Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zfiesz

Wieczór kawalerski i problemy z nim

Polecane posty

Gość zfiesz
mnie w tym wszystkim zastanawia fakt podbudowywania tych wieczorów ideologią "ostatnie chwile wolności"... jak dla mnie skoro jest siew związku już od dłuższego czasu to tak rozumiana "wolność" skończyła sie już dawno. i równie dobrze zamiast na tydzień przed ślubem można byłoby zrobić imprezę ze striptizerką na długo przed pomyśleniem o ślubie - i nie widzę różnicy, naprawdę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie mu sie chajtalismy po 3 latach wspolnego mieszkania,wiec gdzie ta wolnosc? mnie po prostu zabolalo,ze stwierdzil,ze u kolegow nawet macali te dziewczyny,pomijajac szpare,ale reszte ciala tak!czyli piersi,tylek tak!jak spytalam co na to ich zony to powiedzial,ze nic,ale wydaje mi sie,ze one nic nie wiedza-nie chce ich pytac bo jeszcze zrobie rozrube z tego.tak czy siak nie wierze,ze jakas kobieta skacze z radosci wiedzac,ze na pare dni przed slubem jej facet obmacal striptizerke.po prostu nie wierze w to.a jesli facet szanuje kobiete to nawet mu cos takiego do glowy nie przyjdzie,taka prawda.ja wyznaczylam wyrazna granice,dla mnie ona jest nie do przekroczenia.bylam gotowa zerwac zareczyny,on o tym wiedzial.honor przede wszystkim!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
ja się boję takiej sytuacji, gdy dojdziemy w swoich rozmowach do punktu, gdzie nie osiągniemy kompromisu i będę musiała powiedzieć: "albo ta impreza albo ja". Wiadomo, jest przywiązana, zakochana itd i byłoby to cholernie ciężkie. Ale z drugiej strony .... to nie ostatni wieczór kawalerski w jego życiu, więc jakąś politykę postępowania trzeba obrać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja uznalam,ze nie chce sie chajtac z facetem ktory stawia jakis durny striptiz ponad moje uczucia.jesli sprawa stanelaby na ostrzu to zapewne bysmy sie rozstali.nie bede za kazdym razem drzala,ze moze ktos bedzie sie chajtal,a jemu sie zdarzy musnac obcy cyc.on sam potem powiedzial,ze mam racje,ze nigdy nie patrzyl tak na ten temat,nie zastanawial sie nad tym. juz nawet nie chodzi o to jakie te dziewczyny sa,ale meska obluda-co oni mysla,ze te dziewczyny potem zostaja starymi pannami?nie maja dzieci?rodzin?niektorzy z nich potem maja taka wymacana zone i nawet nie wiedza:P nie podoba mi sie to konsumkcyjne podejscie- sex nie powinien byc usluga jak catering

