Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zła córka? nie wiem,,

Zadzwoniłybyście do matki w takiej sytuacji?

Polecane posty

Gość no przeciez 5 i 6
85 latka ja pisalam do "tacy rodzice" nie do ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
jak tatus zostawil swoją drugą corkę to jest ok, a jak nastoletnia córka zwialą od matki to matka powinna za nią lecieć na skrzydlach i blagać zeby wrócila? Ojciec i siostra autorki to nie krew z krwi? Ale tatus znalazl beatkę to dzieci olał. To bylo ok nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
no przeciez 5 i 6 No ja tez ajednak autorko na twoim miejscu bym nie zawracalą matce glowy tylko zajęła się swoim życiem i dala kobiecie żyć swoim. Masz beatę, masz tatusia, bylo u nich super wiec tak na prawde czego chcesz od matki?" I znowu zdradzasz tutaj, że nie masz zielonego pojęcia o miłości dziecka do rodziców. Jest to bezwolne uczucie, dlatego ciągle takim dajemy szansę. Ja też dawałam sporo, ale tyle razy mnie oszukali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
ciekawe czy kochajacy tatus ma kontakt z tamtą dziewczyną (siostrą autorki) czy ją zaprosil na swoj ślub i czy żyją dobrze. No ale pewnie, ojciec moze odejsc i sie na dziecko wypiąć. Matka nie powinna w ogien sie rzucac i żyly wyprówac potem uslyszec ze dziecko jej nie chce bo i tak tatus cacy a na sam koniec jeszcze bnaty na forum zebrac ze zlą byla. Co za mentalność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
no przeciez 5 i 6 - czy ty nie potrafisz czytać????? Pisała wyraźnie, że zawsze była tą gorszą. Może ty lubisz być poniżana i za to kochałabyś swoją matkę jeszcze bardziej? Ale większość ma instynkt samozachowawczy i woli być tam gdzie jest mile widziany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
ale jakiej milsci dziecka do rodziców? Przez caly czas autorka nie zadzwonilą do matki nie powiedzialą ze chce z nią pirozmawiac i wyjaśnic sytuacje tylko liczylą ze matka jej do stóp padnie i ją bedzie przepraszac za to ze malolata z domu zwiala bo nie chcialą się uczyć. Jakiej milosci? Mam wrazenie ze autorka matki nie kocha i nie kochala. Kochala siebie. Teraz jej sie urodzilo dziecko to trochę się dowiedzialą o milosci matka- dziecko i dziecko matka i stanęla przed dylematem czyli wyrzutami sumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
A poza tym, dla dobrej matki ważne jest aby dziecko miało kontakt z ojcem, bez względu na to jaki jest jej kontakt z ojcem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
a jak miala byc lepsza?! Skoro siostra sie uczyla, nie wagarowala, slyuchalą co sie do niej mowi to jasne ze matka ja czesciej przytulałą i bardziej lubila (nie myslic z bardziej kochala). Autorka sama napisala ze robilą matce na zlosc. No na pewno byscie wsyztskie mialy mega silę zeby sobie swietnie radzic z trudnym dzieckiem, drugim dzieckiem i domem, utrzymaniem bedąc samotną matką, a tatus przysle raz w roku rower i wydaje mu sie ze sie wywiązal z ojcowskiego obowiazku. Wydaje mi sie ze autorka sobie wmówila to hnie rowne traktowanie bo jej tak było na rękę. Mialą pretekst. Matka się na nią wkurzala ze ta jest krąbrna a wiecej czulosci okazzywala grzeczbnemu dziecku wiec ta stawala sie coraz gorsza żeby potem móc sobie zrobic argument ze matka mnie nie kocha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze zadzwon i zapros ja ,ale.
