Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

X24X

Moja pierwsza ciąża obawy i radości

Polecane posty

ciagle nie wierze-Ty i Agusiek zostałyscie same na placu boju ale juz nie długo! co dzien to blizej! rozumiem Twoje wkurzenia tekstami "czy juz rodzisz" hehe alespokojnie to jest pikus do ciagłych telefonow jak juz urodzisz... my w dzien narodzin i dzin po wyciszylismy telefony z Dominikiem bo mielismy juz dosc. co chwilke ktos cos chciał. x24x ja nie jestem za butla. nie chce małego przyzwyczjac, jak sobie pomysle ze mialabym odciagac i dawac to nie za bardzo:/ wole sie troszke pomeczyc. chciałąbym sie wybrac na zakupy i wlasnie mam dylemat... albo idziemy w trojke albo ja jade sama i odciagam Dominikowi zeby podał z butli. z jednej strony fajnie by sie bylo wybrac gdzies samej ale z drugiej co to za zakupy jak i tak bede myslsla caly czas o malym i bede sie do nich spieszyc i ta butla, ktora mi nie pasuje:/ juz sie nie moge doczekac az pokupuje ciuchow, bo w ciazy to raczej nie kupowalam a teraz bede mogla sie wyzyc, dostałam przyzwolenie na pare stowek wiec szkoda nie wykorzystac:P tez czekam z niecierpliwoscia na wiadomosci od Jottki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciagle nie wierzę ani się obejrzysz a będziesz już w domku po porodzie. Nunusia ja też nie jestem za butelką, boję się, że nie bedzie potem ssał cycka dlatego chcę to najpierw z położna skonsultować i zobaczymy co powie. Dziś np Mały śpi prawie od rana od 9 do teraz obudził się tylko i pił chyba z 15 minut i dalej śpi no i zrozum tu babo takiego małego Bobka jak co dzień to inaczej sypia i inaczej pije. A nie wiem czy pytałam się Was czy wiecie coś na temat przebiałkowania? Bo mały ma takie małe krostki jakby komar go ukąsił i położna powiedziała, że to za dużo białka nie jest białka od środy a krostki dalej są i nie wiem czy ona faktycznie miała racje. I jeszcze jedno co jecie przy karmieniu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
x24x takie chrostki to moze byc np potowka, tradzik noworodkowy, lub od piersi moze takie cos miec. sprobuj mu zrobic takie okłady z maki ziemniaczanej. do goracej wody dosyp maki ziemniaczanej i to ma miec konsystencje kisielu, i na wacik i tym poprzecieraj buzke malego. my tez mielismy takie zaczerwienienia rozne na buzce i pomogło, mi to polozna poradziła. jezeli mu tak po tym do 2 dni nie przejdzie to idz do lekarza bo wtedy moze to faktycznie byc skaza białkowa. ale najlepiej najpierw sprobuj z maka:) wiem o czym mowisz z tym spaniem hehe dzieciaczki maja swoj rytm i ciezko im go zaburzyc. ja zaraz mojego budze i idziemy na spacerek korzystac z pieknego dnia:) co do jedzenia to ja ogolnie zaczynam powoli jesc coraz smialej. tzn nic smazonego,ciezkostrawnego. ale na poczatku bylam tylko na gotowanym kurczaku i warzywach, a teraz pozwalam sobie na pierozki z miesem, jakies duszone miesko chude, wazne zeby nie bylo w tym za duzo cebuli, czosnku bo wtedy pokarm zmienia smak. trzeba powoli zaczac jesc normalnie. chcialam sie pochwalic ze jestem -14kg:) czyli z mojej poczatkowej wagi sprzed ciazy jest -7. wszystkie gacie mi juz leca z tyłka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle nie wierzę
