Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zła córka? nie wiem,,

Zadzwoniłybyście do matki w takiej sytuacji?

Polecane posty

Gość ja bym zaryzykowała - pomysl
samo to ,ze sie zastanawiasz- sze nie jestes w 100% na nie - mówi o tym ,ze powinnas zadzwonic,ze raczej zadzwonisz- zadzwon- jak nadal bedzie całkiem do dupy nie bedziesz miałą kiedys tam wyrzutów sumienia,ze czegos nie zrobiłas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym zaryzykowała - pomysl
zadzwon dla zasady- ze to ty jestes mądzrzejsza- i tak wyjedziesz wiec nie bedzie cie nic zobowiązywało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilkak
ej a matka to co? ona nie powinna dbac o kontakt z dzieckiem? a juz braku checi do blizszej relacji skoro masz dziecko zupełnie nie rozumiem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Myślę o tym,tak właściwie ze względu an córeczkę.. Chciałabym żeby znała ta prawdziwą babcię.. Ale.. niestety tych argumentów na nie jest dużo więcej.. Wiecie.. jak miałam niecałe 16 lat miałam wypadek - oczywiście jka już byłam w Anglii.. poważny- bo spadłam z rozpędzonego motoru.. I wtedy jeszcze ten kontakt byl w miarę "dobry" już wtedy nie chciała przyjechać do mnie do szpitala,choć tata zagwarantował,że zasponsoruje jej przyjazd i będzie miała gdzie mieszkać.. A ona? olała mnie.. ! Od tamtej pory mam do niej taki bardzo wielki żal.. Nie macie pojęcia jak ja wtedy pragnęłam żeby przyleciała do mnie,żeby była blisko.. Potrzebowałam jej wtedy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Na razie nie wyjeżdzam.. Bo za rok jest ślub i trzeba się zajac organizacją.. Tylko narzeczony jedzie z powrotem.. I będzie przyjeżdzał co kilka tyg.. ja musze zostać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamilkak
witaj w klubie miałam 6 lat lezałam MIESIĄC w szpitalu 100 km od domu autobusy czesto matka została z bratem... BABCIA wziela urlop w robocie i ze mna siedziała a matka nawet raz nie była daj spokoj, ja tez mialam poczucie winy, wdziecznosci srości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivia dunhammmm
sluchaj, mozesz zadzwonic i zapytac czy spotkalaby sie z toba. Jesli powie ci, ze nie to bedziesz miala przynajmniej swiadomosc, ze ona naprawde ma cie w dupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość magdalena z zagranicy
Nie dzwon, podejrzewam ze i tak nie przyjdzie, i tylko bedzie ci przykro. wiesz, skoro z wlasna corka nie szuka kontaktu, to myslisz ze z wnuczka bedzie? Nie sadze. Znow sie nia rozczarujesz. Spedz milo czas, z osobami ktorym na tobie zalezy. PS a moze ty jeste bardzo podobna do ojca, a siostra do niej? Matka ma zal do ojca i pewnie przerzuca to na ciebie. Niezrozumiale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
No nie wiem,pomyślę o tym,ale jednak boję się tych wszystkich wspomnien,a przeciez będziemy rozmawiały w szczególności o przeszłości,bo o czym innym ? Kamilkak= ja też leżałam miesiąc w szpitalu,przeszłam dwie poważne operacje,potem byłam długo,długo rehabilitowana,a matka co ? No włąśnie nic,miała to w dupie za przeproszeniem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Czy jestem pogodna do ojca ? z charakteru tak,a z wyglądu taka mieszana.. Ale z wyglądu też bardziej do taty.. Właśnie wydaje mi się,że ona bardziej nienawidzi mnie niż ojca.. Z ojcem jeszcze na początku jak pojechałam rozmawiała przez telefon jakoś kilka minut,a ze mną to tak z musu i tylko kilkanaście sekund :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niuśka4
dlaczego ty masz mieć wyrzuty sumienia? że twoja matka nie powinna być matką?! kochane pamiętajmy że bycie matką to obowiązek do końca życia! Nie wiem dlaczego nazywasz ją matką? zatroszczyła się o ciebie? pomogła? Wysłuchała? Ludzie myślicie czasem? Matka to nie opiekunka! Matka to nasz anioł stróż! nie wiem jak wy postrzegacie macierzyństwo ale mam dzieci i wiem że nic nie usprawiedliwia takich matek!Nic. Jeśli w dalszym ciągu będziesz chciała być dobra dostaniesz po dupie. Mówię to z własnego doświadczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
