Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość chce mi się płakać

mąż ma mnie w d...

Polecane posty

Gość chce mi się płakać

Mam juz tego dość, dziś wbił mi nóż w serce, nie wiem co robić. Jesteśmy już 10 lat ze sobą, mamy 2 dzieci, w tym jedno niespełna roczne. Mąż pracuje, ja jestem na wychowawczym. On ma bardzo absorbującą pracę, tylko niedziele ma wolne. W zeszłym tygodniu prosiłam go, aby nie siedział przed kompem, aby trochę czasu poświęcił mi i dzieciom. pokłóciliśmy się o to. Dziś jeszcze gorzej- miał wyjść na chwilę, wrócił po kilku godzinach bardzo chwiejnym krokiem. załamka. Niestety problemnadużywania alkoholu jest u nas bardzo poważny, byliśmy razem w ośrodku leczenia uzależnień, mial się poprawić- 2 miesiące nie pił. Dziś musiał. Zaraz ktoś powie- może seksu nie ma- odpowiadam- owszem, w zeszłym tygodniu nie było czasu, wczoraj jednak nadrobiliśmy zaległości. To była bardzo upojna noc. Przez to , jeszcze bardziej boli mnie ze on tak nas potraktował. Było między nami super, wychodził dal całuska na odchodne, dziś mieliśmy znów sie pobawić. Czemu on to mi robi? Jestem bardzo zdenerwowana, zraniona do żywego, on niszczy to, co jest piękne. Ja się poddaję. Nie mam już sił do walki z nim. Wiem, on ma mnie i nasze dzieci gdzieś, ale... Poza tymi wyskokami mąż jest fajnym facetem, bardzo go kocham, aż do kolejnego takiego wybryku. Jak walczyć o nas? Czy moze już za późno?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mędrzec
Nie chce mi się tego czytać. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha i achhhhhh
czniaj "walke o nas", zacznij walke o siebie. Zostaw mu czasem dzieci i wyjdź sama gdzieś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce mi się płakać
Dziś już sie nie uda ( bo mąż śpi z nosem w sedesie) ale za tydzień myślę ze zrobię sie na bóstwo i zostawię go samego z dziećmi. Nie powiem gdzie idę i co będę robiła. Tylko kurczę- mi szkoda czasu na takie samotne wypady, chciałabym z nim i dziećmi gdzieś wyjść, coś porobić. czy np z nim do kina, ew film w domu obejrzeć .Wiem, typowa kura domowa ze mnie, ale tak jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mirosław Glajda
to jest złe co robisz, najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić to pokazać mu że jak będzie tak dalej pił, to straci Ciebie dzieci i porzadek i spokój w mieszkaniu. Możesz mu pokazać to w taki sposób, że jak wyjdzie do pracy ty wyprowadzisz się do twoich rodziców. Dziecią wyjaśnisz że to rodzaj wakacji, na pare tygodnii. Może wtedy doceni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce mi się płakać
Kilka razy już próbowałam się wyprowadzić, ale po 1- syn bardzo się popłakał, prosił abyśmy nie wyjezdżali, bo on ma kolegów, przedzkole itp., po 2 boję sie że maż sobioe coś zrobi. Niestety jest wrazliwym facetem, po pijaku często łapie doła, płacze . Boję się o niego. (jestem dda, przerabiałam w dzieciństwie juz coś takiego). Gdy jestem zła na męża, gdy się upije, nachodzą mnie myśli ze to nie ma sensu, ze powinnam odejść. Nie chcę aby dzieci widziały go w takim stanie. Odeszłabym, ale niestety standardowo- nie mam gdzie. Dzis jestem zbyt zdenerwowana, mam tego dosć, nie mogę racjonalnie myśleć. szkoda mi ego związku, jak pisałam, maż jest ok, pracowity, czuły, ale sa tu jakby dwa bieguny- raz wiem ze mnie kocha, ze dla niego dużo znaczę(np dziś rano) a za kilka godzin przekonuję się ze ma mnie gdzieś. Wybrał picie, kolegów. Czuję sie jak dzi**a. W nocy mnie przeleciał, rano śniadanko, ładnie pięknie, żonka dogadza, czego potrzeba do szczęścia- kolegów i picia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AGATA_GATTA
ile wy macie lat? jak ty możesz pozwalać siebie tak traktować? Ty wiesz że w sten sposób pokazujesz mu, że jesteś nic nie warta, że nie szanujesz się, a żeby ktoś nas szanował, to najpierw my powinniśmy mieć do siebie szacunek, szkoda mi Ciebie i dzieciaczków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tia faktycznie, facet zapierdala od świtu do nocy, i po powrocie do domu ma dalej zapierdalać. I jeszcze jest winien rozpadu związku. Chujowe te małżeństwa, chujowe te żony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce mi się płakać
27 i 30. zabolało, bardzo. Naprawdę tak bardzo się poniżam? Jako młodzi ludzie wpadliśmy, ale było ok, daliśmy radę. Skończyłam szkołę, poszłam do pracy, ułożyliśmy troszkę nasze zycie i stwierdziliśmy ze pora na drugiego dzieciaczka. Wszystko byłoby ok gdyby nie to, że on ma mnie gdzieś. raz mnie kocha, a za chwilę taki wybryk, ja już się poddałam. Jak więc nauczyć go szacunku do mnie? Czy tego nie da się zrobić? chyba nie muszę dodawać ze to mój pierwszy i jedyny facet, nawet nie wiem jak to jest normalnie w innych związkach, z domu wyniosłam jeszcze gorsze wzorce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha i achhhhhh
dlatego im wcześniej zaczniesz dbać o SIEBIE, tym, lepiej. Może nawet on się zmieni, jak zobaczy że dobrze ci bez niego koło siebie stale 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chce mi się płakać
Właśnie tak było jak pracowałam- wiedziałam wtedy ze to ja jestem najważniejsza, ze każda chwila razem była dla niego ważna. Jednym słowem było super. Teraz ja nie mogę pójść do pracy bo nie mamy z kim dziecka zostawić. muszę obmyślić jakiś plan, tylko niestety mam ograniczone możliwości, wiadomo- dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cadiegei
Up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×