Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Iwonka250807

SZUKAM KOLEŻANKI, KTÓRA TAK JAK JA STARA SIĘ O DZIECKO

Polecane posty

Paula nie byłam jeszcze z tymi wynikami u lekarza wezmę je jak będę szła na wizytę do swojego ginekologa, ale na wynikach są normy, a poza tym to nie pierwsze badanie więc wiemy, że są nie dobre. Ruch się poprawił, ale morfologia do d..y. Jeszcze jak brał te leki to wierzyłam, że może się poprawi, ale niestety. Widocznie nie jest nam dane mieć dziecko. Trzeba się z tym pogodzić. Mam nadzieję, że Twojemu mężowi wyniki się poprawią i będziecie szczęśliwymi rodzicami. Życzę tego każdej z Was dziewczyny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
motylek81 a moze miec bakterie? robil badania na bakterie z czego tak zla morfologia?? poczekajcie na wizyte u lekarza kochanienka!!! no u mnie nie tak hop sama poprawa nie poprawi niczego bo i tak tylko kolejne IUI tez nie wiadomo ile jeszcze prób by bylo i czy wogóle sie uda poprzez IUI narazie kuracja zobaczymy potem czy cos wogóle z tego bedzie a tak naprawde jeszcze dluga droga oby byla po co!!!tez nie robie sobie jak pisalam wielkich nadziei

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Miwelka
Hej dziewczynki. Nareszcie weekend:) Choć powiem Wam że jakoś mało co mnie cieszy jak się o tym wszystkim dowiedziałam...wiem, że to może być błahostka jak piszecie ale znając moje szczęście pewnie będzie inaczej..wiecie czego jeszcze się obawiam..ze jeśli się uda..to że podczas ciąży coś pójdzie nie tak..a nie wiem jakbym to zniosła:(nie macie takich obaw? Paula ja i mąż mamy 26 lat. Więc akurat chyba na dzidziusia już..co do badań męża na pewno go wyślę..Życzę udanego weekendu kochane:*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem ci Miwelka że jakbyśmy wiedzieli że się przewrócimy to byśmy sobie usiedli :] ja tez mam podobne obawy ale stwierdziłam ze jak już zajdę jakimś cudem w ciąże to na 100% donoszę ją i będzie wszystko w jak najlepszym porządku nawet nie dopuszczam do siebie innej myśli a poza tym my starające mamy za dużo wolnego czasu i za dużo myślimy a ponieważ wszystko idzie nie tak to i tu też mamy takie myśli miłego wieczorku życzę i weekendu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Moja siostra pół godziny temu urodziła córeczkę, Madzię. 2850 kg i 53 długa. Wiecie co? Wszystko fajnie, ale ja jakoś dziwnie się czuję. Niby się cieszę, ale trochę mi przykro. Chyba jestem nienormalna. Strasznie jej zazdroszczę, musi być teraz bardzo szczęśliwa. Dlaczego ja nie mogę mieć dziecka? Jestem od siostry starsza i moje dziecko mogłoby mieć już ze 3 lata. A tak...jestem tylko ciocią. Cieszę się oczywiście, bo to moja chrześnica będzie, ale coś tam w sercu pęka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwonka250807 :( przytulam wiem jak to jest bo mam tak samo siostra ma roczna core, teraz jest w 3 miesacu ciazy, a na swieta moja druga mlodsza siostra urodzi synka jest w 6 miesacu teraz , dwie siostry w ciazy i tez pytam dlaczego nie JA??? mam tak smao jak ty dokladnie ale nic na to nie poradzimy niestety :( tez jestem najstarsza i nic:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ryczę... Moja siostra ma córeczkę, siostra męża poleciała właśnie do Egiptu na wczasy, czyli wszyscy szczęśliwi. Tylko nie JA! Ja nie wiem, czy Pan Bóg uważa, że nie zasłużyłam???!! Mam doła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwonka250807 a nie wiem, czy Pan Bóg uważa, że nie zasłużyłam???!! hmm nikt sobie nie zasluzyl tak naprawde,ale nic na to nie poradzimy mi tez jest zle i ciezko ale trzeba isc do przodu u mnie to juz trwa prawie 5 lat i co mam zrobic nic nie zrobie trzeba sie wziąsc w garsc i tyle walczyc dalej odpocznij a potem próbuj inseminacja jeszcze z 2-3 razy