przeciez 5 i6 ma troche racji. Ojciec zostawil druga corke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
Dla idealnej matki bo normlana matka ktoą tatus dzieci zostawia z dziecmi bo sobie inna znalazl to po prostu żywi w sobie do goscia zal. Jakby maz mnie zostawil dla innej i olal nasze dzieci to uwazsxz ze powinnam im wmawiac ze tatus jest super i je kocha? Skoro je zostawil to ich nie kocha- to zreszta wasze slowa tylko odnosily sie do jmatki autorki. Tylko nie zauwazylyscie ze matka jej nie zostawila! Autorka sama odeszla1 Zostawil ją ojciec, ale to bylo dla niej malo istotne i dla was też.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
no przeciez 5 i 6 - autorka pisała wyraźnie, że próbowała do niej dzwonić, ale temat się nie kleił i rozmowa nie trwała dłużej niż 30 sekund. Śmiem przypuszczać, że jesteś podobną matką, pewnie też masz dziecko które poniewierasz i dlatego ci się wydaje, że to dziecko powinno być jeszcze wdzięczne. Innego wytłumaczenia nie widzę takiego braku zrozumienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
To chore co piszecie. Bo się uczyła średnio, to była gorsza????? Ja z rodzeństwa najlepiej się uczyłam i byłam najładniejsza z rodzeństwa, a tylko mnie matka biła. I jak to wytłumaczycie????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 i 6 przecież autorka pisała że ojciec chciał utrzymywać kontakt z drugą siostrą ale matka się wmieszała! po za jeśli by był takim złym ojcem nie przygarnał by jej tylko kazał dogadać się z matka po za w polsce tak jest że opiekę przyznają matką... choć nie raz ojciec zrobiłby to lepiej przecierz 5 i6 chciałabyś widzieć ciągle że twoja matka faworyzuje twoją siostrę?! Autorko a może twoja matka w dzieciństwie przeżyła dokładnie to samo co ty? schematy lubią się powtarzać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no przeciez 5 i 6
no tak najprosciej mnie obrazic jak argumentow za braknie. rozmowa trwala 30 sekund i sie nie kleila? No super. W 30 sekund duzo mozna wyjasnic. Żeby rozmowa sie kleila to trzeba chceic tej rozmowy ale jak autorka zadzwonila głownie po to zeby ja matka przeprosilą i tego oczekiwala to ja sie nie dziwie ze sie nie kleila. To jest problem a nie pierdólka ktoa sie rozwiazuje telefinicznie. Jak sie chce porozumienia to się idzie do tej osoby i sie z nią rozmawia. Dopiero kiedy sie widzi ze rozmowa nie przynosi rezultatów, ale szczera uczciwa i nastawiona na kompromis a nie taka "ja mam racje a ty spadaj jak ci sie nie podoba" to wtedy trzeba spasowac i odpuścić. Śmiem przypuszczac ze taka prawdziwa rozmowa nigdy sie nie odbyla. Autorka do niej jeszcze nie dojrzalą z tego co widzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlematy dylematy
to mzoe i ja sie wypowiem. u mnie bylo gorzej. i jedno i drugioe z rodzicow mnie zostawili, dziadkom. bylo ciezko, jakis tam kontakt byl,nigdy ich nie skreslilam. kochalam i kocham do dzis. 20lat nie bylo ich przy mnie i do dzis nie ma. jestem dorosla, mam meza, dziecko, dom. ale i mam z nimi kontakt. przyjezdzaja moze raz w roku, kazde ejst po rozowodzie, ma swoje zycie. nigdy nie myslalam tak powaznie,ze to koniec, nie chce ich. moje dziecko ich zna. ma 4 latka, widzi ich 1no moze 2 razy w roku. ja nie zlauje,ze nie stracilam kontaktu,ze uwazam ich dalej za rodzicow. ja bym na twoim miejscu sprobowala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
no przeciez 5 i 6 - ona miała walczyć o to??? Niby dlaczego??? Gdy ty kogoś zranisz, to nie obowiązek zranionego jest walczyć abyś przestał go ranić, a twoim naturalnym obowiązkiem jest to naprawić, albo chociaż próbować. To takie dziwne????? Pewnie wg ciebie każda ofiara powinna być w zachwycie nad swoim katem. Bo takie traktowanie jest formą katowania psychicznego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
Ja także daję kolejne szanse i za każdym podejściem kończy się bólem. Uważam, że nie warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze zadzwon i zapros ja ,ale.
