Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sdf

pan mlody musznik czy krawat?

Polecane posty

Gość kocyk88
Mówicie co chcecie, osobiście uważam, że mężczyzna w świetnie skrojonym garniturze, w krawacie o kolorze pasującym do jego urody wygląda jak młody bóg. Oczywiście bez kamizelki, gdyż w te kojarzą mi się z wiekowymi wujkami. W kwestii fotek dodanych przez batmana stoję murem za Niestylistką: Pan Młody wygląda na przebranego, a nie ubranego. Także ludzie: to nie jest temat do przepychania się i kłótni, jest to tu absolutnie zbędne. Batmanie, tak kochasz dwurzędówki itd? Ubierz się więc na swój własny ślub w tym guście, nikt Ci przecież nie broni, a być może "powalisz całe wesele". Ale jak Cię proszę: załóż sobie swój topik, to razem z Młodym może znajdziecie jakieś owieczki do swojej sekty. W aktualnym topiku niech Niestylistka pomaga Parom Młodym jak dotychczas to robiła, bo odwalała kawał niezłej roboty! Nie psujcie więc tego wątku swoimi rozważaniami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość batman-niestylista
Niestylistko, Jeśli chodzi o garnitury, to obecnie tylko Bytom trzyma poziom. Nawet Vistula powariowała. Co do jakości tkanin, byłbym ostrożny. Polskie firmy bezczelnie oszukują i dodają sztuczności w miejsca, gdzie piszą na metkach "100% wełny". Skórzane półbuty? Ciekawe, gdzie chcesz dostać ślubne skórzane buty? W którym sklepie? Niestety w galeriach praktycznie nie ma takich ślubnych butów (wiedenek). Wszędzie mrówkojady kiepskiej jakości. A kamizelka - raz jeszcze powtarzam, to nie jest żadne wielkie c. To wspaniały atrybut stroju, który ukrywa zły widok: koszulę w okolicach pasa. Kocyk88, Jeśli kamizelki kojarzą Ci się z wujkami, to nie widziałeś nigdy w życiu dobrej kamizelki. Pewnie widziałeś poliestrowe podróbki, które zapinają się pod samą szyję. Oczywiście, że Pan Młody w dobrym garniturze wygląda bardzo ładnie. I można założyć dwuczęściowy jednorzędowy. Fakty są jednak takie, że jak rozepnie marynarkę i dynda mu krawat w okolicach pasa, to wygląda już źle, a skojarzenia falliczne są pociągnięcie do granic smaku. Zaczyna wyglądać lekko niechlujnie. Sam przyznaj - lepiej mieć zapiętą marynarkę, czy rozpiętą? Jeśli mieć lepiej zapiętą, to dlaczego? Odpowiedz sobie sam, a potem sobie już dodedukujesz, co daje kamizelka. Tyle. Co nie znaczy, że nie można się ubrać w jednorzędowy dwuczęściowy garnitur. MOŻNA. Ale są też inne opcje. Ja OSOBIŚCIE za dwurzędówką nie przepadam, ale twierdzenie, że dwurzędówka jest zawsze zła, albo że kamizelka jest zawsze zła, to wierutne wiadomo co. I tyle. I dlatego o tym mówię. Można ubrać się bardzo różnie. Wszystko zależy od tego, który chce to zrobić. I dobrze mieć kilka opcji w zanadrzu. Opowieści Niestylistki o tym, że jest tylko jedna opcja są tyleż niepoważne, co nachalne i nieprawdziwe. Co więcej, mam prawo do własnej opinii. Uważam na przykład, że nawet przy opcjach najprostszych Niestylistka proponowała kilka razy krawaty zbyt agresywne kolorystycznie. I nie szafuj, czym ten wątek jest. To nie jest papier, który się zużywa, każdy ma prawo wyrazić własną opinię i niektórzy sobie bardzo te opinie tu cenili, inni byli przeciwko. Więc żyj i pozwól żyć, a nie przeganiaj. Albo pokaż tytuł własności, albo akt notarialny do tego wątku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o..o..o...o...