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
Wśród członków Mafii, czy to sycylijskiej czy amerykańskiej Cosa Nostra, utrzymywanie kochanki było na porządku dziennym. Dlaczego? Bo "przeznaczenie" żon było inne. Przeczytałam nawet taką wypowiedź mafiosa - dlaczego jego żona nie pieści go oralnie ale kochanka już tak - "Żartujesz? Jej usta całują moje dzieci". To tylko przykład na taką dualistyczna moralność. Niemniej nie uważam absolutnie, że brak zgody partnerki na pewnie zachowania jest usprawiedliwieniem dla uprawiania seksu z inną. Trzeba znaleźć kompromis, ale jeden. Nie mogę rozgryźć mojego chłopaka, bo (musicie uwierzyć mi na słowo) to naprawdę odpowiedzialny i czuły człowiek. Seks dla niego to nie "pieprzenie", tylko okazywanie sobie miłości. Nie mówi o kobietach "dupy" tylko z należytym im szacunkiem. Dlatego tym większa moja konsternacja w kwestii tego wieczoru...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czego nie boisz,przeciez chodzi o twoja przyszlosc.jak teraz tego nie wyjasnisz,to potem bedzie juz po ptakach.normalnie powiedz jakie masz uczucia w tym temacie i koniec.daj mu jakies alternatywy.na pewno mozna zrobic jakis wypad sportowy w ciagu dnia,a wieczorem cos bardziej odjazdowego niz 10 minut tanca za 200zl. trzeba tylko CHCIEC pomyslec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
osobiście uważam takie zachowania typu wieczór kawalerski za zezwierzęcenie. Prostacka rozrywka dla bydła. tyle na temat Panowie. Jeśli jarają go takie prymitywne rozrywki to olej go i znajdz kogos na poziomie. A "tradycja"? tradycją jest wspólne zasiadanie do stołu etc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
@bazienka ja sama wielokrotnie znajdowałam się w sytuacji, gdzie na jakiejś imprezie, w klubie czy innym lokalu, jakiś facet niebezpiecznie przekraczał granice mojej prywatnej sfery i musiałam ostro go stopować, bo za pierwszym razem nie docierało, że nie życzę sobie ocierania o mnie czy dotykania. Obrzydza mnie to, że tacy goście czerpią frajdę z samego takiego narzucania się nieznanej kobiecie. @tak szczerze cieszę siei gratuluję ci, że udało Ci się przekonać ukochanego do swoich racji. mam nadzieję, że mnie uda się to samo. wiem po moich poprzednich doświadczeniach, że jednak powinnam walczyć o moje wartości, bo jesli dostosuję sie bezgranicznie do faceta, to przestane być po pierwsze interesująca a po drugie stracę resztę szacunku dla siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
@tak szczerze myslę, że problemem jest tu własnie brak pomyślenia o alternatywnych rozrywkach. Stosowanie pewnych utartych schematów, które są znane jemu i jego kolegom. Ale czas to zmienić. Jego kumple pewnie mnie po tym wyklną, ale trudno. Masz rację co do mojej przyszłości, trzeba samemu nad nią popracować :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podpisuje sie dwoma rekami pod miriam:) dodam jeszcze,ze czesto faceci sami sie napedzaja.laska tylko przyjdzie,potanczy,dotykac nie wolno,skosi 200zl i koniec.wiecej by mieli podniety ze zwyklego pornola...no,ale jak powiedziec kolegom,ze kawalerki bez striptizu?to pewnie mnie uznaja za nudziarza albo pantofla.tu wieksza role ma psychologia niz ogladanie tej dziewczyny...bo cool wieczor kawalerski moze byc tylko z tym elementem.a gdyby zrobic jakis show?kurs barmanski?plywanie nago w stawiku w parku?to da wiecej wspomnien niz goly tylek obcej baby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
@mariannam27 i tu jest własnie najdziwniejsza sprawa. Bo on sam nie wydaje sie być absolutnie "podjarany" tym, że zatrudnią striptizerkę. mówi o tym, jak o postawieniu karpia na wigilijnym stole - on ryb nie lubi, jeść nie będzie, ale na stole być musi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to mu wytlumacz,ze byc nie musi.sa lepsze rzeczy niz to:) jak bedzie mial fajny pomysl na zastanpienie tancerki to nikt nawet nie poczuje jej niebytnosci,plus zadziwi czyms nowym,to dopiero bedzie cos do opowiadania! my czesc naszego slubu zrobilismy niestandartowo i to naprawde dziala-wiecej emocji,wspomnien i milego zaskoczenia. ta laska naprawde nie jest niczym ciekawym-jej obecnosc ma tylko polechtac ich ego,nic wiecej.a prawda jest taka,ze wiekszosc przychodzi z gachem i jak tylko sprobujesz jej dotknac to ci narabie po ryju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
Podejrzewam, że bardzo duże znaczenie odgrywa tu już wspomniana przez Ciebie i mnie presja społeczna. Myślenie w stylu: a jeśli zawiodę pana młodego?, kumple uznają mnie za pantoflarza? będą wypominać "brak jaj"? Wiem, że nie powinno się być komformista i nie jest usprawiedliwieniem dla dorosłego człowieka zdanie "bo inni tak robią", ale potrafię zrozumieć ze duża częśc jego oporu będzie się opierałą właśnie na tym, że przestraszy się uszczerbku na opinii ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to musi sobie niestety zrobic waloryzacje uczuc do kolegow i ciebie.niedlugo kazdy sie ochajta,beda dzieci i ty bedziesz jego glowna opora i towarzyszka zycia,dlatego powinien dobrze przemyslec ten ruch. jesli wpadnie na super pomysl to nikt nie zauwazy braku striptizu-widzisz sama mowie tymi kategoriami-to nie brak striptizu,bo nie jest on glowna atrakcja wieczoru!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziziziziziziz
zfiesz jak wy obciągacie striptizerom na wieczorach panieńskich to jest git, ale jak koleś chce pójść na wieczór kawalerski to wara...strzel se w łeb