Dziewczyny, a mam jeszcze takie pytanie..czy potrzebne Wam były na czas pobytu w szpitalu podkłady poporodowe? Ja tam czegos takiego nie kupiłam, mam jedynie majteczki poporodowe,ale podkłady??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musisz miec podkłady albo jakies big mega podpaski. po porodzie macica sie czysci i duzo krwi sie leje. paczka na dzien Ci zejdzie jak nic. nie wazne czy to sn czy cc bo krwawi sie tak samo. i pozniej do domu zaopatrz sie tak na 3tyg w podpaski bo tyle sie krwawi(bynajmniej ja a czas pologu trwa do 6tyg) a tamponow nie mozna... takze do szpitsla minimum 3 paczki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzisiaj przychodzi połozna to jej powiem jeszcze o tym i zobaczymy co ona na to. Ja kilka dostałam w szpitalu jak nie masz to oni Ci pewnie dadzą ale ja miałam swoje i tak jak Nunusia pisze musisz mieć jeszcze potem dość długi w ogóle mi się wydaje że one są wygodniejsze niż zwykłe podpaski, lepiej przepuszczają powietrze, teraz ja już chodzę w normalnych majtach i ten wkład ale przez pierwszy tydzień w domu to też ciągle te jednorazowe majtki używałam,bo były praktyczne. Polecam też do szpitala płyn do higieny intymnej ja się tam kąpałam 3 razy dziennie, a płyn jest łagodniejszy niż mydło. Ja mam lactacyd 13zł a super jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle nie wierze
Helllo, no widze ze faktycznie musze pomyslec o tych podkładach. Ja kupiłam tylko podpaski Bella maxi,myślałam ze to wystarczy ale nic, dokupi sie. Moje dziecko od rana kręci się strasznie bolesnie jakoś...tak się zastanawiam co ono tam tworzy..oby tylko nie przyszło mu do głowy obrócić się :-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
jesteśmy już od wczoraj w domu :) wszystko jest okey, jak się ogarnę napiszę coś więcej i wrzucę fotki na fb. buziaki i dzięki za wsparcie. Mała jest urocza!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jottka gratulacje!! napiszn jak dojdziesz do siebie bo my tu wszystkie ciekawe jak to u Ciebie było:) bylam wczoraj na zakupach i nic nie kupilam-moj brzuch doprowadza mnie do rozpaczu-we wszystkich ciuchach wygladalam jak baleron... dlatego wczoraj wieczor zamowilam na allegro pas poporodowy sciagajacy, moze cos pomoze a jak nie pomoze to zakryje flaka... dzis idziemy na usg stawow biodrowych, na 15, narazie malutki spi-bo nocka znow do udanych nie nalezała... moje dziecko uwielbia godzine 5! bylismy wczoraj w cerrfurze i 6-cio pak chusteczek HUGGIES sa na promocji za 16:99zł jakby ktos był zainteresowany:) oplaca sie bo wychodzi niecałe 3zl za paczke:) pogoda nam sie popsuła, koniec z długimi spacerkami:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciagle nie wierze
Cześć mamuśki :-) Po pierwsze Jotkaa...wielkie gratulacje!!! Mała jest prześliczna..taka królewna maleńka. Cudo :-D Nunusia-właśnie ja zastanawiałam sie jakich pieluch używać, pamiętam ze brat z poczatku chwalił bardzo Hugges..bo mówił że nie sa takie ,,sztywne" jak Pampers. Za to później, jak dziecko robi się już bardziej ruchliwe, to ponoć tylko i zdecydowanie Pampers. U nas wkońcu słońce wyszło, może za ciepło nie jest, ale przyjemnie promienie zaglądają nam do pokoju. Dwa dni u nas prądu w dzień nie było, normalnie szło zwariować z nudów. Aha..muszę się Wam pochwalić...wczoraj w końcu zrobiłam gołąbki :-) Mniam mniam wyszły :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jottka malutka super:) co jak co ale ja w niej widze cała mamusie:) za to moje dziecko nie ma nic ze mnie jakby nie moje:P wykapany