Mnie też widok mężczyzny w kamizelce kojarzy się albo z panem młodym (te białe, haftowane), albo z wujkami. Znam niewiele osób, których stać, i które chcą inwestować w dobre garnitury. Są to jednak osoby, których to głównie zawód motywuje do kupowania dobrych, droższych jakościowo garniturów. Osoby, które garnitur zakładają od święta na wesele, pogrzeb czy inną nie przykładają aż takiej wagi do garnituru. I owszem każdy chce wyglądać elegancko, ale nie każdemu to wychodzi. U mnie chłopy w rodzinie noszą garnitury za 300-500 zł. Są to te najniższe półki, kupowane zazwyczaj na bazarkach. Mój mężczyzna z kolei nie ma garnituru żadnego w swojej szafie i pierwszy będzie to dopiero ślubny. Ceny w Bytom są powalające. Dla nas za drogie. A taniego garnituru nie kupimy z ładną kamizelką, pozostają nam zestawy ślubne lub wcale. Dlatego mój pan mlody pojdzie w krawacie do slubu i wiekszosc facetow rezygnuje z 3 czesciowych garniturow, bo te kamizelki wygladaja po prostu kiepsko. My garnitur slubny kupilismy za 500 zl. Nie ma 100% welny, ale tez nie wyglada plastikowo. Uczuleni bylismy by nie byl blyszczacy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yenna776
Nie jestem stylistką - sukienka jednak uległa zmianie. Teraz zamiast Eleny będzie podobna do tej: http://twojasuknia.pl/suknia-slubna,StPatrick,Rivoli,2013,item,4135.html tylko z innym paskiem - brudnoróżowym, wyszywanym kryształkami. Pokazałabym ją, ale podobno to "przedsprzedaż" Amy Love i nie potrafię znaleźć jej w internecie. W ogóle zresztą sama firma jest podejrzana. No ale nie o tym miałam mówić. Sukienka jest bardziej ecru niż ta na zdjęciu, z koronki o grubszym wzorze. pani nazwała jej kolor "naturalną bielą", ale więcej będę mogła powiedzieć dopiero w przyszłym tygodniu, kiedy dorwę już próbki materiałów. W salonie pani dobrała mi też welon, wykończony koronką, do talii i podpięła mi go na tzw. "ścierę". Nie wiem, czy pozostać przy krótkim i tylko zmienić miejsce upięcia, czy też zdecydować się na długi, gładki welon ( z kolei szkoda by mi było zakrywać tren, bo jest naprawdę imponujący). Buty pozostają gładkie, z satyny, robione na zamówienie w firmie produkującej buty do tańca. Zmieniła się za to koncepcja biżu na taką, z kryształków Swarovskiego ( wiszące kolczyki i jakaś bransoletka). Z naszyjnika rezygnuję, bo we włosy chcę wpiąć jakąś ładną ozdobę i wydaje mi się, że gdyby jeszcze połyskiwało coś na szyi, to wyglądałabym jak choinka. Pozostaje jeszcze kwestia bolerka. Strasznie podobają mi się koronkowe, o takie ja w tej sukience: http://twojasuknia.pl/suknia-slubna,Pronovias,Urdaniz,2013,item,3864.html ale z kolei nie wiem, czy nie będzie tego wszystkiego aż nadto. Czy kwiaty dalej pasują takie jak mówiłyśmy wcześniej ( hortensje, peonie, goździki(?))? I czy nadal dla Pana Młodego obowiązuje ciemnoantracytowy garniak? Co z koszulą? Dobierać pod kolor kiecki i do tego złotawo/ecru krawat? Czy iść w zimne odcienie mojej biżuterii ( biała koszula, srebrny krawat)? Znalazłam jeszcze taką oto paletę kolorów: http://www.theperfectpalette.com/2011/01/by-request-pretty-in-pink-light-pink.html Iść w nią, to dobra inspiracja? ( wtedy wychodziłoby na to, że Młodego ubrać w ciepłe, złotawe odcienie, ale wtedy musiałabym zmienić biżuterię na złotą, a złota nie noszę). Pomocy, zgubiłam się:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bytom
