Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ha ha ha dobre

na poprawe humoru

Polecane posty

Gość hiahahai
-Dlaczego Kaczyńscy jeżdżą w samochodach z przyciemnionymi szybami? -Żeby nie było widać, że siedza w fotelikach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość płaczę z tego kawałka
Pociąg Intercity pędzący gdzieś przez Lubelszczyznę. Do kibelka w celach "higienicznych" wchodzi młoda kobieta. Zmienia podpaskę i rozgląda się za koszem, przeznaczonym na takie sytuacje ale nigdzie go nie znajduje. Aby nie spowodować zapchania muszli klozetowej, z pewnym zawstydzeniem otwiera okno i wyrzuca przez nie starą podpaskę. Na stacji w Motyczu oczekując na jedyny pociąg, który się tu zatrzymuje, stoi zarośnięty facet i czyta "Chłopską drogę". Nagle z pędzącego Intercity wypada jakiś przedmiot i ląduje mu na twarzy. Facet bierze go w rękę, ogląda i mówi półgłosem: -Ku*wa, niby wata a ryja nieźle mi rozwaliło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania franiaa
Przed egzaminem profesor wyraźnie zapowiedział, że egzamin będzie trwał dokładnie dwie godziny i ani chwili dłużej. Jeśli ktoś nie odda swojej pracy w ciągu dwóch godzin, to później ona i tak już nie zostanie przyjęta. Profesor rozdał pytania, egzamin się rozpoczął. Po godzinie wbiegł do sali zdyszany student, przeprosił za spóźnienie i poprosił o kartkę z pytaniami. - Przecież i tak już pan nie zdąży - stwierdził profesor. - Zdążę - odpowiedział student, wziął pytania, usiadł i zaczął pisać. Po kolejnej godzinie profesor pozbierał prace (oddali wszyscy oprócz spóźnionego studenta) i zabrał się do poprawiania. Spóźniony student natomiast kontynuował pisanie, a po godzinie podszedł do profesora i chciał położyć swoją pracę na stosie pozostałych. - Nie przyjmę panu tej pracy - jest już za późno - zaprotestował profesor. - Czy pan wie KIM ja jestem? - ze złością zapytał student. - Niewiele mnie to obchodzi. - ALE CZY PAN WIE KIM JA JESTEM? - Nie mam pojęcia. - To dobrze - stwierdził student, po czym zrzucił wszystkie prace na podłogę, swoją wepchnął w środek i wyszedł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania franiaaa
Dwóch studentów biologii rozmawia po egzaminie: 
- I co napisałeś na to pytanie: "Po co jest zgrubienie na końcu członka?" 
- Napisałem że po to, by sprawiać większą przyjemność dziewczynie. 
- E, to ja pewnie mam źle...
- A co napisałeś? 
- Żeby się ręka nie ześlizgiwała.... ************************************* Na akademii medycznej w Białymstoku skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład: - Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia. Po tych słowach lekarz wpycha palec w d*pę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje. - Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć! Studenci medycyny (jak pisał Cornugon) to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w d*pę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi: - I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętności obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi. ********************************************** Student wchodzi do sali egzaminacyjnej. Profesor, siedzący obok swojego asystenta, trzyma w ręku trzy kartki z zestawami pytań i każe zdającemu wylosować jeden z nich. Student bierze jedną z kartek, lecz po przeczytaniu prosi o pozwolenie na kolejne losowanie. Profesor zgodził się. Następny zestaw pytań także nie odpowiadał studentowi, więc prosi profesora o kolejne losowanie. Profesor na to: - Idź już. Dostajesz tróję. Ucieszony student wychodzi z sali. Po chwili asystent profesora zadaje profesorowi pytanie: - Dlaczego ten student dostał tróję, przecież nie odpowiedział na żadne pytanie! - Ale coś wiedział, bo szukał! - odpowiada profesor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ania franiaaa
Mama pyta Jasia: - Jasiu, jak widzisz w nowych okularach? - Dobrze, tato!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×