tatus nawet miny robia takie same:) my uzywamy PAMPERSOW dla mnie rewelka, mialam tez huggies ale jakos mi nie podeszły, za to Dominkowi bardzo i wczoraj przytachał do domu paczke. :) my znow po ciezkiej nocy,specjalnie wykapalismy pozno malego zeby pozno poszedł spac ale to i tak nic nie dało, godz 5 koniec spania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Mamusie! X24X i Jottka - MOJE WIELKIE GRATULACJE. Jeszcze Ciagle nie wierze i zostane sama:) I oby jak najdłuzej w dwupaku. Podczytuje Was tylko z pisaniem z tel gorzej. Tu juz prawie same mamusie, ja bede korzystała z Waszych cennych rad. Tydz.temu bylismy na usg, Malutka wazyła 1840g, a według wymiarow była o pod tydz.wieksza. Szyjka trzyma, ale jest miekka, musze duzo lezec. Pozdrawiam Was serdecznie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
Dziewczyny korzystam z wolnej chwili :) i napiszę krótko co i jak u nas. Więc poród mnie samą także zaskoczył, ok 2,5 tyg przed terminem. O 3.00 nad ranem odeszły mi wody, urodziłam o 14.40. Siłami natury, bez znieczuleń itp. Łatwo nie było, ale daliśmy radę. Skończylibyśmy może ciut wcześniej, ale główka nie chciała sie wstawic i robiłam różne pozycje porodowe na łóżku żeby jej pomóc. W końcu się udało! Mąż był ze mną od początku do końca, bardzo pomagał i wspierał. Miałam świetną opiekę medyczną położnej, bardzo dużo jej zawdzięczam i trafiłam też na dyżur mojej ginekolog prowadzącej :) też wspaniała kobieta. Oprócz tego przewinęło się jeszcze 1 inna położna i inna lekarka jako wsparcie. Nacięli mi krocze, ale nie wspominam tego źle, dziś zdjęto mi szwy. Miałam też po porodzie zrobione łyżeczkowanie macicy bo łożysko nie urodziło się całe, ale to też nie bolało - macica jest b. duża więc nie jest to aż takim dyskomfortem. Mała urodziła się z wagą 3,210, w szpitalu ubytek fizjologiczny wagi i ma teraz niecałe 3,000 jest drobna - 50 cm i rzeczywiście Nunusiu podobna do mnie. Przechodzi jeszcze żółtaczkę fizjologiczną. Dosc często się budzi na cycka, ssa w miarę ok, mamy czasem trochę kłopotu, ale jakoś dajemy radę. Jestem przeszczęśliwa :) Gosiu, Nunusiu mam pytanie jak układacie w łóżeczku na noc waszych synków? na boku czy na plecach? Każdy radzi co innego... Uciekam na razie, do usłyszonka! Ciągle nie wierzę, Aguniek już tylko Wy kochane! Dacie radę!!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciagle nie wierze
Jottkaa-fantastycznie czyta się takie pełne optymizmu i ciepła posty. Najgorsze masz już za soba,a na tym zdjeciu na porodówce widać,że jesteś taka szczęśliwa,że aż łezka w oku się kręci :-) Ale z jednym się nie zgodzę..jak dla mnie Wasza córcia to taka mieszanka mamy i taty :-P Powodzenia i duzo cierpliwości zyczę na początku :-) Nunusia,Gosia-a kiedy będą nowe zdjęcia Waszych kawalerów ?? Bo juz ponad miesiąc mają,więc napewno urośli trochę. x24x-no ja niestety nie mam okazji podziwiać Twojego synka na nk, ale moze kiedyś w wolnej chwili wrzucisz mi jakąś fotkę na maila :-) Aguniek-miło słyszeć,że i u Ciebie wszytsko ok. To odpoczywaj jak najwięcej :-) :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jotkaa jeszcze raz wielkie gratulacje, zdjecie na fb jest poprostu ujmujace!!!!! Co do Twojego pytania o pozycje snu, to ja juz teraz na noc klade malego na plecach, bo wczesniej ukladalam Go na boku i co jakis czas zmienialam bok raz prawy raz lewy, natomiast teraz Fabian jest juz bardzo silny i obawialabym sie , ze moglby sie w nocy przekrecic z boku na brzuszek. W dzien , gdy ma drzemki to zawsze klade go na brzuszku, rzadko kiedy na plecach i kiedy lezy tak na brzuszku, to tez co jakis czas zmieniam pozycje glowki, zeby sie nie odkasztalcila. ciagle nie wierze - moj miesieczniak jest na nk :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciagle nie wierze
