Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość choholudek

doradźcie mi proszę

Polecane posty

Gość choholudek

Witam :D Jak widać, nawet facet czasami potrzebuje, aby mu ktoś doradził :) Drodzy kafeterianie jaką postawę przyjąć wb takiej sytuacji...być może już kiedyś coś o tym wspominałem,ale problem pozostał :P Ja 24 lata, moja dziewczyna 20 lat. Widujemy się w weekendy z racji tego, że studiujemy w 2 różnych miastach. Ja spokojny, nie mam ochoty imprezować bez niej, nie jest mi to potrzebne, nie odczuwam takiej w ogóle potrzeby. Ona natomiast jakby mogła to by imprezowała ciągle...Nawet 2-3 razy w tygodniu. Rodzaj imprez? wódeczka z kolegami/koleżankami/wypady na dyskoteki ;/ Według Was to w 100% normalne ? Nie ukrywam, że wkurza mnie to...ale co próbuję o tym z nią rozmawiać, to zaczyna się gadka, że ona musi się wyszaleć itp itd...Wczoraj znowu była rozmowa, że poszła by sobie potańczyć, bo ją koleżanka wyciąga, a ona musi się uczyć... Przez to wszystko bardzo często uważam, że to ja ja jestem bardziej zaangażowany w ten związek, że mi bardziej zależy bo przecież mi tego nie potrzeba(może być coś w tym prawdy?), a ona jakby mogła to by non stop dalej gdzieś latała... Jakie stanowisko przyjąć wb tego wszystiego, aby było dobrze ? Prosze o mądre i poważne rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choholudek
no właśnie w takim stopniu to chyba nie :P ale nie wiem czy to już jej nie zostanie...a jak nigdy z tego nie wyrośnie ? :| Chce być wyrozumiały dlatego tutaj proszę o radę, jak się zachowywać, aby było dobrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choholudek
ludu :P proszę jeszcze o jakieś rady ;d Pomóżcie chłopu ;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szymonshow
jestem w takiej samej sytuacji jestem zatym by nie powalac jej chdozic samej (wyjątki) bo to moze prowadzic do zdrady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyna młoda jest, przejdzie jej. Też miałam w życiu taką fazę imprezowania, jak zaczynałam swoje pierwsze studia...teraz mi się to po prostu przejadło, znudziło i wolę wieczorem wypić herbatkę z malinami i obejrzeć dobry film ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choholudek
czyli co pozwalać jej chodzić na imprezki gdzie jest alkohol, koledzy ? pozwolić jej chodzić na dyskoteki samej z koleżankami/kolegami ?? i udawać, że mnie to nie rusza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fajaaaaaa
tez tak mialam. az w koncu moj o 5 lat starszy facet mnie zalal... i teraz siedze na doopie w domu z dzieckiem. ale jestem szczesliwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja -
calkiem cie rozumie, ale daj sie jej wyszalec , zczasem jej przejdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolego powiem Ci że jak ma Cię zdradzić to zdradzi jak nie będzie chciała to się nie dowiesz :) jak kolega wczesniej napisał zabronisz źle dla mniej, pozwolisz dobrze dla Ciebie źle dla niej. Generalnie nawet jak zabronisz to ona jak będzie miała ochotę to i tak pójdzie, więc zaakceptuj obecna sytuację i sam też zacznij korzystać z życia. I pamiętaj czego oczy nie widzą tego sercu nie żal :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
