Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość eva która spadła z drzewa

URODZIŁAM - ZOSTAJĘ W DOMU

Polecane posty

ja kogos stac i chce siedziec w domu to prosze bardzo:) ja na poczatku chcialam siedziec z dzieckiem ale szybko mi sie odwidzialo i nie tylko dlatego ze kasy by bylo malo ale dlatego ze nie umialam wytrzymac sama w domu z dzieckiem urlopu macierzynskiego, ciagnelo mnei do ludzi, zycia a nie tylko nianczenia dzieciaka :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na pomaranczowo teraz
taaa , kasa , kasa , kasa a wychowywaniem dzieci niech sie inni zajmuja po co wogole macie czy chcecie miec dzieci , zeby potem za ta kase z tej wielkiej kariery im prezenty pokupowac , niech maja i niech sie ciesza , ze matka taka dobra?? ja z 1 tak zrobilam , do pracy poszlam jak byl malutki , jak chorowal byla przy nim tesciowa teraz dostalam druga szanse od lozu , zeby nacieszyc sie malenstwem i wcale nie jest mi zle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabcia 82
a ja się nie zgadzam! sama pracuję, bo mam bardzo fajną pracę i szkoda mi jej zostawiać, ale casem myślę, żeby zostać w domu. powód: brak czasu na życie rodzinne, wracamy do domu późno i nie chce nam się już specjalnie sprzątać czy gotować, trochę dom i ogród zaniedbujemy, staramy się okazjonalnie. mój mąż byłby zadowolony gdybym została w domu, ale na razie to za wcześnie. ale evo – jak czujesz, że się w tym zrealizujesz, nie macie ciśnienia na kasę to jest to słuszny wybór! rodzina będzie Ci wdzięczna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jena28
Poza tym nie oszukujmy sie: w praktyce często wyglada to tak; kochanie ja bede zarabiał ty zostaniesz z dzieckiem, po czasie, babka pisze na forum i się żali, że jej się z mężem nie układa , ale nie odejdzie, dlaczego/bo nie ma gdzie, nie ma za co.Sama zginie. czesto tak jest. Miłość miłością ale jakaś niezalezność finansowa musi byc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eva która spadła z drzewa
doswiadczona ---> "Ale kobietki z klasą, zadbane, wykształcone, pewne siebie, ustawione" - czyli nie można mieć tych zalet będąc w domu? dziiiwne. czyli cały system wartości sprowadzasz do jednego - siedzenia w pracy a każda kobieta, która z wyboru zostaje w domu jest niezadbana, bez klasy, zahukana, skończyła podstawówkę i nosi te same ciuchy przez kilka sezonów. no bardzo ciekawa opinia, naprawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lena848484
Eva a jakie sa twoje pasje? Warpie zebys podczas obijania dupska w domu poswiecala sie rowniez swoim pasjom. Predzej twoja pasja stanie sie kuchnia, pralka, prasownica i pieluszki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TYLKO ograniczone kobiety które w życiu niestety nie mają nic ciekawszego do robienia jak wychowywanie dzieci i siedzenia w kuchni to owszem, po co mają iść do pracy? Ale kobietki z klasą, zadbane, wykształcone, pewne siebie, ustawione, jak najbardziej powinny wrócić do pracy Pozdrawiam was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaden wstyd
Coz...to zalezy jaka sie ma prace :-) Urzedniczka pijaca kawe w pracy i "pracujaca" 8 godzin jest dumna, ze "pracuje" i wychowuje dziecko. A np: osoba znajaca dobrze jezyki obce moze zostac tlumaczem w firmie i byc w domu z dzieckiem, zarabiac kase i tlumaczyc dla firmy teksty dostarczane online. Wszystko zgodnie z wyksztalceniem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jena28
nie oddałam dziecka po miesiącu obcym ludziom, musze was rozczarować, babcia i dziadek to nie obcy ludzie, to po pierwsze, po drugie, kariera zawodowa nie oznacza braku czasu dla dziecka czy pracy po ileś tam godzin. pracuje dziennie nie wiecej niż 6,7 h- zarabiam wystarczająco na życie i przyjemności, podroze i zachcianki malego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jena28
i nie mówie o podrzędnych zawodach, urzedniczka, sprzedawczyni, czy coś takiego -tam sie kariery nie robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eva która spadła z drzewa
Mam mnóstwo pasji, których nie będę tutaj uzewnętrzniała, bo nie czuję takiej potrzeby. Uważam, że można się realizować na wielu polach i oczywiście niewątpliwie jednym z nich jest praca, ale dlaczego piętnuje się kobiety, które decydują się na to aby dom był ich pracą? bo tak w naszym społeczeństwie to wygląda. Ze skrajności w skrajność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabcia 82
