Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jowita1984

dieta protal - zaczynam!! Kto ze mną??

Polecane posty

hej dziewczyny, jest tak ładna pogoda że tylko korzystać z okazji na opalanko, prawie wcale nie włączam kompa, ale szczerze to mam już dość tego upału, jeden plus jest taki, że przez tą pogodą wogóle nie jestem głodna, odechciewa mi się wszystkiego, teraz się troszkę zachmurzyło i wiaterek się zrobił i mam nadzieje ze popada, bo mamy tak trawę wyschniętą że biała jak siano i jak się chodzi to słychać jak szeleszczy pod stopami.... co do tych dekarzy, to wiem jak im musi być ciężko, mój tomek jest dekarzem , opalony jak murzyn, ale tylko ręcę do połowy i buzie, jak robią na dużych wysokościach to muszą mieć kaski na głowie, ogólnie to ja go podziwiam, bo na górze to i tak jest gorąco a jak oni jeszcze robią papą dach to już całkiem, wszystko przepocone....:P sukienka świetna, ale najpierw bym musiała pozbyć się brzucha, aby ją założyć... ja tam uwielbiam jajecznicę i mogłabym ją jeść non stop i do tego pomidorka pokrojonego, mniam mniam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnie trawa w ogródku też już przypomina siano:(:o deszczu nie widać:o ja bym serek wiejski mogła jeść tonami, co prze chwilą poczyniłam:o i NIESTETY upały nie zmniejszyły mojego apetytu:o dochodzę do wniosku, że jak nie zjem jakiegoś mięcha na obiad to później mam głoooda:o dziś już NIC nie jem:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, pojechali biedni dekarze...ale im dziś dało popalić :( ale humory im mimo to dopisywały;)chyba przyzwyczajeni;) ale jutro nie przyjada...czekamy na lepsza pogode naprawde też ich podziwiam, na tym moim dachu jest w tej chwili papa właśnie, na nią kładą ten gont, więc przy tej papie im tam nieźle musi dopiekać :o nataszka to ten Twój facet też nieźle się namęczy :( ciagle nie miałam czasu wyszukac tego zeszytu, co Ci pisałam w stercie papierzysk, ale obiecuje poprawe w wolnej chwili :) u mnie tez trawa wyschła na siano:o mogło by popadac..słyszałam ze jakies burze sie szykuja na koniec tyg:o 100krotka ja tez uwielbiam serek wiejski :) jeszcze czasem dodaje szczypiorek do niego, jest jeszcze lepszy:) w ogóle sam w sobie jest extra, taki lekko słony:) ale za mało tego serka kupiłam, juz mi sie skonczył, została za to sterta serków homo na które ochoty nie mam i dodaje tylko do placków;) nie wiedziałam co dzis zjesc na obiad, patelnia niby-teflonowa oblazła z teflonu :o i nic sie nie da usmażyć:o musiałabym lać tłuszcz :o więc ze smazenia jajecznicy czy czegoś nici miałam za to piers w lodówce, zmieliłam ją i zrobiłam znów pulpety, wrzuciłam do sosu troche startej merchewki, oj tam pół marchewki mi nie zaszkodzi:p pulpety drobiowe tez sa niezłe, jednak szczerze mówiąc lepiej smakują wołowo-drobiowe.Kurde przesadzam ostatnio z mąką kukurydzianą :o dodaje ja do placków, teraz znów do tych pulpetów i sosu :o 100krotka mnie tez niepokoi ten ból ale pewnosci ze to nerki nie mam, bo mozliwe ze to od tego ciągłego dzwigania, i nie mam za bardzo kurde sprawdzic co i jak... dzis mnie na przykład nic nie boli :) a do lekarza to ja niezbyt chetnie chodzę :p musi mnie coś naprawdę zwalić z nóg żebym poszła:p:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