Helllo wszytskim :-) U mnie nadal bez zmian :-D Lecę zaraz na zakupy do miasta,bo wieczorem jeszzce na imieniny musimy wyjść :-) U nas dziś pochmurno, mróz cały czas trzyma..na dodatek tak się zastanawiam czy to co lata w powietrzu to jakies paprochy czy śnieg delikatnie zaczyna prószyć :-) Miłego dnia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam :) Jottka moj synek tez lezy na plecach ale to dlatego bo on tak lubi, zawsze jak go kładłam na boczku to sam sie przewracał na plecy. jak go czasami klade na boczku na spania to zaraz sie budzi-nie wygodnie mu chyba. a ze on tez sily ma to sobie sam swobodnie glowka rusza w prawo i lewo. zrobilismy wczoraj mały eksperyment. maly wieczorem spał, obudzilismy go i wykapalismy go dopiero o 22. wiem pozno ale chcielismy troche pospac... i tak go wymolestowalismy zeby nie spał do 00:30 i co? i w koncu moge smiało powiedziec ze sie wyspalismy... nie powiem budzil sie na jedzenie co jakis czas ale przynajmniej nie wstał jak zwykle o 5. wczoraj bylismy tez u tesciów. ciagle nie wierze- musze porobic zdjecia dopiero, Dominikowi zepsul sie telefon a zawsze robilismy jego fonem, musze uruchomic aparat i cos pocykam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
hej, dzięki za info dziewczyny. Ja układam małą różnie, boje się z jednej strony ulewania w nocy (gdybym nie słyszała) a z drugiej nagłej śmierci łóżeczkowej gdyby miała przewrócić się z boku na brzuszek. Ale na razie wszystko jest oki! Szkoda tylko, że w dzień prawie cały czas śpi, a w nocy budzi się tak często..;p Za ok. godzinę minie tydzień od kiedy jest z nami; ja zważyłam się i ważę 6 kg mniej niż przed zajściem w ciążę. Ale powiem Wam, że apetyt to mam wilczy...jak odkurzacz :) Staram się małą dużo karmić, przez to że jest taka drobna i żeby wypłukiwać żółtaczkę (niech dużo się załatwia). Nie wiem jak u Was, ale u mnie kupki są prawie przy każdej zmianie pieluszki. Jeżeli chodzi o pieluszki, to zrobiłam podejście do kilku (przez to głównie, żeby wybrać jak najmniejsze) i najbardziej podeszły mi Dada z Biedronki a np. Huggies to jak dla mnie koszmar. Buźka! Ciągle nie wierzę jak tam Kochana? Jakieś sygnałki masz?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciagle nie wierzę
Jottkaa..u mnie cisza totalna :-) Poza pojedynczymi bólami jak na @ to nic więcej nie słychac. Tylko coś żołądek zaczyna mnie boleć i nie dobrze mi..ale za dużo chyba czekoladowych ciasteczek zjadłam :-( Najnowsze zdjęcie z córcią...przesliczne. Nunusia-czekam więc z niecierpliwością na nowe foty. A..wczoraj byliśmy na imieninach. Posiedzieliśmy tylko do 20ej ale i tak miałam dosć słuchania stwierdzeń typu ,, to kiedy się wkońcu rozpakujesz?" albo ,,tylko nie krzycz za głośno jak się już zacznie" itp :-O A co najzabawniejsze zaproponowałam wczoraj mężowi..