Bytom w outletach nie wygląda cenowo bardzo źle. Ostatnio widziałem za 620 zł bardzo ładny garnitur nie na ślub co prawda, ale świetna jakość, bo 95% wełny i 5% kaszmiru. Fajny na zimę. Bardzo dobre garnitury można wypatrzeć w TK Maxxie, tylko trzeba tam chodzić i szukać przez pół roku ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bytom
Yenna, mam pomysł. A może by ubrać pana młodego w to, czym dobrze wygląda, co? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bytom
To jeszcze raz ja. Przepraszam, że się wtryniam trochę w Wasze rozmowy. Polecam w temacie ten artykuł: http://macaronitomato.natemat.pl/10321,slub-poradnik-dla-pana-mlodego-i-gosci Szczególnie akapit dla Pań: "Ten fragment dajcie przeczytać narzeczonej. Drogie panie, nie róbcie częstego błędu i nie ubierajcie swoich mężczyzn pod kolor swoich butów, kwiatów, dodatków. Jego koszula nie musi harmonizować z waszą sukienką. Jego poszetka nie musi harmonizować z frezją w bukiecie, a krawat być pod kolor naszyjnika. Jego ubranie ma harmonizować z nim, z jego twarzą, z jego oczami, włosami itd. Sztucznie zharmonizowane kolory zostawcie lukrowanej parze młodej na szczycie weselnego tortu. Niech twój mężczyzna sam się ubierze i dobrze czuje w tym co wybrał. W końcu... nie chcesz mieć przy boku jakiegoś dziwnego brata bliźniaka, tylko po prostu przystojnego, fajnego faceta."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yenna776
Bytom - jak już tutaj mówiła Niestylistka: na ślubie i na weselu mamy być JEDNOŚCIĄ. Nie idziemy tam "każdy sobie". Gdybym pozwoliła Mojemu ubrać się tak jak on chce i "czuje się dobrze" to na własny ślub przylazłby w conversach i bluzie z kapturem. A to na żadna Pani Młoda by sobie nie pozwoliła, mam rację?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość batman-niestylista
Yenna, rację masz absolutną! Z drugiej jednak strony weźmy sobie taki przykład: on wygląda idealnie w granatowym garniturze, srebrnym krawacie (lepiej niż w innych kombinacjach), ona wygląda idealnie w suknie ecru (lepiej niż w białej). I co? Skoro obydwoje wyglądają idealnie, to kto ma się poświęcać i w imię czego? Przecież elegancko ubrana para wygląda jak jedność. O to chodziło Bytomowi jak rozumiem i Macaroniemu w tym zacytowanym wpisie. Nie mówię, żeby nie szukać wspólnych akcentów. Mówię, żeby właściwie rozłożyć proporcje, bo są ważniejsze rzeczy niż wspólne akcenty. Serio, serio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yenna776
batmanie - więc co proponujesz? Narzeczony ma ciemną karnację (zdecydowanie ciemniejszą ode mnie, nie na daremno ludzie nazywają mnie Królewną Śnieżką), ale bez przesady ( to nie karnacja w typie JLo), ma zielono-szare oczy i jest ciemnym brunetem. Dodam jeszcze, że terenuje sztuki walki, więc jest dosyć umięśniony i rozrośnięty, ale nie gruby, no i wzrostem też nie grzeszy: 171 cm). Jak Ty byś go ubrał? Pamiętam, co proponowałeś wcześniej, ale również wiem, jak śmiesznie wygląda w żakiecie ( skraca go niemiłosiernie), dwurzędówka robi z niego trzydrzwiową szafę z lustrem na dodatek, więc pozostaje tylko garnitur.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yenna776
poprawka: ciemnym , ale blondynem jest, nie brunetem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kocyk88
Oj Batmanie, Batmanie. Nie zalozysz swojego watku z prostego powodu: ludzie i tak beda wchodzic obserwowac/radzic sie co takiego Niestylistka proponuje, a Twoj watek w bardzo szybkim czasie umrze. Ot co. Sam o tym dobrze wiesz, tylko probujesz mydlic oczy, ze wyrazasz swoja wlasna opinie. Ok, wyraziles ja raz.....i drugi raz....i potem raz jeszcze i jeszcze....i na Boga, WYSTARCZY JUZ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość batman-niestylista
