Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

luska46

Mamusie Grudzień 2012 :)

Polecane posty

Justi, pozycja na czworaka i basen podobno też pomaga :) A to bardzo źle jak twarzą do brzucha? Wiem, że lepiej jak jest plecami do brzucha, ale nie wiem jaka jest różnica przy porodzie między tymi pozycjami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misia mówisz, że u Ciebie 38 tydzień, to ja może źle liczę... ehh gubię się w tych obliczeniach to może u mnie 39??? nie wiem, wg okresu u mnie się nie da określić a termin za 2 tygodnie. OJ który by nie był to i tak urodzę jak się zacznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Justi, Ja nawet oczyma wyobraźni nie widzę siebie z trojaczkami.. To musi to być masakra jakaś... Ja już się boję że dwójka a co dopiero 3 !! Dziś skończyłam 33 tydzień. Jak czytam,( bo oczywiście po ostatniej nocnej akcji musiałam sprawdzić co ew grozi moim misiom gdyby zechciały się teraz wykluc ), to się okazuje, że jak urodza się ponad 2 kg to w większości przypadków niewiele im grozi. To mnie trochę uspokoiło, bo przy moim nastawieniu sądziłam że 2 tygodnie w szpitalu to minimum, a tu się okazuje że można wyjść już po miesiącu, jak chłopcy będą silni. W to akurat nawet nie wątpię. ;-)no ale nie jest już tak źle. Po 35 tygodniu już jest niemal wszystko ok, więc grzecznie leże i ściskam uda ;-) Zakupy zamierzam robić w środę, bo jakieś tam zrobić można typu ryba na święta. Bo jak później z kurczakami takimi małymi na zakupy jechać?? A przecież będę po cc to nie będę prowadzić raczej, więc rodzinny wypad.. To nie jest dobre dla takich małych dzieci, bo markety to wylegarnia wirusów... :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miało być że można już po tygodniu, jak będą silni.. Przepraszam :-*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosik, ułożenie (teraz zabajeruję słownictwem ;-) ) tzw potylicowe tylne (plecki do pleców mamy) powoduje, że poród jest dłuższy w drugiej fazie i bardziej bolesny. do tego czasami trzeba dzidzi pomóc się wydostać wtedy. także jak widać same "atrakcje" :-/ pocieszające, że podobno zdarza się, że podczas samego porodu bobo może się jeszcze samo ustawić właściwie...tego się będę trzymać, jeśli Małej nie wróci rozum do głowy i się nie przekręci ponownie :-/ w ogóle to nie wiem o co 'kaman' już teraz z jej ułożeniem, skoro szyjka pozamykana...pfff. nic, odkurzę psie kłaki i dawaj do ćwiczeń...na basen chodziłam do 7miesiąca, kiedy jeszcze mieściłam się w jednoczęściówkę "sprzed". teraz obawiam się, że kiedy weszłabym do niego zadziałałoby prawo Archimedesa i cała woda rozlałaby się na boki... Mama_, do tego ta kobitka już miała 2dzieci w domciu :-) tylko już takie 5-6letnie więc wtedy może ciut łatwiej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agnieszka29
Hej dziewczynki :) Misia - u mnie 36 tydzień a więc jeszcze troszkę. Dziś mam wizytę u gina a więc zobaczymy co powie, mam nadzieję, że wszystko ok :). Co do siary to mi leci chyba od 7 miesiąca i to bardzo dużde ilości. Dziwne to wszystko bo zawsze miałam male piersi i nigdy bym się nie spodziewała takich ilości siary. Mam nadzieję, że mimo tych malutkich cycuszków będę mogła karmić piersią :):):) Co do witamin to też biorę takie na okres ciąży i karmienia więc zamierzam je brać dale. Wogóle przez tą ciążę zjadłam tyle leków ile chyba przez całe życie mój organizm nie widział. Mam nadzieję, że małej nie zaszkodzą. Gosik, współczuję Ci tego swędzenia a zwłaszcza nocą jak nie można spać, masakra jakaś. Z tego co doczytałam do też bierzesz luteinę, lekarz nie powiedział Ci do którego tyg. będziesz przyjmować???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
agnieszka29, myślę, że luteinę odstawię razem ze zdjęciem pessara, czyli po skończeniu 36tyg, ale pewności nie mam, że tak będzie, czy może mimo zdjęcia pesara każe mi kontynuować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzidka-2012