no to wychodzi na to ,ze skoro ojciec chcial utrzymywac kontakt z druga corka i matka sie wmieszala - to matka po prostu jest zla , toksyczna kobieta. Nienawidzi bylego meza, nienawidzi jego rodziny i wszystkiego co znim zwiazane. Nie lubi /nienawidzi :-0 corki , ktora wyjechala , bo wyjechala do niego . Skoro matka nie dala sie kontaktowac to znaczy ,ze jest podla , wredna i msciwa osoba .Autorka raz moze sprobowac zadzwonic, ale nie wiecej . Jesli ona-matka tym razem ja oleje to autorka powinna dac spokoj i juz nie probowac sie jednac i godzic .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
Ja jeszcze nie mam dzieci, bo strasznie boję się być matką, że mogę być matką taką jak moja. A takiego cierpienia nie życzę największemu wrogowi. Więc to dla mnie bardzo trudne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyzxyzxyzole!
Świetny temat. Dziwne jest życie z tymi matkami. Ja mam dziecko które strasznie kocham i nie wyobrażam sobie sytuacji w której bym dziecko odrzuciła, nie chciała kontaktu, żebym się nie interesowała swoim dzieckiem czy żyje i czy ma się dobrze. Ludzie mówią że matka kocha zawsze swoje dziecko..., niestety to nieprawda. Sama właśnie nie odzywam się z matką 4 miesiące z błachego powodu, zwykła wymiana zdań i telefon milczy, kontakt się urwał. A moje dziecko tak strasznie kochała, uwielbiała wręcz ubóstwiała i co? Ze mną sie nie odzywa to i do wnuczki przez 4 miesiące ani razu nawet nie zadzwoniła. Niektóre matki i babcie są dziwne. U ciebie Autorko sytuacja rzeczywiście jest bardzo skomplikowana i nie wiem czy jest sens odnawiac kontakt z osobą, która tak na prawdę nie chce tego kontaktu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po za 5 i 6 nikt cie tu nie obraza tylko daje przykłady jak na razie to ty obrażasz autorkę że to ona taka zła przecież ona była tylko dzieckiem jak można wytłumaczyć to że jedną z sióstr się faworyzuje a drugą nie!? nie ma tkiego wytłumaczenia dla matki jeśli się kocha to po równo bez wzgl na to czy dziecko lepiej się uczy czy gorzej czy więcej czasu spędza z przyjaciółmi czy mniej każdy ma inny charakter to tak samo jak by się maiło 2 dzieci 1 np bez ręki a drugie zdrowe i kochało by się to zdrowe bo te chore jest mniej warte!nawet nie wim co by musiało zrobić dziecko żeby zasłużyło na mniej miłości! to rodzic uczy miłości a tu w opowiadaniu autorki moim zdaniem matka się nie spisała!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
Wlaśnie nawet nigdy się nie zainteresowała, czy nie dzieje jej się tam jakaś krzywda. W końcu zamieszkała z macochą. Nic jej nie obchodziło co się z nią dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tak w ogóle to czego matka autorki chciała ich przez to nauczyć rywalizacji między siostrami?! Rywalizacji o uczucia. Jeśli będziesz mieć lepsze oceny zasłużysz na moją miłość GŁUPOTA i to chora nie wiem jak to inaczej opisać!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tacy rodzice po prostu są...
