Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dlaczego powiedzcie mi

dlaczego tak piętnujecie KAŻDĄ drugą partnerkę danego mężczyzny, który kiedyś

Polecane posty

Gość mało tego ma jeszcze
pod nos podstawić coś pysznego,uprac,posprzątać i o nic nie pytac.A jak komus się zwierzy ze mąż pierdoli jakąś dziunie to obraza majestatu. Biedne Misie całe szczescie że maja takie cudowne drugie partnerki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mało tego ma jeszcze
A wypowiedzi w osobie męskiej są wypowiedziami next partnerek.Ktory facet tu przesiaduje i pisze takie pierdolamento.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vkgy p8
może dlatego, że to one rozbiły małżeństwo, kochanki czy nowe partnerki pojawiają się wtedy, gdy rodzina przechodzi kryzys, facet nie skupia się na poprawie relacji rodzinnych tylko leci za nową, uśmiechnięta, swieżą i czesto na siłę przy niej trwa, żeby wszystkim udowodnić jaki on fajny a babsztyl, który upolował zajętego faceta przez pierwsze miesiące, czasem lat pozwala sobie na wszystko, żeby utrzymać go przy sobie a jeśli ten zostaje z nia to tylko przez "zasiedzenie"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo faceci marne sworzenia
idą na łatwizne.A tanie dziffffki sie cieszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czyli jak facet jest
z pierwszą żoną to jest z nią z miłości a jak z jakiegoś powodu potem z nią nie jest i jest z kimś innym to z tą drugą jest przez zasiedzenie a miłości w tym związku nie ma? sama jestem z rozwodnikiem, jesteśmy ze sobą 6 lat i jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że mnie nie kocha tylko "musi" być ze mną :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kjsdws'p
pewnie jest zwykłym palantem dla którego żadne wartości nie mają znaczenia, miłość to nie zabawa i pamiętaj jesli skrzywdził i zabawił się pierwszą żoną a potem się znudził to z tobą może być tak samo, albo nie trafiła mu się kolejna puszczalska bo wtedy też by się nie zastanawiał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z Zniecierpliwiony
Dlaczego te rozwódki zawsze uważają ,że ma być tak jak one chcą i ,że tak właśnie być powinno jak one chcą???? Jeszcze się nie nauczyły ,że to nie tak????? Nauczą się kiedyś???? Co i komu chcą udowodnić ,że one wspaniale .....to dlaczego są rozwódkami???? Ich były mąż wiewiórki bzykał ???? To wolał wiewiórki?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość widocznie był
takim samym idiotom jak ty i bzykal wiewiorki :) bo ty bzykasz wiewiorki ?czy nawet one juz nie chca ci dac ? dlaczego sa rozwodkami?bo sa madre i wypierdolily ze swojego zycia takiego nieudacznika zyciowego jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z Zniecierpliwiony
To jak takie mądre to niech się w końcu odkilometrują. A ja wolał bym wiewiórkę niż babsztyla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość widocznie był
to dymaj wiewiorki i nie dyskutuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MI LENKA
A dlaczego ty panie z nie jesteś z matką swojego dziecka czyżby wolała bzykać się z sierściastymi? i przez sierściuchy biedaku nie znasz swojego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość psycholog_przekonania_rozwód
Dzień dobry! Nazywam się Anna Kołodziej, jestem psychologiem, doktorantką na Wydziale Psychologii i Pedagogiki Uniwersytetu Śląskiego. Naukowo zajmuję się zagadnieniem rozwodów i ponownych związków zawieranych po rozwodzie w kontekście psychologii pozytywnej. Obecnie prowadzę badania diagnozujące przekonania osób po rozwodzie na temat zawierania powtórnego małżeństwa. Ponieważ rozwodnicy nie należą od "łatwo dostępnych" grup badawczych, pomyślałam o portalach i forach dla rozwodników. Chciałabym prosić Panią/Pana o udział w badaniu, które prowadzę (czyli o odpowiedź na kilka pytań dość przyjemnego kwestionariusza . Myślę, że przyniosłoby to korzyści obu stronom- w zamian za kontakt mogę służyć wiedzą, poradą, wynikami badań, ich interpretacją. Pozdrawiam serdecznie i czekam z niecierpliwością. na odzew. Mój e-mail: annakolko@o2.pl Jeśli zechce Pan/Pani do mnie napisać lub tylko podać swojego e-maila, prześlę kwestionariusz potrzebuję przynajmniej takiego indywidualnego kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hanaja
