Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ignacia

zerwaliśmy po 8 latach związku , bycia ze sobą

Polecane posty

dejotka smutne to co opisujesz. Jak moj byl taki byl moze tez bez powodu sie nie rwal zeby mi cos podarowac ale na urodziny zawsze dostawalam fajne prezenty. To samo z zyciem codziennym kupowal mi cos co akurat bardzo lubilam. Smutne, ze twoj taki pieprzony egoista. Cziki Z pisaniem na forum lepiej sie ukrywac. Watpie, ze ktory kolwiek z naszych Panow bylby zadowolony, ze uzewnetrzniamy sie publicznie ( no przynajmniej moj zrobilby mi niezly cyrk ). Zmienilas sie bardzo do niego? Podejrzewa cos twoj Pan?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na pewno weźmie Ciebie, cnotliwa pomarańczo podszywająca się ;) Bardziej wartościowej niż Ty to ze świecą szukać widocznie 🌼 I bardziej elokwentnej, kulturalnej, dobrze wychowanej, i pełnej dobroci, o wielkim sercu, empatycznej i świętej po prostu 🌼 dejotka - rozumiem Cię. Jak obleje, i jak się przekonasz że faktycznie taka świnia z niego, łatwiej będzie go znienawidzić i zostawić, łatwiej będzie to przeżyć... No i nie będziesz miała do siebie pretensji, że mogłaś 'coś' jeszcze zrobić, żeby naprawić, uratować. Ehhh rozumiem to aż za bardzo nawet :( W sumie ciekawe że aż tyle pracuje, a nie może kupić Ci chociażby czekolady czy cukierka ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
czesc, słuchajcie ja się powoli wypisuję z waszego tematu, bo już nic nie doradzę. Podsumowując chciałam tylko powiedzieć, ze warto walczyć o to, żeby być szczęśliwą w związku. I wiek nie ma tu nic do rzeczy! Powodzenia dziewczynki! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mi sie wydaje, ze po wielkich krzywdach wcale nie jest latwiej znienawidzic. Tak naprawde czy rozstajemy sie w przyjazni czy w nienawisci boli tak samo. Jesli ma sie dobry kontakt przy rozstaniu to boli jak sie mysli, ze bylo tak fajnie, dobrze. Jak sie nienawidzi boli kiedy sie mysli o nim co za huj, dupek itd. Nie wiem moze sie myle. Ja jestem gdzies pomiedzy. Ani mi nie dobrze ani mi zle....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe.. w tym kraju w ogóle sporo cudów gospodarczych:) Ma mnie w zenicie:) Akurat w seksie jest mi dobrze i bardzo korzystam, w zasadzie gdybym umiała być z nim dla samego seksu, dla czystej egoistycznej przyjemności to byłby to bardzo udany związek:D Mój jest taki zapracowany,że niewatpliwie kafe nie odwiedza:D Nie lubię zagadek.. O niego nawet nie mam kogo zapytać, nikogo nie znam... To sytuacja mająca niewątpliwie znamiona wybitności. Także, sama się przekonam... Ostatecznie znam adresy, czemu nie zrobić z tego użytku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mireczkaaa masz racje zawsze warto walczyc. Mysle, ze dziewczyny sie zgodza ze mna jak napisze, ze bedzie nam milo jak bedziesz wpadac i swoj punkt widzenia od czasu do czasu przedstawisz . Przynajmniej ja sie uciesze ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowa prawdy bolesne
jestescie zwyklymi szmatkami i niedziwne ze ci faceci nie chcą sie z wami żenic 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32latka smutna
Dziewczyny jak was czytam to widzę ze wy macie trochę inną sytuację, bo wy nie wyobrażacie sobie zerwania, innego faceta przy boku. U mnie z tym nie ma problemu bo ja bym chciała miec normalnego fajnego i kochającego faceta. Mnie przeraża to że mogę nikogo juz nie spotkac, że jestem za stara na takie cięcia i ze już nie zdąrze urodzić dzieci bo mam 32 lata. Boję się reakcji rodziny, boje sie rozpoczynac wszytsko od nowa. A co jak trafie potem na jakiegos nieodpowiedzialnego idiote i się zakocham a pozniej bede się leczyć z kolejnego faceta? Przeciez nie jest powiedziane ze jak juz kogos poznam w przyszlosci to bede z nim szczęśliwa.... to mnie przeraża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
32latka- zwariowałaś:) Jeśli widzisz się u boku innego faceta to rzuć tego w cholerę i zacznij żyć- sama dla siebie! Tyle lat istniałaś tylko w kontekście tego mężczyzny- zrób dziewczyno coś dla siebie w końcu! BASTA!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32latka smutna
