Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pawłowa Mama

Autyzm

Polecane posty

to nie ma znaczenia czy to autyzm czy czr czy zaburzenia nieokreślone, czy autyzm atypowy, ważne, aby dziecku pomoc i terapeutyzować zgodnie z deficytami Darcia a dajesz małemu probiotyki? jeśli nie to koniecznie zacznij i to spore dawki, na początek dicoflor a potem zastanów się nad czymś mocniejszym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak-daje dziennie dicoflor,nie wiem skąd to... Moze stres przed przedszkolem,dzis plakał bardzo,nie podoba mu sie w grupie z dziecmi,ktore biją i krzyczą...;/ jesli do 1 lutego P.Dyrektor go nie da do innej grupy,to Go zabieram,.. Nie chce mu zaszkodzic.Z poczatku fajnie chodzil,bawil sie,jadł,dopóki nie poszedł do grupy z autystykami,...Nie chce jesc,płacze,jest nie swój....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karto229
Witajcie, U nas cały zeszły tydzień był pod znakiem choroby :( Najpierw mały zaczął mi gorączkować i poza dość wysoką temp nie miał żadnych objawów...i tak 3 doby, po czym zrobił mega wielką kupę i domyśliłam się, że to była jelitówka. I jak już miałam nadzieję, że w środę pójdzie do przedszkola, tak w nocy znowu zgorączkował i pojawił się katar i kaszel.....no i calutki tydzień siedzieliśmy w domu i się kurowaliśmy. Przy okazji ja też złapałam wirusa i chodzę smarcząca. Ale dziś poszedł wreszcie do przedszkola, niestety niechętnie....ale mam nadzieję, że nie będzie źle. Dzieci malutko bo ferie się u nas zaczęły, ale może będzie teraz okazja, żeby pani z nim bardziej popracowała. Poza tym u nas sprawy papierowe w toku. Udało mi się rozpocząć procedurę w orzecznictwie...ale bez kombinowania i pomocy jednej bardzo przychylnej nam pani psycholog, nic by z tego nie było, ponieważ poradnia gdzie się diagnozowaliśmy, okrutnie zwleka z wydaniem dodatkowych dokumentów, jakie są wymagane przez komisję. Dziś też ruszam z dokumentami do PP i tam mam nadzieję też wszystko ruszy...niestety przez choroby małego cały tydzień mamy w plecy, nie mogłam nic załatwić. A Mały fajny, robi się coraz bardziej rozgarnięty i kumaty.Zaczyna rozróżniać i rozpoznawać kolory :) poza tym wszędzie go pełno, jest niemożliwy, ale w tym wszystkim kochany, bo ma taki łobuzerski uśmieszek i tylko patrzy co by tu zbroić :) ----> Darciaa- powiem Ci, że bardzo mnie zastanowiło to co napisałaś o Igorku, że nie fajnie zaczął reagować na grupę integracyjną. Wychodzi na to, że jednak dzieci z niewielkimi zaburzeniami lepiej funkcjonują w całkowicie zdrowej grupie, bo nie mają okazji do zetknięcia się z nieprawidłowymi odruchami i zachowaniami.... a nasze dzieci są wrażliwe i myślę, że powinnaś go stamtąd zabrać, żeby nie było większych szkód w psychice małego. I te kupy to ja myślę, że mogą być na tle nerwowym, wiesz? Pomyśl o tym....bo skoro mały przeżywa stres to różne rzeczy mogą się dziać... Ja teraz myślę, czy to nasze przeniesienie do przedszkola integracyjnego ma sens, bo też się boję, że mały w grupie będzie miał okazję obserwować głęboko zaburzone dzieci i może zareagować podobnie jak Igorek. Poza tym cała ta zmiana na pewno wywoła w nim stres i tego też się boję, że się zamknie w sobie.... Ale my mamy czas do września....jeszcze zobaczymy jak się to potoczy, bo myślę sobie, że jeśli ruszymy z terapią - a najbardziej zależy nam na wczesnym wspomaganiu i SI- i mały w przedszkolu będzie