Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zła córka? nie wiem,,

Zadzwoniłybyście do matki w takiej sytuacji?

Polecane posty

Gość zła córka? nie wiem,,
No tak,jestem pewna.. Bo są nawet zdjęcia ze szpitala,jak matka mnie rodziła.. No i kiedyś tam jeszcze matka miała tą moją opaskę ze szpitala i tam było jej imie i nazwisko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
i 4 to dobre oceny. 3 , 2 i jedynki to zle. Chyba nie twierdzisz ze jest inaczej? U nas tak bylo ze skala dobrych ocen jest 4 i w górę, a ponizej to już złe. No widzisz sama piszesz że robiląś matce na zlosc. A teraz to nazywasz wolaniem o pomoc. Sorki, ale nie wierzę. Po prostu jej dawalaś w kość robiac z siebie ofiarę. Taki masz charakter i tyle. Jak juz napisalam nie twierdzę ze twoja matka jest idealna i ze to tylko twoja wina. Po prostu bylaś trudnym dzieckiem, a ohna sobie z tym nieporadziła. Za to ty nadal zyjesz w przekonaniu ze nie ma twojej winy w tym co się stało i zwalasz wszystko na matkę bo tak ci wygodniej i piszesz rozczulające posty o lzach wylewanych w nocy za polską rodziną. Trzeba bylo sie spakowac i wrocic jak Ci bylo źle, ale nie wrociląś bo wiedzialąś ze musialabyś sie dostosować do tego co matka ustalila. Trzeba bylo się uczyć i być poslusznym. No i matka bylą zla na ciebie ze ucieklaś. Od samego początku wiedzialąś ze byla zla i miala żal i baląś się skonfrontować z tym zalem, a teraz wymazalaś ten punkt z pamięci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
No patologiczne zle matki zawsze mają zdjecia ze swoimi dziecmi ze szpitala i trzymają ich opaski z rączek. :) Jaks ie kogoś nie chce i nie kocha to wtedy czlowiek wkląda taką opaskę do pudeleczka i zostawia sobie na pamiątke na cale życie. Matka cie kochala i pewnie nadal kocha tylko czuje sie zraniona. Ty też czujesz sie zraniona. Macie jedno wielkie niedopowiedzenie miedzy soba i im wcześniej to wyhjaśnicie tym lepiej. Bo inaczej każda z was bedzie żyla w swojej dumie myśląc ze to wina tej drugiej i uzalaając sie nad sobą. Ty piszesz ze masz charakter po ojcu? Ja cie nie znam ale juz widze ze ejsteś wykapana mama! Jota w jotę jak ona! I tym caly problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Płakałam za nią,bo tęskniłam,byłam rozdarta. Myślisz,że tak łatwo było mi wyjechać? Przecież tu zostawiłam wszystko.. Rodzinę,przyjaciół,szkołę . Nie znasz mnie na tyle żeby mnie oceniać,nie znasz do końca mojej sytuacji. Ja się nie świat nie pchałam,więc nie mów mi,ze to moja wina,ze matka mnie nie kochała i nie akceptowała taką jaką byłam! Ty myślisz,ze ja wyjechałam i byłam taka szczęśliwa? Fakt, miałam ojca który mnie kochał,jego żonę która od samego początku mnie zaakceptowała,ale ja i tak tęskniłam . Ale z biegiem czasu tęsknota zanikła,tylko teraz jak wróciłam do Polski wszystko wróciło .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
Moi też są tacy. I jaka by nie była, to i tak byłoby źle. Ja jak byłam mała, to matka mi podstawiała syna sąsiadki, który mówił, że "on będzie studiowal", a matka wrzeszczała wtedy, a "widzisz, widzisz bo Marcin" itd. (Sąsiad skończył zetę, a ja studia). To nieważne, bo sąsiad to i tamto.. a studia nieważne.. Też mi nic nie dała, bo (wszystko tylko dla brata), ale niby powody usłyszałam takie: - nie ten mąż - ja umrę, a obcemu nie da (choć nawet nie jestem chora) - nie szanuję pieniędzy (tylko ja pracuje, brat tylko wydaje i dostał wszystko (a majątek mieli duży)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
No przecież 5i 6 - nie wiem,czy tą opaskę ma nadal,ae do pewnego czasu miała,no fakt moze to o czymś świadczy . Piszesz,że powinnyśmy sobie wszytsko wyjaśnić,ale dlaczego ja mam wyciągać pierwsza rękę? Co ja bardziej zawiniłam? Bo uciekłam? Musiałam coś zrobić,inaczej bym się wykończyła . Mineło 10 lat, przez te 10 lat żyłam bez niej,nie było jej w moim życiu.. Nie wiem,czy chcę ją mieć z powrotem.. Nie wiem,czy ona chce mieć mnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
