Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Lyssa

jestem załamana

Polecane posty

Gość Lyssa

kiedy czytam tutaj wypowiedzi typu 'ja jestem z moja od 8 lat i ja regularnie zdradzam', czy 'kobietom zalezy tylko na kasie, one sa tylko od dupczenia' to po prostu peka mi serce. przez facetow moja samoocena spadla do zera. zaden zwiazek w moim zyciu nie wypalil bo zawsze odkrylam cos/ zdrada/ oszustwa/ etc, co wykreslalo facetow z mojego zycia. moi znajomi zachecaja mnie do znalezienia jakiegos faceta ale ja po prostu sie boje, nienawidze kiedy obcy facet mnie dotyka, mowi do mnie jak do dziecka, sloneczko, slicznotko, ja po prostu w kazdym facecie widze oszusta, ktory predzej czy pozniej mnie skrzywdzi, jeszcze 5 miesiecy temu myslalam o dziecku, rodzinie, a teraz nie dosc ze czuje sie jak szmata to nie wyobrazam sobie ze kiedys pozwole jakiemukolwiek facetowi wejsc w moje zycie i lozko, po prostu zostane stara panna, tak widze swoja przyszlosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lyssa
facet facet facet.... juz nawet nie znam innego slowa........... bo mezczyzn brak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja raz sie zawiodłam
i jak dotad nigdy nie byłam w zwiazku. a zdradzających żony znam niestety i na żywo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macie racjeee
ale jest też cała masa pustych kobiet a i takie co zdradzają mężów po obu stronach są podli ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lyssa
leviatan latwo powiedziec, ale ja juz jestem zmeczona. mam swoje problemy i jeszcze dodatkowe nerwy nie sa mi potrzebne. bardzo potrzebuje bliskosci, kogos komu bede mogla sie wyzalic i jednoczesnie przekraczac granice szalenstwa. ale ja juz sie niestety poddalam. po ostatnim zwiazku ktory wyssal ze mnie wszystko juz nie dam rady. gdybym byla pewna ze istnieje choc jeden normalny mezczyzna.. po prostu dojrzaly i szczery, to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łatwo? sam jestem samotny. wystarczy podchodzić sceptycznie do każdego kandydata i będzie to mniej męczące jeśli nie wyjdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macie racjeee
Leviatan spłycasz temat .. nie ma czegos takiego jak "wystarczy" w skomplikowanych relacjach damsko-meskich i czesto nie da się trzymac emocji i uczuć na wodzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja raz sie zawiodłam
właśnie te wystarczy- autorka chyba właśnie realizuje. podchodzi sceptycznie do każdego, każdy jest oszustem, do każdego podchodzi z dystansem...ja robie to samo...i z takich zachowań nic nie wychodzi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokladnie. nie ma sensu budowac zwiazku jednoczesnie zachowujac dystans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja raz sie zawiodlam- niestety ale robilam zupelnie odwrotnie. nie chcialam zeby moje poprzednie doswiadczenia z facetami mialy wplyw na nowy zwiazek, za kazdym razem zaczynalam wszystko od czystej kartki. zylam z przekonaniem ze nie warto wrzucac kazdego do jednego wora. nie bylam podejrzliwa, nie kontrolowalam, wszystko wychodzilo nagle, czasami przypadkiem. dlatego po ostatnim zwiazku wlaczyla mi sie blokada tak silna ze sama jestem tym przerazona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macie racjeee
leviatan jak masz takie panaceum na związki to dlaczegoś sam ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe czy ty zawsze byłaś idealnie w porządku,nie ma ludzi idealnych, tu potrzebna jest odrobina szczęścia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lyssa, zycie to jest wlasnie zycie. Nie jestem pewien co bylo przyczyna tego ze Twoje zwiazki sie rozpadały, domyslam sie ze zdady, faceeci sa tak skonstruowani ze seks jest szalenie wazny, potrzebuja czesto i duzo. Wiele kobet niby zdaje sobie z tego sprawe ale nie robi nic. Wiem wiem napiszesz ze to strasznie prymitywane i proste, i bedziesz miec racje, wiec albo sie dostosujesz albo....facet bedzie zdradzał, niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
macie racje -> j anie powiedziałem że to uniwersalna zasada ;p jestem sam bo nie trafiłem jeszcze na odpowiednią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość macie racjeee
to witaj w klubie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wierzaca, doswiadczajaca
nie wiem co znnaczy byc zdradzana,nikt mnie nigdy nie rzucil, nie oszukal nie skrzywdzil...a teraz mma wspanialego faceta-idealnego. mam chyba szczescie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość igolllla
Zawsze zostają ci kafeteryjne prawiczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dj- staralam sie byc w porzadku. nigdy nie ograniczalam faceta, nie robilam mu jakichs fochow czy scen zazdrosci, zadnych warunkow. i w zamian dostawalam oszustwa, zdrady.. ostatni zwiazek najbardziej mnie zabolal. moj ex wiedzial jakie mialam doswiadczenie w zwiazkach, powiedzial ze jest inny. a po 2 latach powiedzial mi ze nigdy sie nie zakochal, ze jedyna kobieta ktora kocha to jego ex, ktora nawiasem go zdradzala i okradla, on kupowal jej ciuchy, prezenciki, lustrzanki itd.. ja od niego nigdy nic nie dostalam, nawet kwiatka na urodziny czy dzien kobiet. a to by wystarczylo bo i tak lustrzanki czy innych drogich rzeczy bym nie przyjela, a jesli juz to bym sie zrewanzowala.. wyjatkowy- nie napisze ze to prymitywne i proste, napisze ze to jeden z najwazniejszych aspektow w zwiazku. sama uwielbiam seks. akurat fizycznie facet zdradzil mnie tylko raz. tlumaczyl to tak, ze chcial zemscic sie na dziewczynie, ktora zranila jego kolege.. i nie rozumiem jak po takim czym mozna sie jeszcze tlumaczycc i blagac o powrot. a ja jestem miekka i zawsze wybaczalam, dawalam druga szanse, probowalam ratowac zwiazek chociaz moglam kopnac w dupe drania i brac sie za innego- ale ja tak nie potrafie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×