Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zatruta strzalaaa

problem z tesiocwa...wtraca sie!!

Polecane posty

Gość zatruta strzalaaa
no w koncu jakas konkretna wypowiedz. dziekuje. podnioslas mnie na duchu bede walczyc o swoje! mam gdzies ta stara krowe!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
maz pracuje w gospodarstwie ktore nalezy do jego matki wiec konto jest matki. zostane tu i od tej pory bede walczyc o swoje a jak nie bedzie sie dalo wytrzymac to ide do matki z nim czy bez niego......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja na Twoim miejscu po prostu jednym uchem bym wpuszczałam a drugim wypuszczała. Teściowe już tak po prostu mają. Moja wtrącała się we wszystko przed naszym ślubem (chciała nawet przychodzić do nas do mieszkania i sprzątać swojemu synkowi) a teraz jakoś cisza... (jesteśmy trochę ponad miesiąc po ślubie).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
no widze ze jedna mnie rozumie :) w sumie to tez jest dobry sposob zeby nie zwracac uwagi na to co mowi tylko robic swoje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam i się pienię
No mam nadzieję, ze zrobisz tak jak powiedziałaś, naprawdę musisz się postawić, wystawi wam walizki? Ok, niech wtedy mąż wystawi jej rachunek za pracę. Zasuwa na dom siostry? Pomógł wybudować dom bratu? Nie ma śmierdzącego grosza w kieszeni na to by wydać na to co potrzebne? Ty się nie znasz? Powinnaś udowodnić teściowej, ze ona się nie zna, a jak przypitoli ci z pieluchami i praniem, to powiedz, ze jak będziesz po porodzie, to jej podrzucisz pranie, bo sama nie będziesz miała siły i czasu, gdyż chcąc utrzymac laktację jak najdłużej, trzeba siedzieć niemal cały czas z cyckami na wierzchu, dzisiaj dzieci karmi się na żądanie (ona tego nie wie?) a to może oznaczać to co napisałam. Nie wszystkie maluchy jedzą w idealnym rytmie co 3 godziny. Moja dwójka przez pierwsze 2 miesiace jadła kiedy chciała, co pol godziny, co kwadrans, co 2, co 3 godziny, dopiero w 3 miesiacu to się uregulowało. Czy ona to wie? Poza tym jest kwestia tego, ze w końcu mąż powinien postawić się i powiedziec, ze albo będzie dawał mu cześć zarobionych pieniędzy (po odliczeniu wydatków na utrzymanie: gaz, prąd, woda i ogrzewanie - oczywiście przelicozne tak, zeby coś z tego zostało, a nie że zarobił ledwo na pokrycie tego wszystkiego),albo on ma w d*** gospodarkę. Powinien to zrobić, matka widzi, ze ma go w garści i tak nim manipuluje, on się daje, a ty razem z nim. Jak on nie ma jaj, miej je ty!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie....