fajnie funkcjonował i jeśli nadal będzie robił postępy, to mocno się zastanowię czy w ogóle zmieniać przedszkole. Zwłaszcza, że logistycznie będzie nam ciężko zaplanować to wszystko, bo do przedszkola integracyjnego będziemy musieli dojeżdżać ponad 6 km. Poza tym wszystkim to dziewczyny ja mam jeszcze jeden problem.....otóż dostałam propozycję pracy...i to dość dobrej, na dobrych warunkach...i jestem po wstępnych rozmowach, które też są na dobrej drodze......i zastanawiam się co ja mam robić. Akurat teraz przytrafiła mi się taka propozycja, teraz kiedy mamy takie zamieszanie z tym wszystkim....ehhh życie. Boję się, że jak pójdę do pracy to mały nie będzie przypilnowany....że nie będę mogła tego wszystkiego ogarnąć i się nim zająć. A z drugiej strony jednej pensji żyć jest ciężko tym bardziej że widzą nad nami dodatkowe wydatki np na dojazdy na terapię, czy jakieś dodatkowe zajęcia dla małego, które chcemy mu zapewnić... I mam zgryz poważny, nie wiem co robić....nie wiem jak sobie poradzimy. Myślę sobie, że spróbować powinnam...zawsze mogę zrezygnować kiedy zaczęłoby by się coś z małym dziać.... no sama nie wiem, co radzicie??? Któraś z Was pracuje zawodowo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzien dobry;) U nas tez chorobowo;( Igus nie chodzi do przedszkola,bo zasmarkany,kaszle,wiec poczekamy do 1 lutego co z tego wyniknie. Na Twoim miejscu tez bym sie wstrzymala ze zmiana przedszkola,skoro Mały fajnie sie zaklimatyzował.faktycznie te kupy mogły byc wynikiem stresu,bo juz sie unormowały... co do pracy to nie wiem,ja nie pracuje zawodow,przy dwojce maluchów jest to niemozliwe,poza tym pobieram swiadczenia pielegacyjne na Igora,wiec pracowac nie moge;/ Tez zyjemy z jedenj pensji Męza,nie ma lekko ,ale jakos godzimy wszystko. NIe wiem dlaczego masz tak ciezkzo zalatwic wszystkie papiery,u nas to poszło błyskawicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karto229
Darcia - nie no, przy dwójce maluchów praca nie wchodzi w grę i bardzo dobrze, że masz jakiś zasiłek. A możesz mi napisać ile tego zasiłku pobierasz? - jeśli to nie problem oczywiście. Bo z tego co ja wiem, to u nas zasiłek pielęgnacyjny na dziecko wynosi 170 zł miesięcznie....a dodatkowo ja mogłabym się ubiegać o zasiłek dla siebie w momencie kiedy nie pracuję - i to jest chyba ok 600 zł. Podobnie jest u Ciebie?? Wracając do pracy....mój maluch i tak do 13-stej jest w przedszkolu, wszelkie zajęcia dodatkowe i tak musimy organizować popołudniem i wieczorami....Myślę, że z wiosną w przedszkolu będzie dłużej, bo teraz po prostu jest mi go szkoda tam zostawiać do 15-stej bo cały dzień w jednej sali to też jest męczące. A wiosną zaczną się spacery i wycieczki w przedszkolu, więc zawsze to inaczej czas mija. Jakbym poszła do pracy - a pracowałabym do 15-stej, to pomyślałam, że zorganizowalibyśmy opiekunkę, która odbierałaby go z przedszkola o tej 13-stej i posiedziała z nim w domu te 2 godziny do póki my nie wrócimy z pracy. A potem to już jakoś się zorganizujemy.... Co do tych papierów, to podstawowym problemem jest niestety poradnia, gdzie się diagnozowaliśmy. W orzecznictwie i PP zażądali od nas osobnych zaświadczeń od psychologa i pedagoga i niestety w poradni strasznie się z tym ociągają. Nie dość, że musiałam pisać wniosek o wydanie tych dokumentów to jeszcze orzekli, że oni na ten wniosek mogą odpowiedzieć w ciągu miesiąca- kiedy mi wszystkie