pietnuja bo cala polska uwaza ze pierwsze zony to swietosc i ze ta druga jest sprawca rozwodu dziffka i wiele innych, nigdy nie biora uwagi ze nic nie dzieje sie bez przyczyny, ze wina zawsze lezy po obu stronach, jak by baba taka zajebista byla to by jej maz nie zdradzal , a znow jak on bylby taki w cipe to ona by jego nie ruchala wiec tak jest , a drugie zawsze beda gorsze bo facet nie moze ulozyc sobie zycia na nowo bo nie zasluguje , bo baba z dzieckiem zostaje bo on tylko alimenty placi, ot taka polska mentalosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego? W niektórych wypowiedziach widać stereotyp - szczęśliwe małżeństwo, oddana żona i nagle pojawia się ta druga, która wszystko niszczy, więc mąż odchodzi od tej wspaniałej żony i zostaje z dziwką przez zasiedzenie. Ktos nawet przytoczył "dane statystyczne". Tymczasem ile ludzi, tyle historii. Piszecie tak, jakby kobiety nie zdradzały, jakby były święte i ze wszystkich sił walczyly o małżeństwo. Tymczasem znam kobiety, które wyszły za mąz, żeby nie zostać starymi pannami (sic!), bo inne tez wychodzą, bo nic lepszego się nie trafiło itd. Tymczasem na zony dla tych faectów lub na żony w ogóle sie nie nadają. Powiedzmy sobie szczerze, że w naszych realiach rozwód łatwo jest wziąć, zostaje problem mieszkania i często współnego krydytu. Więc ludzi dla wygody tkwią w takim związku. Piszecie, aby najpierw zakończyć związek. Co jest tym zakończeniem? Bo w większości przypadków małżeństwo już nie istnieje, rozwód nie jest jego zakończeniem a tylko potwierdzeniem tego faktu. Nie, nie popieram takiego postępowania, ale potrafię je zrozumieć. Bo życie nie jest biało-czarne, jak tu niektóre panie myślą. I przyznaję, ze podziwiam ludzi, którzy potrafia wziąć rozwód, a dopiero potem zaczynac nowy związek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hanaja
jasne masz racje, natomiast prawda jest taka ze nawet jak malzenstwo jest silne badz jedna strona by wziac rozwod to juz albo on albo ona bede napietnowani ze jak smieli zdobyc sie na taki krok... przeciez dzieci, dom, kredty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczotkowalnia
Pierdolicie, nie solicie :) Przecież chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie piętnuje drugiej żony tylko dlatego, że nią została! Natomiast stanowcze społeczne potępienie spotyka bezczelne qrwy rozbijające cudze małżeństwa a potem ochoczo zajmujące miejsce tej wrednej pierwszej żony. I TAK MA BYĆ :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dokładnie o to chodzi
trafnie to ujęłaś: .....Natomiast stanowcze społeczne potępienie spotyka bezczelne qrwy rozbijające cudze małżeństwa a potem ochoczo zajmujące miejsce tej wrednej pierwszej żony. I TAK MA BYĆ ......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pietnowane
sa te drugie zonki ktore byly kochankami przez dlugi czas w ukryciu a jak sie sprawa jebla to zostaly zonkami.Na takie nawet szkoda nasrac.Suki do kwadratu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Masakraaaaaaaa
A najlepsze jest to ze one chca zeby je szanowac i wielbic! Pirdolily sie gdzies po krzakach z zonatym facetem i szacunku wymagaja hahahahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma czegoś takiego
jak ta druga , która rozwaliła małżeństwo. Małżeństwo zalezy od 2 ludzi i to oni są winni rozpadu jesli nastapi. A facet skoro odszedł do drugiej to nie znaczy, że gdyb y nie ona byliby ze soba nadal a wręcz przeciwnie. Wraz by odszedł tylko do innej i najwyżej później więc kochanica ma tu najmniej do powiedzenia. Jak facetowi źle nieważne z jakiego powodu , nawet wyimaginowanego to odejdzie nawet do wieloryba!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Taksobieczytam
