Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smutno mi i czuje sie....

Nie obronilam sie....................

Polecane posty

Gość smutno mi i czuje sie....

a wlasciwie nawet nie skonczylam pisac pracy :( tkwię w poprawianiu dwóch pierwszych rozdzialow, trzeci nawet nie zaczął powstawac.....mam teraz rok na obronę (to lic.) ale czuje sie jak jakis debil....po prostu zabraklo mi sil i czasu, pracuje a po proacy nie mam sily na pisanie, czy ktpos z Was mial podobna sytuacje??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alicja----
lepiej w tym moemncie skupic sie jednak na pisaniu pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vgfgbfbgcb
po prostu zabraklo mi sil i czasu Prawda jest taka, że gdybyś chciała to znalazłabyś czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Joela
To obronisz się pózniej .Po prostu musisz się zdyscyplinować .Wyznacz sobie REALNE terminy na napisanie rozdziałów i trzymaj się tego .Radzę Ci nie odkładaj tego za miesiąc, po świętach ,po feriach itp .Rok to długo ale szybko mija ..lepiej napisać pracę -niech leży i dojrzewa niż potem znów gonić terminy .Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutno mi i czuje sie....
jasne wiem...ale hmm moj promoptor jest bardzo czepialski i juz na wstępie powiedział że do dnia obrony będziemy go przeklinać ;) a ja porwalam sie na dosyc ambitny temat ktorego jakos nie mogę dźwignąć no i ta praca, sam dojazd zajmuje mi w sumie jakies 2 godziny, plus 8h w pracy i dnia nie zostaje mi juz wcale:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej autorko współczuję Ci serdecznie,ale wg mnie praca to nie wymówka. Ja też pracowałam i po pracy musiałam zająć się domem i pisaniem pracy (lic), a teraz piszę mgr mimo, że moja sytuacja się nie zmieniłą ( dalej te same obowiązki).Większość osób jest w podobnej sytuacji, że musi pogodzić zarówno szkołę jak i pracę. Myślę, żę jeśli się chce wszystko można pogodzić, kwestia charakteru, samozaparcia i pragnienia dążenia do celu. Mimo wszytsko trzymam kciuki i życzę powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutno mi i czuje sie....
wiem wiem usprawiedliwiam sie, ale pojechalo mi to jakos po ambicji, niby wiem że zdarza się ale jednak :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kozibonk
nie beirze sie ambitneto tematu tylko najlatwiejszy...to chyba logiczne :O zwlaszcza ,ze dobrze wiedzialas ze nie masz za duzo wolnego czasu bo pracujesz....pisz codziennie po troche i moze ci sie uda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No nie przesadzajcie, pracowałam normalnie na etacie (także w sob i niedz!) i skończyłam dzienne magisterskie. Z wyróżnieniem. Na UJ. Można? Można.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vgfgbfbgcb
Pewnie, że można. Czepialski promotor to też nie wymówka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdzirsone prodżekte 01
''Większość osób jest w podobnej sytuacji, że musi pogodzić zarówno szkołę jak i pracę.'' No właśnie sęk w tym, że wcale nie musi, choć dla chcącego nic trudnego :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pisałam pracę mgr w łykendy
i dni wolne od pracy, wprawdzie nie swoją tylko mojego faceta :P było ciężko ale przez zacisnięte zęby sie udało, może tobie też ktoś pomoże i napisze za ciebie ? chyba nie ma innej rady jak urodzić tę pracę w wielkich bólach, zaniedbująć inne obowiązki (rodzinę, znajomych, dom)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihaha konik polny
a ja właśnie zacząłem pisać III rozdział :) i nie wiem jak to zrobię ,ale muszę go skończyć do jutra. pOZDRAWIAM

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihaha konik polny
a wczoraj napisałem II rozdzial i powiem, że wcale taki zdolny nie jestem i nie robiłem kopiuj wklej. Pracowałem do 16, więc w domu byłem o 16:30 i od razu zasiadłem do pisania. Skończyłem po 2 w nocy. Rozdział ma 17 stron