Yenna, Proponuję zapoznać się z tematem i tym, jakie są opcje, a potem SAMEMU podjąć decyzję :) Odradzam na pewno szczegółowe kolorystyczne konsultacje takie, jak tutaj robi się z Niestylistką, bo żeby udało się to zrobić opisem to potrzeba znać kilkaset kolorów. Niebieskich jest 20. Jeden będzie pasował bardziej, drugi nie. Mało tego, nawet na monitorze nie da się tego zrobić w pełni zrobić, bo monitor zaburza barwy. Sama o tym wiesz w przypadku sukni. Ja tylko chciałem zwalczyć mit, że dwuczęściowy jednorzędowy to jedyna opcja. Nie zakładałbym czarnego garnituru. Granat, szary, grafitowy do każdego faceta pasuje, a Wy wybierzcie sobie, który Wam się najbardziej podoba :) Do tego sami oceńcie, który, jaśniejszy, czy ciemniejszy lepiej pasuje. A po krawat na wycieczkę do galerii (w garniturze i koszuli). Fajnie byłoby wybrać krawat ślubny (intuicja Ci podpowie, które krawaty wyglądają odświętniej). Nikt tego za Was nie zrobi :) Trzeba się tym trochę pobawić, przecież to fajne. No chyba, że narzeczony bardzo nie lubi się dobrze ubrać, no to trzeba raz, szast, prast. Kocyk88, Oj, oj, oj. Zaraz zrobisz z tego nie wiadomo, jaką platformę. Wątek odwiedza kilka/kilkanaście osób. Jak zrobisz wśród nich rzeczową ankietę, co wolą, daj znać. A póki co nie wypowiadaj się w tak mentorskim tonie, bo za bardzo Niestylistke przypominasz :P Jak Ci coś przeszkadza, to sprawdzaj autora postu i przewijaj wątek w dół.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość batman-niestylista
Słuchajcie, wujek przyjechał! http://www.democratic-republicans.us/images/sean-connery-three-piece-suit-henry-herbert-tailors-savile-row.jpg I tu drugi wujek: http://api.ning.com/files/Dngz*zVf*7Rt-q0QUwqJPfEBIE*TW81QIdbpDQRcGH9NOqZlhWB3WdMyXmU56tfVPyOS1CccbO*sgfAN*JZQhjn7BxI7pxfd/jamesbond.jpg W ogóle najlepiej wujek się prezentuje na filmiku: http://youtu.be/Ky5BC3-qwGM?t=1m2s Zero seksowności, sama wujkowatość co nie? ;) Ach te niedobre kamizelki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestem styllistką
Jestem zmęczona tą całą przepychanką i nieustannym stawianiem mnie do pionu w połączeniu ze zmuszaniem do udowadniania, że nie jestem wielbłądem... Trudno, pozosotaje mi ignor na tych, co uważają, że ich prawdy są swojsze - ja swoich poglądów nigdy nie kryłam i kryć nie zamierzam... i staram się jedynie nie dać się zatupać do cna. Doradzając, staram się opierać głównie na prawidłach, które lekko przyprawiam tzw. wyczuciem indywidualnym. Yenna - sukienka ładna :) Ale - dodać chcesz do niej bolerko z bardzo mocnymi koronkowymi elementami, i jeszcze welon (krótki, o nieeeeee...) też Z KORONKĄ, i w efekcie zdecydowanie mamy ZA DUŻO KORONKI W KORONCE na jednej Pannie Młodej ;) Uwierz na słowo :) Welon - jeśli bedzie to jednowarstowa niemal nienamarszczona mgiełka ciuteńkę dłuższa od rąbka trenu, to trenu tak delikatny tiul na pewno nie przyćmi ani nie przesłoni ;) A może postaw po prostu na ozdobę z kryształami we włosach, i wtedy welonu brak?? Bolerko też sugeruję zatem tiulowe, z ELEMENTAMI koronki, ale nie zabudowane koronkowością na całej powierzchi ;) nie wiem, czy na finalnej sukni będziesz miałą tę koronkową "falbanę"? Możesz się pokusić o obszyte koronką tiulowe "falbany" przy rękawach (tzw. angażanty), to doda lekkiej hiszpańskości + charakteru :) Biżu - oj, tylko nie blade kryształy sztampowe :( jeśli juz, to połącz je jednak może z różowym kwarcem?? Ma śliczny, mleczny odcień brudnego różu, i ładnie ożywi buzię. Jasne, że skoro masz na