Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość żyrafinda

jakie są argumenty za "czystością" przed ślubem?

Polecane posty

Gość jeszcze raz ja
A dlaczego niby nie ma byc normalny ? Skoro maja takie potrzeby ? Tak myślą, czują, to ich kręci. Seks to nie jedyna sfera zwiazku. W sypialni moga sobie robic co chcą kogo to obchodzi i kto to ocenia ? Chyba jakies dewotki. Nie jest powiedziane, ani udowodnione, że bedą złymi rodzicami, partnerami itp......co ma piernik do wiatraka. Po prostu maja takie potrzeby i tak czuja co mają poradzic moze być nieszczęśliwi całe życie bo komuś się nie podoba...dajcie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia !!!
Moorland - ale tu juz mocno odbiegasz od tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tego typu tematy mają to do siebie, że wrzuca się tam wszystko...pamiętam jak miałam socjologię w collegu i aż mi głupio było pisać niektóre bzdurne teorie tylko po to, żeby je obalić w następnym zdaniu...no, ale na tym polega nauka argumentacji :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuza - też dlatego uważam sam pomysł na temat tego wypracowania za poraniony. Za dużo pobocznych faktów żeby to miało jakiś sens i nie było okrojone do stopnia absurdu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łan taułzend dolars
nie ma żadnych argumentów-zmień temat pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja bym się obawiałą być z
Ponieważ mąż mnie goni z kompa :P to jeszcze się tylko chciałam wypowiedzieć tyle, że jakby mi zadali takie wypracowanie to bym napisała jedno. Za dużo szumu w dzisiejszym świecie robi się wokół spraw seksu, a szczególnie moim zdaniem robi to kościół. Są naprawdę gorsze problemu i grzechy z którymi należałoby walczyć. To pisałam ja. Praktykująca katoliczka :P Bye!!! :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia !!!
Moorland - jak dlugo Ty nie mieszkasz w Polsce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeszcze raz ja
Dokładnie duzo szumu o nic o najnormalniejszą rzecz na swieci która była, jest i będzie tyle, ze w różnych "wydaniach" to kiedy to człowiek zrobi jest sprawą indywidualną. Każde inne argumenty mozna podważyć. Zdrowie, ciąża - jest zabezpieczenie wiem, że zaraz co niektórzy napiszą nie w 100% ale w 99 to duzo. Dobór partnera - jedyny z sensem choć każdy jest inny i laska co miała 50 kochanków może trafić na fajnego meża i bez dziewictwa. Co tam jeszcze było ? Aha pozbnawanie siebie - nic nie stoi na przeszkodzie aby poznawać swój charakter i kochać się no chyba, że macie jakies dane chetnie poczytam. No po prostu każdy robi jak chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia !!!
Jeszcze raz- to obal moje argumenty:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to cóż takiego dziwnego
czystość przed ślubem, to efekt wychowania katolickiego. Koscioła , który z natury nie lubi kobiet, a właściwie się ich boi i za wszelką cenę chce aby służyły facetowi. Najlepiej to widać na przykładzie zakonnic i księży, są na końcu łańcucha pokarmowego, są zakonnice, służące tylko do robienia żarcia, prania, i ruchania po kątach cichcem, bo nie wszyscy lubią chłopców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgygyigh
z tym poznawaniem można pobajerować, że są ludzie, którym hormony zalewają mózg i w chwili dużej namiętności wyłącza się chęć poznawania kogoś, bo są przyjemniejsze sprawy na głowie, które ograniczają racjonalne myślenie, albo przyćmiewają rzeczywistość--> namiętność jako choroba:P wariat a zakochany zero różnic itd. z zabezpieczeniem też można naściemniać, że nie każda może brać tabletki, a nie każdy może stosować prezerwatywy, bo: uczulenie itd. + zsunięcie, pęknięcie prezerwatywy i ryzyko się zwiększa. da się wymyślić jakieś argumenty. spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to cóż takiego dziwnego
miałem swego czasu taką, która chciała czystości przed ślubem, a ja raczej nie byłem tą czystością zainteresowany....wobec bardzo odmiennych poglądów na temat czystości, drogi nasze się rozeszły. Po gdzieś 10 latach na zjeździe spotkaliśmy się, i okazało się, że ona nie może mieć dzieci, ale jakby nie była tak głupia i w wieku 20 lat jak byliśmy razem zaczęła się leczyć, byłoby wszysko wporzo, a tak przez czystość , jest teraz nieszczęśliwą bezdzietną kobietą, conieco zgorzkniałą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgygyigh
o ile by jej zrobili badania. mogłaby nie próbować zajść w ciążę, łykać tabsy i się dowiedzieć o bezpłodności x lat później.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia !!!
