jak bardzo. Straciłem w przeciągu 2 lat - 5 bliskich mi przyjaciół. Powiem Ci jednak że nie powinnaś się zamartwiać wiem że tej osoby już nie ma - nie ma ciałem - ale duchem jest i będzie z Tobą na zawsze. Ona nie umarła - żyje w Twoim sercu, Twoich wspomnieniach tego nikt Ci nie zabierze. Ta osoba chcę byś żyła tak jak przedtem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam tylko jedno marzenie. Zdrowie do końca życia. Bo jeśli ma się zdrowie reszta przychodzi z łatwością. Wszystko staje się łatwiejsze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
hgfttyf - 3 lata to długo... wydaje mi się, że każdy ma silę by się pozbierać ...trzeba tylko trochę sobie samemu pomoc. bardzo mi przykro, że cię to spotkało. Niestety prędzej czy później większość z nas czeka utrata kogoś bliskiego. Może jakaś terapia by ci pomogła, skoro nie umiesz sama?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście też planuje założyć w przyszłości szczęśliwą rodzinę, mieć ciepły dom stworzony nie do końca z cegieł ale z ciepła serc bliskich mi osób, marze też by pojechać sobie za granicę - chciałbym zwiedzić Paryż - no cóż nie stać mnie. Chciałbym zdać prawo jazdy a raczej pojechać na obóz z prawem jazdy (ale też pieniążki) oczywiście ukończyć szkołę, zdobyć doktorat, pomagać ludziom i wydać tomik wierszy dla przyjaciół którzy są nie(obecni)!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
z tym zdrowiem to prawda, ale to się na ogół docenia jeśli choć na chwilę się to zdrowie utraci... studen - słuchaj ...powiedz mi jesli sie mylę, ale wnioskuję że w twoim życiu był jakiś moment przełomowy który pozwolił Ci spojrzeń na życie z innej perspektywy... zgadalm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgfttyf
no to wspolczuje :( nie wiem czy po czym stakim bym sie podniosla, wspolczuje i podziwiam mnie trzyma jako tako mysl ze ten ktos czeka na mnie po drugiej stronie, mam nadzieje ze tak jest naprawde no dobra, nie bede jeczec, ostatnio tylko to mi wychodzi ;) moje marzenie? kurs prawa jazdy na autobus;) tylko najpierw musze znalezc prace by na niego zarobic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niby czas leczy rany - ale nie do końca. Myślę że jak człowiek nie uświadomi sobie pewnych spraw to i czas nie pomoże. Tej bliskiej osobie jest tam lepiej. Jest Twoim Aniołem Stróżem - patrzy na Ciebie z góry, opiekuje się Tobą. Jest tam ponieważ Pan Bóg bardzo jej potrzebował - nosisz ją w sercu, pamięci. Ona żyje i może jest właśnie tam u góry bo pomagać Ci w życiu... może tu na ziemi nie mogła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
hgfttyf - :D świetne marzenie! my tu ze studentem o rodzinach i domach - a ty autobus :) fajne marzenie bardzo (serio piszę). :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mhy - zgadałaś, a raczej chyba to czułaś. Przełomem było kiedy w wieku 16 lat usłyszałem od lekarza - niestety masz nowotwór złośliwy. Wtedy całe życie przemkło mi przed oczami. Ale powiedziałem sobie - dam radę! Muszę żyć, mam dla kogo, chcę żyć! Jestem zdrowy, jestem szczęśliwy! Dziękuje Panu Bogu codziennie za to wszystko co mi dał i nadal daje. Dziękuje Mu za każdy dzień, każdą chwilę, sekundę mojego życia. Dziękuje Mu za ten najwspanialszy dar - za drugie życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hgfttyf - powiem Ci coś w tajemnicy :) ONI tam u góry mają nawet kablówkę i TVN niestety póki co nie mają internetu i telefonu. Słyszałem też że chodzą na dyski :) im tam jest dobrze. Nic ich tam nie boli, opiekują się nami, pomagają nam z góry. I na pewno SĄ tam po drugiej stronie. Bo tam u góry też jest życie! Wow, na autobus no to mnie zaskoczyłaś :) ale w pozytywnym sensie znaczenia tego słowa! :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgfttyf
Jest tam ponieważ Pan Bóg bardzo jej potrzebował - nosisz ją w sercu, pamięci. Ona żyje i może jest właśnie tam u góry bo pomagać Ci w życiu... może tu na ziemi nie mogła. nawet nie wiesz jak masz racje.. wtedy jakby wszystko sie sprzysieglo przeciwko... jakby Bog koniecznie na przekor ludzkim wysilkom chcial ja zabrac do siebie :( to bylo okropne ale z prespektywy czasu widze ze tak wygladalo :( nie rozumiem po co i nie powiem ze sie z tym pogodzilam no ale trudno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
Tak myślałam...bardzo się cieszę, że jesteś zdrowy :) 🌻 trochę egoistycznie tez dlatego się cieszę, że wpadłeś tu dziś i piszesz to co piszesz, a mi się zrobiło od tego twojego pisania o niebo lepiej niż było to godzinę temu, serio. Rany chyba potrzebowałam po prostu z kimś normalnym pogadać i tyle. Dzięki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgfttyf
mam nadzieje ze to tak wyglada wlasnie ;) oj, autobusy to moja milosc ;) od dziecka, zrobilam juz setki jak ni tysiace km jako pasazer, teraz pora przesiasc sie za kierownice ;) student- podziwiam nadal, masz racje, zdrowie jest najwazniejsze, jak jest zdrowie to z rszta czlowiek sam sobie poradzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mhy
hgfttyf - czuję się nuuuudna ze swoimi marzeniami przy tym twoim autobusie. Jak kiedyś zobaczę babeczkę za kierownicą któregoś, zawsze będę myślała, że to ty :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo to trudne do pogodzenia. Kiedy bliska, kochana nam osoba odchodzi. . Raczej nie - słowo odchodzi jest złe.. po prostu staje się nie(obecna).Osoba z którą dzieliliśmy swoje radości, smutki. Która nas rozumiała, cieszyła się z naszych radości, która dawała nam siłe na lepsze jutro, która po prostu była i to że była to wystarczyło. I z tym jest trudno się pogodzić - że się TUTAJ na ZIEMI z nią nie porozmawia, nie dotknie. Ale przecież po to mamy wspomnienia które nie mają ograniczonej pojemności. Są i nikt nam ich nie zabierze. Warto wspominać tą osobę jak była uśmiechnięta, jak razem spędzałyście czas. Ona na pewno nie chcę byś się zamartwiała, płakała. Ona chcę byś była silna - żyjesz za Was oboje. Wszystko ma swoją przyczynę, nic nie dzieje się bez powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgfttyf
a ja sie w realu raczej nie przyznaje, ono jest takie... proste...;) no i zawod kierowcy to stereotypowo raczej dla... niezbyt madrych osob wiec i tez dlatego glupio sie przyznac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×