sukni kryształki, to sam różowy kwarc w kolczyku będzie obcym wtrętem... Dla męża srebrnoszary krawat, może być z mlecznobrudnoróżowym rzucikiem/prążkiem. Inny pomysł - biżu z samego srebra, bez kamieni, dla męża srebrny krawat. Ale ta opcja nie do końca mnie przekonuje, bo wóczas szarfa sukni pozostanie jedynym różowym elementem stylizacji. Złoto nie jest obowiązkowym dodatkiem - brudny róż jest raczej chłodnym odcieniem, i srebro ładnie go "wyciagnie". Garnitur jak najbardziej może pozostać w antracycie (to neutralny i uniwersalny kolor), koszulę - nie mam już siły walczyć, może zatem być biała, choć ja zdecydowanie sugeruję śmietankową. Propozycje: bolerka - http://www.bialeinspiracje.pl/?p=7263 (projekt numer 1, numer 2 lub numer 5 - opcje IMHO niemal idealne, osobiście optuję za 2 lub 5 :) prześliczny jest też projekt nr 16, ale trochę niepokoją mnie te tasiemki...) http://www.bialeinspiracje.pl/?p=9931 (zdjęcie nr 14 - przy czym bolerko szyjemy z gładkiego tiulu, bez falbany wokół dekoltu, za to z koronkowymi falbanami wokół rękawów :) ) http://www.bialeinspiracje.pl/?p=9931 (zdjęcie numer 10, czyli opcja non serio ;) ) kolczyki - http://sadowska.blox.pl/resource/kwarc_rozowy.JPG http://nokautimg4.pl/p-32-f7-32f7bb88c259805f52dadb357b942f05500x500/kwarc-rozowy-i-fasetowany-krysztal-bialy-w-srebrze-kolczyki.jpg http://4.bp.blogspot.com/-sJRpv-Ke-sU/UIfj9W1uvBI/AAAAAAAABXA/mfIGV3eAk8U/s1600/kwarc+r%C3%B3%C5%BCowy+014.jpg http://www.753.pl/media/catalog/product/cache/1/image/265x265/5e06319eda06f020e43594a9c230972d/3/3/33.f157kw-kolczyki-srebrne-rodowane-rozowy-kwarc.jpg welon - http://www.weddingbells.ca/blogs/wp-content/uploads/2012/07/Cynthia_Web.jpg (tylko bez tych świecidełek ;) ) http://img1.etsystatic.com/000/1/5666737/il_570xN.280634233.jpg W razie wątpliwości - pytaj!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yenna776
Nie jestem stylistką: same cuda, cudeńka! Rzeczywiście bolerko lepiej będzie wyglądać w opcji tiul+koronkowe wykończenie, uniknę wtedy tego efektu "ciężkości", którego się boję. Kolczyki Sadowskiej nawet oglądałam i rozważałam:) W przyszłym tygodniu dostanę próbki materiałów, wtedy pójdziemy z Młodym do sklepu pooglądać koszule, a potem napiszę, do jakiego wniosku doszliśmy:) Dziękuję Niestylistko, odwalasz kawał dobrej roboty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestem styllistką
Yenna - powodzenia :) A kolczyki przyznam, że mnie też urzekły, mają charakter i... niedosłowną koronkowość ;) Plus łączą kryształ i kwarc - czego chcieć więcej?? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mr Młody
Bez przesady z tą bielą koszuli. Sam jestem fanem bieli, ale nie popadajmy w skrajności. Śmietankowy może być do zaakceptowania. Należy raczej uciekać od brudniejszego koloru, czyli ecru. Biel ma różne odcienie, alabastrowy nie będzie pewnie zły. Zobaczmy listę kolorów, tam jest kilka odcieni bieli. Ta lista uzmysławia też, że lepiej nie ustalać "w teorii" jaki kolor lepszy (czegokolwiek). Wystarczy popatrzeć na monitor pod różnym kątem i widać inny kolor! Najlepiej kupować rzeczy w tej kolejności: garnitur, koszula, krawat. To jak zachowuje się kolor koszuli zależy też od jej faktury. A najbardziej od światła. Ostatecznie biel najbardziej widać na słońcu. Na samym weselu już to nie gra takiej roli, bo nasze oczy przy sztucznym świetle wariują. Znam przypadki, że nawet do smokingu zakładano koszulę ivory, także nie popadajmy w skrajności. Batman - kamizelka spełnia ciekawe funkcje wizualne, ale nie każdy się w niej