Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość capresa32

Pojedynczy i pojedyncze 30+ z Dol. Śląska

Polecane posty

Gość capresa32
Cześć Grzechu Oczywiście,że zrobię!!!! Mam folder na pulpicie, do którego pakuję przepisy, a potem wykorzystuję. Mój patent na dzisiejszą kolację: plastry pomidora podsmażone na oliwie, feta do miseczki i wymieszana z oliwą i posiekaną bazylią, trochę pieprzu. Na chleb(dziś chleb razowy, innym razem np bagietka) masa z fety, na nią plastry pomidora i to na patelnię, na której smażyły się pomidory. Pychota!!!! Co do szkolenia, to znam kilka osób,ale w mojej grupie będę sama, bo podzielili nas przedmiotowo. Niestety czas wolny dopiero wieczorem, może coś z kumpelą wymyślimy. Fajnie,że się spotkacie, mam nadzieję,że nie będziecie żałować, no i że będzie przednia zabawa na weselu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość requiem dla snu
cześć :-) wiecie kogo dzisiaj widziałam?....otóż jarka...na wiecu koło renomy....ciekawe, czy to dobry znak, czy nie ...w odniesieniu oczywiście do mojego zakładu:-) >aga...robisz smaka:p ...szkoda, że nie jem kolacji ...co do szkolenia...też bym na takie sobie pojechała :-)...ja ostatnio byłam w kowarach...hotel śliczny, ale cała miejscowość mnie rozczarowała... co do kwestii spotkania....zapraszam cię do wrocławia:-) martwi mnie tylko to, że spotkanie w realu to już nie znajomość wirtualna...zazwyczaj skutek jest taki, że np. topik umiera:-) >grzegorzu, dzięki za maila...postaram się jeszcze dzisiaj kilka słów napisać...a napewno ładnie przedstawić;-) niedziela jak najbardziej...w zasadzie dostosuje się nawet do godziny....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Requiem, no to wielką szychę widziałaś dziś, może przyszłego prezydenta. Trzeba było poprosić o zdjęcie. Poza tym, tak blisko było, mogłaś mieć autograf. ;) Znam jeszcze jeden przepis, pomysłu koleżanki, ale ja go zrealizowałem. Pasta z sera feta i bobu. Tyle, że trochę słona kompozycja jak na mój gust. Może macie jakieś pomysły na "odsolenie" tego połączenia? Ciekawe, że dominuje szpinak i feta. :) Agnieszka, ja sobie sam szkolenia organizuję, codziennie mam jakieś, krótsze bądź dłuższe, temat też sobie sam określam. Pewnego razu skoczę sobie na szkolenie w góry. Mam prawo sobie wyjazdowe szkolenie zorganizować..., przynajmniej poudaję, że to szkolenie....;) Lecę spać, spokojnej nocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
No requiem! Trzeba było się pod nogi tej szychy rzucić, stopy całować i tak, Grzechu ma rację-autograf brać! ;-) ;-);-) Dzięki za zaproszenie do Wroc,ale jakoś mi nie po drodze, nie sądzę bym się wybrała. Myślę,że prędzej czy później topik umrze śmiercią naturalną, bez względu na opcję spotkania czy nie. Grześku, dobry z Ciebie szef-o szkoleniach pamiętasz, ba wyjazdowych nawet. No no.;-) ;-) Aha, pamiętaj o cateringu na tych szkoleniach, hi hi. Nie ma chyba sposobu na odsolenie fety. Ja, gdy jej używam, to już absolutnie niczego nie solę i jakoś da się zjeść. Idę się pakować dalej-kobiety jednak mają przerąbane-tyle akcesoriów potrzebnych!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość requiem dla snu
>aga...ja jednak wierzę, że taki topik może przetrwać, zwłaszcza jeżeli lubi się z kimś pisać:-) co do kaczyńskiego....z wiekiem nabrałam sporo dystansu do polityki..na szczęście:-)...choć i tak uważam, że to polityk, który szkodzi polsce...nawet dzisiejsza debata mnie nudzi:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agnieszka, nie kracz z tym topikiem, może i umrze, może i nie. :) Co prawda ja mam duży dystans do wirtualnych znajomości w ogóle, ale od każdej reguły są wyjątki. Każdą znajomość należy pielęgnować jeśli ma się taką potrzebę. Feta jest bardzo dobrym serem, ale nie wiem czemu jest on aż tak słony. Czy to wina procesu wytwarzania czy kwestia konserwacji tego produktu? Spakowałaś się już? :) Requiem, ja sobie obejrzałem dzisiejszą debatę i najprawdopodobniej po prostu nie zagłosuję. Nie lubię memłania sloganami. :) Objaw znudzenia debatą jest imho zdrowym objawem. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