No właśnie przez całe dzieciństwo miałam wyrzuty sumienia,że to moja wina,że taka jestem i dlatego matka mnie nie kocha.. Chyba czas z tym skończyć..żyć tymi wyrzutami.. To okropne,ale ja nie pamiętam jakiś takich miłych gestów z dziećiństwa ze strony matki.. jakiś spacerów razem,czy gdziekolwiek,cokolwiek robinie razem.. Pamiętam zawsze to odtrącenie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myślę że możesz zadzwonić a jak się to rozwinie-sama zobaczysz... Mnie matka zostawiła na progu domu babci a swojej mamy jak miałam 4 miesiące,bo stwierdziła że chyba ją macierzyństwo przerosło.I wróciła po mnie jak miałam 4 latka(miała odebrane prawa rodzicielskie,babcia została rodziną zastępczą) wtedy bardzo chciała mnie odzyskać.Ja matki-mimo że większość pisze że jaka by nie była to jednak matka-nie zapraszałam na żadne ważne dla mnie wydarzenia-na ślub,nie widziała swojego wnuka,nie zamierzam zapraszać na chrzest czy roczek mojego dziecka.Nie mam z nią kompletnie żadnej więzi.Jedyne co zrobiła dla mnie dobrego to to,że mnie urodziła.I chyba tylko za to jestme jej wdzięczna.Nie sztuka urodzić,bo dopiero wychowanie dziecka to prawdziwy zapierdol i ciężki kawał chleba... I o wiele bardziej jestem związana emocjonalnie z babcią.Ona mi się poświęciła od samego początku,znosiła moje wybryki,niejednokrtonie ratowała mi życie z powodu mojej choroby,ona poświęciła masę swojej energii na moje wychowanie.Więc to ją uważam za matkę mimo że fizycznie nie ona dałą mi życie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niuśka4
po tylu latach nic się nie zmieni. Przykro mi ale takprawda. Zawsze będą między wami nieporozumieniai.. żal. Tego nie wymarzesz. Ta twoja niby matka pewnie ma inną wersję wydarzeń. to mur nie do przebicia. Matka to nie ta co urodziła ale ta co wychowała!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrob moze takkk
ja bym napisala list do matki w ktorym by wyganela jej wszystko, co czulas jak sie nie odzywala, jak adorowala siostre o tobie nie pamietala itp.napisz ze brakowalo ci jej itp w liscie zostaw swoj nr telefonu, jeslsi zechce kontaktu to zadzwoni a jesli nie to daj sobie spokoj z nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Kasieńka - wiesz.. ja też w pewnym sensie czuję si e taka porzucona.. Trochę jak stara zabawka którą się mamusia znudziła i oddaje tatusiowi.. Zgadzam się z Tobą,że to matka nie ta co urodziła,a ta co wychowała! Nie,nie- nie zadzwonię,nie dam rady,nie chcę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niuśka4
kasieńkaa.. i inne dziewczyny co mają przedpotopowe myślenie..jaka wdzięcznoś że cię urodziła?! a co ty prosiłaś się na świat?!! Ja się pytam"! urodziła jedna z drugą to niech biorą odpowiedzialnoś! to nie średniowiecze do cholery!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Wiesz,ten list to może dobry pomysł,ale też hego napisanie dużo mnie będzie kosztować.. Ale chyba go napiszę.. Takie przelanie emocji na papier może będzie całkiem niezłym rozwiązaniem,choć odtworzenie tego wszystkiego będzie dla mnie bolesne..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niuśka4
autorko sama masz córkę.. czy ona by ci wybaczyła gdybyś ją tak odrzuciła jak twoja matka ciebie? zadaj sobie to pytanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Myśląc o tym wszystkim to takie najprostsze sytuacje była dla mnie najcięższe.. Pamiętam jak kiedyś stłuklam sobie kolano,to matka zamiast mnie tylko przytulić zaczeła się drzeć,że jeździć nie umiem ( na rowerze ) i że pokraka jestem - miałam chyba z 7 lat . Ale gdy moja siostra spadła się,czy przerwóciła to od razuu zaczęła się z nią cackać,ze jaka biedna i żeby nie płakała.. Może przykład dość banalny,ale jednak dla mnie bolesny.. psychicznie... Chociaż takich przykładów mogłabym wymieniać i wymieniać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobramamapl
myślę,ze mogłabyś zadzwonić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Czy by mi wybaczyła,nie wiem ona jeszcze malutka bardzo jest.. Ale myślę,że mało kto by to wybaczył.. Tylko,że ona jest dla mnie całym światem kocham ją nad życie i nigdy nie zrobiłabym tego co moja matka.. Tyle razy zadawałam matce pytanie dlaczego mnie urodziła,po co jak dla mniej liczy się tylko Minika,to zawsze mi odpowiadała,że sama właśnie nie wie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