mireczka chciałam odejść od niego ostatecznie 2 lata temu, ale moja mama tak mnie w tym "wspierała" że do niego wróciłam. Jak mnie wspierała?ano mowila ze mam juz 30 lat i kiedy mam zamiar założyć rodzine , urodzić dzieci..:-( I mineło 2 lata a przez te 2 lata zastanawiałam się cały czas nad swoja decyzją. Załowałam że nie odeszłam, bo nic sie nie zmieniło rpzez ten czas. Jak było tak się nic nie zmieniło rpzez ten czas. ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32latka smutna
*żałowałam że wróciłam ( a nie odeszłam)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tyle co pisałam, widzi że jestem smutniejsza i mam mniej śmiechu w sobie (bo ogólnie to ja wulkan energii, wszędzie mnie pełno, rozgadana, wesoła) i mniej życia. Ale staram się tego tak nie okazywać, dożeramy sobie jak zwykle (my tak nietypowo trochę żyjemy ;) ), no i cała reszta też jak zwykle. A, wczoraj się pytał czy przypadkiem kogoś nie poznałam bo wydaje mu się że się oddalam od niego. mireczka - i walczymy :) wpadaj tutaj jak będziesz miała czas :) dejotka - no bardzo dziwne że przez 2 lata nikogo kompletnie z jego otoczenia nie znasz. Jak z portalami spolecznosciowymi, ma konta? smutna - na nieodpowiedzialnego idiotę już trafiłaś przecież :( myślisz że masz takiego pecha żeby 2x pod rząd na takiego trafić? Myślę że teraz będzie tylko lepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
32latka- pamietam, dlatego naciskam, zebys w końcu odeszła i zajęła sie sobą. Szkoda, że wtedy posłuchałąś mamy, mogłas temat na kaffe założyć :):) Co Wy z tymi dziećmi?? dzisiaj babki rodzą w późnym wieku, a wy biadolicie, ze za stare jesteście! Słuchajcie, dziecko musi mieć fajnego ojca, to połowa sukcesu! Samej jest bardzo ciężko i radość nie taka wielka jak się ma dziecko z ukochanym człowiekiem! Więc 32-latka, bierz życie we własne ręce, rzuć gościa w pizdu i tyle!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32latka smutna
czikicziki zawsze można trafić na jeszcze wiekszego drania...:-) Ale popatrzcie jak presja otoczenia wpływa na człowieka... Chory kraj który traktuje niezamężne trzydziestolatki jak trędowate. Gdyby nie presja juz dawano byłabym wolna, umawiała sie na randki i korzystała z zycia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam to szczecie, ze nie mieszkam w Pl. Tylko Polska jest tak chorym krajem, ze nie uznaje wolych zwazkow, singli, odmiennosci spolecznej. No coz pewnie dlugo sie jeszcze w tym temacie nic nie zmieni jesli wogule kiedykolwiek. Na wiekszego kretyna zawsze mozna trafic ha ha ha . Z deszczu pod rynne ;) cziki Ja mysle, ze dobrze, ze on juz lekka zmiane zauwazyl, moze troche tylkiem potrzesie teraz i sie zmobilizuje. Mireczka Jak zawsze ma racje, dzieci mozna rodzic majac nawet 40.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32latka smutna
mireczka wlasnie masz racje szkoda ze wtedy sie was nie poradziłam:-) Głupi człowiek ze strachu, z przyzwyczajenia mysli o ślubie o dzieciach tylko po to aby nie odstawać od innych... Ale teraz jak sobie pomyślę to jak z kims takim wychowywać dzieci, zyc , spędzać wolny czas..?? on nawet nie ma ochoty rozmawiać, jest takim gburem że woli milczec niż podjać rozmowę ...jak udawać ze nie mam zalu za to ze był ze mna 9 lat i nie dąrzył do slubu, do załozenia rodziny, do zamieszkania razem?? Jak miałam byc szczeliwa w takim zwiazku?? Z każdym rokiem byłam coraz abrdziej zrezygnowana, coraz bardziej zrozpaczona, coraz bardziej neiszcześliwa....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czikiczikitkat -> nie nie ma kont na żadnym z portali społecznościowych:) Śledzenie jego osoby po necie, doprowadziło mnie do adresu jego ojca prawdopodobnie oraz do tajemniczej koleżanki ,która udostępniła jego numer jako drugi do kontaktu w sprawach jej zawodowych. Dziwne to. jej też nie znalazłam na żadnym portalu. Mozliwe, że dziewczyna pracowała u niego i robiła swoje zlecenia na jego firmę, może to był jakiś układ. To na pewno sprawdzę w odpowiednim czasie... W sposób bardzo prosty:) I dowiem się kim właściwie dla niego była... a może jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