To nie przez czystosc jest zgorzkniala tylko przez brak dzieci. Czyli - zaden argument.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgygyigh
albo przez kiepski seks, albo inne problemy życia codziennego... współczuję jej, że nie może mieć dzieci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgygyigh
mam kolejny argument, ale wredny. faceci wolą luźne związki, bez zobowiązań. religijni faceci nie mogą mieć luźnych związków bo sumienie, rel. zabrania. same plusy dla kobiet, żadna nie zostanie instrumentalnie potraktowana, a wybranka może spodziewać się szybkich oświadczyn, bo się seksu chce( zamień na: bo poważnie ją traktuje). można tu dopisać, że katolickie myślenie jest fajne, bo dzięki niemu partnerzy traktują się poważnie, nie miewają przygód (to można pominąć w argumentacji za) i szybciej dojrzewają do poważnych decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to cóż takiego dziwnego
właśnie przez czystość i głupią religię. Zdarzają się anomalie z menopauzą, i ona takie miała, jako, że czułem do niej tylko litość i współczucie, nie wgłębiałem sie w temat, tym bardziej, że mam parkę, syna i córkę, więc nie ja mam problem, a jakby była mądrzejsza to przynajmniej jedno dziecko by miała....ale to tylko gdybanie, takie bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia !!!
"a wybranka może spodziewać się szybkich oświadczyn, bo się seksu chce( zamień na: bo poważnie ją traktuje)..... zmien raczej na : bo wie ze bez slubu nie dostanie tego czego chce .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgygyigh
przez spaczenie religii przez kościół są same anomalie: nerwice seksualne, blokowanie się, pochwice, psychogenna inwolucja, brak orgazmu ze stresu, że jest zły, a to wszystko przez chore podejście do seksu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzanna Amelia !!!
a to coz - nic nie rozumiem z tego co napisales. Mozesz jasniej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hgygyigh
przepraszam, rzeczywiście wyszło mało po polsku. są to zaburzenia, których częstą (ale nie jedyną) przyczyną jest surowe katolickie wychowanie( spaczone podejście do seksu przekazane przez rodziców). ktoś kto miał od dzieciństwa wpajane, że seks jest brudny, a orgazm grzeszny miewa poważne problemy w późniejszym życiu seksualnym. Dzieci, którym kazano leżeć z rączkami na kołdrze, albo takie którym mówiono, że seks to nic przyjemnego, tylko "obowiązek małżeński" miewają problemy gdy zaczynają życie seksualne. Najgorzej mają te kobiety, które nie znają swojego ciała, wstydzą się swojej seksualności i przeraża je członek. pary mocno katolickie, które pierwszy raz całują się przed ołtarzem, a kochają w noc poślubną, mają do pokonania ogromną barierę wstydu i z braku wcześniejszych doświadczeń kompletnie nie wiedzą jak zabrać się za seks. ponoszą porażkę, w wyniku której bardzo się blokują i przeżywają silny stres, który doprowadza do wyżej wymienionych zaburzeń, u kobiet np. pochwicy (polecam wikipedię) a u mężczyzn zaburzeń wzwodu( inwolucje pierwotne, wtórne, psychogenne). To skrajne hardcorowe przykłady, ale takie rzeczy się zdarzają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młody___
