Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Mroziaczek

mam dzis rozwód :-(

Polecane posty

witam ! dziś jest moja pierwsza sprawa rozwodowa. nie mam od sierpnia zadnych kontaktow z mężem. złozyłam ja wniosek o rozwod za porozumieniem stron. chociaz po czesci wina jest moja ale on bez winy tez nie jest. przez ostatni rok mojego malzenstwa miałam kochanka-obecnie z nim mieszkam, jestem w ciazy w 31tyg. niestety moj maz moze byc rowniez ojcem(prosze nie potepiajcie mie,wiem ze to nienormalne) ale nie mialam wyjscia. moj maz bił mnie znecał sie psychicznie i mial mnie w dupie koledzy byli wazniejsi. potrzebowalam miec w kims oparcie. mam pytanie jest jakas szansa ze ta sprawa bedzie dzis pierwsza i ostatnia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raczej nie.
chyba że sama dobrowolnie oświadczysz, że ciąża-to dziecko partnera a nie męża. On się ze wszystkim zgodzi. I oboje potwierdzicie zgodnie, bez emocji fakt totalnego rozpadu pożycia i chęć rozwiązania małżeństwa. Natomiast odnosząc się do tego co napisałaś o ciąży- no cóż..to pozostawiam twojej własnej ocenie etycznej. Choć mam nadzieję, że sypianie z dwoma facetami jednocześnie da ci jakąś nauczkę. Bo najbardziej ucierpiało na tym i jeszcze ucierpi twoje dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdaje sobie z tego sprawe,to był moj najgorszy błąd w zyciu. to dnia dzisiejszego nie moge sobie wydarowac ze to zrobilam. a powiedz prosze jak mam oznajmic ze to dziecko nie jest mojego meza jak sama mam watpliwosci? moge tak powiedziec a pozniej gdy po badaniach okaze sie inaczej moge zadac alimentow od mojego meza? najgorsze jest to ze na poczatku moje dziecko bedzie nosilo i tak nazwisko mojego meza i kolejna sprawa o ojcostwo :( masakra jakas jak ja do tego moglam dopuscic?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze odbierze ci dzieciaka
i ty bedziesz placic ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
za badania? ja chce zrobic dla własnego spokoju,ja nawazyłam tego piwa musze go ja wypic. moj maz pewnie nie dopuszcza takiej mysli ze to on moze byc ojcem,chociaz ja tez nawet o tym nie chce myslec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do zyeb-ek czemu mnie oceniasz? nie wiesz jaka sytuacja a mowisz ze jestem kurwa....na jakiej podstawie? wiesz kim jest kurwa? to ze zakochałam sie bezgranicznie i jestem najszczesliwsza osoba na swiecie? a z mezem zrobilam to tylko raz po roku....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhkhkj
trzymaj sie dziewczyno :) tez byłam jeszcze w zwiazku małzenskim kiedy miałam" bratnia dusze " ( duzo by tu pisac ) złozylam pozew długo to trwało i okazało sie ze jestem w ciazy ( ale z mezem nie wspólzyałm juz bardzo długo ) wzieałam rozwód z mojej winy choc rozpad własciwie był juz bardzo dawno kilka lat zanim poznałam " drugiego " to i tak sędzia w to nie uwierzył , wiec wcale nie nalegałam tylko wziełam na swoje barki bo pozew winnam byłą złozyc juz kilka lat wczesniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhkhkj
autorko nie słuchaj go - to zwykł\y debil i do tego niegrozny tylko duzo szczeka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhkhkj
czy " kochanek " wie ze jest taka mozliwosc iz ojcem moze byc twój mąż ? czy mąz wie o twojej ciązy ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhkhkj
sprawa o ojcostwo sie nie przejmuj tez nie niestety taka musiałm miec - kilka pytan i koniec i nawet musiałam miec przez prokuratora bo czas minął ( chyba pól roku ) w twoim przyapdku rzeczywiscie bedziesz musiał miec badania dna badz dobrej mysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vi---
nie nastawiaj się, że pierwsza rozprawa będzie ostatnia. Ja rozwodziłam się po 5 latach małżeństwa, bez dzieci, bez ciąży i bez orzekania o winie, a i tak pierwsza rozprawa miała charakter pojednawczy :( dopiero rozwód orzeczono na drugiej. Współczuje Ci - pamiętam jaki to był stres... a jeszcze w ciąży... Jedyne co może Cię pocieszy to, że teraz po kilku ;latach od rozwodu, jestem bardzo szczęśliwa :) Trzymaj się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kruselka
A ty czasem "Klanu" sie nie naogladalas? Zyta tez nie wie czy ma dziecko z mezem czy z kochankiem .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raczej nie,.,
Ty przede wszystkim musisz ustalić ojcostwo - a więc zrobić badania DNA. od tego musisz zacząć. Tak, aby choć strzępki uczciwości twojej dać dziecku i obu panom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skoro tak twierdzisz ...
To i tak masz dobra sytuacje .... ja znam laske ktora odwalila taki nr.ze masakra .... byli malzenstwem ok.14 lat ,maja 2 dzieci i mieszkajac pod jednym dachem z mezem ktory pracowal i godziwie dbal o rodzine ... okazalo sie ze jest w ciazy ale nie z mezem ,nawet o tym nie wiedzial :(a mieszkala u niego do dnia porodu ,wziely ja bole to zadzwonila po siostre zeby ja do szpitala zawiozla i zawiozla ...tyle ze po wyjsciu do domu z dzidziusiem wrocila do rodzicow do domu zostawiajac starsze dzieciaki u meza .I tu jest problem ,ograniczyl jej kontakty z nimi a ona teraz placze bo on jej dzieci chce odebrac ...i ma racje ,jak mozna zostawic dzieciaki i wyprowadzic sie ...sama jestem matka i nigdy bym nie dopuscila do takiej sytuacji . Wiec i tak masz luksus ze dziecko tego nie widzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak tak moja siostra też odeszła do kochanka i zwala winę na męża, bo był taki niedobry dla niej itd. ale nie spojrzy na to pod kątem tego jaka ona była niedobra- syf w domu, narobiła długów na kilkadziesiąt tysięcy złotych, ignorowała męża, pomiatała nim a teraz jeszcze zraniona i pokrzywdzona odeszła do kochanka i zostawiła troje dzieci a odwiedza ich maksymalnie raz na tydzień, bo przecież mieszka tak daleko!- całe 10km