dokumenty się przeterminują! Pod tym względem jestem strasznie z nich nie zadowolona, bo nie ułatwiają niczego. Jak się jeździło i płaciło to było ok...a teraz to mają wszystko w nosie. I dlatego ja szukam teraz prywatnie psychologa i pedagoga, żeby wydali nam takie zaświadczenia, bo inaczej to wszystko się strasznie przedłuży. Z psychologiem już załatwiłam, dziś byłam u pani pedagog i jestem umówiona na spotkanie za tydzień, może uda mi się ją uprosić, żeby wydała nam takie zaświadczenie od ręki.... W orzecznictwie w końcu mi przyjęli dokumenty tylko z zaświadczeniem psychologa..ale w poradni już to nie przejdzie. A dni mijają....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ojej..Ja pierwsze gdzie udalam sie z synem,to był psycholog na NFZ,wizyta nastepnego dnia, po czym Pani psycholog na nastepny dzien przygotowala mi opinie ze spotkanie. nastepnie umowilam sie do psychiatry,neurologa (prywatnie)terminy ok.miesiaca i od nich tez na miejscu uzyskałam zaswiadczenia.Z tym udalam sie do orzecznictwa,termin dali za miesiac ze wzgledu naszego wyjazdu na wakacje,po poowrocie od razu dostalismy orzeczenie. Z nim poszlam do Urzedu miasta gdzie przyznali nam zasilek pielegnacyjny w wysokosci 153zł i 560zł swiadczenia pielęgnacyjnego (ale pobierajac swiadczenie nie mozna podjac pracy)TAKA POLITYKA POLSKA! W srode mąz jedzie do warszawy z moczem Igorka.Ciesze się,ze wkoncu bede wiedziała czy dieta potrzebna....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc to ja mama dwoch autystykow :D darcia masz bardzo duzo szczescia ze dostalas orzeczenie z prawem do swiadczenia pielegnacyjnego, mnie neistety domowiono uzasadniajac ze dziecko nie wymaga stalej opieki, odwolalam sie i to samo pani poogladala syna i stwierdzila ze jest sprawny ruchowo i ja mam isc do pracy bo on moze isc do przedszkola :( dostaje na niego tylko 153zl a pracowac sie nie da bo mam ich 2 i z dwojka chodze na rehabilitacje wiec 24godz mamy rehabilitacji, owszem pracuje w domu na zlecenia ale wolalabym poswiecic ten czas dzieciom dostac te 560zl jesli chodzi o przedszkole to ja widze ze integracyjne jest super!!! wszystkim polecam! ale moi sie doskonale czuja w grupie odobnych sobie, moj starszy bardzo nie lubi przebywania z dziecmi zdrowymi, zdecydowanie lepiej odnajduje sie z dziecmi z ZA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jesli chodzi o ppaiery to prywatnie jest od razu tak zrobilam z drugim dzieckiem, a z pierwszym zalatwialam papiery na nfz i trwalo to ponad 4mce :/ samo orzeczenie zlozylam wniosek w marcu komisja w czerwcu plus 2mce odwolanie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karto229
Darciaa- wychodzi na to, że chyba ze wszystkim miałaś dużo szczęścia i z formalnościami i z zasiłkiem.... Ja zasiłku i tak bym pewnie nie dostała, bo jestem zatrudniona w rodzinnej firmie na cząstkę etatu.... A z papierami wczoraj sprawa ruszyła, bo wreszcie dostałam dokumenty z poradni i od razu wszystko złożyłam....zatem teraz tylko czekamy. o-gryzku - to jest chore.....doskonale wiadomo, że dziecko, które się porusza samo i fizycznie jest sprawne, również może potrzebować opieki przez cały czas! Ale urzędnicy są mądrzejsi od lekarzy widać. Szkoda gadać, takie są polskie realia :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karto229
