Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kafemaniaczka

Chcę wyjść za mąż!

Polecane posty

Gość Kafemaniaczka

Dziewczyny muszę się komuś wygadać... W swoim towarzystwie uchodzę za dziewczynę stawiającą sobie za pierwszeństwo siebie i swoje życie zawodowe, i nikt kto mnie zna nie powiedziałby że w ogóle kiedykolwiek pomyślałam choćby o czymś takim jak ślub i rodzina. A ja... marzę skrycie o ślubie :) Mam patnera od ponad roku, kocham go bardzo, i nie raz wyobrażam sobie nas na naszym weselu, ja piękna w białej sukni, on przystony w garniturze, dookoła goście, a my zakochani w sobie, szczęśliwi.. Ale on nie ma o tym pojęcia, myśli że nie to mi w głowie, a ja mu się za żadne skarby nie przyznam że bym chciała tego wszystkiego, bo wiem że on na razie nie chce. Nie mylcie tego z pragnieniem posiadania dzieci, bo co do dzieci to narazie nie widzę ich wcale, nie chciałabym jeszcze być mamą. Ale ślub.. i bycie już tak razem , mieszkanie wspólne ach.. Na razie to nawet razem nie mieszkamy:/ Ech.. czy któraś też tak ma?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ja tak nie mam
chciałabym żeby było zawsze tak jak jest: mieszkamy osobno, każde ma swoje życie, a widujemy się często itd. Nie wiem po co to wspólne mieszkanie - czy to aż taka róznica. Rozumiem, jeśli ktoś mieszka daleko lub z rodzicami i z powodów takich materialnych nie ma szans na częste widywanie się, jeśli się razem nie mieszka. A dzieci to już w ogóle shit - na pewno nie będą żadne moje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieci nie chcę to fakt, na pewno nie przed 30-tką , teraz mam 24 lata. Ale każde z nas mieszka z rodzicami jeszcze :( A ja chcę żebyśmy byli razem, chcę ślubu! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przemyśl to trzy razy
i mu powiedz, na cholerę nam to mówisz :O.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przemyśl to trzy razy
Nie potrafisz rozmawiać z bliskimi Ci osobami o swoich potrzebach i pragnieniach :(. Tragedia pisana greckim piórem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ja tak nie mam
Nie wiem po co, ale jeśli już chcesz, to chyba nie jest wielki problem: umawiacie się w urzędzie, pobieracie, płaci się chyba niecałe 100 zł i jesteście małżeństwem. Nikt potem nie sprawdza czy mieszkacie razem, macie dzieci itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co sie tak czepiasz? Masz jakiś problem? Napisałam że chcę się tu wygadać, od tego jest forum, żeby można pisać anonimowo o wszystkim czego dusza zapragnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli będziesz
utrzymywać nawet przed swoim partnerem wrażenie że ślub i rodzina to nie dla ciebie to raczej do głowy mu nie przyjdą oświadczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziwna z ciebie kobieta, ja nie chcę iść do urzędu i pobrać się za 100zł. :/ Chcę żeby mi się oświadczył, chcę mieć wesele , zaprosić rodzinę i przyjaciół. I właśnie nie potrafię powiedzieć tego głośno, nie chcę spotkać się z odrzuceniem:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przemyśl to trzy razy
Ja się nie czepiam pokazuję brak logiki w Twoim zachowaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziwna z ciebie kobieta, ja nie chcę iść do urzędu i pobrać się za 100zł. :/ Chcę żeby mi się oświadczył, chcę mieć wesele , zaprosić rodzinę i przyjaciół. I właśnie nie potrafię powiedzieć tego głośno, nie chcę spotkać się z odrzuceniem:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przemyśl to trzy razy
Widzisz Ty nie chcesz ślubu a płaczącej babci na imprezie na 100 osób :O.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiedziałam że tak to odczytasz, nie nie chcę płaczącej babci na weselu na 100 osób. Co to kurcze albo czarne albo białe? Czy jesli chce slubu z weselem i biala sukienka, to znaczy ze nie zalezy mi na ukochanym tylko na calej tej otoczce? Wlasnie ze nie, chce zebysmy mieli taki swoj jeden dzien..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przemyśl to trzy razy
To pojedź z nim na mazury.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to przemyśl to trzy razy