Ty sie strasznie uzalasz nad soba i w tym caly problem. Weź się w garść. Na swiat sie nie pchalas? Penwie ze nie urodzilą cie matka i jak sama piszesz kochalą i przytulala, ale jak się okazalo ze kawal lobuza z ciebie to postanowila obrać inną taktykę i surowiej cię wychowywać, ale ty umiesz sie w życiu ustawić. Stąd zwieje bo zasady nie pasują, tu zagram kozla ofiarnego i będzie ok. Takie mam zdanie o tobie czytając caly twoj temat. W każdym poście się z sobą pieścisz i rozczulasz a matka jest bee. Ale jak się dopyta o szczegoly dotyczące tej wstrętnej patologicznej kobiety ktoą chcesz nam przedstawic to sie okazuje ze i owszem ze przytulala, że bajki czytala, że trzymala opaskę ze szpitala, że rower ci kupila, a krzyczala bo się z premedytacją i zlosliwoscia wluczylas z kolezankami zamiast wrócic po skzole do domu i wziac sie za poprawę ocen. Przeciez sama to wszystko napisalaś miedzy wierszami. Nie widzisz tego? Przeczytaj swoje wypowiedzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, nie słuchaj tych beznadziejnych rad o wyciąganiu ręki i wyjaśnianiu sobie z matką wszystkiego :O Wy nie macie sobie nic do wyjaśnienia, wszystko jest jasne. Twoja matka wypięła się na ciebie i faworyzowała twoją siostrę. Masz zamiar pakować się w to gówno po raz drugi? Zastanów się, nie ma sensu się do niej odzywać, żyj swoim życiem i zapomnij o tej kobiecie, ja bym ją matką nawet nie nazywała, matka interesuje się swoimi dziećmi i kocha je jednakowo!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Zauważ, też,ze ja przez te 10 lat doszłam do wszystkiego sama . Zawsze to ja byłam ta gorsza,le teraz mam wszytsko i zdobyłam to sama . Skończyłam szołę w Anglii,skończyłam też studia . Poznałam faceta,urodziłam dziecko,za rok wezmę ślub,mamy domek w Anglii.. Moglibyśmy kupić jakies mieszkanie tutaj,ale po co jak za rok jedziemy tam z powrotem.. A matka? nie dała mi nic..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
No doklądnie ty cueikalas ty urwalas kontakt wiec skoro chcesz cos naprawic to ty wyciagnij rękę. Albow iesz co? poczekaj jesczze z 12 lat niech ci dziecko podrośnie i zobaczysz. Wiesz co mi matka powiedzialą? Córci ja ci życze takiego dziecka jakim ty bylaś dla mnie. No i sprawdzilo jej się. Czasem to aż mi wstyd jej w oczy patrzeć jak sobie przypominam moje wybryki które dla mnie wtedy byly ok i wedlug mnie to nie bylą moja wina, a teraz moje dziecko mi daje w kość i ja stoję taka bezsilna przed tym wszystkim, a ona się śmieje i mówi ze jej mnie żal ale to taka nauczka od losu. I tobie też by pasowalo ;) wtedy byś zrozumiała. A jak nie chcesz z nią kontaktu, a w kazdym poscie podkreslasz że nie chcesz to w czym problem? Ona żyla tyle lat bez ciebie to pozyje resztę życia. Da sobie rade, nie martw się.I myślisz że powinna przyjsc i blagać zebyś ją na ślub zaprosiła? Dlaczego? Zejść z chmurki królewno. Świat nie kręci się wokolo ciebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie sie wydaje ze to taki typ czlowieka, moja matka zawsze chciala posatwic na swoim a wszystko co nie bylo zgodne z jej wizja swiata bylo zle, no i coz mim o ze ja staralam sie odnawiac kontakt dobzre bylo tuz po rozmowie pierwszego dnia a kolejnego zaczynalo sie wytykanie jak jestm zla, niedobra i nie robie tego czy owego jak ona chce znow sie kontakt urywal i to do niczego nie prowadzilo tylko do kolejnego ciosu wiec gadki o trudnym dziecku sa bez sensu bo nawet jesli tak bylo ze dziecko bylo trudne i to nie tylkow ina matki ze stalos ei tak czy inaczej to dlaczego teraz kiedy nie chodzi juz o oceny i odprowadzanie kolezanki nadals ei nei rozumiemy? ja mam wrazenie ze moja matka to ten sam typ kobiety co matka autorki, tylkoz e ja meczylam sie dluzej w tym jej swiecie udajac ze wszystko jest ok i spelniajac jej zachcianki ja mialam 5 i 6 bo tak chciala ale robilam to dla niej a nie dla siebie, chcialam miec spokoj zeby nie gadala kolejny raz ze jestem durniem itp.. wszystko robilam jak chciala a zawsze miala pretensje moja mama jak bylam w 6/7 mcu ciazy zyczyla mi smierci przy porodzie na sali sadowej i tego jej nei wybacze, tak smao jak tego ze ma w nosie wnuki, pierwszy raz zobaczyla wnuka jak mial 10mcy mimo ze mieszkala kilka km dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Ksiżek mi akurat nie czytała :O , i jeśli miałabym być juz taka szczegółowa to rower też mi nie kupiła ona,tylko tata . :O Użalam sie nad sobą? A pomyślałaś o tym jak zostałam zraniona ? Nie włóczyłam się z koleżankami Bóg wie gdzie i nie wracałam ze szkoły po 22 :O . przecież 5i 6 - po czym, sądzisz,ze byłam kawał łobuza jak to określiłaś? Po tym,ze miałam koleżanki ? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
