Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ignacia

zerwaliśmy po 8 latach związku , bycia ze sobą

Polecane posty

Gość nei rozumiemmmmmmmmmm
po co w takim razie batalia o zwiazki partnerskie mi.in dla gejów, skoro kazdy może decydowac o drugiej osobie nawet w tak ekstremalnych sytuacjach. Piszę "kazdy" bo w świetle prawa jesteś zupełnie obcą osobą dla swojego partnera... nie jestem obca osobą :-O poczytajcie sobie prawo polskie i zapoznajcie sie z nim zanim zaczniecie dysktuować. Możan wszystko spisac u notariusza i nie trzeba na to wszytsko ślubu :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32latka smutna
nie rozuemiemmmmmm dziewczyno to wy macie takie podejscie do zycia i super!! ale co jak ja i moj facet uwazamy ze slub jest ok, dziecko jest ok a po 9 latach nic w tym kiedynku sie nie dzieje??????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milka26prg
czy ja Cię obrażam i piszę, że jesteś tępa? i niby Ty chcesz tylko dyskutować.. raczej chcesz wyżyć swoje frustracje na innych, mających odmienne zdanie Twój facet i Ty czujecie się świetnie w związku bez papieru - i super ale dlaczego komuś innemu zależeć na ślubie nie może? bo zaraz uważasz że jest coś z nim nie w porządku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonacy statek
mireczkaaaa idealnie zakonczylas. ale jak widzisz zawsze sie znajdzie ktos kto na sile probuje udowodnic ze cos jest cacy a cos be. jezeli w zyciu przyjdzie mi spotkac jeszcze jakiegos mezczyzne napewno nie bede nalegac na slub. zycie ze slubem mnie ucieszy ale i bez niego bede szczesliwa. nie slub jest dla mnie wyznacznikiem milosci. ja mialam pecha ale mysle, ze po 8 latach bycia razem mialam prawdo wyrazic czego oczekuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nei rozumiemmmmmmmmmm
Poza tym takie czekanie moze się zakocznyc tak zle jak w moim rpzypadku. Niestety ale bardzo czesto jak facet nie potrafi sie okreslic po tylu latach spedzonych wspolnie to znaczy ze tak naprawde nie kocha i ma jakieś watpliowsci ktore mu to uniemozliwiają... nie jest to prawda. ja nie przyjęłam 2 razy oswiadczyn od mojego partnera, a kocham go i zycie bym za niego oddała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak czytam wasze posty
po co w takim razie batalia o zwiazki partnerskie mi.in dla gejów, skoro kazdy może decydowac o drugiej osobie nawet w tak ekstremalnych sytuacjach. Piszę "kazdy" bo w świetle prawa jesteś zupełnie obcą osobą dla swojego partnera... nie jestem obca osobą poczytajcie sobie prawo polskie i zapoznajcie sie z nim zanim zaczniecie dysktuować. Możan wszystko spisac u notariusza i nie trzeba na to wszytsko ślubu akurat na temat prawa ze mną nie dyskutuj, jesteś OBCA OSOBĄ, bo w pl prawie cywilnym nie ma uregulowanego nawet konkubinatu:O A to,ze pojdziesz sobie do prawnika i spiszesz umowę cywilnoprawną nie czyni Cię bliską osobą a jedynie tą którą jest władna w określonych sytuacjach np. decydowac za partnera w razie jego pobytu w szpitalu( oczywiście musisz taką umowę przedstawić za każdym razem )....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomasztomektomeczek
jasne nie przyjęłaś chociaż nie zmyślaj bo to obrzydliwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
32latka- Twój facet raczej nie uważa, ze śłub jest ok i dziecko jest Ok.... Gdyby tak było nie zwodziłby Cię dziad tyle czasu!! Swoją drogą mam nadzieję, ze teraz będziesz silniejsza i w następnym związku będziesz bardziej wymagająca :):) Tonący statek- a ja uważam, ze jeśli ślub jest dla Ciebie ważny to powinnaś o tym mowić! Głośno o swoich potrzebach! W dojrzałym związku rzeczy ważne powinno się poruszać, a nie stawac na pozycji "ja się o pierścionek prosić nie będę"!! Walcz o siebie i tyle!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfdgfhgjhgkjh
32 latka on NIe jest katolikiem skoro pieprzy sie z toba bez slubu, to zaklamany obludny katol ale nie katolik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonacy statek