Zastanawiam sie ze jak ten facet tak lubi sie obracać z inna po krzakach tz ze wy pierwsze zony żeby go złapać robilyscie to samo. Walczycie tu o swoje racje jak lwice. A gdzie bylyscie jak facet chciał odejść. Wtedy duma wam nie pozwoliła i wykopalyscie chłopa z domu bo co? Wtedy trzeba było walczyć , powiedzieć ze wybaczycie, ze pojdziecie do poradni rodzinnej. Ale po co, lepiej unieść sie duma i kapnac fatceta. Przede wszystkim trzeba było nie doprowadza do sytuacji ze afer sie wami znudzil, a jak już tak sie stało to tzreba było sie go zapytać dlaczego, ale bez krzykow i wyrzutów. Ale po co? Lepiej teraz jad na forum wylewać ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hanaja
dokładnie, dlaczego kochanka ma sie bzykac w krzakach?;)he he bo wy dawalyscie w polonezie pod remiza?zallllll..... ale bylyscie pierwszymi zonami, czesto idac do oltarza w bialej sukni w 5-6 miesiacu ciazy!to jest odwaga, w bieli w ciazy do kosciola, podziwiac, was jednyne prawdziwe;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nonononono
Tłumaczcie sobie jak chcecie ze w ciąży była że z przymusu że w polonezie ją bzykał.....i tak nie zmienia to faktu że jeśli byłaś kochnką najpierw a później zoną to nikt normalny nie bedzie cie szanowal.Jesteś byłas i będziesz kurwą. I życzę każdej takiej szmacie wszystkiego najlepszego,dużo cierpliwości miłości i wyrozumiałości dla męża ktory już od początku nie był uczciwy.I oby cię to nie spotkało.A jak spotka to wtedy pogadamy.Buziaki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hanaja
ja z kolei tylko AAABC znam ktora napisala ze dziecko bylo planowane ze to ona utrzymywala mezusia nie roba ktory ja robil na boki, i ja podziwiam! nie ma jadu w sobie tyle co wy, jest zla i samucona ale przez dziecko ktoremu jest zal braku taty;) a nie jej ze byla gorsza brzydsza czy cos takiego.laska zna swa wartosc i nie jedzie po nastepnych !ja podziwiam!a wy jadem przesiakniete chlopa nie utzymalyscie i tyle... nigdy nie bylam kochanka i pewnie bym w taki uklad nie weszla nie sluchala glupiego tlumaczenia ze tamta byla zla dlatego chce sie z toba spotykac! cos w pierwszych jest ze sie zenia prawda?chodzi o to ze facet ma prawo do drugiego zwiazku tak samo jak baba i tyle, i ta druga ma prawo byc szczesliwa z pierwszym mezem jego bylej zony!ot co...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hanaja
toc to napiasalam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziecko wojny
No padam ze smiechu! a co to znaczy ze nie umie sie utrzymac przy sobie chlopa?????? co? to znaczy ze zeby bylo swietne malzenstwo to ciagle musze wymyslac cuda na kiju zeby sie chlop nie znudzil i nie znalazl sobie jakiejs? Niktorym facetom nie dogodzisz chocbys byla cud miod i malina,kochala sie z nim w kazdej pozycji i w kazda dziure.A znajdzie sie taka co malo ze w kazda dziure to jeszcze w dwie naraz i co wtedy ? moja sasiadka nie lubiła np.miec czlonka w pipce a w dupce wibratora i chlop znalazl taka co lubiła .I co? pewnie gdyby tak zrobila to znalazloby sie cos innego ze nie lubi z mezem i meza kolegom a on tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hanaja
to fakt, masz racje;) lekka przesada!ale nie o seks w zwiazku tylko chodzi... a wy do jednego wszystko sprowadzacie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziecko wojny
Nie sprowadzam wszystkiego do seksu podałam tylko taki przykład .Z moja sąsiadką znamy się ponad 14lat ,mieszkamy obok siebie,duzo przeszłysmy,z wielu rzeczy sie sobie zwierzałyśmy....i widzę że nie ma żadnego znaczenia czy się układa czy nie ,czy sie kłocimy czy nie,czy sypiamy ze sobą czy nie.Ktoś chce wejść w kochankowanie to powód się zawsze znajdzie.Tylko jeśli tak jest to trzba mieć odwagę powiedzieć a nie często ciągnąc romans lat kilka a jak się wyda to wtedy zona zla,niedobra.Nie potepiam drugich zon ale nie podoba mi się jak wywyższaja się czasem nad pierwszymi zonami a wcześniej przez długi czas sypiały z żonatym jeszcze facetem.To taki powód do dumy że zostawił żone dla innej jak juz sie wydało?.Mi to nie imponuje. Jesteśmy TYLKO ludźmi i każdy ma prawo do złych decyzji ,życie mamy jedno i chyba lepiej przeżyc je szczęśliwie.Tylko po co przy tym wszystkim ukrywac się ,romansować i świrować wariata. Mi było bardzo przykro jak się wydało ze jest w moim małzenstwie inna.I zła byłam tylko o to ze tak długo to ciągnęli za moimi plecami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×