Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zatruta strzalaaa

problem z tesiocwa...wtraca sie!!

Polecane posty

Gość zatruta strzalaaa
problem jest w tym ze mieszkam w jej domu... tak jak wczesniej pisalam dwoje dzieci ustawila a moj maz nie ma nic a zapieprza juz kilka lat na jej gospodarce... kiedys byla mowa o jakiejs tam kuzynce ze jest magistrem i bedzie sie zenic na gospodarke a ona powiedziala ze na nic jej sie ten mgr nie sprzyda bo jak wybrala meza rolnika to musi robic w polu... i dlaczego tak powiedziala?? specjalnie zebym nie miala zludzen ze pojde do pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym zwariowała mieszkając ze swoja teściowa .. ma podobne ochyły jak u ciebie .... tylko ze ma dwoje synusiów i oni muszą jej usługiwać ... bo inaczej jakie fooochy ze madsakra ..... zazdrosna jest o nich ... a jednoczesnie strasznie chamsko nimi zadzi ... ja dopiero mam 21 lat .... a co bedzie pózniej ... ze swoim jestem 5 lat .... a juz mi rozkazuje ... gada o zrobieniu dziecka o ślubie ... ale ja noiebede sie zmuszała ... jest nam dobrze tak jak jest ... i jestem za mloda na dziecko... bynajmniej niemam instynktu macierzyńskiego jeszcze .... i szkoda mi pieniedzy na slub ... tak gada i gada a kasy nic nieda i nie pomoze ... ja juz wole na własną chate zbierac jakos kombinowac niz wydawac na jakies wesele... nie kreci mnie to. takze tez mam taka wscipska co by chciala wszystkimi zadzic.... dlatego jak czytam co twoja wyprawia to mnie trzepie .... ja niewiem jak ty z nia wyrabiasz patrzac na nia codziennie .... ja to bym po 2 tygodniach mieszkania u mojego trafiła do wariatkowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boże dziewczyno,w co ty sie wpakowałaś:O Nie mozesz miec swojego zdania,nie masz swojego życia,żyjesz na łasce teściowej która dyktuje wam warunki,nieeeee no szok!! Jedyne wyjscie to wyprowadzka do twoich rodzicow i podjecie pracy,nie patrzylabym na meza!! jesli on tego nie zrozumie,ze zarowno on jak i ty jestescie ubezwlasnowolnieni przez mamuske,to trudno jego problem.Ja nie widze innego wyjscia..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znam taki sposób .... przytakuj ale rób swoje .... jedyny pozytyw z tego ze niema dymów... jak urodzisz dziecko .... z czasem zacznij szukac sobie pracy . nie patrz na nia ... zbieraj na mieszkanie .... ja bym jej złamanego grosza niedała. przeciez twoj maz oddaje cala kase jego mamuśce. to co za roznica.... jak bedziecie mieli wynajete mieszkanie... tu i tu trzeba dac... ale tam przynajmniej spokoj ... ty sobie rzadzisz a nie ona ci papla ... uuuu jkie mam cisnienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I co to znaczy,ze twoj maz charuje na dom dla siostry??? nie no,porazka,wiesz co twojemu mezowi ktos musi otworzyc oczy ze jest wykorzystywany i oderwac sie od chorej matki.. jakby mi tesciowa mowila co mam robic,to bym sie jej zasmiala w twarz Usiadz i spokojnie porozmawiaj z mezem o calej tej sytuacji,bez nerwow uswiadom mu ,ze taki uklad ci nie pasuje,ze czujesz sie ubezwlasnowolniona i chcesz zamieszkac u swoich rodzicow i pojsc do pracy i sprobuj go przekonac,zeby on tez z toba sie wyprowadzil.Jesli nie bedzie chcial to sama sie wyprowadz,moze wtedy oprzytomnieje i zobaczy do czego matka doprowadzila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytalam tylko 2 pierwsze
wspolczuje :( ale z drugiej strony sama sie wpakowalas w ta sytuacje. ja pochodze ze wsi i u moich rodzicow byla taka sama sytuacja - tato harowal na gospodarstwie, mama tez a babcia dawala im kase wedle uznania. zwykle dzielila na 3 jedna czesc dla niej, druga dla rodzicow a trzecia dla corki ktora mieszkala niedaleko, odwiedzala babcie raz na rok i oczywiscie nawet reka nie machnela przy gospodarstwie bo jej maz mial firme a ona siedziala w domu :P dlatego ja z gory wiedzialam ze nigdy nie wezme sobie chlopaka ze wsi, moze byc biedny, z domu dziecka albo bez szkoly ale z pewnoscia nie z gospodarstwem :P teraz mam takiego co nie odroznia marchewki od pietruszki jak rosna na polu ale ma prace w miescie ja tez i mamy normalna rodzine, sami na siebie pracujemy i od nikogo nie jestesmy zalezni. no i mamy wolne weekendy i wakacje, na gospodarstwie cos takiego nie istnieje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czerwona pomarańcza dobrze piszesz ... nie rozumiem dowcipów jak piszą ze faceci nie znoszą swoich teściowych ... mi sie wydaje ze synowa z teściową to maaaaasakraaaaaa !!