a ja myslę, że same chętnie zostałybyście w domu i zazdrościcie Evie że ma taką możliwość! bo to jest świadomy wybór i fajnie, że ma faceta, który utrzyma rodzinę i może sobie na to pozwolić. a to jak jej się ułoży i czy będzie zadbana pozostawcie jej. ja tam bym chętnie czasem "poobijała dupsko po domu" - jak to któraś określiła, same jesteście proste baby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak możesz sobie na to pozwolić to zazdroszczę... chciałabym przynajmniej przez rok być z synkiem w domu. Najlepiej dwa lata ale nie mogę sobie na to pozwolić. Dla mnie najlepszym rozwiązaniem byłby żłobek ale niestety nie ma miejsc więc z konieczności będzie niania znaleziona w necie na niania.pl. niby miła kobieta, ale jakoś boli mnie to że obca kobieta będzie spędzać z moim dzieckiem więcej czasu niż ja. Ale trudno, takie życie. Twojego wyboru nie potępiam, wręcz przeciwnie. Jeśli możesz sobie na to pozwolić to dlaczego nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oddaja bo jest im wygodniej, duzo obowiazkow spada na obca osobe ich sprawa tylko to glupie pisanie ze taka co siedzi w domu i sie rdzinka zajmuje to juz bez 'wartosci' jest:O:O:O chyba tym co to pisza to sie bardzo od losu dostalo:P zreszta takie mamuski nie zostaja w domu na dluzo bo z czytania to wnioskuje jakby te babeczki siedzialy z 10 cio latkami a nie roczniakami badz dwulatkami badz trzylatkami bo dotad z reguly mamuski z nimi siedza a potem KARIERA hehe czyli co takiego traca siedzac w domu przez ten krotki okres? ja poszlam do rpacy jak maly mial 6 miesiecy, na pol etatu praca 5min od mojego domu, karmienie w pracy ,rewelka ale gdybym nie miala takiej mozliwosci to napewno z mojej kruszynki bym nie zrezygnowala! zreszta dzis ma sie prace a jutro jej nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567....
ja pisałam w swoim pierwszym poście że 3,5 roku spędziłam w domu i za żadne skarby bym nie cofnęła czasu bo nikt mi nie zwróci bycia z dzieckiem jak stawia pierwsze kroki .....wypowiada pierwsze słowa itd....a wcale nie było na początku tak wesoło jak wróciłam do pracy ...było ciężko biegiem po dzieci do przedszkola na nic nie miałam czasu ...ja nauczona że mam wszytko na czas a tutaj nagle padam na pysk wieczorem bo praca + obowiązki domowe to jak dwa etaty i nikt mi tego nie powie mimo że mąż pomagał .....w zasadzie dopiero odetchnęłam jak dzieci poszły do szkoły i się z lekka usamodzielniły niech każda kobieta decyduje za siebie i nie patrzy na modę czy to co powiedzą inni ....jeśli jest możliwość że chce spędzić te parę lat w domu z dzieckiem czemu nie ....a jeśli chce się realizować zawodowo od samego początku po urodzeniu też jej sprawa ....ale nigdy nie jest tak że wszytko gra zawsze jest coś kosztem czegoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Znów mi ktoś ukradł nicka
Tak sobie czytam i myślę,że może by was odesłać do psychologii rozwojowej. Tam można poczytać sobie coś nie coś na temat rozwijającego się intensywnie małego człowieka. Nie chce mi się niczego tutaj tłumaczyć,bo cześć zażartych kobiet pracy i tak zakończyło używanie swych połączeń nerwowych dawno temu,więc to raczej bezcelowe. Również nie zamierzam negować twierdzenia,że nie pracowanie w zawodzie,tylko prowadzenie domu i wychowywanie dzieci to obijanie się,pójście na łatwiznę i darmozjadstwo-proponuje zatrudnić pomoc domową w pełnym zakresie czyli sprzątanie,pranie,gotowanie,prasowanie i niańczenie dzieci,to się wyjaśni,ile taki darmozjad oszczędza mam kosztów. Ciekawą jest rzecz,że bycie np sprzedawcą czy kasjerem to wstyd-rozumiem,że osoba,która to pisała,nigdy nie korzysta z usług sklepów. A tego,że poziom inteligencji człowieka mierzy się zajmowanym przezeń stanowiskiem tudzież kwotą miesięcznych poborów to już zupełnie kuriozalne stwierdzenie. Pozdrawiam zapamiętałe antykurydomowe-domowa kura:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A później dziecko do niani mama mówi.Bez przesady, można poświęcić się dla dziecka na parę pierwszych lat. Nic się nie stanie takiej kobiecie.Ja o siebie dbała to i będzie dbała i przy dziecku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heheh usmialam sie ze kobieta zadbana, z klasa iw ogole to kobieta pracujaca :D:D jak lalki i modelki to zwykle wygladaja te co nei pracuja a maja czas na fryzjera, zakupy, stylistow, kosmetyczki itd... a bab co ma dziecko i pracuje to zwykle makijaz na szybko albo wcale, ubierze badz co i leci do roboty, z roboty na zakupy spozywcze, spacer z dzieckiem, obiad ugotowac, uprac itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość t zaden wstyd nie jest
