Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zakłopotana do szpiku

Co mam o tym myśleć

Polecane posty

Gość zakłopotana do szpiku

Jestem z ukochanym już jakiś dłuższy czas. Trochę w życiu mu się nie udało i ostatnio postanowił jechać do brata do Anglii "za chlebem". gadał coś o lepszej przyszłości dla nas obojga. Czasami rubasznie żartował że pół światu tego kwiatu że mam nie tęsknić i tym podobne bajdoszenie co z resztą doprowadzało mnie do stanu wkur maksymalnego :/ a przedwczoraj zaprosił mnie do siebie. Zrobił przepyszna kolację. Poszliśmy do pokoju. Łóżko było obsypane różami i......... OŚWIADCZYŁ SIĘ!!! W pierwszej chwili byłam taka szczęśliwa przyjęłam jego oświadczyny. Ale dziś zaczynam mieć wątpliwości czy wytrzyma tyle czasu (blisko 4 lata) beze mnie :( Nie wiem kompletnie co o tym myśleć czy robi sobie tzw plan B żeby mieć tu głupią gąskę która bedzie na niego wiernie czekać czy naprawdę jest taki zakochany? Bo powiem szczerze 2 razy zdarzyło mu się mnie oszukać a raz prawie by mnie zdradził. Od tamtego momentu nabrałam do niego dystansu. teraz mam potworny mętlik w głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha i ach
Dobrze kombinujesz, dziewczyno. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakłopotana do szpiku
Tzn?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SOZ SOZ SOZ
A co z tym lozkiem? Kochaliscie czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre kon sie  tez z tego
posmieje, ihahahahahaaaaaaaa. wiesz co, ja uwazam, ze oin cie i tak juz w niezle bambuko zrobil, i wcale niepraawda, ze cie nie zdradzil, on nie umie sie do tego przyznac ihahahahahah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×