Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

itaka1984

Bez pracy gorsza?

Polecane posty

Witam, dwa miesiące szukam pracy i ciągle nikt się nie odzywa. Skończyłam techniczne studia, miałam okres pracy w ktorym kierowałam projektem, zwolniłam się bo za mało zarabiałam. Dostałam inną pracę na umowe zlecenie z obietnicą umowy o prace. Po zakonczeniu umowy zlecenie podziękowali, kryzys i zostałam na lodzie. Stwierdziałam ze sie przekwalifikuje, zawsze lubiłam kontakt z ludzmi, umiem przekonywac do swojego zdania, zresztą zawsze ciągneło mnie do handlu, więc wymyśliłam sobie że zostane pracownikiem działu sprzedaży w jakiejś firmie ktora zajmuje sie szkoleniami (akurat tematyka szkolenia jest dla mnie bardzo interesująca, lubię uczyć sie nowych rzeczy). I tak składam dokumenty i nic nic. Już nawet na asystentkę składałam aplikację i niccc. A dzis mąż mojej przyjaciółki programista zarabiający 6 tys, mowi do mnie ile zarabia się w MAC-u na kasie, może tam byś się przyjeła? A ja na to że źle czułabym się tak pracując, jednak konczyłam te studia i chciałabym czegos więcej. Na to on że to lepiej siedzieć w domu? Zrobiło mi się bardzo przykro, czy rzeczywiście siedząc w domu jestem gorsza? Ogólnie brak pracy potrafi zdołować nawet naprawdę optymistycznie nastawioną do życia osobę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pierożkowa
Powinnaś iśc do tej pracy, siedzenie w domu Ci nic nie da. Możesz składać CV i pracować zarazem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie myślałam ze w Wawie tak cięzko o dobrą pracę, słysząc w koło od znajomych ile zarabiają stwierdzasz że z tobą jest coś nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beti29
a ja pracuje na kasie i sie wcale tego nie wstydze a tez skończyłam studia. Wysłalam mnostwo cv i nic z tego. to juz wole miec prace jakakolwiek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Finanasowo mogę pozwolić sobie narazie na bezrobocie, ale jest przy tym uczucie bezradności, że nie jesteś w stanie zmienic tego. Teraz żałuję że odeszłam ze starej firmy, ale nie mogę już tam wrócić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najśmiejszniejsze jest w tym to że osoba ktora wspierała mnie przy odejściu, pracowałam bardzo dużo a dochody nie były adekwatne do obowiazków, teraz patrzy na mnie jakby ze mną było coś nie tak że nie mam pracy. Takie sytuację pozwalają poznać dobrze ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie idź na żadną kasę ani do maca, skoro możesz sobie finansowo pozwolić przez jakiś czas, aby tej pracy nie mieć. ja też kiedyś uważałam, że lepiej robić cokolwiek, niż siedzieć na dupie w domu. miesiąc po obronie, nie widząc innych możliwości zatrudniłam się w centrum handlowym, miałam już doświadczenie, jako studentka dorabiałam w sklepie obuwniczym. efekt był taki, że narobiłam się jak głupia, zniszczyłam tylko ręce, dorobiłam się odcisków na stopach, ciągle bolały mnie plecy i byłam wiecznie zła na wszystko, bo ta praca ani satysfakcji nie dawała, ani pieniędzy. a poza tym, kiedy wracałam do domu, byłam tak zmęczona, że ostatnią rzeczą, o której myślałam i na którą miałam chęć było szukanie innej pracy. no i kiedy się non stop pracuje, można jedynie przeglądać oferty w internecie, nie masz możliwości pójść i złożyć dokumentów osobiście, a to zawsze lepsza metoda, kontakt z pracodawcą, rozmowa, możliwość zaprezentowania się. nie mam pracy od pół roku, ale wiem, że na kasę ani do sklepu nie wrócę dopóki nie będzie mi groziła śmierć głodowa albo eksmisja. i niech ludzie mówią i myślą o mnie co chcą, zabronić im nie mogę, ale też nie mam zamiaru się tymi opiniami przejmować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dszgvdxfhgtfrvhygtj
ja tez jestem po studiach i to po 2 kierunkach, ale pracy nie mam. Troche podobnie jak Ty, po pierwszych miałam beznadziejną pracę, po drugich nie mam nic. Ale to dopiero poczatek. Zamierzam się rozkręcić, a nie załamywać :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewfewfewfwe
ja bym na twoim miejcu autorko poszukala jeszce troche, i nie szla do bylejakiej pracy ktora Ci nie odpowiada, ktora bedzie dolowac, zenowac, i ktora jest duzo ponizej twoje klasyfikacje. szukaj intenstywnie,chodz na rozmowy, wysylaj CV nawet tam gdzie nie ma oglszen, pytaj znojomych; wierze,ze w ciagu 2 mc cos sie uda; cos lepszego niz kasa. glowa do gory!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewfewfewfwe
mialo byc: kwalifikacje :P cos spiaca juz jestem:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wykupiłam ostatnio kurs skutecznego sprzedawcy (30h), zaczełam chodzić znów na ang, biore udział w warsztatach rozwijających umiejętności miękkie. Staram się coś w miedzy czasie robić , ogólnie wierzę w siebie. Ale czasem przychodzą dni kiedy potrzebuje się wsparacia, a z otoczeniem niestety różnie to bywa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam prosta grzywke..
wysylaj co dzien choc 2 CV.. szukaj, wysylaj, probuj, pytaj przez znajomych, rodzine, cokolwiek! moze zrob sobie newsletter na jakichs lepszych stronach z ofertami o prace. ja szukalam rowno 4 miesiace, a jak juz sie poddalam na maksa, i myslalam o emigracji, to oddzwonili, poszlam w pol zrezygnowana, obojetna, i dostalam dobra prace, w zawodzie, na dosc dobrych warunkach...... Nie poddawaj sie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×