85atka - dokładnie to bezlitosne i okrutne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mimo wszystko wydaje mi sie ze weiksza wina jest matki bo dziecko nawet 16letnie ma prawo byc niedobre i sie buntowac, ma prawo do bledow znacznei wieksze niz czlowiek dorosly, co innego gdyby sytuacja byla taka miedzy doroslymi ale tutaj autorka byla nastolatka... najgozrej nie umiec sie przyznac do bledu :/ moja matka obecnei powadzila sie ze mna o to ze wymyslila sobie historie pewna i mnie zwyzywala pzrez telefon a ja sie poplakalam mowiac ze to nei prawda rzucila sluchawka i tyle mija juz 8mcy a jej duma nie pozwala na przyznanie sie ze zwyzywala mnie neislusznie i obrazila sie an mnie neislusznie, niestety ale ja nie mam zamairu kolejny raz pzrepraszac za cos czego nie zrobilam i nie ejstem temu winna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja się zgadzam z 5 i 6 - znamy tylko jedną wersję tej historii, dlaczego od razu zakładacie, że matka naprawdę faworyzowała drugą córkę? w wieku 15 lat różne rzeczy przychodzą do głowy, tak samo prawdopodobne jest to, że autorka po prostu wymyśliła sobie, że matka jej nie kocha (przecież sama się przyznaje, że była problemowa) i powiedziała o kilka słów za dużo, po czym uciekła do ojca... wina zwykle leży po obu stronach ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha i jeszcze jedno 5 i6 jak można mówić że to dziecko zawiniło 8 czy 10 letnie to jeszcze dziecko które uczy się prawidłowo funkcjonować w świecie w bardzo skomplikowanym świecie (rozwód rodziców to straszne przeżycie dla dziecka)to rodzic ma go nauczyć co robi dobrze a co źle a nie karać w tak okrutny brakiem miłości!!! TŁUMACZYĆ ROZMAWIAĆ OKAZYWAĆ UCZUCIA to obowiązek każdego rodzica zapewnić dziecku komfort nie tylko bytowy ale i psychiczny!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 5 I 6
Ja tam nie widze faworyzowania. Mam dwoje dzieci. Ostatnio taka sytuacja że prosilam zeby coś zrobili i w zamian mieli dostać prezent. Jedno zrobilo, drugie mialo gdzieś moje slowa. Więc poszlam i zrobilam za drugie. Po czym jednemu kupilam prezent, a drugiemu nie bo mu się nie należal. Lojalnie uprzedzaląm ze go nie dostanie jak nie wykona tego o co prosilam. I co bylo po tem? Potem uslyszalam ze ejstem wstrętna, niesprawiedliwa i kocham tylko to jedno dziecko ktoemu prezent kupilam, a to dziecko to lizus i wredna siostra. No i co? wyrodna ze mnie matka prawda? Faworyzuje jedno? I tak mi to wygląda wlaśnie u autorki. Tamta się uczyla, byla grzeczna, pomagała, sluchala to matka jej wynagradzalą moze nie materialnie bo nie wiem moze nie bylo jej stac ale wląsnie pieszczotami czyli milymi slowami, przytuleniem. Ta byla niedobra, robila na zlość więc tego nie dostawała. Czy jak wasze dziecko nie wróci po lekcjach do domu to je bedzie przytulac i glaskac? Chyba logicznym jest ze nie bedziecie i albo dostanie karę a jak to sie bedzie powtarzalo raz drugi i dziesiaty i kary przestaną skutkować, dojdzie do tego pyskowanie, zle oceny to wy je bedzie tulic? Bedzieci zdrabniac imię i udawac ze nie ma problemu? Po prostu dla mnie od samego poczatku wina jest po 2 stronach a im dalej tym bardziej po 2. 85 nie obrażam autkorki napisalam co mysle na temat zaistnialej sytuacji bo ona tego chciała, po to zalozyla ten temat i się w nim wypowiadała. Moze dzieki moim wpisom cos sobie przemysli i otworzy oczy, inaczej spojrzy na to co bylo i zmieni to co jest, ale wątpię bo są ludzie tak glęboko przekonani że oni są dobrzy a cała reszta jest zła że nie da sie z tym powalczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyzxyzxyzole!
myślałam że tylko mi taka matka się trafiła, niby normalna, nie patologia, ale ja czuje się słabo ważna. Zawsze się śmieje że w hierarchii najpierw jest pies, potem aktualny facet, potem kot, stado gołębi, potem długo długo nic i jak w maratonie na ostatnich miejscach dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zła córka? nie wiem,,
Sorki,nie było mnie chwile,usypiałam dziecko . 5i6 - cały czas mnie obwiniasz o to wszystko,wbiłaś sobie,ze byam jakaś zła i okrutna i w ogóle nie dajesz sobie powiedzieć,ze wcale taka zła nie byłam,byłam po prostu inna niz moja siostra . Mój ojciec zawsze się nami interesował,ale jak ja wyjechałam do niego i dzwonił do Moniki to mu powiedziała,ze nie cchce z nim gadać,bo on i tak woli mnie . A jak odbierała matka to zawsze mówiła,że jej nie ma,albo że nie chce z nim gadac . Dlatego kontakt sie urwał . Nie os.ądzaj mnie tak łatwo! Byłam młoda,popełniłam wiele błędów,ale matka poepłnila ich więcej!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×