żebyśmy się poprzytulali...to może coś się rozkręci :-D Było widzieć jego przestraszoną minę..hehe...boi się ten mój chłop jak nic :-P Rozczula mnie tylko jak klęka przede mną...i całuje brzusio...Urocze... Ech..czekamy więc na naszą niespodziankę. Zaczęłam dziś 39 tydz :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jottka nie dajmy sie zwariowac, jakbys sie uparła to na kazdej pozycji spania cos mogło by sie stac. tak jak juz pisałam doo Gosi w dzien( jak odpadnie peposzek) kładz malutka na brzuszku to pomaga na problemy brzuszkowe:) hehe wiem o czym mowisz z tym spaniem w dzien a nie spaniem w nocy... bo moj dzis spi caly dzien pewnie noc bedzie znow ciekawa... mi tez troche bardziej apetyt wrocił bo cała ciaze jadlam tyle co kot napłakał, mały mi pewnie naciskal zoladek i dlatego a teraz co chwilke mi sie jesc chce a najbardziej slodkie... staram sie nie jesc ale kurde jak widze cos to nie moge sie oprzec dlatego kategorycznie zabronilam kupowania slodyczy do domu:P u mnie tez jest 7kg mniej niz przed ciaza, super:) jeszcze chce 15kg schudnac, jutro powinien przyjsc mi moj pas sciagajacy bo zakupilam na allegro, mam nadzieje ze pomoze na flaczka bo do cwiczen po cc mozna dopiero po 3msc wrocic:/ u nas tez kupki co chwlke-raz wieksze raz mniejsze ale zawsze sa hehe dla mie najlepsze pieluszki to PAMPERS Huggies tez mi wogole nie podeszły ale Dominik je lubi i kupil ostatnio cała pake-zabije:P nie mialam jeszcze okazji wyprobowac Dada ale chcialabym bo po co przeplacac na Pampersa jak moga byc rownie dobre... ciagle nie wierze-uzbrój sie w cierpliwosc do tych dogaduszek po porodzie to sie dopiero zacznie hehe rozumiem Twojego meza ze sie boi-u mnie było to samo:) przed porodem nie chciał wogole stwierdził ze mały juz napewno ma dosc odwiedzin wujka:P ale i tak w dzien przed pojsciem do szpitala zaszalelismy bo chyba moj argument ze po porodzie dlugo nie mozna zadziałał, bo mezczyzni nie wiedza na czym polega połóg dopiero jak mu uswiadomiłam to zadziałał:) a teraz widze ze jego bardziej ciagnie niz mnie i co chwile mnie "molestuje" a najgorsze to ze po uwagach mojego mezczyzny dał mi do zrozumienia ze chciałby za niedługo drugie, tzn nie powiedział mi tego wprost ale gada do małego rzeczy typu:czy chce rodzenstwo a ja mu mowie ze nie predko to ten stwierdza ze ja to sobie moge pogadac ze on o tym zadecyduje, NO NAPEWNO! zaraz lece do gina po jakies tabletki zeby mu sie czasem nie zachciało za bardzo. bo co chwilke jakies dogaduszki sa na ten temat. dałam mu narazie do zrozumienia ze po cc nie mozna przez rok zajsc w ciaze to chyba to do siebie przyjał... ale mimo to wole byc bezpieczna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciagle nie wierzę
Hejka mamuski :-) Melduję się cały czas 2w1 :-) Ależ ja mam dziś mega lenia..masakra...o 12-ej ledwo z łóżka raczyłam się podnieść. Wszystko mnie boli, a zwłaszcza nogi jakbym wczoraj maraton przebiegła. I spać mi się chce ciągle... U nas dziś pochmurno, mgliscie, zimno jednym słowem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciagle nie wierze- wiesz co tak sobie wczoraj o Tobie myslalam wieczorem, kurde jaka jestem ciekawa co urodzisz... ehhh jak zapewne nie mniej niz Ty:P my mielismy nawet nocke, moge zaliczyc do udanych. teraz robi mi sie pranie, malutki spi, musze sie wziasc za gary bo ich mi sie juz z dwoch dni nazbierało a wczorajsze popłudnie spedziłam u kuzynki. dała mi podgrzewacz i kilka grzechotek, widze ze juz małego zaczynaja interesowac. u nas dzis taka nie za ładna pogoda ale mimo to i tak chyba wybiore sie na krociutki spacerek-idzie zima wiec trzeba małego do niskich temperatur przyzwyczajac ale to jeszcze zobacze:P x24x, Jottka jak tam wasze maluszki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciagle nie wierze