e tam presja, dajcie spokój. Same sobie ją tworzycie. Wiecie ile ja mam znajomych singielek? W moim wieku, wolne, niezależne, w luźnych związkach, szczęśliwe:) Dopoki nie zmienicie myślenia o sobie samych to otoczenie będzie Was postrzegać jako samotne, stare panny! Dziewczyny, nie istniejemy tylko w kontekście naszych facetów, dzieci i rodziny! Wiecie ile razy ja słyszałam od koleżanek, że powinnam przydusic faceta o ślub?? Bo w głowie im sie nie mieściło, ze on mi sie oswiadczył, a to ja nie chce slubu!! Bo taki stereotyp, ze babka ZAWSZE chce slubu, chce miec pewnosc, byc zabezpieczona. Wiele razy slyszalam, czy sie nie boje, ze jakaś młodsza, ładniejsza mi go zgarnie?? Bo przeciez nic nas nie łączy, ślubu nie mamy! Społeczeństwo mamy jakie mamy. Na to nic nie poradzimy. Poza tym, ze mozemy miec to gdzieś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczynki Jak wam minal dzis dzien? Ja jestem wkonczona. Psychicznie. Chyba popadam w jakas depresje. Raz sie smieje zeby za chwile czuc wielki bol w ciele... Zle mie. Juz tyle dni nie rozmawiamy. Tyle albo dopiero. A gdzie tu cale zycie ;(;(;(;( Cziki jak paranko ;) Zycze wam milego wieczorku. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczynki Jak wam minal dzis dzien? Ja jestem wkonczona. Psychicznie. Chyba popadam w jakas depresje. Raz sie smieje zeby za chwile czuc wielki bol w ciele... Zle mie. Juz tyle dni nie rozmawiamy. Tyle albo dopiero. A gdzie tu cale zycie ;(;(;(;( Cziki jak paranko ;) Zycze wam milego wieczorku. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczynki Jak wam minal dzis dzien? Ja jestem wkonczona. Psychicznie. Chyba popadam w jakas depresje. Raz sie smieje zeby za chwile czuc wielki bol w ciele... Zle mie. Juz tyle dni nie rozmawiamy. Tyle albo dopiero. A gdzie tu cale zycie ;(;(;(;( Cziki jak paranko ;) Zycze wam milego wieczorku. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój w łazience, to mam możliwość napisać ;) A w końcu się nie uzbierała cała pralka, więc na jutro zostawiam ;) Za to obiadek pyszny zrobiliśmy, odkryłam sposób na fantastyczną panierkę, taką praktycznie jak w kfc, wystarczy najzwyklejsze płatki kukurydziane pokruszyć i dodać do nich multum ostrych przypraw - mniam, polecam! Ehhh i tak mieszane uczucia, bo go pewnie uczę gotować dla innej, no i takie mam myśli co chwilę, raz dobrze raz źle. Sny mam straszne po prostu :( Wydzwania dalej czy dał sobie spokój? Domyślam się że musi być strasznie ciężko :( Ale nie daj się, nie pozwól się tak traktować. Poznasz kogoś kto Cię będzie jak księżniczkę na rękach nosił 👄 dejotka - no to działaj detektywko ;) Bo im więcej piszesz, tym bardziej podejrzane się to wszystko wydaje, hmm. mireczka - ja jak jestem singielką, to z wyboru. Bo widać ciulowo wybierałam :( Na razie w związku, ale czas pokaże co dalej :( Wiem że nie istniejemy tylko w takim kontekście, ale ja mając każdy inny kontekst 'odhaczony' odczuwam brak tego konkretnego... Nie z powodu presji otoczenia czy kogokolwiek, tylko sama z siebie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc kobietki Czik Kurczaczka juz tak robilam i naprawde jest fajne chrupiacy. Mniam :) Jak pare dni temu zaczelysmy tu pisac mialam wrazenie, ze sie chyba rozejdziecie ale dzis juz mysle inaczej. wiesz ja nie chce ci dawac jakiejs zludnej nadzeji ale maysle, ze on cie nie pozwoli odejsc. Oprocz tego okreslania sie to u was jest wszystko na miejscu az zal rozwalac takie zwiazek . Hmmmm ale tak naprawde czas pokaze. Wspomnialas cos o snach albo nocy juz nie pamietam. Jak byscie zinterpretowaly kiedy juz od bardzo dawna snily sie wam "milosci". tzn., ze jestescie z kims w zwiazku ( w zyciu realnym nawet nie wiem czy takie osoby istnieja )i jest wam tak poprostu cudownie. Czujecie kazda czasteczka ciala jakie szczcesliwe jestescie. A rano jak sie budzicie musicie przez chwilke zastanowic czy to byl sen, bo ta milosc siedzi jeszcze w was. Troche namieszalam ;) Od dlugiego czasu snie wlasnie o tym. Przeciez kocham tego mojego a snie o milosci... dejotka Trzymym kciuki, ze rozwiazesz zagadke. Dziwna sprawa z tym twoim. To wyglad na jakias podowjna gre. Tak jakby kogos ukrywal. Zastanawiajace, ze tyle czasu ty nawet adresu nie masz. Jakby sie z nim cos stalo to nawet niewiedzialabys do kogo sie zglosic. Naprawde dziwne. Dran z niego i tyle. Smutna Przepraszam jesli juz napisalas a ja przeoczylam ale wrociliscie do siebie??? ja wlasnie Odezwij sie. Milego dnia wam zycze Postaram sie dzis jeszcze w wolnej chwili zajrzec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