Po tym ze nie sluchalaś matki i jak mówila zebys wrocila do domu po skzole to ty specjalnie nie wracalaś, po tym ze się nie uczyłąś, po tym ze pielegnowalas przez lata w sobie nienawisc do siostry i zazdrosc, zamiast zmienic coś w sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
5i6 - a gdzie ja napisałam,ze chce żeby mnie błagała zebym ją zaprosiła na ślub ? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
ysza twoja matka taka sama jak kasi. ciaga dziecko do sądu. To nie matka. Autorki matka jej nie rzuca kłód pod nogi. Po prostu odwrócilą się na pięcie i poszla bo jej nie chcieli. Autorka zwiala wiec postanowila zamiknąc i nie szukać kontaktu z kimś kto kontaktu nie chciał. To różnica i to spora.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rty56y
Moim zdaniem twoja matka nie jest warta tego by odsyzkać córkę i wnuczkę. Nie interesowała się tobą tyle lat a myślisz że teraz ją zainteresujesz? Wątpliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
Piszesz że chcesz ją łąskawie poinformowac ze bierzecie ślub ale nie wiesz czy jej to powiedzieć czy nie. Myślisz ze ja rusza twój ślub? Przez tyle lat się nie oddzywaląś a teraz koniecznie jej chcesz o ślubie powiedzieć bo to wielki przelom. Na miejscu twojej mamy gdybys wypalila ze chcesz sie spotka i jej powiedziec ze bierzesz slugb top bym ci powiedzialą "wsyztskiego najlepszego na nowej drodze zycia córciu" i odlożyla telefon. Albo chcesz coś zmienic, wyjasnic i naprawic albo się zaprezentowac ze swoim swietnym udanym zyciem które masz i nie zawdziesz go swojej matce. Bo sama do wszystkiego doszlas i nic od niej nie dostalaś. Nie daląs jej szansy zeby ci cokolwiek dala bo jak chciala dac ci wychowanie i sprawic zebys sie uczyla to zwialaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
Same królewny tu siedza. Matka sie nie interesowala tyle lat, a autorka sie interesowala? Ile razy tam zadzwoniląś? Pojechaląś? Bylas zeby sobie 18 zrobic i zno oczekiwalas ze matka wpadnie i będzie mówic "oj córuś wrócilaś przepraszam ze bylam zła". Tak na prawde mialąś ją glęboko. Jakby Ci bylo xle i byś tesknila to bys sie spakowala i wroćila, powiedzialą ze przepraszasz ze zwialąś i pogadala z matką i jestem pewna ze byscie mialy już zupelnie inne stosunki miedzy sobą. Nie chcialaś więc moim zdaniem jednak nie dzwon bo nadal nie chcesz. Myslisz nadal o sobie, o swojej corce, ale ani przez chwile nie pomyslaląs o swojej matce. W calym tym temacie nie zastanowiląs sie nad tym co ona czula i czuje i co ona by chciala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
Ludzie po prostu tego nie rozumieją. Bo to trudno pewnie. Ja rozumiem też użalanie sie nad sobą, bo pewnie niejednokrotnie płacząc także użalam się nad sobą. Prawda jest taka, że to dzieciństwo jest fundamentem, na którym stawia się całą dorosłość. Moje fundamenty też są beznadziejne. Mnie np. matka jeszcze niedawno wymówiła, że to dzięki temu, że mnie biła jestem najbardziej wykształcona w rodzinie. (Bo reszty rodzeństwa nie biła). Więc jak ktoś chce, to zawsze znajdzie "odpowiednią interpretację faktów"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 i 6 wydaje mi się że niepotrzebnie wzięłaś str matki a nie potrzebnie jak widzisz jak można nastawiać dziecko przeciwko ojcu nie rozumie i to ojcu który mimo wszystko interesował się sprawami swoich dzieci moim zdaniem to matka była zła a nie córka!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
no przeciez 5 i 6 - nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz. Zapewne jeszcze powinnam podziękować matce, że tylko mnie biła bo dzięki temu jestem wykształcona? To żarty chyba..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
Dobry ojciec swoich dzieci nie zostawia. Taka moja teoria. Myślenie 4 letniego dziecka ze tatuś jest dobry bo przysłał rower, a matka była zła bo kazała się uczyć. Znam to myślenie. Ale miałam nadzieję, że u dorosłych się to zmienia i tylko dzieci tak wartościują świat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze zadzwon i zapros ja ,ale.