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to bedzie w sumie taki sprawdzian dla was.jesli bedzie sie upieral itd to przy okazji zobaczysz jego stosunek do ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
@ziziziziziziz oj, nie bądź dziecinny i czytaj - stwierdziłam już chyba nawet kilka razy, że nie uważam tego za rozrywkę i nie będzie takiego elementu na moim wieczorze. Zresztą... kultura wypowiedzi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokokokoo
Byłam w bardzo podobnej sytuacji i sprawe załatwiłam inaczej. Powiedziałm jasno, że nie podoba mi się pomysł striptizerki (i byc moze prostytutki) na imprezie na ktorej jest on, ale jezeli on uwaza ze wszystko jest ok i 'przeciez taka jest tradycja' to postanowilam grac w te same karty. Powiedziałam, ze jezeli on zalatwi striptizerke, ... to ja zalatwie striptizera (szlam na panienskie mniej wiecej w tym czasie). Udawal ze go to nie obchodzi, ale jak zobaczyl ze wzielam sie porzadnie za szukanie, to minka mu sie zmienila:D Oczywiscie pomysl striptizerki zniknal tak szybko jak sie pojawil! A tak ps: radycja polska nic nie mowi o striptizie, jest to zwyczaj przyniesiony z amerykanskich filmow. Ps2:) Nawet gdyby nie zmienil zdania i jednak zaprosil ta babeczke, to impreze mialby zepsuta, bo wyobrazalby sobie tylk co JA wyprawiam w tym czasie. Pozdrawiam i nie daj sie, tak odwroc sytuacje, zeby to on wieczorami byl o Ciebie zazdrosny, a nie na odwrot!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziziziziziziz
do autorki tematu : no widzisz kokokokokoo sama przyznaje że lubicie się puszczać na panieńskich. i ok tylko czemu chłopu bronicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokokokoo
masz problem z czytaniem ze zrozumieniem: nikt sie nie puszczal i do niczego nie doszlo. Niestety faceci sa tak tepi, ze jezeli sami nie znajda sie w danej sytuacji, to czesto nie moga jej zrozumiec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
@ziziziziziziz nie otwiera mi tego linku, nie wiem dlaczego, ale domyślam się, że chciałeś przytoczyć opisy jakichś wieczorów panieńskich z udziałem striptizerów czy tez męskich prostytutek. Nie uważam jednak za zasadne mówienie "wy" w odniesieniu do całej populacji kobiet. Daj spokój, tak jak i mężczyźni różnią się miedzy sobą tak też i kobiety. Ja mówię za siebie i nie wykluczam, że istnieją kobiety którym podobają sie tego typu rozrywki. ale nie jestem jedną z nich i patrzę przez pryzmat mojego konkretnego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziziziziziziz
kokokokokoo : taa już uwierzę, że laska napalona na czipendejlsa sobie odpuszcza. kogo ty próbujesz bajerować? twój siedzi ci za plecami;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
@kokokokokoo rozumiem o jakim mechanizmie psychologicznym mówisz, ale nie wierzę w skuteczność metody "oko za oko". Myślę, że nakręca to tylko niepotrzebnie i niebezpiecznie falę złości i niedomówień w związku, która potem może się niebezpiecznie rozlać i zniszczyć wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziziziziziziz
zfiesz wystarczy skopiować i zlikwidować spację. często się tak dzieje,że nie chcesz nawet tego striptizera, ale druhna ci zamówi to co? wywalisz chłopaka? a jak da fajny pokaz + trochę alko to każda z nim chętna na fiki miki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
@ziziziziziziz niepotrzebnie używasz wulgarnego i agresywnego języka. Zrozumiałam, że kokokokoo zaczęła szukać striptizera tylko po to, żeby uświadomić coś swojemu mężczyźnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokokokokoo
Myslisz ze lepiej powiedzie : albo ja albo impreza? Myslisz ze to nie nakreca negatywnie? Rozumie Twoj punkt widzenia, ja potraktowalam sytuacje z lekkim przymruzeniem oka, znam swojego mezczyzne na tyle, ze wiem ze do takiej sytuacji by nie doszlo. Pozdrawiam i zycze ci z calego serca, zebyscie doszli do porozumienia. Zizizi: Widze ze jestes znawca kobiecej psychiki i wiesz co moge sobie odpuscic, a czego nie . Mysle ze nie warto z toba dyskutowac, bo wiesz wszystko najlepiej dlatego bede ignorowac twoje odpowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
@ziziziziziziz ok, otworzyłam. ale czy nie widzisz, że ten temat to fake? śmierdzi podpuchą na kilometr. ale ok, zdaję sobie sprawę że takie przypadki być mogą. Ale to pojedyncze sytuacje w gąszczu innych, mniej drastycznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zfiesz
@bazinka Z pewnością skorzystam z tego, czym się ze mną podzieliliście, różne punkty widzenia pomagają odzyskać zdrowe spojrzenie na sytuację :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×