Cześć dziewczyny, u mnie nadal cisza :-( Co prawda pojawiły się u mnie dziś aż dwa skurcze (wow)..ale na tym się skończyło...boli mnie dupa(za przeproszeniem) i oba pośladki. Zaczyna mi się powoli dłużyć to czekanie :-( Nunusia-hehe..wiesz co, ja już nie myslę o płci. Chcę po prostu żeby ten szkrab cały i zdrowy pojawił się wkoncu na świecie :-) Szczerze, zaczęłam już mówić do brzusia synu albo Hubciu..więc jak wyskoczy jednak Julka to będzie ubaw po pachy :-P Dziewczyny, tak już Wam zazdroszczę Waszych maluszków, naprawdę nie mogę się już doczekac kiedy mi bedzie dane tulić wkońcu moje maleństwo. Chociaż z drugiej strony jakoś tak cięzo mi uwierzyć,ze mam pojechać rodzić, bo mimo wszystko,ze do terminu zostało mi 5 dni...to ten cały poród,ból to dla mnie abstrakcja :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Mamuśki:)W końcu chwila czasu, mały w pon i wczoraj cały czas na cycku masakra taki marudny że jak go odłożyłam jak troche zasnął to wrzask i na rekach tylko chce i najlepiej spac z cycem w buzi jakie to meczace ale dzis na razie spi zobaczymy. Noce super nakarmie i spi a w dzien to marudzi, moze mam cos z tym pokarmem jakis mało tresciwy czy co. A co Wy w ogole jecie bo ja to sie boje cokolwiek nowego zeby mu nie zaszkodzic, na szczescie kolek nie ma jeszcze i mam nadzieje ze nie bedzie mial zawsze glosno kupke robi i baczki puszcza bardzo czesto to moze unikniemy tych nieprzyjemnosci. Mąż już poszedł do pracy i zostałam sama cały dzień to tym bardziej mi trudni. Nunusia jaki pas zamówiłas?Mi zostało 8kg do zrzucenia ale jestem dobrej mysli. ciagle nie wierze tez jestem ciekawa co bedzie i kiedy:)wyslalam CI zdjecia Hubcia na maila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciągle nie wierze
X24X-no właśnie dziś odkryłam rano zdjęcia na mailu! Rany..jaki słodziak z tego Twojego Hubcia :-) Aż na ręcę się prosi żeby wziąć i tulić, całować..ech....a jakie włoski ma długie. Cud dzieciaczek..warto było się dla niego tak pomęczyć, co?? :-) Mi znajoma mówiła,że jak dziecko tak lubi ma cycku siedzieć to niekoniecznie głodne jest, może poprostu bliskości mamy szuka?? Nie chce się wypowiadać,bo nie wiem co to znaczy karmić piersią, ale coś mi się kiedyś o uszy obiło... Ja dziś z nudów...pierogi lepię :-D Bo co mi z nudów zostało robić.... A..wczoraj poprzytulaliśmy się z mężem..ech...rany jak dawno tego nie robiliśmy..będzie ze 2 miesiące :-D Może i dziś uda mi się go znów namówić..a co... :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nio taki czarnulek nasz mały a jaki pieszczoch ah kochany jest i jak na niego patrze to naprawde warto wszystko znieść dla swojego maleństwa nieprzespane noce wiszenie na cycku i ciezki poród ta mała istotka wszystko wynagradza. No z ta bliskoscia to tez mi mówili, a poza tym trafiłam na ciekawa informacje wklejam linka moze Wam tez sie przyda http://www.forum.kobiet.pl/skoki-rozwojowe-u-dziecka-t43876.html A z tym przytulaniem to korzystaj kochana korzystaj, bo potem to Was czeka dłuuuga przerwa. Ja przed porodem to jakieś 3 mies chyba sexu zero, bo mój Krzyś się bał, że Hubie krzywde zrobi ah te chłopy