choholudek ja tez tak imprezowałam jak miałam 20 lat. W końcu mi przeszło ale też sie bałam ze tak zostanie zawsze. Teraz chodze czasami na imprezy ale głownie z moim facetem. Z racji tego ze On pracuje za granica to czasami wyjde sama, ale wtedy znam umiar w zabawie i alkoholu. Gdybym widywała sie z facetem tylko w weekendy to wolałabym spedzic czas z Nim a nie latajac na imprezy z kolezankami. Musicie znalesc kompromis. Niech czasami wyjdzie sama, czasami pojdzcie razzem na dyskoteke a czasami moze po prostu pojdzcie do pubu co moze spodobac sie Wam obojgu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie możesz jej zabronić, niestety...rozumiem, że możesz się niepokoić i być zazdrosnym-też bym pewnie była. Ale jeśli będziesz jej marudził, zabraniał itp to nagle dziewczyna może stwierdzić, że po co jej taki facet, który tylko zrzędzi, skoro na imprezie jest tylu fajnych kolegów, którzy nie próbują jej ograniczać...nie możesz jawić się jej jako nudziarz, który w kółko wyraża swe niezadowolenie z powodu jej imprez, ale jako fajny chłopak, z którym miło i spokojnie może spędzić czas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choholudek
ona bardzo lubi ze mną spędzać czas, zawsze się staram aby było inaczej, było ciekawe i wesoło...no ale wiadomo w tygodniu się nie widujemy...Więc co radzicie nie robić z tego afery i nie dawać po sobie w ogóle tego poznać, że mnie to rusza ? i czekać, aż się wyszaleje, myślicie, że jej to przejdzie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i bardzo dobrze :) daj jej trochę czasu, musisz niestety zacisnąć zęby i przetrzymać to jej imprezowanie ;) mi przeszło, z tego co widzę wielu moim znajomym przeszło, więc jest nadzieja, że i jej przejdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedys przejdzie na pewno. Ale z 2 strony pomyśl wolisz ze Ci mowi ze była cZy idzie na ta impreze. Czy wolałbys zeby nic nie mówiła a Ty byś sie domyslał gdzie była i co robiła.W koncu zacznie mowic ze siedzi w domu a bedzie na imprezie. Ja proponuje szczera rozmowe. Powiedz ze Ci to nie pasuje i ze wolałbys zeby ograniczyła swoje imprezy. To chyba nrmalne ze człowiek martwi sie tym co 2 osoba robi po alkoholu. Ukrywanie swojej zazdrości, zmartwienia lub złosci nic nie da.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choholudek
try walking in my shoes - dodajesz mi otuchy :) Skoro tak mówisz...może uda mi się to przetrwać, od dzisiaj postaram się robić, tak że mnie to w ogóle nie rusza...postaram się być silny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
;) ale to nie chodzi o to, żebyś udawał, że Ciebie to nie rusza itp...musisz sam siebie przekonać, że Cię to nie rusza, a nie udawać, nie ukrywać swoje emocje. Twoja dziewczyna nie robi nic złego, to, że imprezuje i nawet trochę jej odwala jest normalne na początku studiów. Gorzej, gdyby zaczęła przekładać imprezy nad spotkania z Tobą, ale przecież tak nie jest. Ciebie widzi tylko w weekendy, więc logiczne jest, że gdzieś wychodzi w tygodniu bez Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choholudek
rozumiem...czyli uważacie, że nie ma nic w tym złego i pozwalać jej na to? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macie bardzo rozne
osobowosci i bardzo rozne podejscie do zycia. To wyraznie widac. Czy ona tylko sie "wyszumi" czy zostanie jej tak juz na cale zycie - trudno zgadywac. Na ile i jak dlugo tobie samemu bedzie to odpowiadac to tez raczej pytanie dla tych co wroza z fusow. Z tego co piszesz oboje jestescie dosc mlodzi i wiele jeszcze moze sie w Waszym zyciu zmienic. I Twoim i jej. Moja propozycja to nie robic nic. Po prostu pozwolic czasowi plynac. Zycie czasami samo podsuwa bardzo dobre rozwiazania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość choholudek
rozumiem...ale tutaj masz rację...mamy w tej sprawie dwa całkiem odmienne podejścia... może to wynika z wieku ? ja 24 ona 20... a może po prostu ona taka już jest... :( ale boję się, że pomimo, że się bardzo kochamy, to nas po prostu poróżni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macie bardzo rozne...
Obawiam sie , ze masz racje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×