Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość loqia

Czy macie dostęp do konta waszego faceta, męża?

Polecane posty

Gość ty reaktywacja
czyli zwykla dziwka jestes jesli placi ci za seks? coz, mozna i tak :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość reaktywacjaaa
brzydula trzeba umieć się ustawić, nie zamierzam mieć wyrzutów sumienia, on nie miał jak mi dzieci robił:-D za chwilę przyjemności trzeba płacić:) a tak już całkiem poważnie mówiąc, to naprawdę nie wyobrażacie sonbie jak sciężka to jest praca przy 3 dzieci, mój mąż doskonale wie o tym i dlatego pozwala mi na takie szarogęszenie sie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
reaktywacja skromnoscia nie grzeszysz:P coz napisze nawet,ze zalosna jestes w swoich wypowiedziach:O i czego mam Ci kochana zazdroscic?:O ze siedzisz otoczona gromadka ryczacych dzieci?Domowe przedszkole:D W zyciu roznie bywa wiec uwazaj,zebys nie zostala z przyslowiowa reka w nocniku:) Z gromadka dzieci i bez doswiadczenia zawodowego trudno bedzie Tobie znalezc prace a maz zawsze moze znalezc sobie mnie zolzowata:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość reaktywacjaaa
brzyduala i vice versa, zobaczymy kto w ostatecznym rozrachunku zostanie jak ten przysłowiowy palec:) dalej łudź się, ze prowadzisz zajebiste życie z tym żałosnym (sic!) pożyczaniem i oddawaniem kasy:) dobrej nocy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla nas to naturalne że mamy wspólne konto,żyjemy na własnym garnuszku.Gdy chcę wydać jakąś większą kwotę to poprostu pytam co o tym sądzi :o ,nie ma żadnych pozwoleń.Codzinne zakupy rzecz oczywista.Owszem On ma swoje konto,ale firmowe i w razie gdyby.... to mam do niego upoważnienie.PS.Jeszcze nie jesteśmy małżeństwem.Jeszcze :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty reaktywacja
ano ozbaczymy jak w koncu mezus kopnie cie w to leniwe dupsko :D i jak zwykle kura domowa bez ambicji obraza kogos kto zyje inaczej bo oczywicie tylko ona ma monopol na model zycia :O ale coz, jak jedynym argumentem "za" jest obrazanie bo normalnych nie ma (bo byc nie moze) to coz pozostaje? wiesz co, idz ty moze obskocz w tej seksualnej usludze za ktora ci mezulek placi jego kolegow, zarobisz wiecej i moze poziom frustracji spadnie 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Reaktywacja zalosne jest to co piszesz o swoim mezu:O Ciekawa jestem jego miny gdy czyta jak go wychowujesz:O a ile masz przy tym radosci wydzielajac mezowi zarobione przez niego pieniadze:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Swojemu tez powiem,ze ma mi 1/2 swoich pensji oddawac:P wiecej nie wyciagne bo ja tylko sprzatam i czasami za kochanke robie:Pale nie gotuje ale bedzie mial mine:P i wylicze kieszonkowe:Dniech chlop ma na cole czy gumy do zycia:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loqia
Niektóre wypowiedzi sa naprawde przykre, ale moze prawdziwe. To nie jest tak ze on jest zlym czlowiekiem i zle mnie traktuje, wrecz przeciwnie. Sa tylko takie rzeczy, np kwestia pieniadzy, ktore wdl mnie nie powinny miec miejsca. Albo poptoru zle patrze na nasz zwiazek, poniewaz jestem zakochana. A wiadomo ze nawet 50tka jak sie zakocha, to jest slepa... A to ile zarabiam... No nie wiele. Pracuje na pol etatu, szukam innej, lepszej pracy. 100zl bilet miesieczny 15 zl dziennie na obiad w pracy drobne zakupy po pracy typu chleb, bulki, mleko, co miesiąc szampon odzywki do wlosow podpaski tampony itp co miesiac tez zawsze staram sie odlozyc pieniadze na wiksze wydatki typu fryzjer czy cos do ubrania nie raz wypada jakas okazja z racji której robie mu prezent, i nie wydaje na niego 10 zl sa tez okazje typu urodziny imieniny rodziny rodzenstwa przyjaciol i tez staram sie kupic zawsze prezent za kino, wejsca do klubow, sylwestra, narty...zawsze sama sobie place

