Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

puree ziemniaczane

termin na wrzesień 2010

Polecane posty

Gość do myszszszszsza
ale dlaczego się tak spinasz i WYZYWASZ, gdy ktoś (nie tylko ja) chce ci uświadomić, "przetrzeć oczy" na pewne sprawy, z których może nie zdajesz sobie sprawy... ja ci niczego złego nie życzę. Żal mi tylko dzieci,które płaczą, nie są właściwie odżywiane, nie dostają od rodziców tyle uwagi ile potrzebują... Ktoś powinien tobą porządnie potrząsnąć!! a to, że sobie czytam ten temat, to zboczenie?? no nie wiem? a ciężko ci pomyśleć swoim "bardzo pojętnym" umysłem,że również jestem wrześniówką i mam podobne problemy i radości, co inne mamy na tym samym etapie rozwojowym, co moje dziecko?? najwidoczniej trudno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do pomarańczki
jeżeli jesteś wrześniówką i czytasz temat to pisz z nami, a nie tylko podczytuj bo to nieładnie, a jeżeli masz coś do Myszszy to załóżcie sobie osobny topic bo tu robisz śmietnik swoim pomarańczowym kolorem wchodząc z butami nieproszona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja również jestem mamą z września podczytuję was dlatego, że wiele rzeczy można się dowiedzieć o dzieciach przede wszystkim to, że każde rozwija się w swoim tempie i nie ma co porównywać naszych skarbeńków ;) ciekawi mnie też jak rozszerzacie dietę swoich maluszków. Nie piszę z wami bo nie miałabym czasu żeby być taką pełnoprawną i aktywną uczestniczką forum. Ogólnie bardzo sympatyczne z was kobietki :) A co do Myszszy to temat rzeka, szkoda słów widzę jedno lubi być w centrum uwagi i często sama prowokuje was do dyskusji na swój temat pisząc jak traktuje swoje dzieci dobrze wiedząc jaka będzie wasza reakcja bo jaka ma być po tym co pisze? A co do biedy ja ją przeżyłam żyjąc bez prądu i kanalizacji jedząc chleb z pasztetem teraz też nie mam lekko no może lepiej niż Myszsza, ale i tak nie stać mnie na wakacje za granicą :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Traktorzystka
Myszsza ja tego nie rozumiem,może twoje dziecko takie płaczliwe jest bo POPROSTU potrzebuje BLISKOSCI..i tyle...to że nie masz czasu dla nich to tylko twoja wina , nie umiesz sobie go zorganizować..po co pracować na 2 etaty skoro mozna na jeden..Czym sie zajmuje twoj mąż że nie da rady utrzymac rodziny...na co wydajesz pieniądze skoro ciągle ich nie masz? Nie pojmuje naprawde!!! Żałujesz cały czas oszczędzasz pieniądze...więc gdzie one są? Moim zdaniem jezeli decydujesz sie na dzieci,to zrezygnuj z luksusów typu wycieczki itp...Moje dziecko jest też płaczliwe ale nigdy przez myśl by mi nie przeszło zeby zostawić go samego płaczącego na tyle czasu do tego w wózku,bez opieki...chore to...jakaś patologia dosłownie...DZieci sie kocha i wychowuje ale nie chowa jak zwierzęta!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do myszszszszsza
Traktorzystka- właśnie to wręcz nieodpowiedzialne, skoro jej dziecko już staje, czy nawet chodzi, żeby zostawiać je samo w wózku. Wózek może się wywrócić i będzie potem płacz, że "mogłam nie słuchać męża, to jego wina" tiaaaaa :D ma 10 zł na jedzenie, dzieci jedzą parówki za 1 zł... ekstra ;) ten Przemuś może płacze, bo jeśli takiemu małemu dziecku wpychasz litr kaszki na raz, to zwyczajnie go brzuszek boli. A jest głodny, to je co mu mądra mamusia da... frytki, lody, przemielone uszy i skóry (czyt. parówki za 1 zł) ale na wczasy jedzie... hmm na to się kasa jakoś znalazła :D mam pytanie: jaką pracę wykonuje twój mąż, że nie potrafi utrzymać rodziny?? pewnie też taki nieszczęśliwy jak