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorki ale Wy z mezem nie jestescie normalni. Twoj maz prze slubem tez bral kase od mamusi na gumki? Powinniscie jak najszybciej uciekac z tego domu. Pewnego pieknego dnia poklociccie sie z tesciowa, ona Was wywali i nie bedziecie mieli nic, oprocz ustraty zdrowia przez Twojego meza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nierozumiem dowcipów ze facet nienawidzi teściowej .... mi sie wydaje ze koszmar to dopiero synowa i teścioooowa !!! brrrrrrrrrrrr teściowa zawsze musi sie wpierdalac !!!!!! rozwalic tylko bazuką taką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarno to widzę
tesciowa to jedno ale ten Twoj mąż to chyba jaj nie ma :o nie potrafi matce powiedzieć, że nie tak powinno być? A może jemu jest dobrze i tylko Ty masz problem? Bo jeśli by się nie dogadał z matka to POWINIEN zabrac swoja rodzin(Ciebie) i sie wyprowadzić na swoje!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
przeczytalam wszystkie wasze wypowiedzi i dziekuje! bede walczyc o swoje zycie! a z ta jego siostra jest tak ze matka ma taka zasade ze dziecko ktore zostaje w domu musi zapewnic dach nad glowa pozostalemu rodzenstwu... i dlatego brat ma juz piekny nowy dom a na siostre maz w tej chwili pracuje i tez postawi jej wille. i tesciowa liczy na to ze ja po urodzeniu dziecka tez bede harowac na jej corunie... tylko ze dom w ktorym mieszkamy nie jest meza tylko tesciowej... ehhhhhh... a maz nie jest bez jaja bo potrafi sie odezwac kiedy trzeba ale w tej sytuacji jest troche naiwny bo wierzy w to ze mamusia odpisze mu ta gospodarke a ja wiem ze bedzie tak ze podzieli ja i maz dostanie mala czesc na ktora nie oplaca sie pracowac ://

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość styrana
POROZMAWIAJ Z MĘŻEM ! ALBO TWARDO POWIEDZ CO CI LEŻY NA SERCU, AŻ MNIE TELEPIE JAK CZYTAM, ŻE TWOJA TEŚCIOWA CHCE SIĘ TAK RZĄDZIĆ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ano jestes zatruta
to po jaka cholere tam siedzisz ? jak twoi rodzice tacy wspaniali to lec do nich. ja myślę, że te budowane domy to rodzaj spłaty rodzeństwa męża a jak jestes na tesciowej utrzymaniu to niestety musisz sie pogodzić ze wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie....
Twoi rodzice wspaniali,a Ty biedulko męczysz się z teściową,idż mieszkać do mamusi,ale ona chyba Ciebie nie chce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorki ale tesciowa cos zle rozumuje, ile ten stary dom moze byc wart w porownaniu do nowych domow jego rodzenstwa? Jestescie naiwni, powiniscie zwiewac poki jeszcze nie ma dziecka, poki Twoj maz ma zdrowie. Albo niech tesciowa przepisuje wszystko na Was albo uciekajcie. Wasze malzenstwo tego nie przetrwa, zadne czegos takioego nie przetrwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
latwo wam mowic lec do swoich rodzicow itd. ja kocham mojego meza i planowalismy inna przyszlosc a tu po slubie taki zonk... i jestem w kropce nie wiem co robic... moi rodzice naprawde sa w porzadku i przyjeli by nas ale z drugiej strony maja maly dom ibyloby nam ciasno... przemyslalam to torche i doszlam do wniosku ze jak urodze to pojde do pracy bez wzgledu na to co powie tesciowa. i do dziecka jej nie dopuszcze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
a ci ktorzy mowia ze ja mam problem i ze moja tesiowa ma racje to daje sobie reke uciac ze nie jestescie mezatkami i nie mialyscie stycznosci z tesciowa ;] jak sie przekonacie co to znaczy tesciowa to dopiero wtedy zrozumiecie :P tak te domy to dla nich splata... ale wyobrazcie sobie ile taki nowy calkiem spory dom kosztuje... i czy to jest sprawiedliwe zebym ja robila na swoja szwagierke??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie....