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
Logia a niemożesz zrezygnowac z obiadu w pracy?. Przecież za 15 zeta ugotujesz obiad w domu i dla Ciebie i dla Partnera. To kwestia chęci i pokombinowania. Jeśli chodzi o Twoje pytanie o konto...no cóz miałem żoneczke która mnie straszliwie oskubała.....bo miała dostep do konta. Jak to bedzie kiedys w nowym związku nie wiem ale daleki jestem od wspólnych kont, upowaznien do mojego konta (oczywiście do jej tez), rozwiązemy to w inny sposób

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loqia
Dla partnera nie ugotuje poniewaz on woli jesc obiady w pracy, poza tym czesto wraca pozno, juz na kolacje. Dla jednej osoby nie oplaca sie gotowac, taniej wychodzi zjesc poza domem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
logia jestes w błędzie...siądz pomyśl, policz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loqia
skladniki plus rachunki za prad, gaz .. uwierz, taniej wychodzi poza domem. A tak na marginesie bardzo wspolczuje Ci bylej zony. Mnie nie o to chodzi zeby kogos oskubac tylko o zaufanie. Z reszta, nie mogla bym kogos okraść. Chociaz wiem ze i tak nei uwierzysz, teraz ciezko bedzie Ci zaufac kobiecie. Naprawde wspolczuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
Logia to co robi Twój Partner jeśli chodzi o mamusie jest niedopuszczalne i to jest pewne..a jesli chodzi o wspólne konta i te sprawy między wami to tak jak juz pisałem mam do tego teraz pewien dystans . A jeśli chodzi o gotowanie samemu to i tak uważam że jest taniej mimo prądu, gazu itd... Zalezy tez co lubisz jeść, ale żyjąc w dużym mieście ( wiele sklepów marketów itp.) naprawde można zrobić porządny obiad za kilka zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loqia
a szkoda ze tylko on uwaza ze z mamusia wszystko OK...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
A powiedz mi logia czy twój mąz ma rodzeństwo. Czy jest " zaradny " w domu czy wszystko musisz robic sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość loqia
Ma siostry, a czy jest zaradny... hm pralka i zelazko go jeszcze nie skrzywdzily wiec jakos sobie radzi jak trzeba I nie jest moim mezem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konto póki co mamy
wspólne, żeby nie myślał, że ze mną będzie się za darmo kolegował :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
logia oczywiście myślałem o Twoim partnerze nie o męzu ...sorki A pytam bo często faceci (często jedynaki) są tak nauczeni przez mamusie,że nawet palcem nieumieją (czytaj też niechcą) kiwnąć. Częcto wtedy faceci lekceważą parnerke. Kak ktos juz napisał porozmawiaj z nim powiedz, że nieczujesz sie bezpieczna, że nie jest ci dobrze z takim stanem żeczy. Spytaj czy wiąze swoja przyszłość z Tobą czy ze swoja mamusia. Faktycznie często jest tak, że z facetami trzeba " drukowanymi literami"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mysle,ze kasa to wladza i dlatego czasem jedna strona chce miec konto dla siebie by miec wladze...a w zwiazku nie powinno byc wlazy tylko partnerstwo,wspolnota wiec i wspolne konto...zreszta z perspektywy 25 lat malzenstwa mysle,ze to tez oszczednosc..dwie kasy w domu zawsze wiecej sie traci...jedna to jest wiecej mozliwosci do uzgodnienia i rzmyslenia...to wazne gdy tej kasy nie za wiele jest,,,wiec wspolne konto dla malzenstwa jest najlepszym wyjsciem wedlug mnie..pozdrawiam ania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
Persjanka..tak masz racje w tym że jest to oszczędność (chodzby zsumowanie oplat za 2 konta przez lata), jest to też często wieksza możliwośc wzięcia np. kredytu jest tylko jedno ale ciężko teraz znaleść (bez obrazy) kobiete, która będzie rozsądnie do tego podchodziła. Wiekszośc Pań leci na kase niestety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbadosik
to nie jest kwestia lecenia na kasę:)niektóre kobiety zarabiają dużo więcej niż panowie. a do autorki-Twój facet płaci za mieszkanie,opłaca rachunki,robi zakupy,więc ty w zasadzie jesteś na jego utrzymaniu,więc po co ci dostęp do jego konta? to nie jest kwestia zaufania azdrowego rozsądku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbadosik
autorko a jakby przyszło jeszcze tobie placić połowę rachunków(mieszkanie,prąd i wszystkie inne)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adaskost
Barbadosik..niestety to właśnie ta kwestia ( nie mówie tu akurat o autorce) ale niestety większośc kobiet leci na kase. A wracając do autorki i jej topiku nie sądzisz że to dziwne, że jej facet jest tak z mamusia (chodzi mi o kwestiw własnie finansów)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbadosik
jak już mowiłam kwestie finansowe trzeba rozpatrywać wcześniej,zanim zamieszka sie razem.My przed ślubem mieszkaliśmy razem przez kilka lat.za wszystko placiliśmy po połowie,każde z nas miało osobne konta i nie było żadnych ale to żadnych nieporozumień.autorka nie płaci za mieszkanie,nie płaci rachunków,nie robi większych zakupów bo za to płaci facet z którym mieszka.pieniądze które dziewczyna zarabia wydaje na siebie: poczytajcie na co;kosmetyki,fryzjer,obiady w pracy,wyjścia do klubow,kina.Też bym tak chciała:) mieć wypłate na wydatki własne:)a kwestia mamy to może on sie zadeklarował,że będzie pomagał? moze rodzice mają problemy?my z mężem posyłamy moim rodzicom każdego miesiąca określoną liczbę pieniędzy wiedząc,ze są w trudnej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barbadosik
autorko,jeśli dostęp do konta twojego faceta jest ci potrzebny tylko po to aby udowodnił tobie,że darzy ciebie zaufaniem to nie jest dobrze.Nie mów mu:udowodnij ,że mnie kochasz,że mi ufasz i daj dostep do konta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Loqia cos tu nie tak
Autorka kupuje szampony, odzywki, chleb, bulki z jej pieniedzy. To tez sa wydatki wspolne!! Nie wiem, ale u mnie uzywamy ten sam szampon. Lub sa dwa i wybieramy:) Autorko, bronisz tego swojego chlopaka. Ale wiesz, albo w takim razie Ty masz problem, albo on. Jestescie razem i Ty placisz za wyjscia do kina, na randkach, itp?? Dziwne! A czemu nie chcesz z nim porozmawiac o zwiazku??? Dla niego ten uklad jest dobry. Skoro Ty kupujesz bulki, szampony, ciuchy, podpaski, bilet miesieczny to praktycznie nie jestes ciezarem dla niego. NIe dajesz na opaty, ale sprzatasz, przygotowujesz kolacje, pierzesz to tez jest robota, ktora trzeba uwzglednic. FAcet ma super-gospodynie domowa, ktora placic za siebie na randkach, i ktorej wylicza pieniazki. Dla mnie to dziwne. Wie, ze mniej zarabiasz i czeka az pojdziecie razem. To co Ty glodna czekasz na niego? A jesli chodzi o pytanie to my mamy wspolne konto. Jestesmy malzenstwem i mamy jedno konto, dwie karty i juz. Wszystko jest wspolne i nikt nikogo nie rozlicza. Ja nie mam hasla do jego emaila a on nie ma do mojego-to akurat sa nasze prywatne sprawy. Praca przy dziecku jest duza, przy trojce jest niesamowicie duza wiec napewno matka z trojka dzieci nie siedzi w fotelu!!!! I przestancie na nia krzywo patrzec bo ona ma wiecej roboty nie ta osoba ktora idzie do pracy!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrocilam na topik zeby z niezmierna ciekawoscia przesledzic co niektorych wypowiedzi:)...boshhe widzisz i nie grzmisz!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×