umęczy się, ale on to lubi, pracy nie zmieni, ponarzeka ale podoba mu się... u nas dziś pod wieczór się chmurzyło, wiatr coraz mocny, już miałam nadzieję że popada ale gdzie tam przeszło obok :o :/ Paula spoko, ja poczekam, nie śpieszy mi się.... jak znajdziesz chwilkę i znajdziesz zeszycik to wtedy pogadamy na poczcie, ze spokojem :):) dawno już nie robiłam pulpetów, hmm ale mi smaka narobiłaś... jutro obiadek mam z głowy tzn. pomysł z głowy, zrobię pulpeciki, a w piątek wątróbkę dziewuszki uciekam, dziś nocka w pracy, nawet to dobrze, bo przynajmniej chłodno jest na hali, dobranoc i słodkich senków.... a serek wiejski to ja przeważnie jadam z pomidorkiem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejjj;) gdzie się podziewacie? cóż ciekawego robicie?:D:P a nie ruszam się z domu bo gorącooo:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HEJ. pogoda cudowna za oknem a ja w pracy siedzę i oczy mi się żywcem zamykają :(( a tak bym chciała się poopalać :(( ja dziś troszkę odbiegłam jedzeniem od diety, bo wszystko mi się pokończyło w domu, więc zjadłam na śniadanie płatki kukurydziane z mlekiem a potem loda z maszyny śmietankowego. i na razie tyle. po pracy na miasto pojadę i kupie tych serków ziarnistych. i może jakąś pierś z kurczaka bo dawno nie jadłam. miłego dnia dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej:) widzę , że jestem dziś pierwsza :) znów upał, dekarze dziś odpuścili... mam więc spokój i ciszę :p czekam na koleżankę ;) gotuję dla chłopa łazanki z kapustą i mięsem :o ale takie normalne, nie dukanowe;) kurde sama miałam straszną ochotę na to , to teraz będę musiała walczyć ze sobą żeby nie zjeść takich łazanek :p ale popróbować będę musiała czy chcę czy nie :D tylko nie wiem czy to dobry pomysł w taki skwar gotować jeszcze w domu na 4 fajerki, dodatkowo się w domu nagrzewa :o facet zły, bo komin wyszedł brzydko :( tyle kasy i roboty a wyszedł brzydki, w jakieś ciapki i troche obskubany:( położylismy tynk akrylowy, takie wiecie małe kamyczki, czarno-brazowe, mamy to w ganku tez(w innym kolorze) i wyglada super , a na kominie wyszło kiepsko :( za goraco było chyba jak nakładali ten tynk na ten komin i zasychał szybko i sie ładnie nie rozprowadził:o cholera ze tez sie trafiły takie upały akurat do tych naszych robót:o potem latami bedziemy na to patrzec i sie wkurzac dobrze ze gont sie nie zniszczył:o mam na podwórku plac budowy, wszedzie rusztowania,jakies odpady, smieci:o ale co tam,bałagan sie posprząta :p wpadłam na fajny pomysł z serkiem homo, bo juz nie wiedziałam co zjesc, placki mi juz bokiem wychodza a serków homo mam multum.Do serka dałam rozpuszczony słodzik i aromat waniliowy :) pychota!!! smakuje jak normalny serek waniliowy:) polecam:) mam jeszcze inne aromaty-cytrynowy, migdałowy, pomaranczowy ale chyba tylko waniliowy tu pasuje :) chociaz ten migdałowy...hmmm...:) no to koncze, ogarne troche chałupke przed przyjazdem kolezanki. milego dnia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jowita - gratuluje nowej stopki:D jeszcze TYLKO 11kg:D ja w poniedziałek się ważę. mierze się za to codziennie:D paula, ja mam ten tynk akrylowy na korytarzy-biało jasno brązowy:D ładnie to wygląda, jedyny minus, że to twarde jest i zawsze gdy idę wieczorem i za wcześnie skręce to uderzam się o róg:o łokieć juz parę razy miałam obtarty:o ale światła i tak nie świecę:D:o ja nie cierpie mieć pobojowiska na podwórku czy w domu:o remont na korytarzu trwał u nas prawie 2tygodnie!:o oszaleć szło! na kolacje zjadłam właśnie 4 kotleciki z indyka:classic_cool: wychodziło by na to, ze dziś przepisowo mi dzień minął:classic_cool:;) łazanki