ty... wniosek jest jeden- trzeba było zaglądać do książek, a nie między nogi hehehehe :D wtedy i praca byłaby lepsza i zarobki większe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak tak ty wiesz wszystko lepiej, niech ci bedzie :P:P skoro sprawia ci to radosc kogos tak ocenic ok jestem tepa zdzira co machnela sobie dwa bachory i ma je w dupie jadac na karaiby za milion zlotych :D:D:d jak nie masz pojecia o moim zyciu wyksztalceniu i pracy to sie zamknij a nie rob z siebie idiotki i jakos bardzo dziwne ze nagle tyle matek czyta forum a na nim nie pisze :d jak na wasza znajomosc tematu to widac ze macie mnostwo czasu na sledzenie innych osob, wiec nie pojmuje dlaczego go wam nie starcza na pisanie :P zegnam i spadam na moje extra wczasy :P:P:P bede sie byczyc w najlepsze jak utopie bachory w morzu albo lepiej zrzuce z samolotu hehhe w koncu jestem patologia hahahaahhah

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałam się nie odzywać, ale jednak muszę :o Byłam kilka dni na wyjeździe - wracam i z ciekawością włączam forum popatrzeć co słychać u mam i maluszków oraz zdać relację z podróży a tu taka tragikomedia :o Do pomarańczek apeluję po raz kolejny, że jeśli coś chcą przekazać myszszy to możecie jej napisać maila, albo założyć topik pt. "nienawidzimy myszszy". A Ty myszsza bez obrazy, ale mogła byś być bardziej inteligentna i nie komentować tych wpisów. Ciągle powtarzasz, że masz to gdzieś a dajesz się sprowokować i pieklisz się tutaj, aż wszystkie dziewczyny z forum pouciekały. Wielka szkoda, bo kiedyś było tu naprawdę miło. Póki co spadam stąd jak reszta bo niedobrze mi jak widzę takie jatki :o Reszty komentować nie będę, chociaż byłoby co. Póki co spadam stąd jak reszta bo niedobrze mi jak widzę takie jatki :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. Mam w domu dzisiaj jedno dziecko ;), najmłodsze. Krystian i DOminika są z moją młodszą siostrą na spacerze :). Byłam z małą na placu zabaw ale malutka marudzi mi od rana. Nic tylko na rekach chce być i płacze cały czas. Teraz śpi. Mnie boli cała szyja, mam powiększone węzły chłonne. Jutro idę do lekarza bo boli mnie :(. Widze że znowu te pomarańcze sie wtrącają w temat :/, szczerze nigy nie lubiłam koloru pomarańczowego ;). I koniec tematu ;). Lece zrobić coś na obiad, dzieciaki niedługo powinny wrócić do domku. PA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Traktorzystka
Myszsza...brak słów,jesteś bardzo ,ale to bardzo złośliwą osobą.Nikt tu ci nie chce ubliżać,ani sie z tobą kłucić ale to co piszesz przekracza wszystkie możliwe granice!!! Nie umiesz przyjąć żadnej krytyki na swój temat..a to oznacza że jeszteś strasznie zakompleksioną osobą..Jezeli nie chcesz zeby sie wtącano w twoje życie nie pisz takich bzdur..nie żal sie jaka ty biedna jesteś!!! Jesteś niby dorosłą osobą,a zachowujesz sie jakdziecko!! Nie umiesz sie przyznać do błedu tylko wszystkich atakujesz...A nie udzielam sie na forum bo nie mam takiej potrzeby,kiedyś tu pisałam,ale lubie podczytać jak rozwijają sie wasze dzieci i sprawdzić czy moje dziecko dorównuje waszym..i ot tyle..Ale czytając takie wpisy jak twoje scyzoryk sie w kieszeni otwiera!!! PRZEPRASZAM INNE DZIEWCZYNY WIĘCEJ NIE BĘDE JUŻ SIE WTRĄCAĆ!! I PROSZE INNE POMARANCZKI O TO SAMO..BO TO NIE JEST TOPIC MYSZSZY TYLKO DZIECI..POZDRAWIAM.