Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jest cos takiegoo

jakiej najwiekszej siary narobiło wam dziecko ?

Polecane posty

mamo uli źle mnie ocenilaś niestety. Jesteśmy bardzo kochającą się rodziną i nigdy w domu nie padają przekleństwa. Niestety kiedy prowadzę auto przeklinam i w takiej właśnie sytuacji moje dziecko poznało to określenie. Trochę się tego wstydzę, ale jak przyklnę w samochodzie to schodzi ze mnie napięcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podnosimyyy
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do nietutejsza
a co to za różnica GDZIE przeklinasz, skoro robisz to w obecności dziecka ?! :O I też potem zacieszasz z tego, że małe dziecko klnie jak ostatni żul ? Co w tym śmiesznego jest ? A potem się dziwić, ze młodzież tak klnie :O O dorosłych nie wspomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lubie male dzieci
corka 3 latka. Bylysmy ostatnio w centrum chinskim. Niby sa tam te smieszne bramki ale najwidoczniej nie zadzialaly. Chodzimy po sklepie wybralam sobie bluzeczke a mala cos tam z boku robi potem poszlysmy do kasy zaplacilam za bluzke wychodzimy i kilka krokow dalej mala do mnie : mama nie zaplacilas za moje rekawicki. Okazalo sie ze ze spodobaly sie jej i schowala do kieszeni nic nie mowiac. Na moj pech przed sklepem mnustwo ludzi i spalilam buraka poczulam sie jak jakis zlodziej.. Oczywiscie wrocilam sie zaplacic i wytlumaczylam corce ze tak nie wolno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość demotywatorek
Ja Widziałam na demotywatorach ale też mnie rozsmieszylo Mama mówi Zosiu a ptaszki mi wyswierkaly ze przeklinasz. Zosia: a ja je korwy chlebkiem karmiłam :d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młoda mamusia.;)
To i ja napisze. Kilka lat temu był u nas koncert Rynkowskiego... Taka impreza miejska.. Pojechaliśmy tam z rodzicami i bratem który mial wtedy 3-4 lata. Udało nam sie usiąść w pierwszym rzędzie przy samej scenie.. Pełno ludzi, artysta wychodzi na scenę a mój brat natychmiastowo zareagował: wstał, pokazał palcem na Rynkowskiego i zaczał krzyczec "mamo, mamo a Rynkowski to prawdziwy człowiek" nie da sie ukryć że mina piosenkarza była niezastąpiona..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tyle tylko mogę
nie rozumiem dlaczego ludzi śmieszy jak dzieci przeklinają Julia lat 2,8 mówi do psa : Jak tato wróci z pracy to dostaniesz wpierdo... ciekawe skąd to zna od mamy to proste ona tak mówi do niej niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zośka, 4 lata
spotkanie w rodzinnym gronie , ciocia ze strony męża narzeka jaka to chora,ile to na lekarza się wydaje,fakt,ze ciocia trochę histeryczka i z igły widły robi,bo kołki w tyłku jej łamać można ,płacze,stęka,jęczy i w pewnym momencie tekst mojej Zośki "nie rozczulaj się nad sobą" rodzina w śmiech a ja burak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też nie siara ale śmieszne
kiedyś jechałam tramwajem koło Opery. W tramwaju mała dziewczyna pokazuje na budynek i pyta co to jest, a jej (chyba babcia) na to, że Opera. Dziewczynka chwile myśli i mówi, że to nieee, to może być opera, bo ma okna, a gdyby były tam śpiewaczki z opery to by okna wypadły (czy coś w tym stylu). Ludzie się poskładali ;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja wam opowiem historyjkę z mojego dzieciństwa. :) Otóż podobno kiedy miałam 3 lata, spadłam z huśtawki, wstałam, i stwierdziłam że 'stłukłam sobie swoją tłustą dupę.' :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no niestety
moj syn ma dosc ciety jezyk, jest bardzo pyskaty i generalnie zdarza mu sie klnac jak sie zdenerwuje niestety nawet w miejscu publicznym. Ale to co kiedys zrobil przebilo wszystko. Jak byl mlodszy czasem chodzilismy do figloraju. Pewnego razu pojechalismy do takiego duzego, gdzie byly takie labirynty pietrowe. Dzieci bylo malo, bo to srodek tygodnia, godziny ok poludniowe, ja bylam ze znajomym, ktory rowniez byl ze swoim synem. My siedzielismy przy stoliku, dzieciaki lataly po calym figloraju od czasu do czasu przemykajac kolo nas. Po ok 20 min zorientowalam sie ze moj syn od jakiegos czasu sie nie pokazuje w tej czesci figloraju, w ktorej byly stoliki. Postanowilam sprawdzic gdzie jest i co robi. W tym miejscu nadmienie ze jak jest pochloniety zabawa, nie zwraca uwagi na swoje potrzeby glodu, pragnienia, czy fizjologii. No i znalazlam go w tym labiryncie na samej gorze, gdzies po srodku z majtkami obok, mokra wykladzinka i..... kupą!!!!!!!!!!!!!! Zaczelam go szybko ubierac poki nikogo w tym akurat miejscu nie bylo, gdy zalozylam mu spodnie w to miejsce zaczely podazac jakies dziewczynki, nie mowiac nic zaczelam wyprowadzac moje dziecko z tego labiryntu a dziewczynki ktore dotarly TAM, zaczely krzyczec "PROSZE PANI TU JEST KUPA!!" rzucilam zdawkowe "jakies dziecko musialo sie tam zalatwic" a moj syn "TO MOJA KUPA!" widzialam jak pracownica idzie z jakims srodkiem i gabka w rekawiczkach zeby to sprzatnac..... a my wyszlismy przed czasem. Mozliwe tez ze on po prostu sie tam zgubil i nie mogac wyjsc ulzyl sobie tam gdzie stal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i???