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pisałam pracę mgr w łykendy
koniku polny, wychodzi na to ze napiszesz swoją pracę w trzy dni :P pobijesz wszystkie rekordy i ...zdołujesz doszczętnie autorkę, nie rób tego, daj jej spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihaha konik polny
Nie che dołować, tez tyle czasu zwlekałem a czas goni . Muszę i koniec. Do jutra choć muszę to nie dam rady napisać tego III rozdziału . ale chociaż pół i tyle co bedę miec to oddam promotorowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutno mi i czuje sie....
u mnie cos takiego by nie przeszlo :( moj 2 rozdzial ma 35 stron, ale ciagle musze go poprawiac i zmieniac na 100 sposobow:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihaha konik polny
iile stron II rozdział?? nie przesadzasz? na każdy rozdział powinno być ok 15 ston, tak żeby razem wyszło ok 50-60. a jak widzę ze kazdy u ciebie bedzie mial po 35 to razem 105 stron.. a to juz przesada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihaha konik polny
zamiast wypisywac na kafeterii to już być miała choć parę zdań rozdziału, ale to twoja sprawa, ja pisze i tu i tam, więc przyjemne z pozytecznym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutno mi i czuje sie....
praca ma miec od 80 do 100 strona, moja bedzie miala jakies 90

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edmunt Pipa
to wspaniała wiadomość dla UE - przybedzie ludzia produkcyjnego a jednego bedzie mnie , któren się przyczynia do nadmiernej emisji CO2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihaha konik polny
90 stron licencjatu to zdecydowanie przesada !!!!! nie wiem co ty studiujesz ale pierwszy raz słysze żeby ok 100 miesciła. u mnie magisterka ma 12-130(tak orienacyjnie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ihaha konik polny
120- 130 stron**

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój kumpel ma podobną sytuację. Nawet zwolnił się z pracy, zeby dokończyć pisanie i się nie udało. Zawalił terminy, praca nienapisana. I mało tego, teraz już motywacja mu się skończyła. 5 lat nauki ma za sobą, została tylko obrona. Nie rozumiem tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie ma wytlumaczenia
Ja również pracowalam na pelnym etacie, dorabialam w domu i pisalam pracę najpierw licencjacką , później magisterską. W dodatku maczterdziestkę na karku więc wytrzymalość już nie taka jak u dwudziestolatki. Dalam radę tylko trzeba bardzo chcieć :) I najlepiej bronić się ze swoją grupą :)) A promotorów też mialam upierdliwych. Więc nie użalaj się nad sobą tylko do roboty. Może będziesz mogla obronic się w styczniu ? U nas byla taka możliwość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NIE ZAŁAMUJ SIĘ, DZISIAJ SIĘ UPIJ A OD NIEDZIELI WEŹ SIE DO ROBOTY !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jasne, łatwo wam pisać
ja jestem w podobnej sytuacji, nie wiem czy się wyrobię, jestem na studiach inżynierskich i co? dwa miesiące nam dali na zrobienie projektu inżynierskiego i napisanie jeszcze 50 stron pracy! do grudnia trzeba oddać :O a ja nawet połowy pracy nie mam, nie wiem nawet właściwie co mam robić :O to znaczy mam temat projektu ale jest on tak szeroki że wypadało by go skonkretyzować troszkę :O byłam u promotora i co? co tydzień słyszymy przyjdźcie za tydzień :O i tak każdy prawie narzeka u którego promotora by nie był, wszyscy na nas leją :O unikają kontaktu jak ognia :O wielką łaskę nam robią że w ogóle możemy tą prace pisać :O wspaniała państwowa uczelnia :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak masz rok to nie jest źle
pracujesz, na garnuszku rodziców nie siedzisz, a tereaz nie będziesz musiała uczęszczać na zajęcia a możesz się zająć tylko pisaniem. Zobacz - Daniel Olbrychski obronił się dopiero niedawno a jest po sześćdziesiątce. Jeden rok to nie tragedia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jasne, łatwo wam pisać
dyrektore, jak nie znasz sytuacji to mnie nie oceniaj, co robiłam przez cały rok? nie twoja sprawa co robiłam :O rok czasu to ty miałeś u nas na papieże :O tematy prac inżynierskich pokazały się w CZERWCU przed samymi wakacjami, było kilka dni na wybranie tematu i promotora :O taką wspaniałą organizację ma nasza uczelnia :O i co ja mam teraz robić? co druga osoba jest w podobnej sytuacji jak ja :O że temat projektu szeroki jak rzeka a ty rób sobie co chcesz :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×