Cześć Oj, nie kraczę,ale właśnie jestem sceptyczna do wirtualnych znajomości, choć i do realnych już też. Może to mój pech, może ze mną coś nie tak. Ale naprawdę będę się cieszyła, jeśli wam się jakoś znajomośc potoczy. Debaty nie obejrzałam, głosować nie będę, bo nie udałam się po stosowny papierek. A z resztą żaden mnie nie przekonuje. Co do fety, nie wiem, trzeba by poczytać. Spakowałam się,ale coś mi się zdaje,ze jeszcze coś się znajdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
Zmykam. Trzymajcie się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość requiem dla snu
hej:-) co do znajomości wirtualnych...wydaje mi się, że po to są, by ludzi poznawać w realu...bo w zasadzie nie miałoby sensu takie pisanie, gdybym z kimś miałabym pisać przez całe życie...raczej to nie jest realne:-) a po za tym, większość ludzi podchodzi sceptycznie do znajomości wirtualnych....przy czym ja uważam, że można spotkać na internecie sympatycznych, a przede wszystkim normalnych ludzi...jeżeli to poszerzy moje grono znajomych...to będę wdzięczna internetowi >grzegorzu...zgadzam się z tobą...kandydata na prezydenta nie mamy...skłaniałabym się jednak ku oddaniu swojego głosu w imię wybierania mniejszego zła:-) dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Agnieszka, jak Ci szkolenie minęło? Ciekawe czy zajrzysz tu jeszcze...? :) Zmykam do obowiązków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
A CO TU TAKA CISZA???? Hm, a może na innej płaszczyźnie były pogaduchy, co? Wyjazd był udany (aha, dzięki Grzechu za życzenia)-zmęczona byłam nieziemsko, niewyspana też,ale i tak super!Wróciłam ze stertą przydatnych kserówek, kilkoma książkami i wieloma pomysłami. Żałuję tylko jednego,że niewiele okolic widziałam, ba, tylko jedną atrakcję i to dzięki temu,że poszłyśmy z kumpelą precz z kolacji. No co tam u Was???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć, Już w piątek jadę w wymarzone Bieszczady, (pierwszy raz w życiu!), a najpierw w Beskidy. Teraz lecę na koncert, mam mało czasu. Weekend średnio, trochę obowiązków przed wyjazdem, nic poza tym. :) Miłego wieczoru, tymczasem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
Hej Jak ja Ci zazdroszczę tych Bieszczad....hm, zzieleniałam już z zazdrości, eh. Baw się więc koncertowo na koncercie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość requiem dla snu
>hej agnieszka.... widzę, że szkolenie udane:-) ...ciekawe jakie to książki zakupiłaś?? a wogóle jak się spędza czas w górach w taki upał? zastanawiam się nad małym wyjazdem w sierpniu ....tylko nie zdecydowałam gdzie...morze czy góry:-) > muszę sprostować jeszcze pewną rzecz...zrezygnowałam ze spotkania z grzegorzem, gdyż uznałam, iż głupi był mój pomysł z weselem, w związku z czym mam nadzieję, iż nie ucierpi na tym ten topik....no i oczywiście, że pojawi się tu więcej osób...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
No cześć! Nie kupiłam żadnych-dostałam. Wiesz...nie powiem Ci nic na temat upału i gór, bo owszem skwar był,ale ja cały dzień byłam na zajęciach w klimatyzowanych pomieszczeniach.Dopiero po kolacji wychodziłyśmy,więc już było przyjemnie. Skoro uważasz,że pomysł z weselem głupi to ok. Jednak powiem Ci,że jak tak nie sądzę. A na więcej osób tu już nie liczę.Jeśli nam się uda miło pogadać to fajnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość requiem dla snu