http://www.jacek-pulikowski.izajasz.pl/ - książki, konferencje o współżyciu, relacjach http://milujciesie.org.pl/ -Czasopismo dla młodzieży „Miłujcie się - http://www.rcs.org.pl/ - Ruch Czystych Serc http://www.rcs.org.pl/pl/pobieralnia/numery_specjalne.html - do pobrania http://allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=pulikowski Dziewczyny lubią jak się im szepcze piękne rzeczy, szczególnie jak to robi chłopak. Dziewczyny też są dużo bardziej podatne na manipulacje i presje otoczenia niż chłopcy, wiedzą o tym doskonale chcący na nich zarobić, dlatego działają z ukrycia i w sposób skomplikowany, ale i profesjonalny. Dziewczynom w wieku rozwoju (12-15) lat podsuwa się „specjalistyczne pisma typu Filipinka czy Bravo Girl, które chcą jak zawsze pomóc nastolatkom. Szepczą one w swoich artykułach, że ten wiek to bardzo dobry czas na rozpoczęcie inicjacji seksualnej. W publikowanych listach do redakcji Kasia lat 15 opisuje dokładnie jak to się z Antkiem spotkała pod prysznicem i jak było extra. Wszystko to ma na celu uzmysłowienie przykładowej Zosi (lat 17) że ona jest nienormalna, bo norma jest inna, jest opóźniona! Takie dziewczyny często, więc na siłę szukają mężczyzny, aby dzięki temu pierwszemu razowi stać się wreszcie „normalną dziewczyną bez kompleksów. Skutki przedwczesnego rozpoczynanie współżycia. Dziewczyna 5 lat po pierwszej miesiączce osiąga pełną odporność biologiczno-immunologiczną na infekcje. Błona dziewicza chroni przed infekcjami. Ze względów zdrowotno-higienicznych dziewczyna nie powinna rozpoczynać współżycia do tego czasu (oczywiście powinna zachować czystość do małżeństwa). Która z dziewczyn ma wiedzę że mężczyźni są nosicielami wielu wirusów (np. z odmian brodawczaków). Na jednego partnera jest uodporniona, ale współżycia z wieloma partnerami jest bardzo niebezpieczne, prowadzi do infekcji a w rezultacie może doprowadzić do niepłodności. Pierwsza aborcja też jest przyczyną niepłodności. U dziewczyn w Polsce wieku 21 lat stabilizuje się gospodarka hormonalna, jeżeli wcześniej zaczyna stosować antykoncepcje hormonalną, niszczy swój organizm, jest to „zbrodnia na swoim ciele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młody___
Tylko 15% mężczyzn kochało swoje partnerki w chwili podejmowania współżycia. Ponad 80% rozpoczęło je - jak sami przyznają - dążąc jedynie do osiągnięcia przyjemności seksualnej. A więc to nie miłość chce przedmałżeńskiego współżycia, ale egoistyczne pożądanie, przynajmniej jednej ze stron. Co to oznacza? W takim wypadku nie traktuje się kobiety jako pełnowartościowej osoby, ale jak rzecz, której można używać dla własnej przyjemności. Staje się ona w takim układzie swego rodzaju zabawką. Ma być ładna, pociągająca i zgodzić się na wszystko, na co on ma ochotę. Mężczyzna chce się nią bawić, nie myśli o małżeństwie i nie ma ochoty być ojcem. Niestety wiele dziewcząt zgadza się na taką rolę, a wzory życia prezentowane przez środki masowego przekazu utwierdzają je jeszcze w przekonaniu, że jest to rzecz normalna, że "takie jest życie". W okresie dojrzewania dominującym mechanizmem zachowania dziewczyny jest poszukiwanie akceptacji. Nawiązując przyjaźń ze swoim kolegą, nie tyle szuka zmysłowej przyjemności, co akceptacji siebie. Chce się komuś podobać, pragnie uznania, zrozumienia, trochę czułości. Przy braku aprobaty ze strony środowiska czy rodziny, pragnienie znalezienia kogoś, kto da jej poczucie wartości, nasila się. Zaczyna wtedy robić wszystko, żeby zainteresować chłopaka sobą. W końcu, chcąc skuteczniej zatrzymać go przy sobie, daje mu "dowody miłości". Godzi się na rolę zabawki seksualnej. Nie znajduje jednak miłości, której szukała. Jest używana, a nie kochana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młody___