jak ktoś ma inne zdanie jak Ty,to nie ma teściowej,niestety ma,nie wolno wszystkich mierzyć jednakowo,co to znaczy,że wszystkie są takie same,proszę wypowiadac się tylko o swojej a nie o innych.Skoro masz odwagę prać swoje brudy na forum ,a nie załatwić to w domu z rodziną,to nie obrażaj innych teściowych.Trzeba umieć wybierać ,zamieszkac najlepiej samemu,na pewno będzie tłumaczenie, nie ma funduszy,to nie trzeba było zakładać rodziny.Mamusia twoja jak taka wspaniala to nie ma co tłumaczyć się metrażem można mieszkac w 1 pokoju /kącik ciasny,ale własny/.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
no masz racje troche sie zapedzilam. sory nie wszystkie tesiowe sa takie ale moja jest mega wredna... ale nie liczylam na ocene mnie mojego meza i rodziny tylko o jakas rade co zrobic jak porozmawiac kiedy zbytnio sie wtraca... dziecko jeszcze sie nie urodzila a ona juz zapowiedziala ze nie bedziemy kupowac pampersow i bede karmic piersia bo to taniej wyjdzie... poza tym ona chce kupic wszystko dla tego dziecka bo uwaza ze ja nie mam o tym pojecia. i to jest w porzadku wg was? juz nie wspominam o tym ze trzyma kase ktora zarabia moj maz na gospodarstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
ja nie znam osoby ktora nie mialaby jakichs spiec z tesciowa :P stad moje zdanie... ale moze Ty znasz takze sory :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie....
dziewczyno,Ty masz chłopa do niczego ,on widać nie może sobie poradzić ani z sobą, ani ze swoją matką.Po co on zakładał rodzinę, skoro wszystko za niego ma załatwiać mama,przecież to on pozwolił żeby kasę jego ona miała,nie sprzeciwia sie i są tego efekty.Rozmowa powinna być i to ostra z Twoim mężem,postawić sprawę jasno,niech on w końcu będzie chłopem!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie....
nie wiem,co Ty uważasz za spięcia z teściową ,to,ze może nieraz chce pomóc, a wychodzi to na to, że się wtrąca,to trzeba od razu powiedzieć,że myśli się inaczej niż ona,ale widać ,że Ty ze swoimi koleżankami masz temat teściowej ,a sama nie masz odwagi jej powiedzieć, co myślisz o jej postępowaniu.Jak nie reagujesz na to co ona mówi,to ona myśli że robi dobrze,więc trzeba jej to grzecznie powiedzieć.a mąż niestety nie dorósł do męża i ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
rozmawial z nia i byla tylko awantura... zreszta co on moze zrobic jak wszystko odpisane jest na matke? i ona nie chce ustapic? chcial zeby go dopisala chociaz do konta na ktorym sa pieniadze ktore on zarabia ale nic z tego! to moze sie wydawac proste... ale nie jest! ona w kazdej chwili moze nas wywalic i gdzie wtedy pojdziemy? mieszkania sa drogie robote trudno znalesc. jedynie mozemy isc do mojej mamy ale tak jak mowilam u niej nie ma miejsca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
czyli wg Ciebie nie jest problemem to ze ona chce decydowac o moim dziecku? mowila kiedys ze pojedzie po kolderke do lozeczka i nawet sie nie zapytala czy chce jechac z nia i czy chce wogole jej pomocy w tej sprawie. nie wytrzymalam i powiedzialam jej ze nie trzeba ja wszystko sobie kupie a ona na to ze a ty nie wiesz gdzie i nie wiesz jakie i co? kupila. nie wkurzylo by Cie to? moj maz odezwal sie kilka razy ze nie powinno tak byc ze chce miec jakas kase to wybuchla wielka awantura matka nie ustapila i jeszcze nastawila cala rodzine przeciwko nam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słuchać się Ciebie nie da. Oczywiście, że teściowa nie powinna decydować o Waszym dziecku, ale sami jej na to pozwalacie. Powtarzam: nie macie własnego kąta, dochodów i