będzie dobrze czuł. Trzeba pamiętać, że strój ma być wygodny i ma się podobać Pani i Panu. A jeśli chodzi o zasłanianie i widoczność pasa można zawsze pójść drogą środka i przygotować sobie schowaną kamizelkę, której nie widać przy zapiętej marynarce, a widać tylko przy rozpiętej (w kształcie litery U, a nie V). Co prawda to jest raczej domena kamizelek wieczorowych (do fraka, smokingu), ale nie widzę przeszkód, żeby taki delikatny materiał sobie uszyć pod marynarkę, żeby ładnie wyglądać na siedząco, a na stojąco żeby w ogóle był niewidoczny. Wilk syty i owca cała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość batman-niestylista
@Niestylistka I dobrze, ja od początku nie chciałem się kłócić. Niestety Ty na mnie napadłaś i próbowałaś sponiewierać swoją ironią, ale cieszę się, że mamy to za sobą. Peace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yenna776
Nie jestem stylistką - Nie dziękuję;) A kolczyki rzeczywiście są cudne... Chyba je sobie zamówię:D Sukienkę postaram się sfotografować (może teraz, jak już wpłaciłam zaliczkę mi pozwolą), to ją tu wrzucę:) Buziaki:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tanie krawaty, tanie spinki
Mam 3 podstawowe pytania. Dlaczego krawat jedwabny, który jest bardzo drogi. Ja widziałam najtańsze za 100 zł, a nawet w górkę. I szczerze mówiąc wcale jakoś nie powalają dla kompletnego laika w kwestii tej nie ma różnicy czy krawat kosztuje 30 zł czy 100 zł w wyglądzie czy jest jedwabny czy jakieś sztuczne tworzywo. My szukaliśmy krawata w kolorze fioletu i powiem szczerze, że nie znalaźliśmy ładnego, jednokolorowego bez wzorków i żłobień krawata nawet wśród tych drogich. Dopiero na allegro się trafił za 26 zł. Po co zatem przepłacać? tak samo nie rozumiem czemu krytykujecie tanie spinki do mankietow my kupilismy takie za 40 zl, bo i tak wiecej razy ich nie zalozy. I myslicie ze widac czy kosztowaly 200 czy 40 zl? nie widac. Garnitur Lantier kupilismy oszczedzalismy na tym co bylo bez roznicy, na garniaku nie, bo tu widac jakosc i calkowicie inaczej lezy niz jakies tanie za kilka stow. Jednak nie rozumiem namawiania do akurat jedwabnych, a pana mr mlody do drogich spinek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tanie krawaty, tanie spinki
tak to byly dwaa pytania trzecie sie zapodzialo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mr Młody
Tanie krawaty, tanie spinki, Różnice cen mogą wynikać z bardzo rozmaitych rzeczy, czasami bardzo subiektywnych. Co do spinek, to nie uważam, żeby drogie spinki były bardzo potrzebne. Jak pisałem w innym wątku można mieć bardzo krótki mankiet (np. pół centymetra) i wtedy spinek praktycznie nie widać. Co więcej, nie uważam, żeby wielkim faux pas było założenie spinek jedwabnych po 20 zł. Ładnych śnieżnobiałych, mimo że uważa się je za mniej formalne. Przecież zdarzają się Panowie, którzy nie znoszą biżuterii. Nie skazywałbym ich na noszenie metalu. Co do różnicy w jakości, po spinkach zdecydowanie widać, czy jest zrobiona ze stali, czy ze srebra. Jest to bardzo łatwo zauważalne, gdyż srebro ma szlachetny połysk. A za 50 zł raczej takich spinek nie dostaniemy. Co do krawata, w 95% procentach jedwabny będzie lepszy z rozmaitych przyczyn. Po pierwsze, krawaty jedwabne zazwyczaj robią lepsi producenci, więc krawat będzie lepiej wykończony. Chociaż zdarzają się wyjątki np. krawat poliestrowy Kenneth Cole będzie pewnie lepszy od jedwabnych C&A. Jakość krawata bardzo łatwo sprawdzić chwytając za jego węższą końcówkę i dając mu swobodnie opaść. Jeśli się przekręca, to