bo nic innego nie zostalo wiem ze jest ciezko ale glowa do góry ja z moim kupujemy sobie przed swietami biszkoptowego labladorka szczeniaczka zawsze marzylam o takim psiaku kochan te psy ,a z dzieckiem hmm nie wiadomo czy wogóle bedzie i kiedy i czy wogólec bedzie a tak bedzie pies i bewdzie w domu wesolo juz coraz mniej sie skupiam na tym czy to dziecko wogóle bedzie i czy bedzie mi dane prubowac kolejnych IUI i i le jeszcze trzeba bedzie czekac zawsze ktos obok nas z to znajome czy rodzina beda kobiety zachodzic w ciaze i nic tego nie zmieni ja juz na szczescie podchodze do tego mniej emocjonalnie niz jak dowiedzialam sie ciazach siostry i potem szwagierki ,tak terz gdy sisotra druga zaszla i terz znow koleja sisotra z drugim juz nie mnie to az takiego wraznia nei zrobilo spodzewalam sie tego ze predzej czy pozniej tak bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwonka przykro mi, ale rozumiem, że ciężko się cieszyć szczęściem innych... Paula piesek to świetny pomysł tak jak pisałam my sobie kupiliśmy pieska (staffordshire bull terrier) dwa tygodnie temu i oczywiście wszystko się w domu zmieniło jest wesoło wcześniej było smutno i cały czas myślałam o dziecku, badaniach itp. teraz moje myśli skupiają się na pracy i opiece nad psem bo od 6.00 rano już nas budzi i trzeba zacząć dzień :) Iwonka tak sobie pomyślałam, że w Twoim przypadku kiedy wszystkie badania macie dobre myślę, że piesek byłby dobrym lekarstwem może byście przestali myśleć tylko o dziecko bo szczeniak wymagałby od Was trochę czasu i trzeba by było się nim zająć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
Witam dziewczyny! Dawno mniew nie było ale duzo pracy miałam i w pracy zawodowej i w koło domu. Idzie jesień czas szykowac sie do zimy do tego mąż ostatnio ciągle w delegacjach wiec jesli chodzi o starania to kiepsko ale chyba pomału gotowa jestem na drugie podejscie. Byłam nawet u lekarza i wyszłam zła. Bo nawet usg nie zrobił zalecił komplet badań i kazał pokazać sie w grudniu lipa bo jesli sie chce starac to chce miec jakis plan a nie czekać na łaskawy los. Umnie odkiedy pojelismy decyzje o dziecku tez mineło 2 lata i 4 miesiące z tym ,że ten rok praktycznie wyłączony ze starań a ten czas przemija niestety. Ja mam dwa pieski i wymagaja duzo roboty ale daja tez mase radości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Motylku, ja mieszkam na wsi i mam 4 psy i 3 koty, więc chyba już wystarczy :) Byłam dzisiaj u siostry. Mała jest prześliczna. Po powrocie do domu oczywiście się rozpłakałam, ale już mi przeszło. Ostatnio mam jakieś takie napady totalnych dołków. Wiem, że powinnam się pozbierać, ale nie zawsze mam na to siły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
Iwonko wiem co czujesz. Umnie w pracy niedawno koleżanka urodziła no i oczywiscie nas odwiedziła z malenstwem wszyscy sie zachwycali oczywiscie bo malenka cudna a potem siedli namnie kiedy ja sie postaram wrrrr....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwonka250807 no niestety chyba nikt nie lubi takich teksów u mnie na sczescie juz nikt o nic nie pyta cale szczescie!!! ostanio jak bylismy na roczku zapytano nas to ja tylko odpowiedzialam bo juz mialam dosc ze to jest nasza sprawa i nie zamierzam sie nikomu tłumaczyc i tyle i nikogo to nie powinno interesowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć kobitki! Właśnie przyjechała dzisiaj do mnie ciotka czerwonym cadilac'kiem :( Wiecie co, powiem Wam, że jak ją tak co miesiąc widzę, to mi się już wszystkiego odechciewa, nawet starania się. Mam wrażenie, że nawet jakbym na rzęsach stanęła to ona i tak przyjdzie. Może nawet śmieje się ze mnie: "Ha ha! Ty się tak starasz, ale i tak się mnie nie pozbędziesz!".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwonka moze poprostu odpusc te starania? nie licz nie mierz itd bo zwariujesz!!!ja juz dawno przestam sobie roibc nadzieje ze@ nie przyjdzie zaprzyjaznilam sie z @ na pan brat i jest mi lepiej nie dziwie sie co miesac ze przychodzi a to pomaga psychicznie wiem co mówie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