nie rozumiemmmmm napisalam ci juz wyzej, ze wszystkie poznalysmy twoje zdanie. wiesz ja nie potrzebuje teraz jakiegos umoralniania czy kazania jaki to slub jest beznadziejny. wyrazilas swoje zdania to fajnie. ublizasz, obrazasz jestes nie mila i nie sympatyczna osoba. nie wiem po co jeszcze piszesz skoro kazda tutaj jest dla ciebie tepa. zyj jak chcesz i daj zyc innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32latka smutna
mireczka a ja mysle ze to prawda, tyle tylko ze zwiazek nasz był "zwiazkiem na przeczekanie na cos lepszego" . Był ze mną bo mu było wygodnie ale zwiazek nie posuwał sie do przodu bo po prostu nie kochał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
a ja pierścionek przyjęłam :) Jako symbol tego, że chce spędzić ze mną resztę życia. No i jest śliczny, mam go już 8lat i cały czas patrzę na niego z sentymentem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nei rozumiemmmmmmmmmm
32latka smutna nie rozuemiemmmmmmmmmm to powiem ci ze moj facet jest katolikiem, uznaje slub koscielny, uwielbia dzieci i chce miec w przyszlosci(nie mowi z kim!),ma prace zarabia niezle od kilku lat, ma samochod, ma rpzepisane mieszkanie. Wiec mozesz mi powiedziec dlaczego my wciaz chodzilismy za rączke i co najwyzej wyjezdzalismy na wakacje???????to ma byc rozwijanie zwiaz\ku??? :-O czyli juz wiadomo na czym CI zalezy! widzisz i tu sie róznimy :-O a co TY MASZ??? co TY mozesz włożyć to tego związku oprócz swoich uczuć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonacy statek
mireczkaa walcze o swoje , dlatego odeszlam. ja czesto mowilam o moich potrzebach, o pragnieniach ale jak juz pisalam nie mozna bylo ich wcielic w zycie. teraz nadszedl na to czs. zaparlam sie tym razem i powiedzialam, ze albo zwiazek powazny albo zaden, nie odbieram tel i nie rozmawiam z nim. wiem, ze jak tylko odbiore to wroce do punktu wyjscia a tym razem tego naprawde nie chce:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32latka smutna
nie rozuemiemmmmmmmmmm Boze dzieczyno jaka ty jestes glupiutka:-D Jesli o to ci chodzi to ja tez mam samochod i mieszkanie bede meic swoje wiec daruj sobie:-D Mam w dupie jego samochod, czy mieszkanie chciałabym noramlnego faceta ktory wie czego chce od życia a nie CIAPY ktory pozwolaił bna to zeby byc z dziewczyna 9 lat i nic z tym nie robić tylko tak sobie trwać i jezdzić na wycieczki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nei rozumiemmmmmmmmmm
Twój facet i Ty czujecie się świetnie w związku bez papieru - i super ale dlaczego komuś innemu zależeć na ślubie nie może? bo zaraz uważasz że jest coś z nim nie w porządku? żyjcie sobie jak chcecie, co to mnie obchodzi? już pisałam,dlaczego zaczęłąm tu pisać, chodiz mi o to, a właściwie to najbardziej do czikitita czy jakoś tak, ze jesteście gotowe rozpierniczyć związek, bo on nie chce slubu i juz zupełnie nieważne jaki ten facet dla was jest na co dzień :-O tego nie rozumiem jakiś papierek i weselicho przedkładacie ponad życie w fajnym, satysfakcjonującym i szanującym sie związku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonacy statek
32latka smutna nie rozumiemmmmm i tak tego nie zrozumie. daj jej rozwijac zwiazek,planowac wycieczki i kupowac auta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
32latka- kurcze, ale ze Ty wcześniej nie czułaś, ze coś jest nie tak? To Ty pisałaś, ze "życzliwa" mama Ci gadała, ze widziwiasz? Dziewczyny, ja uważam, ze nie ma się co załamywać!! Jak czytam opisy Waszych facetów to naprawdę, patrząc obiektywnie, dobrze się stało! Szkoda, ze tak późno! Jesteście wolne! Możecie robić, co chcecie! I korzystajcie, bo jak wejdziecie w następny związek to trochę wolności ubędzie :) Siostra mojego męża poznała swojego faceta, miłość swojego życia, jak miała 32lata! Teraz ma 36 i roczniaka "na stanie" :) 30lat to naprawdę nie jest schyłek starości!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wybaczcie że sie wtrace, ale tak sobie czytam iiii stwierdzam ze pani "nie rozumiem" chyba nie wie co pisze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nei rozumiemmmmmmmmmm
