Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niknejm

za 20 min zrywam ze swoim facetem.

Polecane posty

Gość niknejm

dam radę, czy stchórzę? ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
kolejny raz :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co zrobił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
bo zaczął mnie olewać, umawia sie później przekłada,ważniejsi są dla niego koledzy, lubi wypić, już nie jest taki jak kiedyś... z jednej strony kocham go, z drugiej wiem ze nie chce takieggo zycia, plakac co raz przez niego. dzis znów mial byc na 19, sie okazalo ze o godz. 20 jest z pół godz. drogi za miastem z kolegami. a potem jak zadzwonilam 'postoje jeszcze pod klatka i przyjade' w dupie to mam, z jednej strony, i to strona wlasciwa!! a z drugiej... nie wyobrazam sobie juz zycia bez niego :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie ma sie jedno
chcesz je przezyc z takim facetem w ten sposob?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
no wlasnie nie, nie chce! ale nie umiem powiedziec "to koniec", no po prostu nie umiem dlatego piszę, czy z nim zerwę, czy stchórzę kolejny raz? dziewczyny które są w toksycznych związkach na pewno mnie zrozumieją. wokół mnie mam pełno podobnych związków. jeden chorobliwie zazdrosny, drugi wyzywa i pije, trzeci zdradza co raz.. czy są na tym świecie jeszcze normalni faceci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
albo jak dziewczyna która nie potragi skonczyc takiego związku ma znaleźć w sobie siłę na zakonczenie tego? kiedys bym sie smiala z takich durnych dziewczyn, któe trzymają się faceta, który je rani. dziś sama taka jestem, i nie umiem sobie z tym poradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie ma sie jedno
ja jestem w takim zwiazku. facet mnie olewa, ale go nie kocham. a czerpie z tego inne profity. chociazby takie, ze on zarabia na mnie i dom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie ma sie jedno
wiem jak to jest, kiedys sie przejmowalam i nie potrafilam skonczyc. teraz mam to w dupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
ja znalazłam sobie dzis współlokatorkę. jakby co, będę miala towarzystwo, o :] a skoro tak o tym mówisz.. kochasz go?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
na pewno po zerwaniu potrzeba czasu, trzeba ulozysc sobie zycie na nowo. chyba lepiej pocierpiec bez niego pół roku, niz cierpiec te pół roku z nim i dalej potem cierpiec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeszcze masz 7 minut. Poinformuj nas jak się skończyło i czy płakał :classic_cool:.. chcemy dramatu! chcemy, abyście się rozeszli :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
zostawiłam go... nareszcie. beczę teraz okropnie, wiem ze dobrze zrobilam, ale tak go kocham ;((((((((((((((((((((((((((((( powiedzial, ze nie wie co powiedziec, ze stara sie jak moze, ze sie nie zmieni, ze chcialby sie spotykac tez z kolegami... a ja wiem ze kiedys tak nie bylo, ze kiedys bylam na pierwszym miejscu, teraz są koledzy, rodzina i dopiero ja. zasugerowal, ze zmuszam go do spotkan. powiedzial tez, ze zawsze mi we wszystkim pomoze i zebym sie odzywala. ja plakalam w jego ramionach a on mnie POCIESZAŁ. Powiedzial ze mnie kocha ale jesli sie nie uklada, to tak musi byc. a łezkę chyba uronił po swoim wyjsciu... bo przecierał oczy jak wychodzil... jak ja teraz będę bez niego zyc... to byl mój pierwszy tak powazny związek.. :((((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
i nikt mnie nie pocieszy, jak ja mam teraz sobie dać radę? wiem ze nie będzie dzwonic, jest bardzo honorowy. jak mam dać radę i nie błagać go o powrót? za tydzien mielismy jechac do gizycka na weekend ;(((((((((((((( moze jednak jeszcze pojedziemy na ten weekend...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zycie ciężkie jest
dziewczyno to się zdecyduj czy chcesz z nim być czy nie:) ale po tym co pisałaś to wnioskuję, że lepiej jak z nim nie jesteś bo cierpisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moj tak uronil
