Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Benek 30

Niegotująca żona

Polecane posty

Gość lskanc s
rasowa kura domowa- brawo!!!jeżeli to twój wybór- gratuluje i... zazdroszczę, bo ja tam nie umiałam usiedzieć w domu...oczywiście muszę i ugotowac i posprzątac i zrobić wiele innych rzeczy ale i pracuję:) nie mam "błysku" w domu z czego nie jestem zadowolona ale i na to nie mam czasu. Ale Ciebie podziwiam. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Benek 30
rasowa kura domowa- podziwiam :) Też bym tak chciał, ja nie wyganiam mojej żony do pracy. Zapytałem kilka razy w różnych odstępach czasowych,bo myślałem że siedzenie w domu ją męczy. Jak widac nie męczy ale nic nie robi tylko bawi się z dziecmi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
rasowa kura domowa---> Podziwiam że chce Ci się 2 razy dziennie odkurzać ;). Jesteś chyba wzorową Panią domu :). To nic złego że nie chcesz iść do pracy, tylko wiesz często z czasem, to jednak zaczyna być za mało tylko zajmowanie się domem, dziećmi, szczególnie jak dzieci podrosną...monotonia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Benek 30
rasowa kura domowa - jesteś w sumie jak moja teściowa. Też nie pracuje, ma chyba przepracowane tylko 15 lat ale później urodziła bliźniaki które dziś mają 17 lat.Od niedawna też choruje więc i do pracy już nie pójdzie, ale w domu czysto ,pachnąco a w kuchni zapach pieczonego ciasta i chleba,bo sama piecze .Bardziej czysta niż moja mama a moja też nie pracuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Nie no nie wpadajmy w przesadę żeby chleb piec ;), może jeszcze kosze wyplatać :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Benek 30
Bardzo Wam dziękuję za poświęcony mi czas ,wykorzystam rady które od Was otrzymałem. Jeśli macie więcej to proszę piszcie :) Muszę uciekac :) Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
benek, ja ci powiem na pocieszenie, ze moj maz po pracy jeszcze robi zakupy, a potem (codziennie) gotuje nam obiad/kolacje, i nie narzeka. ja nie pracuje, zajmuje sie dzieckiem. pranie i sprzatanie w domu jest utrzymane na poziomie satyfakcjonujacym, ''blysku'' nie ma, bo wole poczytac niz szorowac podloge wiecej niz potrzeba. ciesz sie, ze twoja zona jest dobra, zaangazowana matka, reszta nie jest taka wazna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rasowa kura domowa
anooo Odkurzam 2 x dziennie bo maleństwo raczkuje i zbiera najmniejszy paproszek jaki znajdzie i zaraz zjada. :) Ja nie wykluczam powrotu do pracy. Jednak gdybym miała wybór - wolałabym być mamą i gospodynią na pełen etat. Nie wiem jednak czy mi się to uda bo... są naciski z różnych stron. Moi rodzice, moja siostra... cały czas mi dziurę w brzuchu wiercą z pracą i sprawiają, że czuję się jak leń i nierób bo nie pracuję zawodowo. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Trzymaj się Benek!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
rasowa kura domowa---> Naciski są najgorsze, tylko ciekawe czy by były ewentualnie skore Ci do częstej pomocy przy dzieciach jeśli byś poszła do pracy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Tzn. ja też jestem zdania że najlepiej jest jak matka siedzi z dzieckiem do 3 roku życia w domu, no ale wiadomo różnie bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rasowa kura domowa
anooo Ja czasem piekę chleb. Jak mam fantazję. :) W weekend pączki albo jakieś drożdżówki ze starszym dzieckiem lepimy. Mam dużo wolnego czasu i staram się zorganizować czas dzieciom. Bo posadzenie przez TV to nie sztuka. Dziś lepiliśmy bałwana a później robiliśmy szarlotkę dla taty. :) Teraz mam chwilę bo młodsze śpi a obiad w piekarniku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
No jasne, że nie sztuka posadzić przed TV. Fajnie że masz takie poważne podejście do rodziny. Bo najgorsze są te mamy, które teoretycznie są w domu, a dziecko i tak samo się bawi, na spacer nie wyjdą bo poco...więc tak jak by tej matki prawie nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rasowa k. d., wydaje mi sie, ze to twoje przesadne zaangazowanie w prace domowe, jest wynikiem poczucia winy, ze ty nie pracujesz i musisz ''zarobic'' na uznanie i przyzwolenie niepracowania. gdybys nie byla taka ''zapracowana'' w domu to by cie zaraz wyslano do pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Więc już chyba lepiej wysłać dziecko do przedszkola niż żeby kobieta zmuszała się do przebywa z dzieckiem 24 h na dobę, bo nie każdy jest psychicznie w stanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
xoxoxo---> Coś w tym jest, co napisałaś, ale niekoniecznie, ona może być po prostu bardzo pracowita są takie kobietki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
xoxoxo---> Powiem Ci, że ja też nie z tych, co odkurzają 2 razy dziennie, raczej mam przypływy, że zrobię raz bardzo dużo, a czasem za mało ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja to sie nie lubie przemeczac tymi domowymi pracami, dzieki temu mam wiecej energii dla swojego meza:), to jest znacznie lepsze dla malzenstwa, niz wyszorowana podloga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
xoxoxo---> no jasne :), tylko wiesz faktycznie są takie kobity, które lubią np. sprzątać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja w sprzataniu nic zlego nie widze, sama lubie porzadek, ale jak ktos z tego robi powolanie zyciowe to delikatnie wspolczuje wyznaczanych sobie priorytetow. trzeba umiec to sobie w zyciu zbalansowac, sa rzeczy wazne i mniej wazne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
no jasne jasne. nie widzę sensu w sprzątaniu po nocy, jak się pada z nóg. no ale też zazdroszczę, że są kobiety które mimo, że mają małe dzieci potrafią utrzymać nienaganny porządek, bo ja niestety mam tendencję do bałaganienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
porzadek przy malych dzieciach to jest jakas abstrakcja. no chyba, ze sa trzymane na ''smyczy'' i sie je od wszystkiego izoluje, bo moglyby nabrudzic. miec brudno, a miec nie porzadek to dwie rozne rzeczy. ja wole dodatkowo posprzatac po dziecku i pozwolic mu eksperymentowac, poznawac otoczenie niz bac sie ze np. zniszczy mi nowa kanape. u mnie nie ma porzadku na pokaz, ale ja zyje za granica wiec te sprawy troche inaczej tu wygladaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anooo
Nie no nie chodzi mi o porządek na pokaz po prostu niektórzy, to mają we krwi, że potrafią utrzymać porządek, no ale oczywiście to nie jest jakiś mega problem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez tak sadze, gorsze rzeczy sie zdarzaja niz ''zona uwielbiajaca sprzatac'' :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×