oczywiście musisz taką umowę przedstawić za każdym razem ).... nic nie musiałam pzredstawiać :-O i mam gdzieś jak PAŃSTWO i SPOŁECZEŃSTWO w swojej biurokracji o mnie mysli, moze dlatego jestem szczęsliwa :-) i tego wam życzę. Nie doczytałam do końca, bo tak na mnie napadłyście, ze nie zdąrzyłam z odpowiadaniem. Musze lecieć,pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
nie rozumiemmm- gdzie Ty tu widzisz fajne, szczęsliwe związki??? Tonący statek, czy 32latka miały fajne, satysfakcjonujące związki?? Przestan uogolniać, a popatrz na konkretne przykłady w tym temacie dziewczyno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32latka smutna
nie rozuemiemmmmmmmmmmmmmm a czy ty nie rozuemiesz ze czesto taki dlugoletni zwiazek to tak naprade fikcja??????????/ze neiraz to lepiej pieprznąc takim zwiazkiem bo najczesciej okazuje sie ze taki facet NIGDY nie miał zamiaru traktowac nas jak partnerkę zyciową, a ciagnie to tylko daltego bo -przyzwyczajenie -czeka az pozna swoja prawdziwa milosc -strach przed samotnościa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonacy statek
mireczkaaaa mysle , ze wszystkie to wiem ale napjpierw trzeba to przezyc. przebolec:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nei rozumiemmmmmmmmmm
tonący statek jesteś żenująca i sarkastyczna, ale łudź się dalej, ze pozjadałaś wszystkie rozumy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonacy statek
nie rozumiemmmm slucham? zenujaca? dziewczyno czy ja na ciebie naskakiwalam? rozmawialam z toba normalnie, przedstawialam swoj punkt widzenia a to ty kazdemu zarzucalas idiotyzm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonacy statek
i napisalam ci wielokrotnie, ze zycze ci szczescie w twoim zwiazku. natomiast ty potrafilas tylko szydzic z dzeiwczyn ktore pisaly, ze chca slubu. czy napisalas ktorejs z nas, ze skoro nam zalezy to dobrze zrobilysmy? nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokoszka83
a kurcze ale temat się rozwinął podsumowując AUTORKO TEMATU co postanowiłas zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie rozumiem - to może zrozum, że dla mnie (dla mnie, moje osobiste odczucia, moje oczekiwania, moje zdanie, moje pragnienia, nie Twoje) związek, w którym ktoś nie traktuje mnie poważnie, nie jest satysfakcjonujący, i dlatego rozważam opcję zakończenia go - bo satysfakcjonujący byłby dla mnie gdyby ktoś myślał o mnie poważnie, a myślenie o mnie poważnie oznacza, że ktoś mnie kocha, pragnie, i chce spędzić ze mną życie, czego deklaracją dla mnie (powtarzam, dla mnie - rozumiem że dla Ciebie to nie musi być) jest zawarcie związku małżeńskiego, wzięcie ślubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze tyle napisałyście, że ciężko odpowiedzieć na wszystko - w każdym razie dziewczyny, ja z nim rozmawiałam, powiedziałam czego oczekuję, i do czego to ma dążyć moim zdaniem. To nie jest tak że my nie rozmawiamy czy nie umiemy ze sobą rozmawiać - bo rozmawiamy, ja powiedziałam czego chcę, on powiedział że 'na razie' nie chce, nie ma takiej potrzeby, nie czuje się gotowy. Co ja za przeproszeniem po prawie 4 latach razem odbieram jako : nie chcę CIEBIE, nie mam takiej potrzeby Z TOBĄ, nie jestem gotowy na ślub Z TOBĄ, czyli podsumowując - nie traktuję CIEBIE poważnie, nie uważam żebyś była dla mnie odpowiednią partnerką, matką dla moich dzieci. I może to błędne przekonanie, ale ja to tak odbieram - i to mnie boli, i dlatego dla mnie mój związek nie jest w tym momencie satysfakcjonujący. Związek 'chodzenie ze sobą, mieszkanie ze sobą, bycie ze sobą' nie jest dla mnie pełną satysfakcją, i nie tego oczekuję od życia i od faceta... Rozumiem osoby które nie chcą ślubu, które uważają że to tylko papierek, ale postarajcie się zrozumieć, że dla niektórych to nie tylko papierek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
a mnie jest ciężko Ciebie zrozumieć, bo nigdy nie odeszłabym od ukochanej osoby z takiego powodu. Rozmawiałbym, dawała argumenty, ale nie pisałabym, tak jak Ty, bez emocji, ze daję mu czas a jak nie to odchodzę, bo chce byc gotowa na nowy związke zanim stuknie mi 28lat. I tyle. Ja Ciebie nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×