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzieki za odpowiedz. stres juz jest,bedzie coraz wiekszy,chociaz wiem ze musze byc spokojna ze wzglegu na ciaze. dodam wiecej jest to ciaza blizniacza. moj kochanek wie ze jest prawdopodobienstwo ze ojcem tych dzieci moze byc moj maz musiałam byc chociaz z nim szczera. moj mąz dowiedział sie poczta pantoflowa o ciąży...dzwoniłam do niego ale nie chcial ze mna gadac bez adwokata wiec dalam sobie spokuj. badania musze zrobic dla swojego spokoju. ja nie zwalam calej winy na meza,chociaz czasem mowie ze zasłużył sobie na to. ja chce zakonczyc to malzenstwo w spokoju bez wyciagania brudow, ale winy tylko na siebie nie zamierzam brac, uwazam ze wina zawsze lezy po bou stronach. kochałam mojego meza bardzo a jestesmy malzenstwem prawie 3 lata. za wiele razy mnie skrzywdzil. gdyby byl taki cudowny i idealny nie szukalabym szczescia dalej. znalazlam szczescie,miłosc i jestem bardzo szczesliwa z moim partnerem, mam nadzieje ze to nigdy sie nie zmieni i te dzieci sa jego. i bedziemy zyli dlugo i szczesliwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam ja juz po :-) wszystko poszło sprawnie...moj mąz sie nie stawił i nie odebrał pisma. dostałam rozwód na pierwszej sprawie zaoczny. obeszło sie bez żadnych awantur poszła sprawnie. jestem taka szczesliwa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×