są beee:D tak sobie ostatnio tłumaczyłam gdy reszta rodziny zajadała roladę lodową:o mówiłam sobie - okropne te lody, okropne!:D koniec końców i tak oblizałam łyżeczkę:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CZEŚĆ DZIEWCZYNY :) i znów mamy piękny dzień za oknem :) dziś wyjątkowo ciężko mi było wstać tym bardziej cieszę się, że jutro sobota i pośpię dłużej. jutro mam w planach poopalać się, co roku zawsze byłam brązowa od słońca a w tym roku lekko mnie zarumieniło dopiero :) patrząc jak jest za oknem co raz bardziej ciągnie mnie by pójść na urlop i jeszcze bardziej by gdzieś pojechać i odpocząć. co roku praktycznie już w kwietniu wiedziałam gdzie pojadę latem, a w tym roku zachowuję się tak jakby mnie to w ogóle nie dotyczyło. z jednej strony muszę zbierać kasę na to wesele, ale z drugiej nie chcę sobie odmawiać czegoś co wiem że mi dobrze zrobi. powinnam zregenerować siły witalne by znów przetrwać zimę (której serdecznie nie lubię) i wytrwać do następnego lata. co do diety cały czas jestem na p+w, może w przyszłym tygodniu znów zaszaleję z proteinami. trochę wystraszyłam się tego bólu w okolicach nerek. i niestety muszę się przyznać że zdarzają mi się wciąż grzeszki :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej :) wczoraj napisałam że jestem pierwsza a we trzy pisałyśmy w tym samym czasie, ja tradycyjnie się najbardziej rozpisałam:p i w koncu byłam trzecia:p wczoraj koleżanka siedziała u mnie do 20 i potem juz nie miałam czasu napisac ... i tez mam kurde grzeszki na sumieniu...myslałam ze bez problemu oprę się łazankom:o ale kilka razy podeszłam do gara:p i "spróbowałam" po wielkiej łyżce :o a to było takie tłuste....i baaaaardzo niedozwolone 😭 ale jakie pyszne 😭 odkąd jestem na tej diecie, to gdy zdarza mi się zjeść coś pysznego(niedozwolonego) to normalnie mam niebo w ustach...nigdy az tak nie smakowały mi zwykłe potrawy czy jakieś słodycze...normalnie delektuję się jak bym rok nic nie jadła:D kiedyś ugryzłam troche zwykłego chleba to normalnie aż westchnęłam:D :D :D no nie jest lekko :o;) 100krotka ja tez obicieram sobie łokcie czy ramiona o ten tynk w ganku :p ostry jest skurczybyk jak nie wiem :o:p a ze u mnie w ganku ciasnota :o (wychodzą teraz niedoskonałości projektu :o ale cóż pierwszy dom ponoc buduje sie dla wroga :D) to rzadko zdarza się zeby np buty założyć i się nie obetrzec:o ale za to jest niezniszczalny :) gdyby w tym malutkim ciasnym ganku była zwykła farba to juz pewnie całe sciany byłyby brudne i obskubane od tego ciągłego obciarania się i szorowania wózkiem:p dekarzy dziś znów nie ma :o mają przyjsc w poniedziałek, tylko w prognozie widziałam na pocżatku tygodnia ze zapowiadają się burze i deszcze :o jowita mi tez sie marza wakacje, ale w tym roku to raczej sobie musimy wybic z głowy :( wszystkie oszczednosci nam poszły na ten dach,tradycyjnie poszło o wiele więcej niż zakładalismy, jeszcze za robocizne bedzie trzeba zapłacić za kilka dni:o i tak jak Ciebie, chyba czekają nas wydatki zwiazane z tym slubo-chrztem, wiec cięzko tak teraz na wakacje pojechac, trzeba oszczedzac ...zreszta i tak z tak małym dzieckiem to by był nie odpoczynek, tylko pewnie większe urwanie głowy niż w domu.W przyszłe lato już chyba będzie łatwiej:);) wiecie co, juz nie wiem co jesc :o jak mysle o plackach to az mi niedobrze:D musze zrobic przerwe od nich ...ale nie mam innego pomysłu na sniadanie:o ja jajka gotowanie nie mam ochoty, jajecznica