znaczy, że jest źle uszyty (i będzie się przekręcał na szyi). Po drugie, pamiętajmy, że tak jak z bawełną, mamy też różne jakości jedwabiu. Po trzecie, krawat zawiązujemy pod szyją, więc materiał ma duże znaczenie. Mimo że od naszej szyi oddziela go jeszcze bawełna koszuli, to jednak jeśli jest sztuczny, to będzie powodował pocenie się. Poliestrowe krawaty mają również kiepskie wykończenia, nasza biała bawełniana koszula może mieć pokolorowany kołnierzyk. W ogóle kołnierz będzie się bardziej niszczył, bo będzie wchłaniał pot z naszej szyi. Pamiętajmy również, że jedwabny krawat nie łapie tak zapachów jak poliester. Jedwabny krawat łatwo "wyprać" z zapachów, wystarczy go powiesić gdzieś w łazience, jak robimy gorącą kąpiel. Po czwarte, krawat jedwabny jest miły w dotyku. Zupełnie inny niż poliester. Ma to znaczenie przy wiązaniu krawata, sytuacji, gdy mężczyzna go dotyka i czuje naturalny materiał. Choć dla niektórych może to być bez znaczenia, to mężczyzna ceniący sobie eleganckie materiały będzie to miał również na uwadze. Ludzie czasami tej różnicy nie wyczuwają w krawatach jedwabnych, bo dotykają jednocześnie podszewki krawata, która często jest poliestrowa. Po piąte, producenci mogą czasami oszukiwać, że krawat jest jedwabny, a w rzeczywistości jest poliestrowy. Dlatego trzeba kupować u wiarygodnych dostawców. Tańsze jedwabne krawaty kupowałbym w outletach, ale sprawdzonych producentów lepszych marek. Po szóste, patrząc na krawat często można odróżnić jedwabny od poliestrowego. Oczywiście nie w 100%. To trochę jak z winem. W większości przypadków specjalista rozpozna po samym smaku to droższe. Podobnie z wyglądem krawata. Jedwabny materiał wygląda na bardziej naturalny połysk, który wynika z połysku rośliny, a nie sprytnie przetworzonej ropy naftowej. Na koniec generalna uwaga: można oczywiście nosić poliestrowy krawat, jeśli jest wykonany dobrze, podoba nam się i jest w odpowiedniej kompozycji. Co więcej, w zasadzie producenci są w stanie tak zrobić poliester, że może być trudno odróżnić go od jedwabiu bez palenia materiału. Optowałbym raczej za jedwabiem, ale nie krytykowałbym kogoś za poliester w krawacie. Mam nawet ciekawy budżetowy pomysł - jeśli ktoś oszczędził na krawacie i kupił poliestrowy, to niech kupi czarne jedwabne skarpetki! Nogi będą mu wdzięczne przez całe wesele za ten komfort. Zwłaszcza, jeśli podeszwa buta będzie skórzana (a nie gumowa). Pamiętajcie, żeby wbrew radom sprzedawców z Vistuli, nie odpinać ostatniego guzika w rękawie garnituru Lantier.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yenna776
Niestylistko - który krawat lepszy? http://shop.nordstrom.com/S/j-z-richards-woven-silk-tie/3293357?origin=category&BaseUrl=Ties+%26+Pocket+Squares http://www.oliverbainbridge.co.uk/ties/pink-ties/pink-silk-tie-with-grey-and-black-stripes/ http://www.thetiebar.com/order_page.asp?pn=33434&orderPageReturn=%2FcategoryPages%2FPink_Ties.asp&pg=10&categoryIds=31,80&optionValueIds= http://www.thetiebar.com/order_page.asp?pn=13730&orderPageReturn=%2FcategoryPages%2FPink_Ties.asp&pg=6&categoryIds=31,80&optionValueIds= Mam teraz fazę na przeglądanie męskich dodatków:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ergotamina