całkowicie się od niej uzależniliście. Nie wiem czemu tu się dziwić. Ona ma kasę, dom, nie oddaje wam kasy za pracę męża a wy jak te barany tam siedzicie. Sami jesteście sobie winni. A teraz jeszcze słyszę, że dziecko urodzi się i Ty pójdziesz do pracy. Znowu mrzonki. A kto się niby dzieckiem zajmie? Opiekunka? Trzeba jej zapłacić. A z czego? Z twojej wypłaty? Teściowa jest jaka jest ale Wy sami się w to wpakowaliście i teraz oczekujecie, że ma być jak wy chcecie. Ja mam dobre lkontakty z teściową a wiesz dlaczego? Bo sami o sobie decydujemy. Pracujemy, nie oczekujemy, że ktoś nam coś da. Mieszkamy u siebie i nawet jeśli ktos próbował by mi się wtrącać to nie miał by możliwości. Za progiem mojego domu ja rządzę i nie ma możliwości by ktoś mi się wtrącał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam i się pienię
Chcesz rady? Prosze bardzo! Kochasz męża, więc nie widzisz, że i on po łbie dostaje? Ja czegoś nie rozumiem, masz możłiwość TYMCZASOWO zabukować się u twojej mamy, która zaoferowała pomoc? To zrób to. Mąż nie chce? Niech zasuwa na siostrę, mamusię i niech parobkuje. Dziewczyno - miłość miłością, ale czy ty nie widzisz, ze zyjesz jak w brazylijskiej telenoweli? Przecież to chora sytuacja. I powiem ci jedno - nie da się bez awantur jeśli chcesz żyć godnie i mieć wpływ na wychowanie swojego dziecka. Skoro teściowa już zapowiedziała ci, ze sama kupi rzeczy (tobie kasy nie da, dostaniesz szmaty z lumpeksu, nie twierdzę, ze to złe rzeczy, ale nie wybierzesz tego sama, a ona), kupi ci 20 pieluch tetrowych, ty nie mając kasy nie kupisz jednorazowych, wiec teściowa postawi na swoim. Nie wspomnę o karmieniu i innych sprawach. A co będzie jak będziesz miałą problem z pokarmem? W takim stresie nie da się spokojnie przejść pologu, można wpakować sie w deprechę. Myślisz ty coś o spokoju włąsnym i dziecka? Czy widisz tylko jedno: żeby było spokojnie, bez awantur ... mamy dać ci argument, który ty przedstawisz na forum rodziny. Nie ma takiego, nie ma. Rób co chcesz, rady nie ma na twoją sytuację, chcesz, żyj tak dalej. Jeśli chcesz coś zmienić : przyjmij pomoc mamy. Ja mimo miłości do męża w takiej sytuacji nie zostałabym tam ani chwili dłużej. Wolałabym pognieździć się jakiś czas w ciasnocie, ale nie bać się, ze w końcu teściowa odbierze mi dziecko (bo w końcu ona was utrzymuje) i zagoni do roboty miesiąc po porodzie. A jak nie chcesz robić nic, to ... pij dalej te piwko, którego w sumie sama z mezem sobie naważyłaś (pozwoliliście na takie traktowanie od początku).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
dzieckiem zajmie sie moja mama to juz ustalone. a co mam siedziec w domu i prosic sie jej o kazdy grosz? chce byc niezalezna! gdybym wiedziala ze ona taka jest to bym w zyciu nie wychodzila za niego za maz ! ona tez mojemu mezowi duzo naobiecywala ze jak znajdzie sobie zone to dostanie gospodarwtwo i co?? nic mu nie dala! to nie jest takie proste w dzisiejszych czasach wynajac mieszkanie przy tak niskich zarobkach! a ona dwom dzieciom zapewnila przyszlosc stawiajac im domy (moj maz na to pracowal) a mojemu mezowi nic nie dala..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie....
w takim razie, ja nie widzę tutaj żadnej zgody.Jak mąż ma pieniądze na koncie matki,to musiał do pracodawcy podać jej konto,bo jak inaczej.Założyć swoje konto,rzeczy dla maluszka po prostu powiedzieć,że mam inny gust i tego co kupi nie przyjąć i dziewczyno w tym domu nie ma przyszłości,nie ma tłumaczenia ,że nie ma się mieszkania,szukać,wynając ,bo się nawzajem wykończycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×