Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Rune fox

Mężczyzna, który nie daje rady zapewnić sam bytu rodzinie:D

Polecane posty

Co o tym sądzicie dziewczyny?;) Wydaje mi się, że facet na początku musi coś sobą prezentować;P (jeśli nie własne M to chociażby b. dobra praca albo własna firma), tak jak od kobiety wymaga się żeby wyglądała pięknie tu i teraz (facet na początku nie wiąże się z kobietą chorobliwie otyłą z nadzieją że kiedyś schudnie i o siebie zadba). Co sądzicie o facetach, którzy patrzą na zarobki kobiety? Takich, którzy pilnują żeby dokładała się do rodziny bo sami nie dadzą rady? Oczywiście jestem 100% za jeśli kobieta się dokłada bo CHCE, a nie MUSI i sama tak bym robiła;D Związałybyście się z takim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość t547i967
Ja jestem facetem , zarabiam najniższą krajową, mieszkam z rodzicami bo mamy duży dom który ja kiedyś dostanę w spadku.Szczerze mówiąc mam głęboko w dupie czy komuś pasują czy nie pasują moje zarobki i moja sytuacja :) Facet musi dużo zarabiać i mieć własne mieszkanie ? A kto tak powiedział haha Uwierz mi kochana że mimo tego że mam najniższa krajową i mieszkam z rodzicami miałem parę dziewczyn w życiu które nigdy na to nie patrzyły pod tym kątem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość t547i967
Haha dokładnie tak :D Prawda taka że lecicie na chamów, brudasów którzy Wami pogardzają, przepijają kasę którą zarobili na budowie i chwalą się jak Was posuwają przed kolegami z pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy Ciebie interesuje osobowość faceta czy jego portfel? Dlaczego facet MUSI utrzymać rodzinę? Gdzie jest taki zwyczaj i zasada? IMHO to jest tylko Twoje osobiste zdanie. Traktując faceta jak bankomat, nie zbudujesz trwałego, szczęśliwego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taki zwyczaj jest w naturze i kulturze od setek lat. Musi utrzymać rodzinę bo: 1. Kobieta w ciąży/z dziećmi zwykle jest zwalniana lub zwykle pracuję na 1/2 etatu i zwykle nie daje rady 2. Facet zwykle nie pomaga w domu i nie interesuje się aż tak bardzo dziećmi(ale jeśli robi tyle samo w domu co kobieta, i też zajmuje się dziećmi to równy podział jest ok;PI równe zarobki) 3. Tak mężczyzna może poczuć się zbyt komfortowo przy podziale pół na pół i zmienić się w Ferdka kiepskiego jak straci pracę( bo stwierdzi że kobieta sobie przecież radzi z rodziną) 4. Kobiety w 80% przypadków zarabiają mało(ale są wyjątki, i te kobiety mogą sobie wziąć przydupaska jeśli im się to podoba) Jedna z stron musi być głową rodziny i zarabiać na przyzwoitym poziomie...tylko w tym wypadku mężczyzna traci całą swoją dumę jak prosi kobietę żeby dała mu kasę (IMO);P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość waniliowysmakslodkiejkrwi
autorko tematu.. jestes zwykłą szmatą, która patrzy tylko na kasę i taka jest prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hszonszcz
Rune Fox dziewczynko ( bo kobiet a to Ty nie jesteś ) a co z równouprawnieniem i partnerstwem w związku ? Faceta należy jedynie naciągać na kasę ?? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ree er re
Uwazam, ze facet powinien byc zaradny i kreatywny. Tacy ludzie dosc szybko znajduja sobie prace i ma sie w nich oparcie. Natomiast w naszym wspanialym kraju niekoniecznie kreatywnosc, zaradnosc, umiejetnosci i inteligencja maja przelozenie na dobra prace i pensje. Totez najbardziej wartosciowy i sensowny facet moze miec czasowo kiepska prace albo byc bezrobotny i wcale mi to nie przeszkadza. Grunt by mial potencjal i sie staral. Z drugiej strony kobiety maja rowniez mozliwosc rozwoju i dostep do edukacji, wiec wymaga sie od nich wiecej, niz od ich babek. Takze zaradnosci i pomyslowosci. Nie znam naprawde silnego psychicznie, poukladanego emocjonalnie i z ambicjami rozwojowymi faceta, ktory nie chcialby rownie silnej partnerki. Kobieta "slaba", "domowa" odpowiada wylacznie facetom majacym jakies kompleksy. Samiec alfa ciagnie do samicy alfa, samica beta sie nudzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mireczkaa