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tak fajnie tu było....... :-O nieraz nie mogłam się doczekać żeby tu zaglądnąć i pogadać z dziewczynami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć chyba faktycznie pouciekałyście. a mnie nie było kilka dni kacper mi strasznie zakatarzył i był taki marudny że bez przerwy musiałam go nosić na rękach a jest co bo waży 12 kg. catie fajnie masz, ja kacpra uczę papa i kosi kosi już ładny kawałek czasu ale jeszcze nie załapał. za to umie dawać buziaki i już ładnie chodzi o meblach, "raczkuje", tylko tak po swojemu. dziewczyny jak tu zajrzycie to odpiszcie mi czy wasze maleństwa też są takie przylepy? nie mogę się uwolnić od niego nawet na minutę, jak wychodzę z pokoju to jest taki płacz że szok. co do myszy skomentuje tylko ten pięciogodzinny płacz. wiesz ja staram się nigdy nikogo nie obrażać ale uważam że jesteś niekompetentna w wychowywaniu dziecka, jak można pozwolić na tak długi płacz? dla mnie pięć minut ciągnie się w nieskończoność kiedy moje dziecko płacze a ja nie umiem mu pomóc, ale zostawić dziecko na 5 godzin w głowie mi się nie mieści,i co myślisz że on przez te 5 h płakał żeby cię zezłościć? nie wydaje mi się żeby 9 miesięczne dziecko w ogóle było złośliwe, już raz pisałaś że dałaś dziecku sztućce i jedzenie i zostawiłaś aż nauczy się samo jeść:-o . może powinnaś poświęcić trochę czasu i poczytać książki na temat wychowania dziecka, tylko takie drukowane po 2008roku .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
anka22 z moim jest tak, że w domu mogę wyjść na chwilkę do kuchni czy gdzieś jeśli jest bardzo czymś zajęty (przyznam się bez bicia, że czasem puszczam mu bajkę, żeby móc w spokoju skorzystać z toalety) ;) Po za tym teściowie z którymi mieszkamy mogą go bez problemu zabrać sobie na górę, albo na spacer i jest ok. Ale gdy jesteśmy gdzieś to nie schodziłby z moich rąk. Na kolanach moich śmieje się do wszystkich, ale jak go próbują wziąć na ręce to jest płacz. A jakbym nie daj Boże jeszcze wyszła to histeria.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To powiem wam kobiety że macie przerąbane. Mój na szczęście sam się zabawi, ale wiadomo jak to dziecko potrzebuje równieżbliskości i rączek. Są dni, z esię sam zagapia, pełza po domu i jest ok, al einnym razem to też by z rąk nie schodził. Pocieszam się tym, ze jak męża nie ma to jak go potem zobaczy to od niego się oderwać nie moze;) wiec ja mam chwilę ;) Tak więc u mojego zależy od humoru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak lubiłam tu zagladac........do facebooka ciezko sie mi przekonac bo go nie lubie....a tutaj jatki dyskusje, obce osoby......ehhh brak słów a u nas było kiepsko ostatnio mały miał goraczke i było ciagle marudzenie i nodzenie bo płaczliwy był strasznie.......bylismy u 3 lekarzy i każdy co innego wymyslał......myslałam że zęby bo dalej żadnego nie ma a tu zwykła tzw kilkudniówka wirusowa, na koniec małego obsypało w kropki i juz przeszlo :) a jeden przepisał antybiotyk że niby gardło małego boli :/ brak słów dobrze że nie dalam bo mi cos nie pasowało :( poza tym u nas mały jest leń nic nie raczkuje, nie chodzi, nie siada....lekarka mówi że ok po prostu mam leniucha i tyle W weekend bylismy na weselu z małym i zero zabawy bo a to pampers, a to spac, jeść.....iale nie było z kim go zostawic bo wszyscy na weselu :/ no rozpisałam sie.....mam nadzieję, że bedziecie dalej pisac te dziewczyny które tu sa od dawna nie bacząc na te chore komentarze :( brakuje mi was ale ten topik cos zmarniał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piszę tu tylko dlatego, że ani Ania ani Magdalenka nie zaglądacie na FB, a szkoda, polubiłybyście naszą małą grupkę, jest super i na prawdę wszystkie się tam jakoś "znalazłyśmy" i jesteśmy tylko MY, bez