w czwartek mamy wizytę u neurologa z opisanym eeg.....tym razem idziemy do innej pani doktor....mam nadzieję, że te wyniki są w porządku...ale mam stracha przed tą wizytą :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na tej komisji na ktorej bylam wojewodzkiej nikomu nie przyznali znacznego stopnia niepelnosprawnosci nawet dziewczynce o zaawansowanej cukrzycy :( a niby to sa lekarze w tych komisjach ale uzasadnienie odmowy w moim przypadku bylo co najmniej idiotyczne, jak dziecko do lat 7 nie wymaga stalej opieki :/ ja dostarczylam zasw lekarskie od psychiatry ze bezwzglednie maly potrzebuje osobnego pokoju i tez mi odmowiono bo nie jest lezacy ani na wozku :/ zasilku tez nie dostalam, pani psycholog mnie zapytala czy pracuje wiec mowie jak jest ze mam ich 2 i obydwoje chodza na rehabilitacje i ze nie dam rady pracowac na etat a pani do mnie na to ze jestem na komisji w spr 1 to ja nie interesuje ze mam ich 2 :/ z drugim nawet nie wnioskuje o niepelnosprawnosc bo to nie ma sensu skoro i tak nic mi nie dadza, jedynie te 153zl ja mam jedynie szczescie ze rehabilitacje mam darmowa, ale kostiumy dociazeniowe chce i tak prywatnie im dokupic bo nie ma na nfz a co do wizyt na nfz to ja na eeg czekalam 2mce na badanie i kolejne 2 na opis :/ u psychologa w gr nie bylo terminow a w stycznius a najblizsze na czerwiec!! poszlam prywatnie i od razu byl termin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj maz jest własnie w VEga w W-wie.juz nie moge sie doczekac wyników,choc wydaje mi sie,ze nie bedą najlepsze.Po prowokacji (podalam malemu troche jogurtu ibułki) miał biegunki iw nocy kaszlał tak duszącojakby alergicznie...wiec cos mi sie zdaje.,ze cos mu szkodzi>Niestety na wynik trzebaczekac do 5 tygodni... Ja tez chodza z synem na rehabilitacje darmowa,mamy tezz terapie indywidualne. W innym miescie zrezygnowalam bo nie dam rady juz sama objechac wszystkiego;/ wlasnie maz dzwonil,ze nie wiadomo czy badanie wyjdzie,bo mocz za blady,za pozno pobrany ok godz 10.00.Wczesniej syn nie chcial nasikac,siedzial na nocniku 2 godz!! przeciez i tak sikal do pieluszki całą noc.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karto229
Powiem Wam, że dobija mnie to wszystko. Musimy zakończyć te wędrówki po lekarzach, bo ja się wykończę nerwowo. Zmieniliśmy neurologa bo ta u której byliśmy i zleciła eeg, wg pani psychiatry jest kiepskim lekarzem....kazała iść do innej, super specjalistki rzekomo. No i ta super specjalistka poza tym, że umiejętnie i fajnie zajęła synka przy badaniu....znowu nawymyślała. Po pierwsze zapis eeg wyszedł nieprawidłowy, wyszły jakieś zmiany napadowe uogólnione, które świadczą o tym, że u Małego może pojawić się padaczka......może ale nie musi, bo przy takich zapisach eeg padaczka uaktywnia się u 1/3 dzieci. Poza tym powiedziała, że dzieci z cechami autystycznymi z reguły mają to eeg nieprawidłowe.....i w zasadzie to nic nie wnosi i nie zmienia. To co wg mnie jest głupotą, to to, że stwierdziła u niego obniżone napięcie mięśniowe. Badany był wcześniej u neurologa, słowem pani o tym nie wspomniała, przy diagnozie SI pani nam obniżone napięcie wykluczyła....a ta stwierdziła, że jest. A wszystko dlatego, że Mały pozwolił jej swobodnie wyginać swoimi rączkami.....poddał się jej przy padaniu, nie płakał, nie uciekał....więc stwierdziła obniżone napięcie - duży,silny, energiczny chłop! Gdyby wył, kopał i się napinał to by stwierdziła wzmożone napięcie mięśniowe. No i w związku z tym dała nam