tak, facet musi sobą coś reprezentować- musi być mądry, inteligenty, zdolny, pewny siebie. Taki z którym można porozmawiać o wszystkim i który imponuje tym swojej kobiecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedemieccesarke
moim zdaniem facet musi być zaradny i mieć perspektywy :) nie wymagałabym od razu kokosów w pracy i własnego mieszkania, bo kogo dziś od razu na takie stać? chyba, że szukałabym 40-latka, to wtedy faktycznie mogłabym takich rzeczy wymagać ;) ale ważne, żeby miał ambicje i perspektywy na wyższe zarobki, np mój mąż gdy zaczynaliśmy być razem zarabiał średnią krajową, teraz ma już o 2000tys więcej niż wówczas a domu dorabiamy się razem :) mój mąż zawsze był zdania, że to ON ma utrzymać rodzinę, ale wie, że ja chcę pracować w zawodzie i jest jak najbardziej za. Nie wyobrażam sobie żyć z facetem, który nie jest w stanie utrzymać rodziny (i nawet nie próbuje, bo np roznoszenie ulotek za 900zł go satysfakcjonuje), bo ja faceta utrzymywać nie zamierzam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedemieccesarke
"Totez najbardziej wartosciowy i sensowny facet moze miec czasowo kiepska prace albo byc bezrobotny i wcale mi to nie przeszkadza. Grunt by mial potencjal i sie staral." to jak najbardziej - dlatego liczą się ambicje i perspektywy faceta :) a nie tak jak pan wyżej napisał, że zarabia najniższą krajowa i ma w głębokim poważaniu co kobieta o tym pomyśli - czyli nie stara się i nie ma ambicji, a taki to odpada ;) ciężko budować z kimś takim przyszłość, za najniższą krajową dziecka się nie utrzyma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fifkapifka
Mój mąż zarabia najniższą ja też kiedy się poznaliśmy miałam podobne pojęcie o związku jak autorka czyli facet powinien zarabiac a ja powinnam wygladać .W myśl zasady chcesz miec panią to rób na nią .Jednakowoz gdzies po drodze priorytety mi sie zmieniły i razem na wszystko pracujemy , nasz zwiazek nie ma w sobie nic upokarzajacego , bo było nie było trzeba sie ponizyc prosząc męża o kase na parę gaci . kochane trzeba miec zdrowy rozsadek . Pewnie są pary gdzie kobieta pracuje ,,na swoje potrzeby" a rachunki placi mąz ale to raczej z szacunkiem do męża i jego dowartosciowaniem niewiele ma wspólnego .Ot taki chłoptas do płacenia rachunków ja sama na siebie zarobię.Związek to wspólnota a nie układ finansowy gdzie jedna strona żeruje a druga tylko korzysta . Skoro razem mieszkamy, spimy, puszczamy baki, to razem gospodarujemy pieniedzmi i staramy sie jak najbardziej odciażyć męża czy żone ,żeby po pracy miał/a powód żeby wracac do domu i chciał/a spędzac czas z rodzina zamiast paśc na ryło przed telewizorem i wniedziele odstawic pokazówke typu spacerek przed blokiem , raczka w rączke a w domu kazde w osobnym swiecie . takie jest moje skromne zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasa wspolna
podzial obowiazkow wspolny : } Zal mi Was naprawde :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wierzę w równouprawnienie... to jakieś bajki dla grzecznych dzieci:D Ale za to partnerstwo mówię tak;P ale rzadko to się sprawdza bo mężczyźni (są wyjątki!!!)nie pchają się żeby siedzieć z dzieckiem po kilka godzin posprzątać i zrobić obiad po powrocie z pracy. Nie chodzi o o żeby kobieta leżała i pachniała. Musi pracować to jest oczywiste!!!Chociażby najmniejszy dochód żeby zachować niezależność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość małgośka 27*