dwie rodziny,jedna męża druga Twoja i jedni i drudzy planują Wam przyszłośc,tylko Twoja mama ma prawo ,bo to Twoja i może mówić co chce,jego matka nie ma prawa.Dziewczyno,czy Ty słyszysz co Ty piszesz,a teściowa ma rację,że nie przepisuje domu na syna,bo nie wiadomo gdzie ona by mogła na starość wylądować.Teściowa już nie ma prawa do wnuka ,a matka już uzgodniła ,że się nim zaopiekuje,więc następna do wtrącania się,tak będzie niedługo sądził zięć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zatruta strzala Ty cały czas nie rozumiesz albo poprostu nie dopuszczasz do siebie jednej rzeczy. Cały czas liczysz na kogoś. Całe Twoje życie uzależniasz od innych. Twój plan na życie? Zamieszkać z teściową u teściowej. Ona będzie Wam dawała kasę za pracę męża, a jak Ty pójdziesz do pacy to Twoja mama ma pilnować dziecka. To nie jest samodzielność. Ty chcesz organizować życie swojej teściowej i matce i realizować swój pomysł. I jak ktoś (teściowa) robi po swojemu i ma cię w dupie to Ty rzucasz fochem, że nie pozwalają ci na bycie niezależną. I rady jakie przyjmujesz to tylko takie "prostujące" wszystkich naookoło na Twoją drogę. Tak jak pomysł, że masz zmusić teściową do dania ci kasy na rzeczy dla dziecka. Chcesz mądrej rady? Mąż niech znajdzie pracę, idzcie na CHWILĘ do Twoich rodziców. Jak się trochę odbijecie, wynajmijcie sobie nawet malutką kawalerkę. Dasz dziecko do żłobka i pójdziesz do pracy. I powoli się zacznie układać. I gwarantuje Ci, że żadna teściowa nie zmusi cię wtedy do tetrowych pieluch ani do stylu w jakim chcesz ubrać dziecko. Jestem więcej niż pewna, że tak nie zrobisz i nadal będziesz jęczeć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
to nie jest tak ze faworyzuje matke... Ty tez nie wytrzymalabys z taka tesciowa... tylko dlaczego zapewnila przyszlosc dwojce dzieci a mojego meza ma gdzies? to jest sprawiedliwe? jak tak niecierpi mojego meza to niech wypieprza do swoich zajebiostychh dzieci !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do no własnie
Czy ty "słyszysz" to co piszesz?:p a czy ty czytasz sens wypowiedzi? Przeczytałas jaki jest problem? Ona i jej mąż mieszkają owszem - z teściową, mąż zapitala na gospodarce, na brata, siostrę a sam nie ma grosza na to, by z zoną mogli sami kupic rzeczy dla dziecka. Tesciowa decyduje o wszystkim. Chciałabys tak życ? Tu kwestia co moze jej mama, a co tesciowa akurat nie ma nic do rzeczy. Po prostu to jest jakas pierniczona niewola i trzymanie za mordę pod groźbą wyrzucenia z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
niebieska sukienka w sumie masz racje. uciekam stad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
tzn od tej francy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
tak to jest dokladnie moj problem i wlansie nie wszyscy do konca go zrozumieli. mowcie co chcecie ale moja tesciowa jest naprawde potworem! tzn nie jest taka ze krzyczy czy cos ale do wszystkiego sie wtraca i ma za nic mojego meza i jego prace! po prostu jest strasnzie niesprawiedliwa!!t

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki tego posta
Przede wszystkim własnie na dzień dzisiejszy nie planuj, ze pójdziesz do pracy. Uwierz mi, fajnie się pisze, ale z małym dzieckiem jest ciezko wykonać. Tu ktoś dobrze napisał: Jesli twoja mama jest na tyle przychylna i oferuje tymczasową doraźną pomoc, to moim zdaniem, powinniście to rozważyć. Nie tłumacz, ze mąż to rolnik i nic innego nie umie, bo sama robiszz niego niedorajdę życiowego. Jest więcej możliwości pracy fizycznej niż ci się wydaje. Własnie facetowi jest łatwiej się gdziekolwiek zaczepić, pracy fizycznej niebrakuje. Może i nie jest jakaś mocno dochodowa, ale chyba chodzi o to by przetrwać jakoś przy ogromnej pomocy twojej mamy jakiś czas. Ponadto - ty jako matka dostaniesz becikowe, nie wiem jak u was jest, ale skoro formalnie nie macie dochodów, to sostaniecie też drugi 1000 zł od państwa dla rodzin uboższych. Mając 2000 jakąś wyprawkę dla malucha zrobisz. Musisz się dowiedzieć w opiece społecznej ewentualnie co ci przysługuje, jaka pomoc, może na te zakichane pieluchy i chociaż mleko dostaniesz. Tych pieniędzy tesciowa ci nie odbierze, ty sama dostaniesz je do ręki i jak kupisz coś, to już fakt dokonany. Tylko z rozwagą planuj każdy wydatek. I naprawdę przemyśl ofertę pomocy mamy. Męzowi powiedz, ze tak nie może być, nie bedziesz patrzec jak on zasuwa tylko i wyłącznie za dach nad głową i nie ma nic do powiedzenia. Nie twierdzę, ze to mało, bo nie. Macie dach nad głową i utrzymanie, ale kurna to traktowanie to jak zupełnie obcyh ludzi, a nie syna. Weź to wszystko podsumuj i zrób coś z waszym zyciem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie....