lezke po tym jak z nim zerwalam bo mnie oklamywal...chujek jeden mial inna na boku juz od dawna a klamal mnie ze zostaje dluzej w pracy a to to to tamto.i jak u ciebie...rodzina,ta inna a na koncu ja.pierdole go juz dawno.olej to i zyj dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kszykaszzz
dziewczyno trochę konsekwencji, inaczej uzna Cię za humorzastą idiotkę. Czujesz się urażona i źle? Pokaż mu to dosadnie a nie akceptuj bo to mu pokazuje że może robić co chce :/ Dasz rade tylko sobie za dużo nie wkręcaj! Ten problem przechodzi teraz miliony ludzi na ziemi w tym samym czasie ;) czas leczy rany pamiętaj, ale jak będziesz się dołować i sobie wmawiać Bóg wie co to wpadniesz w dołek tylko. Zabaw sie, wychodź z koleżankami. Ty zamiast bawić się i czerpać z zycia siedzisz w domu i na niego czekasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kochaniutka^^..
niknejm- matko jakbym czytała o sobie mój związek się skończy chyba za kilka dni.. muszę znaleźć w sobie siłę. Ile byliście razem?? ile macie lat?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
ja mam 20 a on 26. to prawda, cały swój czas układałam pod niego, wolalam spotkac sie z nim, a nie z kims innym. on za to nie mial takiego problemu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kochana zacznij rowniez go olewac a bedzie jak reka odjął sparawdzone i działa :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
ale ja juz go rzuciłam!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
i nie wiem czy nioe zaluje swojej decyzji, czy postąpiłam słusznie, czy jednak moze on nie robi nic złego, moze taki jest prawdziwy facet (nie mam wzorca), jeju, mam tyle wątpliwosci...!!!!!!!!!!!!:((( ale najwazniejsze juz za mna, a najgorsze jest to ze nie próbował mnie zatrzymac....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kochaniutka^^..
niknejm- wiekowo jesteśmy prawie w tym samym wieku ale chłopaka mam młodszego niż Twój. Twój chłopak ma już 26 lat a zachowuje się dalej jak gówniarz to mnie jeszcze bardziej zdołowało ,że mojemu już nie przejdzie. tzn rzecz w tym ,że mój się zmienił. Dawniej ja byłam najważniejsza teraz ważniejsze jest wszystko w koło a zwłaszcza koledzy. też szykuje się na zerwanie ale nie wiem czy dam rade. Tak bardzo bym chciała żeby było jak dawniej ale wiem ,że już nie będzie za dużo się zmieniło. A jeśli mam wybór między tym aby czekać na niego wiecznie i zamartwiać się to wole wybrać 2 opcje i być sama , wolna. Ale nie wiedziałam ,że tak to będzie boleć mamy już jedno rozstanie za sobą kilka dni bez niego a ja byłam w totalnej rozsypce. Wróciliśmy do siebie i nic sie nie zmieniło dalej to samo:( więc chyba będe musiała pogodzić sie z końcem tego związku. Ale to było coś co miało trwać zawsze a nagle sie skończyło i jak mam z tym żyć. Czuje się tak cholernie oszukana:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpusc sobie
odpuść sobie go i się nie przejmuj, nie był ciebie warty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kochaniutka^^..
niknejm- no właśnie to najbardziej boli.. ,że nie próbuje zatrzymac po prostu biernie czeka ... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdyby kochał, to walczyłby o Ciebie, nie dał tak łatwo odejść. Koledzy ważniejsi... a może poprostu nie byliście sobie przeznaczeni... tak czasem bywa. Najczęściej jest tak, że jak facet sie zakocha to nie wiedzi nikogo poza swoją lubą i takiego szukaj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kochaniutka^^..
dziczek okrutniczek- a co je jeśli przez prawie 3 lata nie widzial tego świata poza Tobą , nosił na rękach był na każde zawołanie a nagle co sie stało?:( z mojej strony nic się nie zmieniło ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niknejm
właśnie.. kiedyś był w stanie zrobić dla mnie duużo.. teraz ciężko mu dupę z kanapy od siebie z domu zwlec do mnie.... a kiedyś żebym tylko miała czas i chęć! wiem, że kocham, myślę, że on mnie też, wiem, że będę tego jutro już żałować, ale musiałam to zrobić. a nadal najbardziej boli to, że nie walczy, a odchodzi z dumą, honorem, huk wie jak to nazwać....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×