Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość enignes

Doświdczenie życiowe.

Polecane posty

Gość enignes

Witam. Na poczatku napisze ze jestem 6 dni po opercacji kolana i pisze prawie na lezaco dlatego sorki za błedy. Kafe to forum dla kobiet, ale z tego wzgledu ze mozna tu szybko i rzeczowo z kims pogadac, odezwałem sie własnie tutaj. Mam 19 lat i jestem z Białegostoku. Nie wiem nawet od czego mam zaczac, i co tak naprawde chce napisac. Moze od poczatku. Mam wrazenie ze moje zycie trzymam w rekach, tylko ze przez dziurawe palce wszystko mi ucieka. Moi rodzice sa po rozwodzie. Mam dwóch braci, rok starszego, i 2 lata młodszego. Mam super mame, ale niestety mieszkamy dalej z ojcem (alkoholikiem) z powodów finansowych. Przynosi do domu 1500 zł i to sa jego pieniadze na zycie na 5 osób. Musi z nami mieszkac tez z tego wzgeldu, poniewaz dom w którym mieszkamy, był rodziców mojej mamy, ale nie wiedziec czemu przepisali go na oboje moich rodziców. Moja mama to najbardziej kochana przeze mnie osoba na swiecie. Pracuje w Rossmanie, dostała stanowisko kierownicze po 7 latach pracy. Zarabia ok 3 tys, bo gdyby nie to, to chyba bysmy jedli sam chleb i popijali woda. Strasznie mi jej szkoda, bo ma terqz problemy w pracy. Wszytsko jest na jej głowie, a kierownik regionalny ma to w du...Dodatkowo w domu jest facet alkoholik, dzien w dzien pijany. Nie awanturuje sie, tylko napije sie, lezy i spi, no i wydziela nieprzyjemny zapach. Moja mama powoli ma chyba depresje. Wiem ze nocami nie spi, tylko płacze, ja starm sie jej pomóc, ale nie jestem w stanie. Teraz ccem jakos z bracmi wykupic jej jakis karnet do salonu odnowy bilogivcznej, moze chociaz tyle. Wiem ze jej marzenie, takie powiedzmy przyzie,ne, to wycieczka do gruzji, chciała by pojechac ze sowja najlepsza kolezanka. Ja teraz długo po operacji nie moge nic robic, młodszy brat nie pracuje, a starszy własnie idzie na studia i tez potrzebuje kasy, wiec chyba nam sie nie uda nic zrealizowac, choc nie wiem jak bysmy sie starali. Kolejna rezcz, to problem z samym soba. Jak juz wspomniałem, amm 19 lat, jeszcze nie miałem za soba tego pierwszego razu, mam nie wielu znajomych, nie miałem dziewczyny. W tamtym roku wazyłrem jeszcze 110 kg, teraz waze 78. Z tego co wiem, sysze opinie, naleze powiedzmy do tych nie najbrzydszych facetów, ale jakos nie wie, prze te lata braku konatku z ludzmi, majac duza nadwage, nie nauczyłem sie jakos integrowac. Mysle zeby czasami gdzies wyjsc, jakis klub czyt cos, ale wiem ze tam nie znajde sobie dziecwzyny której bym szukał. Powiedzmy ze jakis prawodpodobienstwo jest, ale chyba małe, bo wioekszosc w klubach to rozwydrzone laski, które wiadomo czego oczekuja. Chciałbym poznac jakas taka dziewczyne, przy której nie musiałbym nic mówic, a wiedziałbym, ze jest fajnie, ze cos nas łaczy. Bym wt3dy moze odzył, bo to co teraz jest, połaczywszy to wszystko do kupy, to jedne wielkie bagno. To co napisałem, to tylko tak bardzo ogólnie. Nie chcem pisac szczegółów, bo chyba bym sie rozkleił. No własnie, i jeszcze to, czy facetpowinien byc twardy, satnowczy? Pewnie wiekszosc z was czytajac ten załsny wywód, pomysli ze jestm jakims odrzutem, który siedzi i sie zali. Nie oczekuje jhakiegos wsparacia, po prostu chciałem napisac to, bo jakos nie za bardzo mam z kim sie tym podzielic, a w srodku cos mi zaraz peknie. Pozdrawaim Was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
czesc bardzo dobrze cie rozumiem moze nie mam problemu z rodzicami ale moja mama terz jest kochama i zrobiła bym dla niej wszystko. Ja jestem osoba bardzo otwarto i gotowa na nowe znajomosci nie mam z tym problemów mimo ze nie jestem mała bo nosze rozmiar 42 mam wielu kumpli ale nigdy nie mialam faceta na dłużej usprawiedliwiam to swoja nadwaga dla tego jestem na diecie ale cierzko mi idzie chciała bym zeby facet nie patrzył sie na wygląd lecz na wnetrze. w sumie nie wiem po co to pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
Nie zastanawiaj sie nad tym po co to pisać, może nikt nas tu za to nie pogryzie. No ja dla siebie schudłem ponad 30 kg w 3 miesiace. No tak jak napisałem, brzydki nie jestem, widze czasem spojrzenia dziewczyn, ale po prostu przez te wszystkie lata nie miał kto mnie nauczyc, od której strony sie do tego zabierac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ja nie mam takich probłemów ale mysle ze jak znajdziecz ta odpowiednia kobiete to bedziesz wiedział co zrobic pamietaj ze zwiazek opiera sie na przyjazni wie moze od tego warto zaczac szczeze to tylko mi tak sie wydaje bo sama miałam 1 faceta ale szkoda mowic dran i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
hej jestes tam wreszcie znalazłam faceta z którym mozna pogadac a ty uciekłes jestem teraz w pracy ale jak bede w domu to mozemy pogadac a i zeby nie było mam 17 lat czekam prosze dawno nie gadałam tak szczerze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
Jestem jestem. Siedze teraz cioagle w domu, ze wzgledu na zdfrowie, tak wiec czekam aż sie odezwiesz znowu, bede sledził temat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