I kobieta i mężczyzna pracują na utrzymanie rodziny. Fakt, że kobietom trudniej na runku pracy i mniej zarabiają. A teraz tyle rozwodów i dzieci przeważnie zostają przy matkach, więc te matki niezle muszą kombinować by utrzymać dom, dzieci, opłacić rachunki(alimenty na niewiele starczają).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@Rune fox Nie zauważyłaś że czasy się zmieniły. Teraz trendy są związki PARTNERSKIE. Równouprawnienie np. w Europie jest mocno podkreślane i nie zmienisz tego. Facet jako "osoba zapewniająca byt rodzinie" ustawia kobietę w roli podrzędnej, uzależnionej. Można łatwo zakwestionować i zburzyć taki związek zdaniem "Ona jest z nim dla kasy". Uważam, że żona utrzymanka męża to bardzo trudna i niekomfortowa rola. W takiej roli facet nie szanuje i nie traktuje kobiety jako partnerki, jako równej sobie. Przy pierwszym poważniejszym kryzysie (lub ew. rozwodzie) będzie to jeden z głównych argumentów. Masz podejście, które spowoduje niezrównoważone relacje w domu. Miej na uwadze takie ryzyko i pamiętaj o tym, kiedy facet Ci wygranie w twarz że "sprzedajesz się za kase".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@Argen Piszesz o całkowitym przeciwieństwie tego o czym pisze "Rune fox". Dziś są takie czasy, że jak ktoś nie jest upośledzony (ruchowo, intelektulanie), chętny do pracy i skończył przynjamniej szkołę średnią/zawodową - jest w stanie zarobić na siebie. Problem w tym, że w Polsce ludzie oczekują, że będą dopiero szczęśliwi jak zarobią 4tys na rękę, mają duży dom (150m) i 2 bryki. Wszystko mniej to tylko marna egzystencja. Są miliony ludzi którzy mają małe mieszkanko, rower i pracę na proste jedzenie i są SZCZĘŚLIWI. Ale to już kompletnie inny temat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I potem dzieci,takich
prosto żyjących na łonie natury,przychodzą na kafe pisać,że kobiety to kurwy,bo lecą na kasę i nie mają nawet jaj,żeby pójść na prawdziwe.Po co komuś,kto nie jest w stanie przynieść do domu tej średniej krajowej, rodzina.Nie lepiej poczytać ksiażkę,swobodnie i przyjemnie lub iść na spacer. Aż tak bardzo wam zależy na tym,żeby napłodzić jakichś dziwnych ludzi,nie wiedzących co dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I potem dzieci,takich
za mało jest na tym świecie offerm i looserów wszelakich,średnia krajowa od faceta to minimum do zakładania rodziny,najlepiej jakby oboje tyle zarabiali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzieci wychowuje się sercem i miłością. A nie kasą. Dzieci potrzebują czasu, uwagi, domu spokojnego, bez mocnych traum czy pijaństwa. I tyle. Nie muszą studiować w SGH czy AE w Poznaniu oraz wszyscy zostać prawnikami (ew. lekarzami lub ambasadorami). Znam wiele przypadków dobrze ustawionych ludzi finansowych z niesamowicie rozwalonym życiem rodzinnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytałem tylko
pierwszy post :D czy ty kobiet poważnie porównujesz własna firmę czy mieszkanie z atrakcyjnością u kobiety? :D:D gdybym miał własną, dobrze prosperującą firmę zmieniałbym babki co miesiąc🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I potem dzieci,takich