no i teraz jeszcze przynajmniej 6 tyg choc nie wiem czy nie wiecej po takim porodzie. Ale zaraz po połogu chce isć do gina po spirale albo jakeis zastrzyki zeby miec na dłuzej spokój bo raczej na 2 dziecko sie nie zdecydujemy chyba nigdy. A pierożki to mam od teściowej, teraz wszyscy koło mnie skaczą i gotują przerózne rozmaitości ale miłe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam mamuski:) ciagle nie wierze- moze bys sie juz rozpakowała, co???:P przytulaj sie, przytulaj moze cos pomoze:) bo tak jak pisze x24x po porodzie bedzie zastój, my juz zaczelismy po 4tyg ale po cesarce to inaczej niz po sn. mojemu mezczyznie jakos zwiekszyło sie libido, moze jako mamuska jestem dla niego atrakcyjniejsza? hmm... a do tego co chwilke dogaduje mi o drugim dziecku, ostatnio jak mu powiedziałam ze tesknie za brzuszkiem to stwierdził zebym sie nie martwiła ze niedługo bede miec nastepny, a jeszcze zanim malutki sie urodził to gadał ze on chce tylko jedno dziecko. teraz tez mnie wkurzył ten moj chłop bo wczoraj z pracy przyszedł siadł pozniej na komputer i siedział do 3 w nocy i do tej pory sie z lozka zwlec nie moze, kurwa taka glodna bylam i musialam zjesc jakis juz przysuchawy chleb bo nie ma jak sie do sklepu ruszyc. booozzzeeee! nastepnym razem jak tak siadzie to wstane zabiore mu internet bo mamy bezprzewodowy i niech sie w dupe pocałuje! na zakupy mielismy jechac, jakos mogl by sie ogarnac, z 10razy go budziłam i huja.. sorkki musiałam sie wyzalic...:) x24x tyle dobrze ze mały Ci nocki przesypia, u nas jest coraz lepiej nie zachwalajac. budze malego o 22 i tak do 24 nie daje mu spac wogole, juz sie nieraz wkurza, ale robie z nim wszystko zeby tylko nie zasnał. wczoraj juz nim nawet potrzasałam na kilka stron przekłądałam a mimo to usna mi na rekach hehe a wybudzic go ze snu graniczy z cudem... ale dzieki temu noce sa spokojniejsze i spi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
Nunusiu i tak podziwam Cie za cierpliwosc! x24x mam pytanie, bo Ty jesteś po naturalnym porodzie - czy nadal masz krwawienia? Ja krwawię jeszcze, ale już nie tak mocno jak tuż po porodzie. Jestem ciekawa jak z tym u Ciebie. pozdrawiam dziewczyny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez jeszcze mam krwawienia ale juz tez mało i raczej takie żółte jak ropa mało krwawe. myśle ze to jeszcze tak z 2 tyg chyba bedzie a jak u Ciebie z rana?zagoila sie juz?bo mnie nadal boli ale tak torche tylko mam nadzieje ze mi to nie zostanie bo slyszalam ze to jeszcze moze przez wiele lat sie nawet odczuwac to miejsce po nacieciu a tym bardziej ze ja mialam tak mocno porozrywane no i szwy w srodku sie mialy rozpuscic a ja je nadal czuje chyba bede musiala isc na ich wyciaganie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jottkaa
x24x u mnie goi się wszystko ok, w zasadzie już nic nie czuję w kroczu. tylko tyle, że jeszcze trochę krwawię. Wiesz co, dziwię się, że nie zdejmowali Ci szwów. Ja dostałam wyraźne polecenie zgłoszenia się na zdjęcie na 5 dobę po porodzie mimo, że są samorozpuszczalne. Nie zdejmuje się ich wcześniej - żeby rana się nie rozbabrała, ani później, bo zaczynają się już rozpuszczać. Myślę, że powinnaś się skonsultować z ginekologiem, bo bolec chyba już nie powinno. Jutro odezwę się coś więcej, dziś mam trochę pracy do nadrobienia! Ściskam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×