jestem w pracy ale mam chwile wolna wiec mozemy pisac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
Masz 17 lat i pracujesz tak normalnie na etat czy to tak dorywczo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
tak na prawde to jak siedze na kafeteri to nigdy nie myslałam o tym zeby napisac dopiero jak ty napisałes to cos mnie ruszyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
na umowe zlecenie ale tylko w soboty w ksiegarni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
Mówisz o napisaniu o swoich problemach? Troche to opisz, bo nie bardzo wiem nawet o co zapytac ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
Aha, tak w ogóle to Marcin jestem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
tak na prawde to moj problem polega na znalezieniu faceta tylko nie takiego na chwile chodzi o cos poważniejszego. Mam bardzo dużo kolegów i moze nawet so tacy którzy mi sie podobaja ale zaden nie wychodzi z inicjatywa wiec ja sie nie narzucam i w ten sposób jestem sama i nigdy nie miałam prawdziwego faceta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doswiadczenie zycioweeeee
Bardzo przykre jest to,co napisales o swojej rodzinie :( Ja jestem z podobnej rodziny, tyle, ze mama kupila mi kiedys mieszkanie (na kredyt), a ja namowilam ja po kilku latach prosb, zeby sama sie do niego wprowadzila... wziela rozwod z ojcem i juz ma spokoj. Moj tez pil, ale robil niezle awantury, wyrzucal mame kilka razy z domu, mi mowil, ze mnie zabije... Teraz mama ma juz spokoj, i cale szczescie, ehhh.... Ja tez mam spokoj, ale powiedzmy, ze roznie sie usposobieniem od ludzi z 'normalnych' rodzin - placzliwa, zakompleksiona i znerwicowana. Nie mozesz sie poddawac!!! Jezeli chcesz, odchudzaj sie, ale z umiarem. A dziewczyne na pewno spotkasz, lepiej poczekac dluzej, niz brac kogos 'byle by byl'. Musisz tylko uwierzyc w siebie. To bardzo trudne po takich przejsciach, wiem. Ale to, jakie masz do siebie podejscie, przeklada sie niestety na to, jak widza Cie ludzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
ja kasia:-) miło mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
Z odchudzaniem to juz skonczyłem, teraz tylko0 walcze o utrzymanie wagi. Waze ok 80 kg teraz, ale mam prawie 190 cm wzrostu ;p Mysle ze jakos sobie poradze, tylko mamy mi najbardziej szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doswiadczenie zycioweeeee
ja prawnikiem nie jestem,ale czy mozna by bylo zrobic np tak: Zeby ona podala do sadu sprawe o rozwod, mieszkanie jest jej rodzicow, a ona ma trojke dzieci, pracuje, zarabia, maz alkoholik... Po sprawie o rozwod, zazwyczaj daje sie do sadu druga sprawe o podzial majatku. Ojciec pijak, nic nie robi, a ona, tak jak juz pisalam, ma dzieci, tylko ze kurde z tego co piszesz dwojka doroslych dzieci:/ a jedno jeszcze nieletnie, no ale pije do tego, ze nawet,jakby on podal sprawe o podzial majatku, to czy mieszkanie nie zostaloby dla niej, a jego w jakiejs czesci musialaby splacic? Tylko pytanie, z czego ona mialaby go splacic... proponuje isc po bezplatna porade prawna. Bo wlasnie mieszkanie nie bylo splacane przez zadne z Twoich rodzicow, z tego, co piszesz, ale przepisane zostalo na oboje:/ Wiec nie wiem, jak z podzialem, ale mysle, ze moze sad wzialby pod uwage okolicznosci, tzn ze mama pracuje, ma dzieci, a on jest ze tak powiem nieprzystosowany spolecznie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
doswiadczenie zycioweeeee: z mama nie raz jakos kalkulowalismy, zeby nawet wyprowadzic sie z własnego domu, bo jak by nie było to był dom rodziców mojej mamy tylko przepisany do bloku, ale nie stac nas na mieszkanie. Moze jak juz jakos ja i moi bracia sie ustawimy, to jakos postaramy sie i mame urzadzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
powiem ci ze ja mam inna sytuacje w domu bo moi rodzice sa razem i oboje nie pija ale moj tato jest spoleczniakiem i robi wszystko poza domem wydaje mo sie ze mama jest samotna ja za mama w ogien bym skoczyła i jeszcze zaobserwowałam ze tato przyjazni sie z jakas pania co bardzo mnie niepokoi bo czesto wieczorem sie umawiaja na kawe nie podejrzewam zdrady ale mamie musi byc przykro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doswiadczenie zycioweeeee
ale ja nie mowie o tym, zebyscie WY sie wyprowadzili, tylko zeby jego sadownie 'wyprowadzic' :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
Rzecz w tym, ze jest juz 3 misiace po rozwodzie. Nie jestemsy nic w stanie zrobic, bo działak razem z domem na której mieszkamy, jest przepisana na oboje moich rodziców, matke i ojca. On kiedys wspominał przy przepisywaniu, ze jak cos to o nic sie nie bedzie upominał, ale teraz weysżło szydło z worka. Wszystko przez moich dziadków (rodziców mamy) którzy sie zlitowali nad nim, gdy przepisali działke na mame a on przyszedł z płaczem ze myslał ze do niego maja zaufanie, i wtedy przepislai na oboje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
serdecznie ci współczuje moje problemy przy twoich to pryszcz ale powiem ci jako kobieta i córka kochanej mamy ze nic nie zadowala kobiety bardziej niz np. wizyta u kosmetyczki, fryzjera dla tego ten pomysł z salonem idnowy jest boski