to i się przywitam :) Strasznie jestem ciekawa czikiczikita jak Wam pójdzie:) Bo widać fajna z Was para i słusznie pisze statek, ze szkoda by było to rozwalać:) A ile lat ma Twój mężczyzna? Tyle, co Ty- 28? Tonący statek- ja bym Twoj sen zinterpretowała jako tęsknotę za miłościa:) Chciałabyć kogoś pokochać i masz w sobie tyle uczcucia, skoro śnisz o tym. Wniosek- nie kochasz tego swojego :) naciągane? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzien dobry nasz Glos Rozsadku ;) Kocham go i to bardzo i wlasnie mnie te sny dziwnia. Jest mi ciezko wyobrazic sobi zycie z innym. Psychika ludzka nie zna granic. Cziki A my ci musimy pomoc walczyc o zwiazek i naprowadzic cie na wlasciwe tory a nie go ROZWALAC!!!!! Mireczka ile juz jestes z twoim partnerem razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
statek- my już jesteśmy razem prawie 9lat :) Z czego 8 jako "narzeczeni". Córka ma ponad dwa latka. Właśnie, musimy pomóc cziki (szybszy skrót nicku) odnaleźć się w tym związku i naprowadzić jej "opornika" na to, co dla cziki ważne, prawda? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hellou kochane 👄 Ja dziś ledwo wyrabiam na zakrętach, w pracy jakaś makabra, o dojeździe do pracy nie wspomnę, trafiłam w sam środek śnieżycy i na niedzielnych kierowców! Dopiero teraz mam czas zaglądnąć :) Hehe może wspólnymi siłami jakoś się uda go sprowadzić na dobrą stronę mocy, kto wie ;) Pożyjemy, zobaczymy. Na razie się koncentruję na tym żeby mi ruszyło w interesie moim, bo styczeń to bida wielka, wszyscy po świętach trzymają pieniądze przy sobie ;) mireczka - piękny staż razem, i to szczęśliwie :) stateczku - miewam takie sny, że budzę się radosna, zadowolona, szczęśliwa... A za chwilę dociera do mnie przykra, szara rzeczywistość. Ostatnio to mi się same zdrady śnią :( Ale wg sennika to podobno dobrze... No i jakoś tydzień temu mi się śniło że urodziłam synka ^^ A powiedz mi jak u Ciebie z możliwością poznania kogoś nowego? Masz gdzie czy może tak jak ja praca dom praca dom?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobry wieczor Widze, ze dzis cisza tu. To dobrze moze pomalu wszystkim sie uklada ;) Cziki Jesli chodzi o sny to ja juz przechodzilam rodzenie dzieci, zdrady, smierc, milosc i wszystko mozliwe. Wiec tak naprawde nie wiem czy jest sens wierzyc w sny. Moze to tylko skryte marzenia czy pragnienia nasze pod oslona nocy z nas wychodza. Aczkolowiek milo czasami sie obudzic i czuc sie tak blogo szczesliwym. Co do poznania kogos mowie ABSOLUTNIE nie. Nie szukam okazji i nawet nie chce zeby taka sie nadarzyla. Po pierwsze ja go nadal kocham, nie rozeszlismy sie bo milosc wygasal tylko z wiadomych wzgledow, a po drugie nie mozna zaleczac miosci nowa "przygoda". Nie chcialabym nikomu sprawic przykrosci czy robic zludnych nadzieji. Wiec dopuki sie nie wylecze nie biore pod uwage nowych znajomosci. Zreszta jak ja mam myslec o ponzaniu kogos kiedy ja marze, zeby moj zrozumial , do mnie wrocil i zebysmy zyli dlugo i szczesliwie :( Oczywiscie jestem realistka i wiem jak bedzie. To juz pare dni jak u mnie cisza. Dziwne juz nawet na telefon nie patrze. Co do twojego Pana mysle, ze wspolnymi silami jakos go przekrecimy. A rozmawialiscie znow o tym? Zycze wam wszystkim milego wieczorku. Na mnie czeka gazeta i krzyzowki ( uwielbiam rozwiazywac). Jak juz chlopa kolo mnie nie ma to gazeta trzeba sie pocieszac. Ahhh co mi to w zyciu przyszlo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×