"no niestety" --- to dlaczego tego nie posprzatałas ???tylko tak to zostawiłaś ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhhhhh1235315
up : d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polosvena
no niestety!!!!matko co z ciebie za wstretna baba!!!!????Gdybys posprzatala po synku to nawet uznala bym twoja opowiesc za zabawna.....w obecnej sytuacji ehhhh szkoda gadac!!!!! Moj 2 letni synek zawsze kiedy wchodzimy do sklepu piszczy ze chce sucha bulke!!!nie banana czy czekolade tylko bulke!!!! Nie spelniam jego zachcianek i wymuszen sklepowych ale zawsze czuje sie zmieszana tym bardziej ze syn jest drobniutki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość enkepenke
podbijam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Opowiadajcie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
[zgłoś do usunięcia] Bellik hahahahhaha przypomniała mi się historyjka z wezsietato.pl smiech.gif Dziecko pytało sie mamy co to jest pedofil ( zasłyszane w TV). Mam się zmieszała i po chwili mówi: pedofil to jest dorosły człowie, który robi krzywdę dziecku. Po jakimś czasie dziecko z tatą poszło na dwór. Była pora wracania do domu- dziecko sie wyrywa, że jeszcze nie. Tata wziął je za ręke i na siłe zaciąga do domu a dziecko na całe gardło: ZOSTAW MNIE TY PEDOFILU!!!!!"""" Genialne padam hhaahha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
lawlii zalosne, wiekszosc tych historyjek jest wzietych z takich stronek jak np. wezsietato.pl historyjka o tacie-pedofilu Kilka dni temu ciocia opowiedziała mi pewną historyjkę. Jej 6-letni synek Piotruś usłyszał w telewizji słowo "pedofil". Szybko popędził do mamy. - Mamo, co to jest pedofil? - Noo..to jest taki pan który robi dzieciom krzywdę. Nazajutrz mały trochę rozrabiał, więc tata dał mu niewinnego klapsa.Wtem Piotruś wrzasnął: -To bolało, ty pedofilu! Oczy wyszły wujkowi na wierzch usmiech.gif wlasnie z wezsietato.pl zenada"""" I co się emocjonujesz? Ktoś tu pisał o koledze który zamiast "Przyjdź królestwo twoje " mówił kórestwo Też miałam takiego kolegę, jąkał się I co to niby oznacza że któraś historia jest nie prawdziwa? Temat miał być zabawny a nie być pretekstem dla frustratek szukających fałszywych opowiastek To jest dopiero żenada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tylko ten zlodziejaszek z pierwszej strony mnie rozsmieszyl, reszta nic specjalnego, niektore obrzydliwe i wulgarne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak kiedyś byliśmy w kościele, mój brat, który miał wtedy około 3 lat strasznie przysypiał. W pewnym momencie, taki zaspany nieświadomie puścił głośnego bąka, aż go poderwało. Po chwili ciszy ludzie zaczęli się podśmiechiwać pod nosem, i bratu się to bardzo spodobało. I co? Zaczął puszczać na głos bąki, trochę wymuszone, żeby sie ludziom podobało, a mama czerwona ze wstydu, mówi mu Maciusiu przestań natychmiast, słyszysz... A ten w najlepsze odstawia pierdzące show, musiała z nim wyjść, bo młody nie miał zamiaru przestać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też uważam że opowieść o kupie w figloraju jest żenująca- dla matki, jak można się tak zachować? Trudno, dziecko nabrudziło, faktycznie krępujące ale sama powinnaś dziewczynki ostrzec, już się domyślam jaka by była reakcja jakby to twój na sali zabaw wdepnął w czyjąś kupę... uczysz dziecko kłamać i tyle. Mój w sklepie uporczywie pakuje do koszyka marchewki, ja mu nie żałuję- ale on potem ich nie je, albo je niewiele! Później lądują w zupie, albo my zjadamy na siłę... i ostatnim razem jak chciał znowu marchewki kupić to zabroniłam, dziecko przy ludziach woła mi ze łzami w oczach że chce marchewkę, a ja tłumaczę że nie dostanie i może chrupki kukurydziane sobie kupić, ludzie patrzyli jak na potwora. A u babci z kolei ostatnio wypalił, jak mówiłam że coś tam w domu zje "nie, nie mamy pieniędzy, nie mamy jedzenia...". Fakt, czasem wspominamy że nie mamy pieniędzy, czyli gotówki w portfelu. Albo właśnie babcię prosi płaczliwym głosem, jak ta go zapyta co mu ze sklepu przynieść "proszę chlebuś i bułki"...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
boję się w przyszłości takich sytuacji :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Największej siary narobił mi mój 2,5 letni nad jeziorem ,wychodząc z wody powiedział do nas -dobra s*********y stąd ,czego nauczyli go starszy brat i nasz kuzyn ,udawałam że nie słyszę ale ludzie słyszeli ale nikt nie zareagował negatywnie , na szczęście zapomniał już o tym słowie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×