skierowanie - nie na jakieś rehabilitacje z tym związane.... tylko skierowanie do poradni metabolicznej, żeby zbadać, czy syn powinien być na tej diecie dla autystyków. Ja sporo o tym czytałam i uważam, że w naszym przypadku ta dieta jest bezcelowa, bomały nie jest dzieckiem pobudzonym, nie ma objawów grzybicy, ani żadnych problemów z brzuchem, nieprawidłowych reakcji na jedzenie, alergii....i intuicja mi mówi, że nie tędy droga. Więc nie wiem czy w ogóle będziemy sobie tym głowę zawracać. Poza tym przepisała małemu kwasy omega3 do picia no i zaprosiła na kontrolną wizytę za pół roku. I to wszystko. Ja jeszcze wypytałam o te objawy padaczki u małych dzieci, bo nie raczyła mi sama powiedzieć.... I znowu w zasadzie nie wiadomo kogo słuchać....idzie zwariować. Jestem tym wszystkim podłamana. A żeby było śmieszniej, to kilka dni temu byliśmy w poradni pp na wizycie u pani pedagog i psycholog - spotkanie poglądowe przed zwołaniem komisji...i panie były moim synkiem zachwycone. Panie pedagog stwierdziła, że u synka tych cech autystycznych prawie w ogóle nie widać, widoczne są za to bardzo zaburzenia SI. Ale ogólnie to bardzo go pochwaliła, że jest super chłopczykiem i życzyłaby sobie mieć takich pacjentów. Uważa, że moje dziecko jest jak najbardziej do wyprowadzenia i ma bardzo dobre rokowania na zupełnie normalne funkcjonowanie. I bądź tu człowieku mądrym i pisz wiersze! Darciaa- mam nadzieję, że jednak to badanie coś Wam wyjaśni, trzymam kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karto229
drogie mamy Znacie preparat Eye-q ??? Czy któraś z Was go stosowała??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co lekarz,to co innego;/ zwariowac mozna...ja tez juz czasem nie wiem co myslec,a najgorzej jak naczytam sie w necie o objawach autyzmu,to zaraz jestempewna,ze maly jest autystykiem,ale jak widze go usmiechnietego,biegnacego do mnie sie przytulic,to wtedy te mysli wydaja mi sie absurdem.... do lekarzy narazie nie chodze,skupiam sie na terapiach,ale sen z powiek spedza mi dieta, bo nigdy tez nie mial problemów z kupkami,a teraz jak ukradnie jakiegos biszkopta to zauwazylam rzadkie kupy...wiec jestem podłamana mysla,zejednak gluten mu szkodzi....;/ eh,MY MAMY nigdy chyba nie bedziemy spokojne o nasze pociechy..... Nam neurolog nie zlecil eeg glowy,bo stwierdzil,ze nie jest konieczne-nie wiem na jakiej podstawie,ale tez nam rokuje dobrze,wiec Karto skup sie na rehabilitacjach i SI- zobaczysz co sie bedzie dzialo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Karto w glutenie i kazeinie nie do końca chodzi o to, że szkodzi w sensie alergicznym, tylko o tzw kazeino i gliadomorfiny, które wydzielają się po spożyciu - one działają na mózg dziecka trochę jak alkohol, przez to może Ono gorzej funkcjonować. Bóle brzucha, biegunki to dodatkowe atrakcje, któe tym bardziej wskazują na szkodliwość glutenu. Nie bójcie się tak bardzo tej diety, mój syn jest już prawie rok na diecie i radzimy sobie z tym świetnie, gluten to nic innego jak klej, w którym nie ma nic odżywczego, wręcz przeciwnie, bardzo obciąża jelita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha i badania metaboliczne bym zrobiła na Waszym miejscu, my zrobiliśmy je na początku naszej drogi, żeby wykluczyć szereg chorób metabolicznych - często dających objawy autystyczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karto229