Nie bierz wszystkiego tak do serca, ja powiedziałem tylko jak wygląda to z mojej perspektywy. Nie podałaś żadnego kontrargumentu i nie udowodniłaś że to nieprawda. Spełniam Twoje życzenie i się już nie będę wypowiadał w tym temacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ja tak nie mam
No ale czego ty w zasadzie chcesz: źle Ci z Twoim chłopakiem, rzadko sie widujecie? Chcesz z nim zamieszkać? Czy może jest wszystko ok, ale myslisz że ślub coś zmieni, poprawi? Mówię Ci - ślub w urzędzie to nie jest wielka sprawa (można założyć białą sukienkę). Ślub kościelny tez nie - tylko kosztuje nieco więcej. Imprezkę wyprawić można i bez ślubu. Ale to nie jest do końca to, o co Ci chodzi? Coś stoi na przeszkodzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No widzisz, ja nie potrzebuje złośliwych tekstow tutaj, napisałam bo wiem że głupio robię, że na pokaz od ślubu z daleka, a w środku o nim marzę. Boję się uwywnętrzniać ze swoimi myślami, nie chcę być wyśmiana czy coś... nie wiem. Co mam mu powiedzieć prawdę? Kurczę chyba by uciekł, faceci się chyba boją takich rzeczy...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co stoi na przeszkodzie? Hmm choćby to że nie oświadczył mi się :] I wątpie że kiedukolwiek to zrobi.. a ja sama napewno tego nie zrobię:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jPOPIERDOLONY WETERAN
tragedia ze tak mlode dziewczyny o slubie mysla:-O jestescie jakies popierdolone:-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jPOPIERDOLONY WETERAN
jak ja mialam 24 lata to zylam jak szalona, wprost uwielbialam zycie i do glowy by mi nie przyszlo wychodzic za maz. to jakies chore jest:-O zamiast zyc, podrozowac itp to sie pchaja w malzenstwa:-O trzeba miec nasrane we lbie:-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ja tak nie mam
Nie wiem, co myśleć. W "Pożegnaniu z Afryką" bohaterka mówi, że nikt jej się nigdy nie oświadczył i prosi Roberta Redforda: "zrobisz to, jeśli obiecam że odmówię?". Ale o to chyba też Ci nie chodzi. Chodzi o to, że nie jesteś pewna swojego chłopaka? Myślisz, że tylko się z Tobą bawi, a wcale nie odwzajemnia Twoich uczuć i marzęń o tej rodzinie i dzieciach po 30tce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to po ślubie wyrasta jakiś
łańcuch i nie można podróżować ? no chyba że chodzi o seks podróże i ekscesy z hotelową obsługą w hugardzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jPOPIERDOLONY WETERAN
tak slub , malzenstwo to lancuch a przedewszystkim ODPOWIEDZIALNOSC!!!!a po za tym ludzie w tym wieku sa niedojrzali. widac po autorce:-O facetowi nie moze powiedziec ze chce slubu:-O najpierw naucz sie komunikowac bo komunikacja zwlaszcza w malzenstwie do podstawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie no ludzie, sprawia wam przyjemność taka forma rozmowy? Bo mi nie. Nie uważam też wcale, że małżeństwo to "łańcuch". Absolutnie, łańcuchem w pewnym stopniu może być dziecko. Co do mojego związku, to kocham mojego faceta, on kocha mnie, nie bawimy się sobą w żadnym wypadku. Tylko znam go i wiem że po prostu nie przyjdzie mu do głowy coś takiego jak oswiadczyny, dla mnie osobiście małżeństwo nie jest żadnym końcem zabawy, to właśnie początek, my akurat (może poza tą kwestią) mamy podobne podejście do życia, nie w głowie nam dzieci, i niedzielne obiadki u rodziców heh, zawsze fajnie organizujemy sobie czas. Niech mnie ktoś źle nie zrozumie, ja nie chcę brać ślubu żeby zasiąść w spokoju w domu przed tv i zapomnieć o rozrywkach. Chcę żebyśmy byli razem już tak na dobre, żeby mogła z dumą mówić o nim "mój mąż", ale przecież to nie oznacza , że nie moglibyśmy dalej sobie zwiedzać, podróżować, uczyć się, spotykać z przyjaciółmi, i robić to co teraz robimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chce mu tego mówić, bo wiem że się może przestraszyć:) On jest jeszcze trochę beztroski, nie myśli o tym co będzie za parę lat, i nie wiem, może piszę dlatego , że boję się, że nigdy nie pomyśli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po prostu , patrzę czasem na koleżanki z liceum, jak niektóre wychodzą za mąż, widać że są szczęśliwe, a ja z moimi śmiejemy się z tego że takie młode itd, ale w głębi duszy trochę im zazdroszczę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w 100%
po co Ci ten papierek?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×