tez nie, nie wiem...moze jakiś twarożek ???ale szczypiorku nie mam a bez szczypiorku to nie twarożek :o siedze wiec na czczo :D i głodna jestem jak diabli :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paulla ja też już nie mam pomysłów na gotowanie i po prostu mi się nie chce. swoją drogą że przejadło mi się to wszystko, stąd te grzeszki. dziś nawet znalazłam w domu listek zelixy i jedną tabletkę zażyłam. Paulla my jak zaczniemy myśleć o swoim domu to wtedy pewnie w ogóle nie będzie szans na wczasy. będziemy mieć przed oczami olbrzymi kredyt mieszkaniowy i tylko myśl by go spłacić :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paulla ja też już nie mam pomysłów na gotowanie i po prostu mi się nie chce. swoją drogą że przejadło mi się to wszystko, stąd te grzeszki. dziś nawet znalazłam w domu listek zelixy i jedną tabletkę zażyłam. Paulla my jak zaczniemy myśleć o swoim domu to wtedy pewnie w ogóle nie będzie szans na wczasy. będziemy mieć przed oczami olbrzymi kredyt mieszkaniowy i tylko myśl by go spłacić :((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wam dam podjadanie!!!:P u mnie w domu jeszcze łazanek NIGDY nie jedzono!(szoook!) może to i lepiej:D mnie koleżanka dziś chciała wyciągnąć nad jezioro ale się nei dałam. nie cierpie siedzieć na słońcu, w taki skwar jak dziś:o opaliłam się już dostatecznie bez leżenia plackiem. dla mnie jest zaaaa gorącooo:o też czasem nie wiem co jeść:o rano albo placki albo owsianka.w PW to te placki muszę zrobić jako kanapki, z wędliną i pomidorem;) i cebuląąą:D w niedziele robie te placki ->http://vitalia.pl/index.php/mid/25/fid/201/odchudzanie/diety/forum/17/topicid/33601/sortf/0/rev/0/range/0/page/61 wyglądają cudnie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
🖐️ heh ja poleglam i nie pisalam :o ale widze ze Wy dzielnie walczycie :) od jutra wqielki powrót dietki wyjściową mam teraz 58 kg wiec jak widac efekt jojo mimo normalnego odzywiania po ilus am dniach protala zerowy :) oczywiscie musze poprawic stopke :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny szlag mnie trafi zaraz!!!!!!!! opisalam się przed chwilą-jak to ja- i mi po prostu zniknęla strona!!!! zaraz mnie rozniesie po prostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piszę jeszcze raz beatek fajnie ze wróciłas, wychodzi na to, ze jak zaczełas normalnie jesc to wrócił 1kg ale 2 i tak zrzuciłas? bo jakos nie moge zrozumiec tego zdania ;) my walczymy, ale tez sporo grzeszymy, 100krotka chyba najlepiej trzyma fason;) ja mam na sumieniu tez pare grzeszków po wczorajszym dniu ale nie mam już siły 2 raz tego pisać :D :o cholerny komputer byłam na wadze dzis, pokazała kilka róznych wyników, nie wiem któremu wierzyc, 2 razy mi pokazała 79,9 co by mnie bardzo ucieszyło, gdyby to była prawda bo znaczyłoby ze przekroczyłam magiczna granice i wreszcie zobaczyłam siódemke z przodu:p ale 2 razy pokazała mi tez 80,1, niewielka róznica ale zupełnie inaczej to wygląda, co?:) w strazniku tez by o wiele lepiej sie prezentowała siódemka z przodu:D ale nie wiem czy zmieniać:p 100krotka ja tez ostatnio cebule uwielbiam a do pomidorów to pasuje przeidealnie :) jowita Ty ostatnio zmieniałas straznika(czego Ci gratuluję:)),i kurde nie bardzo wiem, ile mniej wpisałaś? ile spadło? :) jowita, wiem, ze sprawa ze spłata kredytu przez X lat to ciężka sprawa :( mnie tez przerazałaby wizja spłacania przez 20 czy 30lat:(:o ale czasem nie ma innego wyjscia, jak