obcych, bez pomarańczowych Ania22,' gdzie jakieś fotki Twojego 12kg dzieciaka,mh?? U nas jest różnie, jak junior mnie nie widzi i bawi się z kimś, to jest super, tylko nie usiedzi w 1 miejscu, trzeba mu wymyślać nowe zajęcia co 5 min., a tak jak Monek pisała, czasem płacze za tatą jak jest ze mną:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HAPPY B-DAY!!! mamy pierwszych 10 miesięczniaków, spóźnione życzonka dla Tymka, sto latek dla Matysi, Lenki i Maciusia:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć. dodałam zdjęcie kacpra, w wolnej chwili wrzucę jeszcze kilka. wagi w stopce nie napisze bo mnie mamy na kafe zlinczują za moje " upasione " dziecko:) rilla kacper mi się taki zrobił odkąd chory jest. monek kasia to chłopcy synusie tatusia:) kacper zostanie z tata ale tylko jak mnie nie widzi bo jak wrócę to już płacz i żałość że go zostawiłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Ja też to forum lubię bardziej niż FB, ale przy takich ekscesach to już sama nie wiem. Anka22 no to mamy maminsynków ;) A ten Twój Kacper fajny duży chłopczyk :) A tak po za tym to czemu nie możesz dołączyć do FB?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rilla założyłam konto i kurde wstyd się przyznać że się połapać nie mogę:) naprawdę kafe garnek i poczta to szczyt moich internetowych możliwości:P ale powiem że podobno z maminsynków wyrastają wspaniali mężowie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poza tym nie wiem jak mam was znaleźć wysłałam email do kasi ale nie wiem czy nie doszedł?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może nie doszedł nie wiem. Wyślij do mnie na rowena_ravenclaw@o2.pl a ja Cię znajdę i dołączę do nas. Może akurat się połapiesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aniu kochanie, musisz zaakceptować moje zaproszenie, wejdź na pocztę, później Cię dołącze do grupy i wszystko Ci wytłumacze,buziak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmartwiona mamamamamamama
cześć dziewczyny! mam córeczkę urodzoną pod koniec września i chciałam Was zapytać, czy Wasze maluchy w takie ciepłe dni jak teraz też jedzą mniej?? Ja już nie wiem, co podawać do jedzenia...? jogurty jeszcze jako tako, ale obiadu nie chce :( też tak macie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Widzę że i tu piszecie. fajnie. może jeszcze nasz topik się reaktywuje? :-) co do jedzenia to zauważyłam tylko taką różnice że Matylka chce więcej płynnych rzeczy jeść tzn kaszek z butelki ale obiady też zjada i owoce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mój różnie je, ale jak jest bardzo goraco to mniej..... problem mamy z piciem bo nie chce, ale juz wiem o co chodzi - z butelki nie wypije, z niekapka tez nie, dwa łyki i koniec, wiec by sie odwodnil w koncu.......i załapałam że on pije ze zwyklej szklanki...dziwne ale az buzie otwiera i na raz sporo wypije :/ i tylko taka opcja jest u nas picia......niekiedy niefajnie bo na spacerze czy wyjeździe musze miec szklanke czy kubek i przelewac z butelki i dopiero dawac :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
magdalenka5567 u nnas z piciem to samo.....kubek bleee....butelka bleeee....jedynie cycuś no i ze szklanki albo kubka jak dorośli:) kupiłam kubek lovi 360 stopni i mam nadzieje że sie nauczy z niego pić,,,, narazie troszke ciągnie ale mało..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem szczerze że jeszcze ani razu nie odwiedzilam tej stronki...może zajrze kiedy.... dzieki za zaproszenie- zastanowie sie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×