Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

niewielka

jak to rozwiązać?

Polecane posty

Za dwa tygodnie pieczemy kołacz przed ślubem.... razem rodzice pana młodego i moi. Później jest taka tradycja że na wzajem znajomi, rodzina pani młodej jadą do pana młodego i na odwrót... jadą właśnie z tym kołaczem, poprzebierani, wygłupiają się fajna zabawa. tylko u mnie jest taka trochę dziwna sytuacja... źle się z tym czuję i nie wiem co robić. od 4 lat nie mieszkam z rodzicami... mam stary pokój u babci zaraz obok domu rodziców. kontakt z rodzicami mam z mama super... z tata na dzien dzisiejszy sredni... to on byl powodem mojej wyprowadzki... Wiadomo więc że do mojej babci do mojego pokoju tam gdzie mieszkam od 4 lat nie przyjada znajomi z kołaczem. nie ma tu warunków, ani miejsca na tyle osob. Rodzice mowia ze normalnie do nich maja przyjechac.... dla mnie jest to troche dziwne... bo nie mieszkam tam a maja tam przyjezdzac.... choc w dzien slubu tez bede wychodzic od rodziców.... sama nie wiem... czy po prostu zrezygnowac z tej jednej imprezy i powiedziec ze nie chce tego, wtedy nikt nie przyjedzie czy isc do rodzicow i tam zorganizowac taka imprezę??? Co wy byście zrobiły na moim miejscu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podlasie? :p Ja bym zorganizowała to u rodziców. Rozumiem, że babcia też będzie przy tym obecna? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dc f fgfg
miejsce ma byc metafora. od rodzicow zabiera Cie facet i tam powinnas zrobic impreze a nie w swoim dawnym pokoju. Eh...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nena manna
zajefajna imprezka:( a tak serio to niech przyjadą do twojego rodzinnego domu, nie ważne że tam nie mieszkałaś, to przecież tylko symboliczny dom rodzinny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy bedzie babcia... pewnie nie i moj brat pewnie tez nie bo oni z moim ojcem nie rozmawiaj... czy on z nimi sama juz nie wiem;-/ choc brat pojedzie do pana mlodego wiec luz problem z glowy... nie podlasie tylko Śląsk. Chyba macie racje ze po prostu ten jeden raz jeszcze bedzie to moj symoboliczny dom i pozniej juz koniec z tym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×