Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

atamanka

Na smyczy u męża...

Polecane posty

Dziewczyny, pomóżcie... Moje życie to dom-praca,dzieci (trzy dziewczynki). Małżeństwem jesteśmy od 15 lat. Od zawsze musiałam być wpatrzona w męża jak w obrazek. Inaczej ciągłe insynuacje, podejrzenia, ciągłe wmawianie, że mam kogoś na boku... Nie mogę wyść do koleżanki, na aerobik, z pracy muszę sie meldować 16.15- tyle trwa powrót do domu, mam dość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malaaaaaa
a maz sie tez tak Tobie melduje??? Wspolczuje, ale ja bym tak nie mogla...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co to może być
Zawsze był taki zaborczy ? Czy dopiero po ślubie z księcia zrobiła się żaba ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matrurka4
To dziwne, że wytrzymałaś w ten sposób 15 lat!? Nie musi być tak źle, bo dawno byś rzuciła takie życie w diabły. Teraz też zresztą możesz. Wcale nie na zasadzie wyprowadzenia się. Zacznij żyć po swojemu - byle nie wpaść w drugą skrajność!!! A co, w końcu, nie takie małe córki na ten temat? Dla nich też jesteś darmową służącą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Niezyciowa
To smutne, nie powinno tak być, duzo z nim o tym rozmawiaj i nie pozwalaj sobą pomiatać. Jesli jest tak zle, mozna skorzystac z poradni malzenskiej itp i nie czytaj idiotycznych wpisów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No niestety, sama sie w to wkopalas, teraz szukaj rozwiazania lepszego niz rozmowy. Zawsze mnie to zastanawia: "musze sie meldowac'' - a jak sie nie zamelduje, to co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moje córeczki mają 14, 7 i 5 lat... A mąż zawsze był taki, tylko ja sie tłumaczyłam ze wszystkiego zawsze... myślałam, że tak bedzie dobrze, że jak go będe ciągle zapewniać o miłości itp, to się w końcu uspokoi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co to może być
Ale ja pytam zupełnie poważnie. Przed ślubem nic nie zauważyłaś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem dokładnie, że się sama wkopałam... ale nie wiem jak się z tego uwolnić... do niego nie docierają żadne argumenty, Wychodzę z pracy o 16.00 o 16.15 mam telefon czy już odebrałam dzieci od mamy(on w tym czasie jest w pracy) o 16. 30 dzwoni już telefon u mamy co słychać i czy odebrałam dzieci... kur... a jak tłumaczę jak on by się czuł w takiej sytuacji - on odpowiada, że to jest tylko przejaw troski...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To moze, zamiast go sluchac, i utwierdzac w przekonaniu, ze ma racje, odbierz kiedys ten telefon, i poweidz, ze umowilas sie z mama, ze wpadniesz pozniej, bo chcesz, cokolwiek, pochodzic po sklepach. Nie mozesz go utwierdzac w przekonaniu, ze robi dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed ślubem było to samo... ale ja wtedy nic nie widziałam... byłam zakochana jak kretynka... a przez cały okres małżeństwa walczę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malaaaaaa
to nastepnym razem jak zadzwoini o 16,15 i zapyta czy odebralas dzieci to powiedz ze nie bo pijesz kawe z kolerzanka, albo nie bo jestem u kosmetyczki czy na aerobiku i odbiore pozniej ewentualnie mozesz mezowi zaproponowac ze moze je sam odebrac!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na razie muszę sie wyłączyć z dyskusji... ale proszę, moze któraś miała podobne doświadczenia i jakoś to rozwiązała... podpowiedzcie coś... pa! wrócę wieczorem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro był taki zawsze, wiedziałaś za kogo wychodzisz? Z takim człowiekiem zgodziłaś się być na dobre i na złe? A poza tym... "każe mi, wymaga". A co się dzieje jeśli się nie zameldujesz w domu? Jeśli zajmiesz się sobą? Nie posłuchasz męża?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anturia
"Myślałam, że po ślubie się zmieni" a to niby dlaczego? Nadziwić się nie mogę takiemu tokowi rozumowania... Rozmawiać do skutku a jak nie pomoże to tak jak ktoś już wyżej napisał, żyj swoim życiem. Facet pewnie widzi, że jesteś uległa i skrzętnie to wykorzystuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak pochodzisz po sklepach
po pracy albo pojdziesz z kolezanką na kawę to dostaniesz lanie w domu? co sie moze stac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Magicca
Wiesz - to jest wbrew pozorom proste....rozmawiasz z mezem, ze masz tego dosc, ze jestes uczciwa i nie musisz tego udowadniac, ze jego zachowanie musi sie zmienic. Potem umawiasz sie z mama, ze odbierzesz dzieci pozniej. Po pracy idziesz na zakupy albo na kawe z kolezanka. | robisz tak raz, drugi, potem nastepny... WSZYSTKO zalezy od samej Ciebie. Nie musisz w malzenstwie godzic sie na to, na co nie masz ochoty, co utrudnia Ci zycie, co powoduje, ze czujesz sie zle. Maz powinien byc partnerem, a nie panem i wladca. Tylko tego naprawde trzeba chciec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość widzialy galy co obciagaly
🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffffooooo
postaw się i bądz konsekwentna ,ja po 27 latach się postawiłam ,przestalam prać gotować i sprzątać trwalo to poł roku powiedzialam nie, za brak szacunku i traktowanie mnie jak niewolnice ,gdy mąż mi wypominal że jestem na jego garnuszku (ja zarabiam ale bardzo malo)to mu uświadomilam że to dzięki niemu bo musialam siedzieć z dziećmi gdy on mogł się dorabiać.Nie patrz co powiedzą inni myśl o sobie ja teraz żyje inaczej szkoda że zrobilam to tak pożno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka chyba na smyczy
teraz chodzi a smycz nie siega do komputera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
ja bym wypróbowała nie tłuymaczenie się i zobaczyła co się stanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×