Bardzo często młodzi (dodajmy zwłaszcza mężczyźni) uzasadniają potrzebę przedślubnego współżycia koniecznością sprawdzenia „dopasowania seksualnego. Motywacje wydają się być logiczne: „bo przecież tyle małżeństw rozpada się z powodu niedopasowania w tym względzie. A my chcemy być trwałym związkiem, więc musimy to sprawdzić. Przecież jest to lepsze niż męczenie się przez całe życie lub rozwód!. W tym pozornie spójnym wywodzie są poważne błędy i pułapki. Błędem zasadniczym jest złudzenie, że można jednym aktem (dodajmy - w złych warunkach - a więc aktem niszczącym) sprawdzić przebieg procesu, który normalnie trwać powinien przez całe życie. Ponadto „przedmiotem sprawdzania jest drugi człowiek, który w przypadku negatywnego wyniku testu jest odrzucany, dodajmy w stanie trwale uszkodzonym „na śmietnik! W ten sposób wolno testować materię, nigdy człowieka! Akt, który nie tylko grozi, ale niechybnie owocuje zniszczeniem, a więc krzywdą, nie jest aktem miłości. Przecież istotą miłości jest troska o dobro drugiego i właśnie ochrona przed złem i krzywdą. Młodym, zaślepionym przez nie kontrolowane uczucia i opanowanym egoistyczną chęcią albo nawet żądzą doznania cielesnego trudno jest uwierzyć, że współżycie może być krzywdą. Przeciwnie, twierdzą że jest to dowodem miłości i wzajemnego oddania. Można im pomóc zrozumieć pułapkę, w którą wpadli stosując znany z psychologii zabieg myślowy: Młody człowieku, czy na pewno chciałbyś, by kiedyś, za dwadziedzieścia lat, twoja córka dawała takie „dowody miłości swej sympatii czy nawet narzeczonemu? Czy na pewno z czystym sumieniem polecałbyś jej taką drogę „rozwoju miłości? Czy byłbyś całkiem spokojny, dowiadując się o przedślubnym współżyciu swego dziecka i czy wystarczyłoby ci jego stwierdzenie, że „oni przecież się kochają? Czy zatem chodzi o dopasowanie cielesne, fizyczne? O to, czy pasują do siebie rozmiarami narządów rozrodczych? To sprawdzenie byłoby podobne do sprawdzania, do których drzwi w mieście pasuje znaleziony na ulicy klucz. Już w małym miasteczku znalezienie „odpowiedniego zamka do klucza graniczyłoby z cudem. Z dopasowaniem rozmiarów narządów rozrodczych sprawa ma się jednak diametralnie inaczej. Otóż zostaliśmy tak cudownie stworzeni, że pod tym względem każdy mężczyzna pasuje do każdej kobiety. Co więcej, rozmiary narządów rozrodczych nie mają praktycznie żadnego wpływu na przeżywanie doznania (receptory bodźców u kobiety umieszczone są na samym wejściu do pochwy). Tak więc, bez sprawdzania, pod tym względem pasujecie do siebie! To sprawdzenie niczego nie daje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młody___
W tym miejscu młodzi, zwykle lekko zbici z tropu, mówią: „że nie, że raczej chodzi o dopasowanie takie bardziej psychiczne. Odpowiadam: „Bez sprawdzania wiadomo, że nie pasujecie. Żaden mężczyzna pierwotnie nie pasuje do żadnej kobiety. Dopasowanie psychiczne jest długotrwałym procesem (trwającym lata), który dokonywać się może jedynie wówczas, gdy zapewnione są odpowiednie warunki. Chodzi tu głównie o tzw. komfort psychiczny, czyli brak jakiegokolwiek lęku zwłaszcza po stronie kobiety. Kobieta bowiem, ze względu na fakt, że to ona ponosi wszystkie biologiczne skutki współżycia (stan błogosławiony, trud rodzenia, karmienie piersią) ma znacznie więcej oporów psychicznych przed współżyciem w nieodpowiednich warunkach. „Odpowiedniość warunków może sprawdzić każda dziewczyna czy kobieta według swego subiektywnego odczucia, pytając siebie, czy takie warunki poleciłaby z czystym sumieniem swej córce, gdyby ona za ileś lat znalazła się w analogicznej sytuacji. Dodajmy, że współżycie dokonane w psychicznie złych warunkach