bedziecie gdzies wynajmowac,to bedziecie komus nabijac kieszen, a tak to płacilibyscie chociaz za swoje...a jak byście zaczeli sami odkładac na mieszkanie to by to tez trwało tak długo jak spłata tego kredytu:o my tez mamy dylemat czy brac jakis kredyt na wykonczenie tego domu, bo mamy na razie wykonczona tylko czesc dołu, wiec własciwie mieszkamy z małą w salonie, bo mamy wykonczony tylko salon, kuchnie łazienke, korytarz, ganek, nawet klatka schodowa nie jest wykonczona tylko zabudowana prowizorycznie scianka gipskartonowa, jak bysmy chcieli wiecej wykonczyc to bysmy do tej pory u mojej babki mieszkali :o i tez nie wiemy co robic dalej:o kiepsko sie mieszka tak w jednym pokoju (co prawda duży, ale jeden), i to wszystko jest otwarte, dół mamy prawie cały bez scianek wiec jest praktycznie ten salon łaczony z kuchnia, jak mała spi nie moge spokojnie niczego ugotowac, bo ja budze , bo wszystko słychac przeciez w takich otwartych pomieszczeniach..wieczorem musimy siedziec cichutko i gadac szeptem bo mała spi :o gdyby był chociaz jeszcze jeden pokoik dla małej to by było lepiej i dla niej i dla nas...i tez nie wiemy czy jakiegos kredytu czy pozyczki nie brac...bo jak bysmy sami zaczeli składac to chyba do 18-tki z dzieckiem zostaniemy w jednym pokoju :D a zeby wykonczyc choc jeszcze jeden pokój , to trzeba siłą rzeczy i klatke zrobic i schody na góre i robią się ogromne koszty :( także tez nie wiem czy nie bedzie trzeba brac kredytu :( i denerwuje mnie i wizja spłacania go latami i te cholerne odsetki, znajomi ostatnio wzieli kredyt 150tys a do spłaty mają 310tys!!! masakra jakas:o ok musze zmykac, potem sie jeszcze pewnie odezwe :) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o matko....:o z 150 aż 310 tyś, to my chyba do końca życia będziemy mieszkać z rodzicami na 1 pokoju, bo my byśmy musieli wziąć tak z 200 to chyba byśmy mieli z 500 o boże.... ale z 2 strony masz rację, być na wynajem a płacić komuś to jeszcze gorzej..... moja koleżanka z pracy wynajmuje razem z swoim facetem mieszkanie w bloku 64m2 3 pokoje, kuchnia, łazienka, mały balkon i korytaż, za sam wynajem płaci 1400zł a do tego dochodzą jeszcze koszty takie jak:prąd, gaz, rachunki + jedzenie i 3 dzieci ona to wynajmuje od gościa co kupił mieszkanie czyli spłaca za niego kredyt i też daje mu na życie (on ma jakiś 1000 kredytu czyli 400 zł dla niego) cwaniaczek... a tak wogóle to dzień dobry, nawet się nie przywitałam tylko od razu o tym kredycie wyjeżdzam.... co do diety to jak wiecie ja też poległam ale jestem na 3 fazie, przerwałam 2 i hoppp do 3 z tego jak się ważyłam to przybyło mi jakieś 1,5kg teraz jestem przed okresem i może stąd ale schudłam jakieś 5 ogólnie więc i tak nie jest źle, muszę się tylko bardziej przygotować do pracy nad brzuchem i będzie naprawdę dobrze...... dziś znów nie mam apetytu, rano zaparzył sobie w takim dzbanku na herbatę, pełen dzbanek zielonej herbaty i teraz go popijam, jest idealna, zimna na taką pogodę... popołudniu nie wiem co będę robić, pokój mam posprzątany, pranie poprane, poprasowane, miałam iść do koleżanki na ploteczki wstępnie, ale niby mamy jakieś zaproszenie na grilla:o właśnie brat mnie uświadomił, ciekawe kiedy mój by mi to powiedział, pewnie jak by wrócił z pracy i to przed samym wyjściem.... uciekam...... próbuję tatę namówić na wielki, no bez przesady basen aby kupić , w taką pogodę idealny ale jakoś opornie mi to idzie.... widziałam kilka ciekawych na allegro.... kto mi kupi, no kto????