list to dobry i zly pomysl w jednym, ja napisalam taki list i zostal wykorzystany pzreciwko mnie w sadzie :( dodatkowo chodzila z tym listem po roznych moich i jej znajomych z duma ze mnie jest zle, ze mam zal itp nic to nie dalo poza tym ze to ja potem pzrezywalam horror psychiczny, ja napisalam szczerze a ona wykorzystala to pzreciw mnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niuśka4 w zasadzie to masz rację, ja się tu nie pchcałam a jak ktoś uprawia seks to niech wie czym to się kończy-w jej przypadku bardzo niechcianą ciążą.Ona nie poniosła odpowiedzialności za swoje czyny,ta kobieta mi lata koło dupy,mam gdzieś co się z nią dzieje.Dziś dowiedziałam się że 6 jej dzieci (z innym mężczyzną) jest w domu dziecka bo kochana mamusia zabrała się w pizdu z domu,wyjechała i widocznie ktoś powiadomił o tym odpowiednie władze że 6 dzieci jest bez opieki. Może ktoś mnie potępiać że tak wyrażam się na jej temat-ale poprostu nie chcę z nią mieć kontaktu,nie czuję kompletnie nic do niej,jest mi obojętna,mogłaby nie istnieć,zresztą w 2 stronę tak samo,ona próbowała odbudować nasz konakt,ale jak się okazało tylko po to abym niańczyła jej dzieci,jak powiedziałam dość-nagle z kochanej,nawróconej mamusi nabrała postawę taką jak wtedy kiedy mnie zostawiła jak śmiecia pod drzwiami mojej babci.A i jkeszcze sobie o mnie przypomniała jak skończyłam 18 lat,ktoś jej bzdur nagadał że ma tyle dzieci,ciężką sytuację życiową to jej będę płaciła alimenty,ale babcia za wczasu jej odebrała wszelkie prawa do mnie,pechunio ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Jej znajomi mnie nie interesują,a moi i tak znają moją sytuację więc nawet pewnie nie chcieliby z nią rozmawiać.. gdyby coś... Kasieńka- to przykre... moja matka pewnie jakbym z nią juz się pogodziła,a właściwie doszła do jakiegoś porozumienia to tez by pewnie ode mnie kasy chciała.. Kasieńka dobrze,że Twoja babcia się Tobą zajęła,ze miałaś na kogo liczyć.. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kolsaa
Myślę,ze jezeli matka autorki chciałaby to utrzymywałaby dobry kontakt z corka przez lata gdy autorka wyjechała. Możliwe,ze autorka nie pamieta lub nie chce opisywac(nie musi)swojego zachowania w dzoiecinstwie. Na odrzucenie przez rodzica pracujemy takze my.I nie otrzymywanymi ocenami w szkole,ale całym podejsciem do rodzicow. Nieważne co pomiedzy nimi kiedys było.Ważne,ze matka lata wstecz była osoba dorosłą,wiec powinna wykazac sie mądrością.Niestety,postąpiła niemądrze,wiec autorka nie powinna odzywac sie do matki.Matka juz wybrała dawno zycie bez autorki. Ale i tak decyzja nalezy do autorki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Jakie było moje podejście do matki? Zawsze mimo wszystko starałam się jej słuchać,tylko ona zawsze miała do mnie pretensje,że prosto ze szkoły nie wracam do domu tylko np odprowadzam z koleżankami jakoś tam inną koleżankę . Ja zawsze miałam dużo znajomych,ale nie uczyłam się perfekcyjnie,za to moja siostra zawsze taki kujonek,ale znajomych nie miała . Zawsze też bolało mnie to tak nas porównywała np " Bierz przykład z M. " albo "Dlaczego M. jest taka spokojna,tylko Ty taki diabeł,mam cię dość ! "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zła córko może na początku było mi smutno,jak byłam dużo młodsza że inne dzieci mają mamę i tatę a ja mam babcię i dziadka,na dodatek alkoholika.Cóż no pić pił,ale podczas licznych wywiadów które zlecał sąd był czysty-zarabiał,miał w środkowisku opinie dobrą ale co się działo w 4 ścianach-tylko ja wiem i babcia.Pewne reczy zaczęłam rozumieć i olewać jednocześnie w miarę upływu lat.Teraz mam to kompletnie gdzieś że nie mam mamy z prawdziwego zdarzenia.Ale do śmierci będę wdzięczna babci że mnie wychowała a przecież nie musiała?Dlatego ja bardzo chciałabym być dobrąmamą ale i mądrze wychować swoje dzieci.Zebym miała takie siły i zapał jakie miała babcia.Mój mąż też jest z niby pełnej rodziny.Na żywo wyglądali na szczęśliwą rodzinę, ale tatuś potrafił urządzić mu małe piekiełko...Boimy się jakimi będziemy rodzicami,ale napewno będę unikać jak ognia takiej postawy jaką miała moja matka bądź mój teść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Czasem właśnie te na pozór idelany rodziny są najgorsze.. Swoją drogą ja też potrafiłam dostać lanie od matki za byle co , moja siostra nie dostała chyab nigdy,przynajmniej ja nie pamiętam . Też chcielibyśmy być dobrymi rodzicami.. Dać dziecku wszystko czego tylko będzie potrzebowało,ale rozsądnie.. No i tez żeby miało szacunek do pracy,szkoły,pieniądza.. ale też do ludzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×