to po cholere macie dzieci? zeby od 6 miesiaca zycia zajmowała sie nimi obca baba? ja tam z moimi zostaje az nie pójda do przedszkola, potem pójde do pracy. te 3 pierwsze lata są dla nas. praca nie zajac nie ucieknie. ktos napisał ze trzeba isc do pracy zeby byc nauczycielka dla swojego dziecka. tylko kiedy go bedziesz uczyc? jak od 7-17 siedzisz w robocie a potem wracasz sprzatasz pierzesz i gotujesz obiad na nastepny dzien dziecko do mycia i do spania? weekendowa mama to nie najlepsze dla takiego maluszka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaciekam
Ciekawe ha ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *ANIA WAWA*
Ja jestem mama 2 i pollatka, jestem z nim w domu, odkad sie urodzil. Na szczescie stac nas na to. Nie zaluje. Ciesze sie, ze moge obserwowac, jak rosnie, jak sie zmienia. Zajmowanie sie domem tez sprawia mi frajde. I nie dam sobie wmowic, ze jestem kura domowa. NIE JESTEM. Mam swoje pasje, zainteresowania. DUzo czytam, gram na gitarze, spotykam sie z przyjaciolmi, WYCHOWUJE SYNKA!, jestem zadbana. Wroce do pracy, jak maly pojdzie do przedszkola. Nie po to powolywalismy dziecko na swiat, by w imie jakiejs tam "kariery" rzucac malucha w obce rece pozal sie Boze opiekunki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eva moze z zazdrosci, ktos nie moze tak zyc musi zapierdalac bo kasy brak i najlepiej taka zjechac i wypisywac ze bez wartosci i ambicji itd. ja tam mam swoje pasje ktore wlasnie w dsomu realizuje, malowanie portretow, zawsze grosz wpadnie i z dzieckiem jestem, jak drugie sie urodzi i skonczy z 7 miesiecy ide do szkoly na kursy wymarzone, dla mnie zycie i dla wielu innych kobiet takich jak ja nie skonczylo sie od kiedy to stalysmy sie kurami domowymi, moj maz sam siedzi i sie malcem zajmuje kiedy to ja lece do szkoly na weekend, badz na babski wieczor, ale juz niedlugo ta moja laba sie skonczy kiedy to drugie podrosnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eva która spadła z drzewa
O to między innymi właśnie mi chodziło zadając to pytanie - dlaczego tak wiele kobiet uważa, że będąc w domu nie można realizować siebie i że tylko kolejne widełki w korporacji dają bezkresne szczęście i nadają sens życiu ... trudno mi to zrozumieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tajemnicza098
Ci co uwazaja ze zajmowanie sie dzieckiem i domem jest cofaniem to widac co przez takich rodzicow dzieje sie z dzisiejszymi dziecmi mlodzieza porazka picie narkotyki zabijanie fakt faktem skrajne przypadki ale to jest wlasnie to jak matka zapracowana nie ma czasu dla swojego dziecka ktore potrzebuje uwagi lepiej dac pare groszy dla swietego spokoju kiedys zreszta starczalo ludzia na przezycie z jednej pensji a teraz niestety nie ktoprzy sa zmuszeni zostawic dziecko i isc tyrac z bolem serca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moje zdanie jest takie jesli kogos stac na siedzenie w domu a idzie do pracy bo kariera to po co chcial dziecko? ale jesli kogos nie stac siedziec w domu a zostaje w domu to czyste lenistwo :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tajemnicza098
niektorzy zapominaja czas leci szbko dziecko drugi raz niemowlakiem nie bedzie !!!! 2 czy 3 lata to nie dużo "usmiech dziecka jest bezcenny"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no tak 5 czy 6 latek
będzie ćpał, pił alkohol bo matka pracuje.:O Takie problemy pojawiaja sie w wieku dorastania a wtedy chyba żadna matka nie siedzi w domu z 16-letnim "dzidziusiem". Praca nie stoi w sprzeczności z mądrym wychowaniem dziecka. Bo wiele jest takich rodziców co mnostwo czasu spedzaja w domu a mimo to nie potrafia rozmawiac czy zainteresowac sie tym co robi ich dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
''ktos napisał ze trzeba isc do pracy zeby byc nauczycielka dla swojego dziecka. tylko kiedy go bedziesz uczyc? jak od 7-17 siedzisz w robocie a potem wracasz sprzatasz pierzesz i gotujesz obiad na nastepny dzien dziecko do mycia i do spania? weekendowa mama to nie najlepsze dla takiego maluszka!'' Zgadzam się.Nie wyobrażam sobie prowadzenia tego trybu życia co teraz i mając maluszka. W ogóle czasu bym nie miała dla tego dziecka. Jeżeli jest taka możliwość to co w tym złego, że mama chce być mamą, a nie tylko kobietą która urodziła? Moja siostra teraz siedzi w domu z małą, a jest zadbana, ma czas na swoje przyjemności na poczytanie książki itd.To super jak matka ma czas, żeby widzieć jak dziecko się zmienia i robi postępy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i otoz to praca nie zajac nie ucieknie:P 3 latka to nie 10 badz 15 czy 20 lat wielkiego poswiecenia:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×