>co do kwestii wesela...chyba stchórzyłam...bo nie należę do osób, które aż tak spontanicznie podejmują decyzje...no w każdym razie...o moim głupim zachowaniu nie ma co mówić:-/ >co do szkolenia ...nawet jeżeli nie miałaś dużo okazji do pochodzenia po górkach to i tak wyjazd fajny bo to zawsze odmiana od codzienności:-) a ponieważ dzisiaj poniedziałek...a ja jestem zmęczona weekendem i chyba nic nie robieniem;-) pewnie zaraz pójdę spać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
Ej, naprawdę Twój pomysł z weselem nie był głupi! Zachowanie także. Za surowo siebie teraz oceniasz. Wyjazd...tak, super odskocznia od miejsca zamieszkania,ale nie od spraw zawodowych.Nie żałuję wcale. W końcu to mój jedyny wakacyjny wyjazd. Tylko tak ci się przyznam-złapałam dołek po przyjeździe...kiedy mnóstwo osób dzwoniło, pisało do bliskich, relacjonując co i jak.Potem kumpele kupowały pamiątki,a ja nie miałam komu. Smutne,że jedynym sensem życia jest praca.Ba, nawet jej teraz nie ma. Idę spać, bo mnie rano jakieś hałasy zbudziły i muszę to odespać. Trzymaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
Ej, naprawdę Twój pomysł z weselem nie był głupi! Zachowanie także. Za surowo siebie teraz oceniasz. Wyjazd...tak, super odskocznia od miejsca zamieszkania,ale nie od spraw zawodowych.Nie żałuję wcale. Tylko tak ci się przyznam-złapałam dołek po przyjeździe...kiedy mnóstwo osób dzwoniło, pisało do bliskich, relacjonując co i jak.Potem kumpele kupowały pamiątki,a ja nie miałam komu. Smutne,że jedynym sensem życia jest praca.Ba, nawet jej teraz nie ma. Idę spać, bo mnie rano jakieś hałasy zbudziły i muszę to odespać. Trzymaj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość requiem dla snu
>cześć aga:-) ....jestem strasznie dzisiaj śpiąca....na dodatek w drodze z pracy troszkę deszczyk mnie zmoczył...ale dobrze, że pada bo w takim mieście upał daje popalić..troszkę powietrze się odświeży ...co do doła...w pełni cię rozumiem, ale zabraniam ci się zbyt długo dołować....jak mnie nachodzą takie myśli...to zawsze powtarzam: "nie myśl o tym....kiedyś będę miała to czego mi brakuje dzisiaj, a teraz zmarnuje tylko czas nad użalaniem się nad sobą" (czasami działa:-)) >boże, ile ja właśnie kalorii zjadłam...pół paczki orzeszków ziemnych...zaraz mnie brzuch rozboli:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"hm, zzieleniałam już z zazdrości, eh." Agnieszka, ciekawe czy na twarzy zzieleniałaś, czy pojawiło Ci się parę stokrotek we włosach. ;) Szkolenia nie dają wielu okazji do wycieczek po okolicach. Pojechałaś wchłonąć trochę wiedzy, a wycieczkę lepiej jest zorganizować zupełnie niezależnie. A teraz zgodnie z obietnicą opowiedz czego się uczyłaś na szkoleniu...? Wierzę, że nie było ono takie mętne jak zapowiedzi programowe na jego temat. :) ...i jakie było jedzenie? Requiem, osobiście parę razy byłem jako osoba towarzysząca na weselu. Zawsze było miło towarzyszce, że miała towarzysza na imprezę i zawsze z mojej strony to był po prostu koleżeński gest, choć jasna sprawa, że korzystałem z zabawy jak mogłem. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
Witam Was O, widzę,że mój Internet wczoraj zaszalał-jak dałam opcję wyślij, to był bunt, a tu proszę-2 razy! Requiem-miło,że rozumiesz. Po prostu czasem to źle,że człowiek jest istotą myślącą....i za dużo myśli. To był początek, potem miałam tyle zajęć,że myśleć mogłam tylko o nich.Własnie dlatego teraz,żeby nie mieć głupawych myśli zadałam sobie zadanie-mam do zrobienia 14 kartek. TO TY SIĘ TAK KALORIAMI PRZEJMUJESZ???? Kobieto, są ciekawsze rzeczy niż liczenie kalorii. Grzechu Eh, zzieleniałam wcale nie stokrotkowo! Ja poważnie Ci zazdroszczę możliwości zobaczenia, "wchłonięcia" Bieszczad. Nauczyłam się sporo zgodnie z dziedziną, w której pracuję.Było konkretnie i pracowicie, czyli tak jak lubię.Ktoś stwierdził, że my, uczestniczki miałyśmy pruski dryl...no tak.Ba, mało tego, mam zadanie domowe do zrobienia! Jedzenie...hm, no niby ok.Choć oczywiście byli tacy, co patrzyli na mnie dziwnie...ale to ich problem. Zup oczywiście nie jadłam, tylko drugie, np.spaghetti z sosem serowym i warzywami.Jednak dobiła mnie sałatka caprese bez bazylii!!!Zgroza, by latem nie użyć świeżej bazylii.Kucharz do zwolnienia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość requiem dla snu
