Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ***** lega *****

Jeśli kogoś kochasz, puść Go wolno. Jeśli wróci - jest Twój. Jeśli nie to znaczy

Polecane posty

I ogólnie byloby wszystko super, gdyby nie fakt, że muszę marznąc w pokoju ponieważ moja współlokatorka :o za którą niestety nie przepadam nie dba o swoja higienę osobistą i musze ciagle wietrzyc w pokoju a mam biurko pod oknem:o żenada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fanta,uwielbiałam swoje wyrko na piętęrku;) na które nie zawsze były siły żeby się wspiąć;) ale jak trzeba było, koleżanka ta z niezniszczalnych, leciała po świeże bułki bo z masłem tylko one stawiają od razu na nogi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja najmilej wspominam chyba czasy kiedy mieszkalam z "moim - nie moim"...niestety musielismy sie wyprowadzic, bo on nie mial kasy na mieszkanie w miescie:o rodzice juz nie chcieli mu dawac a wtedy o prace przy dziennych studiach bylo ciezko, zeby jeszcze sie samemu utrzymac...pózniej mieszkalismy razem u Niego w domu przez prawie dwa miesiące...super okres.My zaczelismy nasz zwiazek od wspólnego mieszkania.Fajnie było.Mieszkalismy ponad pół roku...hehe.Ostatnio mi powiedział(jeszcze przed tym naszym kryzysem), że chcialby znowu mieszkac we Wrocku, ze mną... Ależ mi się milo zrobiło:):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hhehehhehe ciekawie....ja mieszkalam tylko 1,5 roku...moja wspollokatorka jakas dziwna byla.....cale sczescie mialysmy osobne pokoje!!!! zakochana.....wspolczucia!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj fanta, żeby to było takie proste...:o to byśmy już dawno szukali... Na przeszkodzie stoi Jego mamusia, ktora woli zeby synek mieszkał jeszcze w domku, bo to taniej wychodzi i w ogóle...a biedak musi codziennie dojezdzac jak nie samochodem czasem i 2 h w jedną stronę jak są korki, a czasem pociagiem...no chyba że zostaje u mnie, to wtedy inna sprawa... I chociaz bardzo lubię jego mamę to czasem wkurza mnie jej podejscie, że nie pozwala mu się już usamodzielnic, a poza tym on musi wszystko robic w domu, no bo jak on nie zrobi to nikt nie zrobi...Teraz akurat ma sezon siedzenia przed TV ale sama wiem,że są momenty, że jak wychodzi rano z domu cos porobic przed domem to wraca wieczorem i jest zjebany, że tylko sie polozyc i spac. Teraz sobie ostatnio załozył nawet plantację choinek...niby "naszą" bo ja tez mam wklad i to niemały...:) więc tam też dużo roboty.A kto sie bedzie tym zajmował?Tylko on:o więc wiesz...................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najgorzej jest ..jak mamusie wpieprzaja sie w zycie swoich dzieci!!!!!!!! a najgorsze sa takie mamusie...ktore maja synkow!!! ja to bym chciala chyba dziolszki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wiesz, niby się z "teściową" lubimy, gadamy przy kawce, chodzimy na zakupy(z jej inicjatywy), to jakoś nie umie się pogodzic chyba z tym, że jej najukochanszy synek(bo ten pierwszy-z wpadki:P) jest już na poważnie z jakąś kobieta...tyle razy byla taka sytuacja ze np. ona mowi do niego"przytul mamusię" on do niej "mamo no chyba żartujesz" a ona do niego na to " a M. to byś caly czas przytulał"...:P no cóż-mamusia zazdrosnica:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niestety musi sie pogodzic z tym ze synus dorasta.....i 1 w jego zyciu....nie bedzie wiecej ona!!! miejmy nadzieje;) dzwonil juz wieczorem? a gdzie PeneLoppe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Francesssca
Ehhh..ostatnio sie zdecydowałam na taki krok....Zalezalo mi na nim i zalezy nadal. Postanowiłam zakonczyc tsa znajomosc bo on nie potrafił sie okreslic. Po tygodniu sie odezwał, potem znowu... i kurde znowu wszystko wróciło:-((((( piszemy, mamy sie spotkac.... tylko zadaję sobie pytanie: po co???? byłam, jestem i będe dla Niego tylko fajną koleżanka...., z tym, ze z kolezankami sie nie całuje i kolezanki nie są taki dobre itp. I co jaj zrobic???? help me...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzwonił równo o 20.Bo myslal ze dopiero skonczylam laborki.A ja dzisiaj wyjątkowo wczesniej wyszlam, bo laska nas puscila zebysmy sie na jutrzejsze kolokwium uczyli...;)ale nic nie pisalam że jestem juz w domu... Tylko że wczesniej napisalam mu bardzo milego smsa, na ktorego nawet nie raczył odpisac.No i co ja sobie mam myslec?????????????Ale juz nie mysle...wolę z Wami pogadac o dupie marynie, odrazu mi lepiej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uciekaj uciekaj....ja czekam aż mi kumpela zwolni kuchnię do nauki:) I uciekam z tego pokoju w którym można by siekierę powiesic:o😡i to pewnie nie jedną:o Ejj...ileż mozna chodzic w jednej koszulce?;o i nie czuc ze ona smierdzi...:o umyc się i znowu ją załozyc...ona w niej chodzi chyba od 1 pazdziernika:o ja pierdole...mam dosc! Stwierdzilysmy z kolezanką z drugiego pokoju, że jak smierdziuszka wyjedzie to jej chyba wrzucimy do pralki tą koszulkę, dla nas samych:o bo ona sie chyba nigdy na to nie skusi:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja znowu mam szare myśli dziewczyny-ja pierdole... Chodzi mi o tego esa którego mu napisałam, był...bardzo miły, po prostu znowu nie wytrzymałam, a on dzwoniąc do mnie nawet o Nim nie wspomniał...a skoro dzwonił, to przeczytał chyba, co nie???????????? Nie wiem co mam sobie myślec, nie chce mu robic awantur, obrazac sie czy fochowac że łaskawie mi nie odpisał, ale ja bym się na takiego esa nie powstrzymała z odpowiedzią, na pewno nie... Ale cóż, chyba każdy jest inny i nie każdy kocha tak samo:(:(:( NIestety...:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zakochana a co mu tam takiego napisalas? moze wzias sobie to do serducha...i nie chce wspominac ...bo mu znowu cos palniesz ;)...wiec trzyma to dla siebie....i pewnie dzis nie bedzie mogl usnac z wrazenia ;););)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fanta nie chciałabyś wiedziec...:P takie "nasze" rzeczy...kurde teraz załuję troszkę, jak nie pisalam był spokój, bo pozniej nie czekalam na odpowiedz:o fuck........................................ a tak?Teraz znowu rozmyslam...ehhh...niech ona w koncu wyjdzie z tej kuchni zebym się mogła pouczyc:o i zapomniec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma nic zlego co by na dobre nie wyszlo... ja sie jeszcze pocieszam tym ze mam ostatni weekend...przed nastepnym semestrem :( potem zacznie sie znowu nauka:( jak pomysle to nie chce mi sie !!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×