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka nic nie poczytałam jeszcze, ale przyuwazyłam, ze Paula mnie pochwaliła...niesłusznie:o wczoraj wieczorem poległam :( kawałek kiełbachyyy zjadłam i kilka truskawek(to były chyba już ostatnie w tym sezonie:P) żołądek mnie rozbolał bo jedzenie prawie o 22 to dla mnie ewenement:o zwykle po 18 nie jem a tu maszzz:o dopiero co wróćiłam do domu, ledwo żywa:o moje ulubione spodnie rozciągły się tak, że prawie mi z d*py zlatują:o gdyby spadały bo ja się zmniejszyłam to bym zrozumiała:P po 2 miesiącach diety coraz ciężej mi to idzie:( a myślałąm, że początki są najgorsze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej :) no dziś chyba jestem pierwsza;) u Was też sie tak chmurzy? moja niuńka marudzi mi od rana, będą jej chyba wychodzić górne zęby i się męczy:( a mnie wczoraj wieczorem tak rozbolał brzuch że az sie skrecałam:o do tej pory jeszcze coś czuję :o po prawej stronie, już się bałam czy to nie wyrostek:o chyba musialam zjeść coś nieteges...chociaż przeciez wszystko było świeże....nie wiem co mi zaszkodziło nataszka, kurde nie chciałam Was dołowac tym kredytem, każdy kredyt jest ustalany indywidualnie, nie wiem czy zawsze sa tak wielkie odsetki jak u znajomych, może wzięli bardzo małe raty czy co....wiem ze mało z krzesła nie spadłam jak sie dowiedziałam:o ten właściciel o którym piszesz to naprawde nieźle sobie to wykombinował:o tak to można brać kredyt, jak ktoś go za ciebie spłaca i w dodatku zostaje jeszcze 400zł na "waciki";) ale ci Twoi znajomi to równie dobrze mogli swoje mieszkanie na kredyt wziać i na to samo by im wyszło a płaciliby za swoje przynajmniej... 100krotka Ty chyba i tak najmniej grzeszysz z nas :) głowa do góry :) ja wczoraj znów zgrzeszyłam ale juz nie tak bardzo jak czasem mi sie zdarza:o za to waga dziś była dla mnie łaskawa :):):) pokazała mi 3 razy 79,7 !!!!!!!!!!!! JUPI JUPI JUPI JUPI :):):):):):) przekroczyłam magiczna granice :D wiem, ze znajac zycie to jeszcze nie raz zobacze 8 z przodu,ale 7 z przodu to ja nie widziałam od miesięcy !!! dziś zmienię już tego strażnika :) z 80,2 na 79,7 ...różnicy pól kilo :D ale wygląda to zupełnie inaczej:D przynajmniej dla mnie :D dzwonili wczoraj do nas dekarze ze jutro przychodzą (uwaga!!!) PRZED PIąTą RANO!!!!!!!!:o:o:o bo chca zdazyc z tym gontem przed upałem najgorszym, czyli od 5 będą się tłuc :o jezusicku 😭 czyli o 5 i mała i ja mamy pobudke 😭 już widze ten dzien, mała bedzie cały czas ryczeć niech juz skoncza te robote i idą :D (jeszcze ze 3 dni roboty im zostało) Dziewczyny, dodałam wczoraj na nk kilka zdjęć, możecie looknąć ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
żyjemy, ale co to za życie:D z rozpędu zaczęłam szukać NAS kilka stron do tyłu a tu proszę, Paula nas odkopała:D gratuluję 7 z przodu:) oby 8 już nigdy nie wróciło;) ja się jutro boję ważyć:o rano u mnie było pochmurno, myślałam, że popada ale nic z tego:( teraz gorącooo lepiej żeby MAJSTRY:D przyszły z samego rana i szybko skończyli bo znowu jak deszcze przyjdą to jeszcze gorzej będzie... matkooo jak przeczytałam o kredycie Twoich znajomych to się przeraziłam:o drugie tyle do spłaty to jest przegięcie!!! robiłam dziś piankę z galaretek i oczywiście musiałam popróbować:o od jutra koniec tego!