Cześć wszystkim, poszukuje porady, bo jestem kompletnie zielona w temacie męskiego ubioru. Czytałam kilka stron ale dalej mam wątpliwości. Mój narzeczony uparł się na kamizelkę. Wyobrażałam go sobie raczej w samej marynarce ale jak chce, to niech ma, to nie tylko mój dzień. Nie wiem natomiast jaki kolor garnituru, a on stwierdził, że on się na kolorach nie zna i to ja mam wybrać :((( Oboje mamy dość ciepłą karnację, suknia będzie biała, ale w takim ciepłym odcieniu bieli (śmietankowy? tak się nazywa?) i taką też kupimy koszulę (bo zimna biel strasznie źle na nas wygląda). Ale jaki krawat? Jaki garnitur? Jaka kamizelka? Nie podobają mi się jak są w innym kolorze niż garnitur, ale czy taki zestaw nie będzie za zwyczajny? Bukietu jeszcze nie wybierałam, ale chcę jakiś w odcieniach beżu. Biżuteria złota, może jakaś złota wstążka na bukiecie. Jak dobrać kolory młodemu, żeby nie wyglądał źle :(( W szarym wygląda okropnie, nie wiem dlaczego, ale bardzo mu nie pasuje :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Yenna776
Ergotamino - ten blog to dla mnie źródło inspiracji, a tutaj akurat jest pokazany ślub w bieli, bez koloru przewodniego- tak jak Tobie się podoba. Pani Młoda też ma śmietankową kieckę i bukiet w odcieniach beżu. Zwróć uwagę na Młodego, może coś Ci wpadnie w oko? (To żadna reklama, po prostu sama przez przypadek natrafiłam na tę stronę i wzruszam się zdjęciami, które są naprawdę piękne:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mr Młody
Ergotamina, Zdekompletowana kamizelka to wyzwanie. Bardzo łatwo o popełnienie błędu. Trochę o tym piszę tutaj:http://mrmlody.blogspot.com/2012/10/zdekompletowana-kamizelka-na-slub.html Osobiście uważam, że lepiej mieć garnitur trzyczęściowy, czyli kamizelka w kolorze garnituru. Jeśli decydujemy się na zdekompletowanie, to najlepiej będzie kamizelkę dobrać pod spodnie i zdekompletować marynarkę, czyli wziąć taki zestaw: szare spodnie, szara kamizelka i czarna marynarka. Taki strój w ciągu dnia i w świetle słonecznym wygląda bardzo elegancko (jest to tak zwany stroller; na swoim ślubie nosił go James Bond, tylko marynarkę miał granatową). Bardziej odświętnie niż zwykły garnitur (bo jest kamizelka). I lepiej od garnituru trzyczęściowego szarego (bo ten jest blady) i trzyczęściowego czarnego (bo ten za ciemny). Chociaż można dołączyć kamizelkę inną niż garnitur (spodnie i marynarka w tym samym kolorze). Osobiście doradzałbym wtedy uszycie kamizelki u krawca. Można poprzeglądać w internecie kształty i wybrać właściwy. Fajnie byłoby uszyć z lekkiej wełny i jedwabne podszewki. Wtedy będzie przewiewna i wygodna na weselu. Co do najbezpieczniejszej kolorystyki - każdy mężczyzna będzie dobrze wyglądał w ciemnogranatowym garniturze, ciemnosrebrnym krawacie, białej koszuli. Wtedy jego twarz wraz z marynarką i krawatem tworzą tak zwane "koło barw". W pełni harmonijny układ. Dotyczy to każdej cery i każdego koloru skóry. Łatwo to zrozumieć, gdy zrobimy negatyw takiego zdjęcia (wtedy skóra ma kolor marynarki, marynarka skóry, a krawat jest dalej srebrny, tylko odwróconą ma jasność).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mr Młody
Yenna, tylko, że to jest ślub każualowy. Letni w plenerze. Do Kościoła ten garnitur jest za jasny, buty są zamszowe, a do Kościoła powinny być z normalnej skóry. Pan Młody wygląda zgrabnie i pasuje do Panny Młodej, ale jest to zestaw "informal".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ergotamina
Kiedy właśnie nie podobają mi się różnokolorowe części garnituru. Pokazałam mojemu ten stroller, to powiedział, że chyba na głowę upadłam, on czegoś takiego nie założy. I srebrny krawat odpada, za zimny kolor dla mojego narzeczonego :((( Tak samo szary :((( Jestem w kropce, kompletnie nie wiem co zrobić. A on nie chce mi pomóc :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×