Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smashsh

moze ktos doradzi?

Polecane posty

Gość smashsh

jestem z moim chlopakiem 1,5 roku. ja mam 17, on ponad 18 lat. jest w technikum na nawigacji. teraz jest juz miesiac na morzu w ramach praktyk, niedlugo ma wrocic. on chce isc po maturze na akademie morska też na nawigacje. a ja nie chce byc z marynarzem. nie widzi mi sie rola czekajacej zony z dziecmi... teraz przez ten miesiac bylo juz ciezko, a co dopiero przy np. pol roku! (na AM jest polroczna praktyka) albo wiecej... on mowi, zebym przestala ciagle o tym mowic, ze do tego jeszcze troche czasu i ze nie wie bleble... a ja nie chce za kilka lat sie rozczarowac... sama wybralabym studia w tym samym miescie co on, zeby tylko razem byc. dla mnie zwiazek na odleglosc to nie zwiazek. on mowi, zebym sobie szła gdzie chce, i ze skoro twierdze, ze jesli on bedzie plywal, to nie ma sensu, to mi na nim nie zależy... nie wiem, co mam zrobic. czy faktycznie czekac te kilka lat i moze cos sie zmieni, czy teraz to juz skonczyc. nie zależy mi na kasie (nie od dzis wiadomo, ile sie zarabia na statkach), a na miłości. i jeśli ktoś ma tylko ochote mnie powyzywac, albo napisac 'do ksiazek' to dziekuje i do widzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smashsh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
młodzi jestescie jeszcze z 4 razy zmienisz faceta;)na razie chłopak mysli o tym zeby sie uczyc, spełniać swoja pasje, a ty mu chyba troche wadzisz swoim truciem, mała:P daj chłopakowi sie rozwijac.bez sensu zeby poswiecał pasje dla Ciebie;) tak szczerze mówie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smashsh
to nie jest jego pasja... sam mowi, ze nie podoba mu sie plywanie, ale nei chce zmieniac kierunku, bo po obecnej szkole ma 1 rok tak jakby z glowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smashsh
nie chce miec z nim teraz dzieci, ale mowe jakby to moglo wygladac za kilka(naście) lat, nie wiem, czy zdarze zmienic 4 razy chlopaka. ja nie z takich, co zakochuja sie w tydzien.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja droga jaskółki za skrzydło do ziemi nie przywiazesz.., jezeli takie rozstania cie beda denerwowac,to sama odejdziesz,nic nie zrobisz,jezeli koles kocha morze czy takie studia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem żona marynarza i wierz mi że to ma swoje dobre strony.Teraz jesteś bardzo zakochana pamietam jaka byłam w Twoim wieku,ale po paru latach człowiek już tak nie tęskni i takie wyjazdy pozwalają zatęsknic za sobą.Jeżeli Twoj chłopak skończy szkołę morską to bedzie od razu oficerem kontrakty oficerskie w niektórych firmach to nawet 2 tygodnie na 2 tygodnie,bardzo różnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja taka jedna ja
a ja myśle, że autarka całkie rozsądnie podchodzi do tematu. TO że jest teraz młoda nie znaczy, że musi zmienić faceta jeszcze kilka razy. Sama związałam sie z moim mężem jak byliśmy bardzo młodzi i na złe nam to nie wyszło:) Nie mniej - marynarz to marynarz - nie wyobrażam sobie życia z facetem którego tak długo nie ma - wychowywani edzieci, cały dom na mojej głowie. Taka pasja ( tym bardziej, że autorka mówi że to niej est jego pasja a niejakie lenistwo) wymaga jednak dużej akceptacji ze strony partnerki i dużo poświęcenia. A jego słowa, że jeszcze dużó czasu upłynie zanim będzie marynarzem nie zmienaiają faktu, jak będzie wyglądać Wasze wspólne życie za parę lat. Ja bym się jednak na taki układ nie zgodziła. Zapewne autorko darzysz go uczuciem i trudno CI będzie podjąć mądrą decyzję, ale ja bym nie chciała żyć w takim związku. Ciągle będziesz sama. A nie na tym chyba polega związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem co Ci doradzić, całkiem niedawno sama byłam w takiej sytuacji że musiałam wybrać drogę w swoim życiu. Powiem Ci, że na pewno Twojemu chłopakowi nie jest łatwo. Tobie pewnie też, jedno jest pewne, nie powinnaś wpływać na jego decyzję, jesteście jeszce młodzi, na takim etapie że każdy sam powinien indywidualnie decydować o sobie. Jeżeli będzie czuł, że w żaden sposób na niego nie naciskasz, że chcesz tego żeby zrobił tak jak on sam uważa to na pewno podejmie taką decyzje, która będzie dla was oboje dobra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×