Nie taka znowu nowa - tak wiem, że to nie tylko chodzi o reakcje alergiczne....ale wydaje mi się, że u nas to nie ma związku....mogę się mylić oczywiście....ale do tej pory intuicja mnie nie zawiodła. Myślę, że poczekamy na wyniki badań genetycznych, jeśli tam coś wyjdzie, to będzie jasne w zasadzie wszystko..... Skierowanie mam....zawsze możemy skorzystać. Darciaa- ja już nie czytam w necie niczego.....bo idzie sobie w łeb strzelić. Jak piszesz, ważne są nasze dzieci i ich postępy...rehabilitacja i terapie. My jeszcze nic nie zaczęliśmy i wszystko przed nami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i przynajmniej wyszło
szydło z worka, po co się robi z dzieci na siłę kaleki... żeby wyłudzić od państwa parę groszy... eh szkoda gadać jakie baby jesteście żałosne i jeszcze innym mieszanie w głowach, że ich dzieci to też kaleki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karto229
że też dopiero teraz?? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tak poważnie to zastanawia mnie to czy osoba posądzająca o wyłudzanie zasiłków ma pojęcie ile kosztuje rehabilitacja dziecka, ile kosztują wizyty lekarskie itd.. ja dostaje na małego 153zł a płace ok 300zł na paliwo by zawieźć go do przedszkola integracyjnego, gdyby bł zdrowy to by chodził do przedszkola o 100m od domu... ludzie nie mają wyobraźni, ciekawe czy by się zamienili skoro uważają że to taki biznes i czysty zysk :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i przynajmniej wyszło
wyobraź sobie, że ma pojęcie, bo niektóre dzieci na prawdę potrzebują rehabilitacji, dlatego taki kretynki tak wkurzają. Jak można, brać zasiłki, a pisać coś takiego: "Igor jakos sie klimatuzyje w przedszkolu,ale poki co jest w grupie z dwoma autystykami,ktorzy sie biją,kłócą, wrzeszcza itd...Boje sie troche o niego,ale P.Dyrektor obiecała,ze opd 1go lutego pójdzie do dzieci zdrowych," Jak się idzie po kaskę z urzędu to ojojo jakie to mam niepełnosprawne to dziecko, ALE W PRZEDSZKOLU TO LEPIEJ ŻEBY Z PRAWDZIWYMI AUTYSTAMI NIE MIAŁO DO CZYNIENIA:O żal.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no jak widać troll nie ma pojęcia o tym, że najgorszym rozwiązaniem jest segregacja dzieci i zamykanie dzieci chorych z chorymi :/ mój mały uwielbia towarzystwo innych autystyków, ale do czasu, niemniej zaleceniem specjalistów jest przebywanie w gronie dzieci zdrowych, nie chorych jak on, tak samo jak integracja dzieci bardzo ciężko chorych, upośledzonych nie tylko ruchowo jest kluczowa w rehabilitacji, to tyle z mojej strony :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BO MA TROLU brac przykład ze zdrowych dzieci a nie nabywac "złych "nawyków! ale widac trudno ci to zrozumiec.a rehabilitacji wymaga OGROM! zawsze musi sie znaleźć jakas "przyjazna" duszyczka:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja napiszę 1000 post :) mój synek jest ostatnio jakiś dziwny ;) nie chce ćwiczyć na zajęciach, nudzi się, łazi wszędzie, tylko nie tam, gdzie jak chcę, gnie się w kolanach, jak biorę Go za rękę, kładzie się na ziemi :o no po prostu czasem mam ochotę wyjść z siebie. Ciekawe czy to już rozwojówka dwulatka czy jakieś zaburzenia wrrrr :o co tam u Was baby???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej. to ja znowu moj synek pokazuje wszystko tylko nie palcem ale rączką czy to jest coś złego ma teraz 16 miesiecy ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×