Ja mam mieć za tydzień @ musze sie umówić do lekarza kolejnego który coś sensownego mi doradzi a nie karze czekać kolejne 3 miesiąće.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TOPKA
iwonka zró badanie tarczycy TSH!!!! czesto szuka sie daleko a powod jest bliski i "błahy" ....mowie ci, znam przypadek ze ludzie starali sie 5 lat,wydali "fortune " na badania, wizyty, leki....w koncu odpuscili bo juz nnie mieli kasy i nie chcialo im sie....ktos wspomnial o tarczycy, kobieta zrobila badanie, wyszla niedoczynnosc, dzis ich coreczka ma 2 latka!!!:) ja w tym roku w styczniu stracilam 1 ciaze po roku staran, w kwietniu zaszlam w kolejna ktora obumarła w czerwcu....;( zal ogromny, zaden lekarz wczesniej nie dal mi skierowania na odpowiednie badania mimo straty ciazy...teraz je zrobilam w sierpniu i wyszla niedoczynnosc z podejrzeniem hashimoto.(to zbadam pod koniec pazdziernika!). jem euthyrox75 i mam nadzieje ze bedzie ok. tarczyca jest bardzo wazna dla ciazy ale lekarze totalnie-nie wiedziec czemu- ja lekceważa....wolą naciagac pary na drogie wizyty, leki, badania a problem czesto jest banalny i tani do wyleczenia!!!! ja zrobilam cytomegalie, uroplasme, mycoplasme, tarczyce, tokspolazmoze i cos tam jeszcze wszystkie ok, oprocz wspomnianej tarczycy. lekarka powiedziala ze jak zbije wynik do ok 1,5 moge sie starac i bedzie dobrze, bo ma niejedna pacjetnke po niedoczynnosci ktora juz urodzila zdrowe dziecko. zainteresuj sie, nie mowie ze to ci dolega ale moze akurat.!!!!:) głowa do gory!:* ja wierze ze sie uda. ten rok jest dla mnie ciezki(przedwczoraj pochowalam tatę + te dwie ciaze-Adrianka urodzilaby sie na poczatku stycznia:( ) ale wierze z calych sił ze sie uda, że Bog zabral mi ja i tate ale da mi kolejna istotke do kochania. Ty tez musisz uwierzyc i nie myslec ciagle o dziecku bo mozna zwariowac-mowie ci to z doswiadczenia...dostawalam juz na łeb, ale odpuscilam i wiem ze musi sie udac.pozdrawiam cieplo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Topka! Dzięki za słowa otuchy. Co do TSH to było moje pierwsze badanie, od którego zaczęłam. Moja tarczyca jest w normie. Jak zresztą wszystko, tylko nie wiedzieć czemu w ciążę i tak nie zachodzę. I tak już 3 lata minęły prawie. Przykro mi z powodu taty i straconych ciąż. Ale przynajmniej wiesz, że możesz zajść w ciążę. Problem tylko z jej utrzymaniem. Ale winą jest TSH, więc jak tylko je wyrównasz to na pewno spokojnie donosisz zdrową ciążę, czego z całego serca Ci życzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TOPKA
nie wiem co CI w takim razie powiedziec :( przykro mi. ja w tym wszystkim "ciesze sie" ze chociaz udaje mi sie zajsc w ciaze i to mimo tarczycy, ale wczesniej gdy staralismy sie o dziecko to nawet 2 mce wydawaly sie wiecznoscia, nie umiem sobie wyobrazic co czujesz po takim czasie. nie bede nic pisala ze innym sie udaje, ale po latach, zebys nie myslala, nie napisze nic o adopcji. po prostru zycze ci abys zaszla w upragniona ciaze i urodzila zdrowe dziecko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOPKA no niestety nie ma łatwo czy sa problemy z plodnoscia czy nie tez jak widac ciezko zajsc w ciaze ja tez mimo leczenia dalej nie jestem w ciazy trzeba walczyc do ostatniego tchu a za 3 tygodnie sie przekonamy czy bedzie nam dane prubowac kolejnych IUI czy nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