a może dobry wieczór? ;-) choć jeszcze całkiem jasno.... >agnieszka...trzeba było kucharza podszkolić!! :-)...a co za pracę masz na 14 kartek?? >grzegorzu, jak było na koncercie?...i co to za koncert..albo kto występował?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
>Requiem Bardzo kameralnie było i przyjemnie na koncercie. W zasadzie to był jam session, było jakieś małżeństwo z USA, grali blue grass, a potem było bluesowo. >Agnieszka To już teraz wiem skąd się wziął Twój nick. Czy ta sałatka to jest jedna z Twoich ulubionych potraw? W środku lata banalnie zdobyć świeżą bazylię, faktycznie. Daj kucharzowi szansę, może poprawi się następnym razem... Jeśli sałatka była dobra, to jest dla niego szansa. Czy masz profesję związaną z pedagogiką albo psychologią, jeśli mogę zapytać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
Ja to bym chętnie kucharza przeszkoliła, bo nie tylko caprese zawalił. Uwielbiam caprese,ale jest i wiele innych ulubionych.Gdy zakładałam wątek to zajadałam się caprese... Tak przeczytałam,co napisałam poprzednio i rzeczywiście zabrzmiało dwuznacznie. Otóż nie mam pracy na 14 kartek,lecz do zrobienia kartki w liczbie 14.Hobbistycznie robię kartki na różne okazje.Właśnie zrobiłam jedną i kawałek następnej-teraz pora posprzątać bałagan. Zawód? To pierwsze, co napisałeś Grześku. A masz już zaplanowane trasy w Bieszczadach? Sam jedziesz czy z jakimś towarzystwem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiadomo, nie tylko jedną sałatką człowiek żyje. Podasz mi Agnieszko swój przepis na tę sałatkę? Chętnie sobie ją przyrządzę przed wyjazdem. Najpierw jadę w Beskid Gorlicki, tam się spotkam z ludźmi, parę osób jest stamtąd, wtedy coś się dokładniej zaplanuje. Wiadomo, że będzie to Połonina Wetlińska, Caryńska, no i Tarnica obowiązkowo. Poza tym uwielbiam wędrować po lesie, więc same trasy nie mają większego znaczenia. Chciałbym wilka zobaczyć, ale to raczej mało prawdopodobne. Dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość capresa32
Zapowiada Ci się cudny wyjazd-"odwiedziłam" wymienione przez Ciebie miejsca wirtualnie...czy można zzielenieć bardziej?? :-) :-) Caprese- najprościej, jak można: mozzarella, pomidory, oliwa, bazylia, sól, pieprz Przekładam naprzemiennie plastry mozzarelli i pomidorów,potem lekko solę, dodaję pieprzu, polewam oliwą i sypię porwaną drobno bazylią. Uwielbiam zajadać z kromkami opieczonej bagietki. Ponoć należy popijać białym winem,ale ja wolę czerwone,więc trudno-popełniam jedzeniowe faux pax. A dziś ...tarta z fasolką i cukinią w sosie serowym.Może będzie pycha. Miłego dnia Wam życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć, No trochę można zzielenieć, sam bym zzieleniał gdybym to nie ja jechał, ale ktoś z moich znajomych. Jeszcze znajomy polecił mi Rozsypaniec. Masz dużo pomysłów na różne smakołyki, ja generalnie jadam proste potrawy. Jutro na śniadanie zjem sobie sałatkę, dzięki, raczej bez wina. Jak Ci kartki idą? Miłego popołudnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość requiem dla snu
cześć wam:-) > dzisiaj okropny dzień...dawno już takiego bólu głowy nie miałam >aga, chyba jesteś wyśmienitym kucharzem:-)...a tak po za tym, czy w kwestii robionych kartek ..mogę uznać, że robisz kartki np. świąteczne, imieninowe itd?? bo uważam, że takie kartki są prześliczne.... > ja dzisiaj śliczną sukienkę kupiłam...w końcu jeden zakup mam z głowy na moją imprezę:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×