czytam i się pienię......bardzo dobrze piszesz,ja mam takie samo zdanie jak Ty.Oni po prostu nie mogą sobie dać rady ,im pasuje ,że teściowa za nich decyduje,on pracuje w gospodarstwie matki,mieszkają u matki ,korzystają z jej dorobku,nic ich nie obchodzą rachunki i inne sprawy i teściowa poczuła się jakby przybyło jej jeszcze jedno dziecko. Autorko----->bardzo nieładnie wyzywać teściową od starych krów,to świadczy o Twojej kulturze,chyba do niej tak mówisz,skoro na forum masz odwagę tak napisać.Jaką Wy w ogole macie przyszłośc,czy mąż jest zatrudniony na etacie u matki i czy płaci składki rentową i emerytalną,skąd na starość będzie miał emeryturę,czy w razie choroby rentę,jak nie ,to za co będziecie kiedyś żyć,patrzycie tylko dzisiejszego dnia,a jutro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie....
to nie jest tak ,że co może jej mama,a co teściowa nie ma nic do rzeczy.Otóz niestety ma, obie są teściowymi i nie powinni wtrącac się do małżeństwa.Nie uważasz,że mężowi,też nie podoba się ,jak wtrąca się matka od żony,to działa w obydwie strony.Niektore osoby uważają,że mama moja może wtrącać się /bo to moja/a męża nie,trzeba być sprawiedliwym i traktowac swoje małżenstwo jako osobną jednostkę i wtedy będzie ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a przed slubem Twoj maz mial jakies wlasne pienaidze? Uviekaj do rodzicow jak najszybciej. Ktos wyzej slusznie zauwazyl ze majac male dziecko nie tak latwo znalezc prace. Pracodawcy nie chca mlodych matek, zreszta teraz i tak jest duze bezrobocie. Spakuj sie i dzis ZMIEŃ W KOŃCU SWOJE ŻYCIE. Nie mozesz tak dluzej wegetowac.A Twoj maz to sierota, jak mozna sie tak poddac??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
przed slubem maz tez nie mial swojej kasy i musial o kazdy grosz prosic sie mamusi. bardzo mi sie to nie podobalo ale matka zapewnila nas ze jak on sie ozeni to odpisze mu cale gospodarstwo i dom. i tak sie nie stalo do tej pory... czujemy sie po prostu oszukani...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a dlugo jestescie po slubie? Czego jeszcze przed slubem nie powiedziliscie twardo tesciowej zeby na Was wszystko przepisala? SAma widzisz ze tesciowa mowi jedno a robi drugie. A co bedzie jak tesciowa zejdzie z tego swiata? A rodzenstwo bedzie chcialo zeby podzielic wszystko po rowno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim to spróbuj się nie denerwować bo to w Twoim stanie nie wskazane. Moim zdaniem, jak wyłożycie kawę na lawę to teściowa przepisze na was ten dom i gospodarstwo- bo jeżeli Twój mąż przestanie tam pracować to co, ona sama sobie poradzi? Swoją drogą nie rozumiem jak można tyle czasu żyć w takim układzie. zrób z tym coś póki możesz. Ja też jestem w ciąży, mieszkamy na wsi ale oboje pracujemy zawodowo i wierz mi że to jest najlepszy układ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim to spróbuj się nie denerwować bo to w Twoim stanie nie wskazane. Moim zdaniem, jak wyłożycie kawę na lawę to teściowa przepisze na was ten dom i gospodarstwo- bo jeżeli Twój mąż przestanie tam pracować to co, ona sama sobie poradzi? Swoją drogą nie rozumiem jak można tyle czasu żyć w takim układzie. zrób z tym coś póki możesz. Ja też jestem w ciąży, mieszkamy na wsi ale oboje pracujemy zawodowo i wierz mi że to jest najlepszy układ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A no właśnie ktoś tu poruszył właściwy wątek. W razie śmierci teściowej wszystkie