Sama kasa nie wystarczy,brak zdolności wychowawczych i zapanowania nad tymi dziećmi i nad domem w jakim się wychowują,to jest inna nie mniej ważna sprawa.Jak ktoś chce robić sobie dziecko,to niech się zastanowi,czy ono się odnajdzie w otaczającym świecie,a nie zostanie kurwą szukającą tatuśkowatych sponsorów lub pryszczatym gwałcicielem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po waszych wypowiedziać coś mi się zdaje, że prawdziwi faceci nie siedzą na damskim forum:D Tak, zmieniałbyś laski co miesiąc...aż jedna by ciebie hiv zaraziła XD Prawdziwy facet, tak myślę, oczekuje takiej kobiety, która będzie miała swoje ambicje ale nie będzie z nim konkurować- w związku rzadko kiedy jest miejsce na dwóch karierowiczów jak się zakłada rodzinę. oczywiścią są wyjątki. zgadzam się, tacy co nawet średniej krajowej do domu nie przynoszą nie powinni zajmować się kobietami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre dobre dobre dobre
" Facet, któremu samemu ledwo starcza na utrzymanie nie powinien w ogóle zakładać rodziny. Pół biedy, jeżeli z tej marnej kasy sam siebie jest w stanie utrzymać. No ale niektorzy, nie bacząc na to, zakladają rodziny - i przez to potem tylko inni cierpią, a zwłaszcza dzieci." Popieram.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co to za konkurowanie
solidna praca u obojga,albo prowadzenie wspólnie biznesu.Lepszy HIV niż ktoś w rodzaju Peggy Bundy na łbie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobre dobre dobre dobre
ja wole peggy bundy na lbie niz hiv

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Supremus Dux
Dokładała się do rodziny ? Nie pomyliły Ci się pojęcia ? Jeśli podchodzisz do tego w ten sposób, to tutaj nie ma mowy o żadnej rodzinie. Można mówić, co najwyżej o jakimś przedsięwzięciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co to za konkurowanie
To jeszcze więksi poprańcy mogą wyjść z rodziny,gdzie matka jest kimś w rodzaju Peggy Bundy,niż z biedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sadgrfd
faceci od wieków pracowali by utrzymac swoje rodziny, teraz sie brudasom odechciało i myślą ze jak walną "fajny" tekst (w stylu na portfelu nie zbudujesz szczesliwego zwiazku) to wszystkie nadstawia dupy do zaplodnienia. Chyba sie wam popieprzyło w głowach lamusy! Tylko głupie baby idą na całość z kims kto nic nie ma i pracuje za najnizsza kr. w dodatku mieszkajac u rodziców, nie zastanawiacie sie dlaczego wam nigdy zwiazki nie wychodzą? wolę by moje dziecko miało godne zycie niz klepało biedę bo poleciałam na pierwszego lepszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qweqweqwe
Wszystko u kobiet rozbija się o kasę. Rozumiem, wiem, zdaję sobie sprawę, że absolutnie WSZYSTKO kosztuje. Wynajem mieszkania to rozwiązanie na krótką metę, w dodatku nieopłacalne i nieprzyszłościowe (topisz pieniądze w błoto spłacając kredyt właścicielowi xD). Lepszą opcją jest kredyt na mieszkanie, który tez kosztuje przeciez... Facet ma na wszystko zarobić i ma sobie świetnie poradzić w przeciwnym wypadku nie opłaca się mu dawać d*py. Chore. Taniej wyniosłaby nas opcja "dziwka 2x w miesiącu + kilka przyjaciółek do pogadania". Bądźcie dalej pazernymi materialistkami a ciekaw jestem jak daleko zajdziecie. Sam zarabiałem 5zl/h i wiem jak jest ciężko. Po kursach zarabiam ponad 2x tyle a i tak życie drożeje. Postawcie się na miejscu takiego faceta, chciałoby się Wam starać o lepszy byt, wiedząc, że płacicie sobie za miłość? ? Utwierdzacie nas w przekonaniu, że jesteście empatyczne, wrażliwe, czułe tylko po to byśmy na was zarabiali. Facet bez mieszkania, samochodu i dobrze płatnej pracy jest zerem... Gdyby tak się rozejrzeć - mało która z Was drogie Panie posiada ponadprzeciętną urodę (skoro my mamy zarabiać to wy macie wygladac - taka jest ta zasada), którą zasłuzylybyscie sobie na to wszystko. Udanego polowania na jelenia życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×