nie tylko nie zbliża psychicznie, ale jest krokiem wstecz na drodze do dopasowania. Współżycie przedślubne jest krokiem poważnym i trzeba potem w trudzie jego negatywne skutki w małżeństwie odrabiać. Nie rozumieją tego liczne małżeństwa, które napotykają na trudności w procesie dopasowania seksualnego, nie zdając sobie sprawy, z tego, że trudności zostały spotęgowane przedwczesnymi „próbami. Zamiast znajdować przyczynę w swoich uprzednich (lub nawet bieżących) niszczących działaniach oraz przystąpić do żmudnej naprawy szkód poprzestają na oskarżaniu współmałżonka np. o oziębłość płciową. Tylko nieliczni przyjmują do wiadomości, że oziębłość płciowa żony jest wynikiem „historii jej złych przeżyć w dziedzinie płciowości. Tak więc, zachęta do sprawdzania dopasowania seksualnego przed ślubem jest sprytnym i perfidnym kłamstwem wyprodukowanym przez siły zła i nieczystości. Szatan nie znosi czystości, bo jest ona wypełnieniem woli i planu Stwórcy i prowadzi do pełni szczęścia człowieka. Jeśli naprawdę i na serio chcesz być szczęśliwym zarówno tu na ziemi, jak i w wieczności, krocz drogą czystości i unikaj wszelkiej nieczystości. Co prawda, droga ta nie jest łatwa w dzisiejszym zdemoralizowanym świecie, lecz, po pierwsze, innej drogi do prawdziwego szczęścia po prostu nie ma, a po drugie, nikt nam nie obiecywał, że najwyższe szczęście osiąga się łatwo. Jednak dzięki własnemu trudowi, dzięki łasce płynącej z odkupienia przez Jezusa, dzięki Miłosierdziu Bożemu i dzięki łaskom sakramentalnym, które mamy w zasięgu ręki, mamy realne szanse na pełen sukces: Czystość = Świętość = Szczęście!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twims
"Dziewczynom w wieku rozwoju (12-15) lat podsuwa się „specjalistyczne pisma typu Filipinka czy Bravo Girl, które chcą jak zawsze pomóc nastolatkom. Szepczą one w swoich artykułach, że ten wiek to bardzo dobry czas na rozpoczęcie inicjacji seksualnej." Co za bzdura :d namiętnie czytałam Filipinkę jako nastolatka i nic takiego tam nie pisali. Za Bravo Girl się nie wypowiadam, chociaż moja koleżanka czytała toto i do teraz jest dziewicą (ma 26 lat :P)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twims
młody___, zamiast wklejać artykuły z jakiejś katolickiej strony może napisałbyś coś od siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cjvrfnvnn
hgygyigh piszesz o radykalnych przypadkach religijnosci, natomiast osoby wierzace maja zazwyczaj satysfakcjonujacy seks bez ograniczen (wszystkie przypadki, ktore znam osobiscie) tak samo ateisci moga miec problemy z seksem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość młody___
Ja jestem katolikiem, wierzę że warto dotrwac w czystości do ślubu. Jeden z mocnych argumentów, słuchałem konferencji jednego z terapeutów rodzinnych, który mówił, że przez 20 lat praktyki terapeutycznej nie spotkał małżeństwa, które dotrwało w czystości do ślubu i doszłoby do rozwodu między nimi. Oczywiście mogły być jakieś sprzeczki, ale nie było rozwodu. Dla mnie dla wierzącego to musi być niesamowita moc sakramentu małżeństwa dla ludzi, którzy dotrwali do ślubu w czystości - zaufali Bogu, mieli pełną ufnośc w przykazania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfdfdffgdfsdsdsdsddfdf
ja tez chce z tym poczekac mimo ze juz nie jestem 100% dziewicą, czego bardzo żaluje... ale z moim obecnym chlopakiem bym chciala i tak poczekac bo to piekne po prostu. i zwiazek taki jest oparty na prawidzwej milosci, tej z serca, a nie na tej z d.py ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×