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
To nie jest prosto tak opisac. To sie ciagnie juz 14 lat ten jego alkoholizm. My jak bylismy młodsi, nie zauwazalismy tego, bo mama starała sie to ukryc, a teraz juz jest za pózno. Nie chodzi nawet o to ze pije. Rodzice mojej mamy zatrzymali sie w sredniowieczu, i dla nich nie istnieje cos takiego jak uczucie. Po prostu jest sie ze soba, ma sie dzieci i tak powinno byc, taka kolej rzeczy. Dla nich jak ojciec przez prae dni nie pił, a przy domu cods tam robił to zxłoty człowiek, jak nie pije to jest super, a jak pije to kur**. Mi nie o to chodzi, tak samo jak i dla mamy-to jest najwiekszy nieudacznik zyciowy jakiego znam. Z nim nie ma o czym rozmawiac, jest po prostu głupi, jemu nasraj na głowe, to jeszcze podziekuje, taka strasna dupa zyciowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
Dziekuje, aczkolwiek nie pisze tego zeby ktos mi współczuł, bo wiem ze to takie czesto zenujace, bo ile mozna słuchac o czyichs problemach, jak by sie swoich nie miało. Po prostu jestm po operacji kolana, przedemna 2 miesiace siedzenia w domu i rehabilitacji, tak wiec chciałem o tym pogadac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
nawet nie wiem co ci napisac nigdy nie przezyłam czegos takiego ja widziałam tylko wielkie wybuchy gniewu a dosprawy życiowe to żeby sondownie to rozwiazac to trzeba kupe kasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
To jeszcze tak z ciekawości- skad jesteś Kasia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
z wrocławia a ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
No to blisko nie mam-Białystok, o ile wiesz gdzie jest ten zaścianek Polski ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaskaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag
na wiem i faktycznie nie mamy zbyt blisko:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enignes
Ja niestety, ale musze zejsc na dół i tam zrobic pare rzeczy. W stanie takim w jakim jestem, potrwa to na pewno dłuzsza chwilke. Obiecuje że się jeszcze odezwe w temacie. Papapap

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×