Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ffdg

pies tyran...??

Polecane posty

Gość ffdg

pies jest u mnie od szczeniaka, mial 3 miesiace.. super spokojna kluska...grzeczy, posłuszny..wszyscy sie zachwycali ze dobry egzemplarz itd. Teraz ma 10 mieś i jestesmy nim ztyranizowani... majac juz niecałe 8 mies zaczał byc strasznym agresorem, gryzc..skacze na wszystkich... nie chce spac w budzie.. nie mozemy sobie z nim poradzic... mamy przy domu kilka kurek i perliczek (dla jajek własnych) i wszystko nam pozabijał i zjadł.... co sie z nim stało?? nie da sie z nim dobrocia czy tez złoscia... w najgorszych snach nie śnilimy ze nie bedziemy mogli wyjsc z domu bez ubrudzenia, ciagniecia przez takie głupka... jest do duzy owczarek kobitka ktora uklada psy, nie chciala pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to nie chciała pomóc? Przecież robi to za pieniądze., to raczej powinna się zgodzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam to tamo
moj Oskarek ma 6mieisecy i juz zadnych innych zwierzat poza nim niemem bo wszystkich sie poprostu ,,pozbyl'' nie slucha sie nikogo, skacze, gryzie , wszystko wynosi, babci juz ponad 20 kur zagryzl i 3 gesi!! dzisiaj bylam na szczepieniu to wrocilam cala w siniakach od jego zebow:( to juz kolejny moj pies z takim zachowaniem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffdg
tak ale jej sie za taka stawke jaka bierze za kazdego psa nie chce meczyc i tracic zdrowia (twierdzila ze wiekszosc jest poprostu nie ulozonych a ten jest zepsuty) nie oplaca jej sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie pies tyran tylko
właściciele dupy wołowe, że tak powiem dosadnie. Okres który opisujesz ok 9 m-ca życia u psa to okres w którym zaczyna się bunt młodzieńczy. Jest to ostatni moment na szkolenie. Pies dorasta i próbuje na ile może sobie pozwolić i na ile mu ustąpicie i kto wygra ta przepychankę w stadzie. Psa trzeba wychować, najlepiej zgłosić się z nim na szkolenie jeśli wcześniej nie miałaś doświadczenia z takimi psami. Jeśli jedna kobieta od szkolenia nie chciała wam pomóc poszukaj kogoś innego, poświęć psu czas, a zobaczysz że się dogadacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie pies tyran tylko
a to co pisze osoba pod nikiem "mam to samo" że to jej kolejny pies z takim zachowaniem tylko potwierdza to co napisałam - nie w psie leży problem tylko we właścicielu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam to tamo
to nie pies tyran- zgadzam sie z Toba ze to moja wina i mam tego swiadomosc, problem tkwi w tym ze ja nnie potrafie na niego podniesc glosu jak ucza na szkoleniu, nie krzycze na niego nie pozwalam na zalozenie kolczatki, a on rosnie w przekonaniu ze wszystko mu wolno... mam za miekki charakter do wychowywania:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie pies tyran tylko
super że nie pozwalasz bo nie tedy droga - poszukaj kogoś kto szkoli metoda pozytywnych wzmocnień np klikerem. Nie ma potrzeby darcia się na psa, zakładania kolczatki itd... pies sam zaoferuje ci odpowiednie zachowanie za które go nagrodzisz i tak do momentu aż mu się to utrwali. Moja suka tak się uczyła i naprawdę wszystko to czego jej nauczyłam ta metoda wykonuje bez wahania, ani razu na nią nie krzyknęłam i nigdy nie miała kolczatki na szyi, już nie wspomnę o tym, że szkolenie było dla niej straszną frajdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wala z opola
Ludzie.... A jak by bachor z sąsiedztwa przyszedł albo nawet twoje własne dziecko i by ci przywaliło w gebę, to też bys nie umiała na niego podniesć glosu? Pies nie musi byc jakiś wielce ułozony w sensie - ze wypełnia rozkazy, ze siada albo sie kładzie (choc jest to wskazane) - ale pies musi wiedzieć, co moze, a co nie może. Teraz masz duze bydle w domu i bedzie trudniej dla ciebie i boleśniej dla psa. Zapamietaj to sobie na przyszlosć żebys kolenemu psu nie zrobiła kiedyś krzywdy. Pies, dla swojego dobra, powinien wiedzieć, w jakich ramach ma sie poruszac. jest wtedy spokojniejszy i ma wieksze poczucie bezpieczeństwa. Ty powinnaś decydować, kiedy sie bawicie, kiedy go głaszczesz, kiedy idziecie na spacer - a nie on. Ty pewnie robiłaś wszystko tak, jak on chcial - to masz teraz efekty. najlepiej weź trenera. Ja bym zaleciła - nie dawac mu żarcia przed nos, tylko karmic z ręki. Na kazdy kęs musi zasłużyc. Wolasz go - jak do ciebie przyjdzie i grzecznie usiadzie - bierzesz garść zarcia i podajesz mu na ręce. Pies jest dalej glodny, wiec bedzie wykonywal twoje polecenia. To tak na poczatek. Żadnago stawiania pełnej miski przed nosem, kazda garść "cos za coś". Nie masz sie na niego drzeć, nie masz go bic - tylko spokojnym , ale zdecydowanym głosem zabraniać, jak napiera ciałem - odsunąć ręką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie pies tyran tylko
z tym jedzeniem to po części prawda - po pierwsze psy lubią pracować z człowiek, wynika to z ich charakteru - fajniej dla psa jest jeśli coś zrobi i dostanie za to jedzenie, niż jak mu sie po prostu postawi miskę przed nosem. mniejsza atrakcja. Podawanie jedzenia z reki można wykorzystac w szkoleniu. po drugie - zachowania negatywne należy ignorować, jeśli pies skacze, szczeka lub robi coś innego czego nie chcemy żeby robił - ignorujemy to, a dobre zachowanie natychmiast nagradzamy, Pies sam wykoncypuje co mu sie bardziej "opłaca" i skupi sie na dobrych zachowaniach. Po trzecie - zabijanie kur, gęsi i kaczek to jest psia natura. nalezy albo te zwierzęta od siebie izolować, żeby nie dochodziło do takich zdarzeń, albo zaoferować psu bardziej atrakcyjną rozrywkę w czasie kiedy nie możemy go pilnować i uczyć zachowań zastępczych (mających zastąpić zabijanie ptaków).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wala z opola
Zgadzam sie w stu procentach. Pies się nudzi, wiec wymyśla sobie rozrywki. Baw sie z nim, dawaj mu zadania do wykonania, na przykład chowaj mu pod jedną z 2 czy 3 misek kawałek zarcia i niech szuka, pod która miską jest. ucz go komend, niech on sie koncentruje. Jak próbuje cie siłowo czy innym sposobem do czegoś zmusić - nie rób tego. Żeby nie miał pcozucia, że takie zachowanie do czegos prowadzi. Jak zaczyna szaleć - każ mu się położyć i leżeć. Jak poleży 3 minuty - mozesz zrobić to, co on chciał (pójsć z nim na spacer, dać cos do jedzenia, pobawic się)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×