dzieci dziedziczą po równo. Także droga autorko w takiej sytuacji owszem możecie dostać to gospodarstwo z domem ale będziecie musieli spłacic jego rodzeństwo. W obliczu harowania Twojego męża na domy rodzeństwa to szlag was jasny trafi a nic zrobić nie będziecie mogli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Masz autorko tylko jedno wyjscie, albo tesciowa przepisuje dom na Was i to od razu, albo spadacie. Moze faktycznie jak pomysli ze zostanie sama to zrobi co bedziecie chcieli, bo podejrzewam ze dwojka jej dzieci nie bedzie chciala gospodarzyc. I zrobcie to zanim urodzi sie dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blekitna_laguna1987
Powiem Ci tyle - Twój mąż to dupa, ja bym pakowała manele i do rodziców, jeśli on chce sobie tam zostac to proszę bardzo... Zero godności! Wydzielanie pieniędzy własnemu synowi, nie no po prostu masakra :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
z moim mezem jest wlasnie taki problem ze jej ustapil. nie tak dawno zrobil o to awanture i jakis tydzien klocili sie o kase i o to ze on nic nie ma a zapier.... i co z tego wyszlo? tesiowa powiedziala ze dostanie dom i czesc gospodarki jak wystawi dom siostrze i ona wyjdzie za maz a ma dopiero 17 lat... a nie patrzy na to ze on juz jest po slubie i ma wlasna rodzine. no i wtedy moj maz sie poddal bo slepo wierzy w to ze otrzyma kiedys swoja ukochana gospodarke... mam takie pytanie... czy skoro przyszlam do meza to tez musze pracowac na dom jego siostry? tesiowa twierdzi ze tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zatruta strzalaaa
wogole ze wszystkim jest problem ehhhh :( mam wrazenie ze dwojke swoich dzieci kocha bo ciagle ich faworyzuje chociaz nie sa tacy wspaniali jakimi ona ich robi... a o moim mezu do wszystkich mowi zle i wszystko cokolwiek by nie zrobil robi zle.... nienawidze jej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ta rodzina jest pokrecona, jego siostra ma 17 lat a matka chce ja za maz wydac? przeciez to moze potrwac jeszcze z10 lat. Ale z Ciebie tez sierota, zamiast pogadac z mezem to tylko siedzisz i jeczysz jak Ci zle. Pakuj manatki i zwiewaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A moja teściowa to krowa na
Ja swoją teściową odwiedzam raz w tyg z męże.wiecie jakie idą z jej ust słowa do niego? Ty zajebany skurwysynu i pierdolony huju znowu byłeś u niej u jej pojebanych rodziców....Dalej aż strach mówić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie chłopak
dawno nikt mi tak ciśnienia nie podniósł. Autorko, jesteś po prostu głupia. A Twój mąż to ciota a nie facet. Myślisz ty czasem o tym swoim dziecku? Ona ma chodzić w potarganych ubraniach, albo głodne bo Twoja teściowa stwierdzi, że szkoda pieniędzy na mleko lub ubranka? Po porodzie chcesz iśc do pracy, a co z karmieniem? Facet powinien zarabiać na dom i rodzinę kiedy kobieta nie może, bo jest w ciąży, a ten Twój co robi? Zarabia pieniążka na mamę. A pomyślałaś co będzie jak Twoja teściowa umrze teraz? Cała gospodarka zostanie podzielona na jego rodzeństwo i będziecie musieli ich spłacać. Najbardziej żal mi tego dziecka, że ma takich niezaradnych i mało odpowiedzialnych rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no właśnie.......
to się w głowie nie mieści,jak matka może w taki sposób odzywac się do swojego syna,przestań w ogóle ją odwiedzać,jak mężowi to nie przeszkadza to niech sam ją odwiedza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×