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny :) znów cały weekend się nie odzywałam. za to teraz napisze co u mnie. a więc w sobotę większą część dnia byłam na słoneczku a w między czasie sprzątanie i takie tak. wieczorem grill i tu kilka grzeszków, bo zamiast ograniczyć się do samych szaszłyków z kurczaka musiałam zjeść karkówkę. a wczoraj to zupełnie poległam. najpierw rosół z makaronem, potem kotlet z ziemniakami i surówkę, a na koniec ciasteczka i szklanka piwa. po prostu dziś nienawidzę siebie za to moje łakomstwo. ale tak sobie tłumaczę że od jutra (bo dziś moja mama wraca do siebie) biorę się ostro za siebie. generalnie niedziela minęła mi tak nijako, najpierw moje siostry się ze sobą posprzeczały i do końca dnia był taki nastrój nie teges, to jeszcze zaczęło padać. reasumując nic ciekawego się u mnie nie działo. a teraz w odniesieniu do tego co wy pisałyście :) Paulla gratuluję 7 z przodu i trzymam kciuki by dalej było coraz lepiej :) z tym kredytem to masakra jakaś, wczoraj po południu czytałam to co napisałaś i potem mówiłam o tym Łukaszowi, przyjął to bez entuzjazmu ( i nie dziwię się) jednak na tyle spokojnie że chyba sam wcześniej musiał się orientować jak to z takim kredytem jest ( mam nadzieje że nie stwierdzi kiedyś że nie damy rady spłacić takiego kredytu i że będziemy całe życie oszczędzać i mieszkać z jego mamusią). Beatek i Natasza fajnie że się znów odzywacie na forum. Beatek już to chyba kiedyś pisałam ale powtórzę :) jakbym wagowo tak miała jak Ty to nawet przez myśl by mi nie przeszło by się odchudzać. Natasza ja to tez tak chyba przez te moje grzechy w 3 fazie jestem :(( 100Krotka te spodnie to one wiedzą czemu mają Ci "lecieć" z tyłka :D Ty to chyba laska już jesteś jak nie wiem co i popieram Paulle jako jedyna wśród nas trzymasz fason :) choć Paulla tez jest bardziej wytrwała ode mnie. no nic teraz muszę chwilę popracować i później znów tu pokukam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:o:o pokarało mnie za to obżarstwo:o jowita witaj w klubie :o wlazłam na wagę i szybko z niej zeskoczyłam:o biorę sie za siebie bo to co działo się przez weekend to jakiś koszmar jedzeniowy:( okropnie się czuje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej hej hej :) aaaaale mi się chce spać 💤💤 fachowcy mieli przyjechać przed 5, w końcu zjawili się na 7.30:D oni sa z daleka, jak wstali to u nich padało :o wiec czekali , a u nas ani kropli deszczy nie było;) ale facio chciał byc gotowy, wstał przed 5 coby psy wypuscic zeby sie wysikały i wróciły do domu zanim tamci przyjada , no i tradycyjnie chciał byc cicho zeby mnie i małej nie obudzic i tradycyjnie mu nie wyszło :o jak zwykle im bardziej sie starał, tym mniej mu wychodziło :p narobił więc hałasu oczywiście, więc i my juz prawie nie spałyśmy:o mała teraz marudzi, bo chce spac a tamci sie tłuką i nie może:( dziewczyny ja też zgrzeszyłam wczoraj:o poszliśmy wieczorem na spacer, do najbliższego sklepu (idzie się prawie godzinę :D :o) i tam kupiłam sobie rożka czekoladowego i zwykła colę (słodzoną cukrem :o) która po jednym łyku wywaliłam, matko nie da sie tego pic!!!słodka jak lukier, a świadomość ile tam jest cukru nie pozwalała mi tego wypić :p nie ma to jak cola zero, wiem ze niezdrowa jak cholera ale na tej diecie piję ją nałogowo :o rożka zjadłam i aż mi się niedobrze po nim zrobiło:o chryste , też słodki jak nie wiem :o nie wiem czy ja sie odzwyczaiłam zupełnie od takich rzeczy, czy trafiam na jakies niesmaczne, czy w głowie mi siedzi myśl że to jest beeeee:D pochłonęłam też olbrzymią ilość bobu znów :o ale to chyba