ona jak bedzie chciala to przyjdzie , a jezeli jest tak jak mowisz to na pewno wykresi sie i nie odwiedzi wnuczki i ciebie. Ale wtedy przynajmniej bedziesz wiedziala,ze probowalas i ze nie warto nastepnym razem sie juz starac . Raz mozesz sprobowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wybacz ale ojciec nie tylko przysłał rower ale wziął i wychował. a zostawił MATKE dzici bo była zła i tyle i nie dziwię się mu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do autorki. Udało mi się przeczytać cały topik :P Powiem tak - matka to nie ta co Cię urodzi tylko ta co odda miłość, wychowa Cię i będzie przy Tobie cały czas gdy tylko tego potrzeba. Zatem odpowiedz sobie teraz na pytanie kto jest Twoją matką. Ja widzę taka jedną osobę w twoim opowiadaniu :) Skoro osoba która Cię urodziła olewa Cię i nie ma ochoty utrzymywać z Tobą kontaktu to niestety powinnaś to zaakceptować. Wiele razy dawała Ci swoim zachowaniem do zrozumienia że ma Cię gdzieś. Masz swoją godność ? To wiesz co należy zrobić. Niestety - takie jest życie droga autorko i czasem wymaga od nas poświecenia oraz bardzo drastycznych kroków. Na Twoim miejscu absolutnie nie wysyłałbym listów, odciąłbym się od tego wszystkiego. Nie pchał się tam gdzie mnie nie chcą... a moją matką w tym przypadku byłaby BEATA. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
Tacy rodzice nie wiem o czym ty piszesz. Ja pisze o autorce nie o tobie. Napisalaś dwa zdania o swojej histori i co ja mam z tego wiedzieć? Autorka napisala sporo i można z tego wyciągnąć wnioski. Żadna z historii tutaj przytoczonych nie jest porównywalna z jej historią. Bo tak na prawde żadnej nie da się porównac. każda jest inna. Uwazam ze autorka koloryzuje siebie i uniewinni a cale zlo zrzuca na matkę , a po jej wypowiedziach mam wrazenie ze wręcz odwrotnie było. Co jak już podkreslalam nie oznacza ze matka bez winy, ale i corka zawaliła. A tlumaczenie dziekciem bylam jest śmieszne. Nie byla niemowlakiem byla myślącym czlowiekiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
85atka - dokładnie. Wyrodne matki się zdarzają i to takie "gorsze dzieci" muszą nieść ciężar traumy dzieciństwa, jak my przez całe życie. Mnie np. matka powiedziała, że szkoda że nie jestem kaleką, bo chociaż miałaby na mnie rentę. Liczyła, że umrę nawet. Mówiła o tym wcześniej, a gdy miałam anginę (dość trudną), zaczęłam się dusić, a matka (nawet przy moim mężu) rzuciła z uśmiechem na twarzy "a nie mówiłam, że umrzesz?"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
No ja tez ajednak autorko na twoim miejscu bym nie zawracalą matce glowy tylko zajęła się swoim życiem i dala kobiecie żyć swoim. Masz beatę, masz tatusia, bylo u nich super wiec tak na prawde czego chcesz od matki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 6 cofnij sie do 3 str tam jest historia a nie 2 zdania! a tak w ogóle to pisze o autorce a nie osobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
no przeciez 5 i 6 - jak widać, mimo, że znasz lepiej historię autorki to i tak nie masz pojęcia co piszesz. To że mąż zostawi żonę, nie sposób porównywać tego, że matka ma gdzieś swoje dziecko - krew z jej krwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×