Ja też na dzieńdobry ,że tak powiem robiłam hormon tarczycy. Gdzie sie podziewacie dziewczyny temat znalazłam aż na 3 stronce. Co u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Notka! Jesteśmy, jesteśmy. Tylko nic się nie dzieje, więc nie ma o czym pisać. Żeby chociaż któraś zaciążyła, to byłoby o czym pogadać, a tak...? A tak poza tym to dzień zleciał mi jak zawsze, praca, praca i jeszcze raz praca. Szaro, buro i ponuro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam u mnie też nic sie nie dzieje ,caly czas czekamy na wizyte w połowie pażdziernika i zobaczymy jesli wyniki sie poprawia w grudniu chcielibysmy podejsc do IUI jesli to bedzie mozliwe a wiec zobaczymy jeszcze sie nie ciesze za wczasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć dziewczyny :] ano ano nic się nie dzieje mnie spadła prolaktyna w końcu do gina idę w czwartek ale ja chyba na razie odpuszczam gdzieś do nowego roku chociaż dramaty jak zwykle są @ się właśnie zaczyna więc lipa i poważnie zaczynam się zastanawiać nad IVF tylko ta kasa trochę trzyma pożyjemy zobaczymy na razie luuuuuz :] miłego wieczorku:]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, hej! Ja dzisiaj kupiłam sobie witaminki. Raczej nie pomogą, ale też na pewno nie zaszkodzą. A poza tym zauważyłam, że jak ostatnio brałam witaminy, to mniej mnie brzuch bolał podczas okresu, ale to pewnie dzięki magnezowi, który ma działanie rozkurczowe. A tak w ogóle to nuda. Całe dnie tylko praca, wracam do domu i też praca. No normalnie robota nieprzerobiona. Siostra ustaliła chrzciny za miesiąc. Upatrzyłam już taki świetny komplet sztućców dla dziecka z Gerlacha, na którym można wygrawerować imiona, datę urodzin, a nawet wagę i długość dziecka. Rozmyślam też powoli o świętach, bo to moment zleci, a im bliżej świąt tym wszystko droższe. Będę miała nie lada problem, bo nie wiem co się kupuje niemowlakowi pod choinkę. Żeby była większa to by dostała jakąś zabawkę, a tak? ...Na szczęście trochę jeszcze czasu jest, więc coś wymyślę. Mam nadzieję. Oj, się rozpisałam o pierdołach, ale wydaje mi się, że możemy też pogadać czasem o czymś innym niż starania, bo można się wtedy trochę oderwać od tego, żeby nie myśleć tak bez przerwy. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
No czas ogólnie leci szybciutko. A niemowlakowi polecam mate edukacyjną jeśli nie mają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Notka81
No czas ogólnie leci szybciutko. A niemowlakowi polecam mate edukacyjną jeśli nie mają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej kobitki! Zagląda tu jeszcze ktoś? Co u Was słychać? U mnie bez zmian. Na listopad planuję IUI. I takie pytanko mam do dziewczyn, które już podchodziły do IUI. Jak się zachowywałyście przez te 2 tygodnie od zabiegu aż do testowania? Chodzi mi konkretnie o różne prace, typu sprzątanie, pranie, gotowanie, itd., itp. Tzn. wiem, że na pewno żadna nie leżała przez 2 tygodnie brzuchem do góry, ale czy jakoś ograniczyłyście swoje zajęcia? Ja niby wykonywałam wszystkie zajęcia po pierwszym IUI, ale nie wiem, czy nie szalałam za bardzo. Bo ja jakoś usiedzieć nie mogę w miejscu. I jeszcze ta moja praca, ciągle jestem w ruchu. Lubię ogrodnictwo, ale same możecie sobie wyobrazić, ile pracy jest związane z tym zawodem. A szef mnie na pewno nie posadzi. Powiedzieć mu też nie mogę, że się staram o dziecko, bo wyśle mnie na zwolnienie jeszcze zanim zrobię test ciążowy. No i jestem w kropce. No bo jeśli musiałabym sobie trochę odpuścić, to co powiedzieć szefowi, gdy nie zrobię tego czy owego? Mój szef już mi wyznaczył mnóstwo zadań na listopad związanych z jesiennymi porządkami, no i teraz nie wiem. Ważniejsze oczywiście jest dla mnie dziecko, ale bez pracy nie utrzymamy tego dziecka. Pieniądze z nieba nie spadają, a dzieci kosztują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×