tyle grzechów;) bywało gorzej;) na wage nie wchodze bo nie chce znów zobaczyc 8 :o dzięki za gratulacje dziewczyny:p zycze Wam zebyście zobaczyły 6 z przodu :):) jowita musisz pogadac z facetem , jakoś na pewno dojdziecie do porozumienia i wymyślicie coś sensownego:) a może jak coś to zaproponują Wam w banku ciekawsza oferte niż moim znajomym?;) a grzechami sie nie przejmujcie, najgorzej by było gdybyście zaczely grzeszyc na maxa i zupełnie olaly diete...a tak to potem sie rehabilitujemy przynajmniej w jakims stopniu i jakos to leci;) oczywiscie namawiam do niegrzeszenia :D ale co ja Wam bede gadac jak sama grzesze :D miłego dnia :) postaram sie jeszcze dzis napisac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka w kolejny upalny dzionek, grzeje jakbyśmy byli na pustyni.... mam już dośc tego słońca Paula wiem co mówisz, tomek wstaje o 4,20 i o 4,40 wyjeżdza do pracy w związku z tym ja też tak wcześnie wstaje bo musze zrobić mu kanapki do pracy....:o ech...co to za przywilej bycia żoną.... :o ja wczoraj rano zjadłam 1 skibkę chleba razowego z pomidorem.....długo długo nic, później usmażyłam sobie pierś z kurczaka a'la gyros ale mi nie smakowała i dałam Tomkowi i póżniej znowu 1 skibkę razowca.... całe moje menu wczorajsze wczoraj też dostałam @ i od wczoraj mam potworny ból głowy i zawroty.... pierwszy raz mi się cos takiego zdarzyło podczas okresu.... w nocy nie mogłam spać bo w chacie gorąco, kręciłam się z boku na bok, do tego ból brzucha... więc dziś to nawet wsałam wcześnie niż przed 4 i zrobiłam Tomkowi śniadanie ale raz co raz musiałam usiąść bo mi się w głowie kręciło i miało na wymoty, pózniej jakoś zasnełam jak on pojechał do pracy ale ja już nie poszłam... nawet tabletki mi nie pomagają, nie wiem co jest jakaś migrena czy co... przez to wogóle nie mam apetytu, pije tylko wodę.... Paula gratuluje ci 7 z przodu, ja bym chciała zobaczyć 6 ale do tego jeszcze daleka droga a co do tej znajomej to ona jest już rozwódką i wdową a ma dopiero 34 lata, znalazła sobie na szczęscie faceta i jak tylko zalegalizują związek to chcą wziąć kredyt aby kupić jakieś swoje mieszkanko bo lepiej spłacać swój kredyt a nie czyjś musze sie położyć........ co dziś jecie dobrego????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dla mnie najgorsze jest słodkie, mogę nie jeść chleba i wszystkich innych zakazanych rzeczy ( mimo że grzeszę nimi też), ale nie mogę się powstrzymać by nie jeść słodkiego. próbowałam zażywać chrom, ale nie nic to nie dało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taaak słodkie to i ja mogła bym jeść:o Nataszka współczuje Ci tej niedyspozycji:( okropność. mi na szczęście się nie trafiło nigdy coś takiego. cały dzień przeżyłaś na 2 kawałkach chleba! łoo matko, ja sobie tego nie wyobrażam:o do tej pory zjadłam placka, homo i jogurt wiśniowy 0%. do tego placka dodałam chyba zaaa dużo sera i mi się połamał:o na obiad będzie gyros, ale musze to rozplanować tak żeby znów wieczorem mnie głód nie dopadł:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
duża pierś z kurczaka + sos musztardowy + 4korniszony :P zapiłam herbatą i nie mam juz siły;) pierwszy raz kupiłam musztarde DIJON ostrą! matko świata myślałam że mi pysk wypali:D:D:o kiedyś kupiłam kozacka, ostra była, ale ta Dijon to kosmosss! bez jogurtu nie idzie jeść:D paula namierzyłam Cie na n-k ;) ślicznie wyglądasz! dzidzia też słodka:)🌼

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×