Dziewczyny pomocy! Przepraszam, że piszę nie na temat, ale może ktoś zechce mi coś doradzić. Kupiłam śliczny sweter z angory, niestety strasznie obłazi, prałam go już i nie pomogło. Znacie jakiś sposób, aby zapobiec temu obłażeniu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzidka, niestety nie pomogę :-( Co do takiej ilości dzieci.. Znam rodziny które maja po 7-8 maluchów ale mnie nie stać na tyle . Może gdyby były warunki to na 3 bym się zdecydowała ;-) Mała może się obróci jeszcze zwłaszcza, że jak piszesz, wszystko jest szczelnie pozamykane :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem dzisiaj w wyjątkowo świątecznym nastroju i trochę Wam zazdroszczę zakupów i wyjść (zwłaszcza w dużych miastach ech...;-( ). nie wiem skąd u mnie dziś taka nagła tęsknota za Bożym Narodzeniem, zwłaszcza, że za oknem pełne słońce, 20st i ćwierkające ptaszki jak na wiosnę...śniegu mi się chce! dzidka, nie mam rzeczy z angory właśnie ze względu na problem z kt się borykasz (zawsze drażniło mnie kiedy te włoski wlaziły mi jakimś trafem do buzi ble), ale znalazłam coś takiego: http://podajdalej.pl/sposob_na_angore-rozwiazanie-17027 ciekawe propozycje :-) powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam też jeden taki sweter i zakładam go sporadycznie właśnie z uwagi na te wadę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzidka-2012
Dziękuję za rady, chyba wypróbuje sposób z zamrażalnikiem. Zobaczymy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej ciężarówki :-) Ana32 trzymam mocno kciuki, choć już zapewne jesteś po. Oby wszystko było w porządku. Ciekawe jak tam monia... U mnie 38 tydzień w trakcie. Jestem jakby bardziej ospała, ale czytałam w tym artykule, który został zamieszczony przez którąś z was, że przed samym porodem więcej się śpi, bo organizm przygotowuje się do czekającego go wysiłku. No i często też oczyszczają się jelita, żeby uławić poród. U mnie z jelitami cisza i chyba dobrze, bo ja niestety muszę wytrzymać do cesarki, bo dzidzia ułożona pośladkowo to raz, a dwa to to że rok temu miałam cesarkę a to za wcześnie żeby rodzić naturalnie. Przy pośladkowym i tak by mi nie pozwolili. Boję się, choć miałam już cesarkę i wiem co mnie czeka..i może właśnie dlatego. A godzina zero coraz bliżej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej mamusie widze ze jednak pare juz sie wysypalo u mnie 35tydz +6kg :)bol w kroczu niesamowity chodze jak pingwinek...w nocy krece sie jak slimak co kazdy ruch juz jest wykonywany z duzaa sila,mala cwiczy kopniaki juz regularnie taka mala lobuziara rośnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny. Właśnie pierwszy raz po długim czasie zrobiłam sobie długi spacer, wróciłam bo złapało mnie coś bolesnego w brzuszku, myślałam że to skurcze i że może poród się zacznie ale bolało dziwnie z jednej strony i uznałam że to chyba zwykła kolka i przeszło ;/ ale po tym spacerze miednica i kość łonowa bolą, więc dobrze, niech się tam rozchodzi i szykuje :) hehe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Titucha Ja mam tak po każdym spacerze i to chyba nie jest zwykła kolka tylko właśnie skurcze ale takie niegroźne... tzn. w moim przypadku po krótkim odpoczynku mijają i te kości też mnie bolą od kilku dni nawet mocniej, ale może donoszę do terminu, nie wiem. Siedzę trochę jak na szpilkach, wyszukuję sobie zajęcia żeby czas szybciej leciał :) Rozmawiałam z mamą na temat porodu. Przeszła 3 różne :) tzn. 1, że musieli niestety siłą, dziecko wydostać, 2, że nie nacięłi ale niestety popękała i 3 cesarkę... to rzeczywiście mówi mama, że lepiej naciąć niż popękać, ale ja już w sumie podjęłam tą decyzję i się zgodzę raczej, wolę jakiś regularny szew niż poszarpane krocze... wrrr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
terlikula o widzisz co kobieta to ma inaczej, moja mam tez 3 porody, pierwszy nacięta (z cięciem nie trafili w skurcz i bolało okrutnie) i wspomina bardzo źle dwa kolejne porody nie dała się pociąć pękła i podobno lepiej było i lepiej się goiło. Bardzo źle wspomina to nacięcie. ja wolę nie być nacięta i to w zasadzie najbardziej się boję ze źle zszyją i będą kłopoty później natury intymnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zresztą w ogóle lekarz mi mówi ze ja nie urodzę naturalnie, ale wiem ze w szpitalach parcie na naturalne porody wiec o tym myślę i się boje ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Qrczę, zaczynamy się wysypywać jak widzę... Ana, mam nadzieję, że przetrwałaś dzielnie :) dzidka, też mam problem z "angorą"... :( O zamrażalniku nie słyszałam... Na szczęście po kilku praniach paskudztwo obłazi nieco mniej. Tak sobie czytam i dochodzę do wniosku, że mało przytyłyście! Ja chyba się plasuję w czołówce ze swoimi blisko 13kg. Pewnie z 15 kg będę miała w sumie, bo mam teraz co tydzień + 1 kg... :( Gdzie ta utrata wagi w 9 miesiącu grzecznie, kurde, pytam??!!?? Do tego swędzi mnie wszystko od wątroby, najczęściej tam, gdzie nie mogę dosięgnąć, żeby się podrapać ;) Co do depilacji, to rada dla tych, które tego nie robiły wcześniej - po próbie z lusterkiem i maszynką polecam bardziej krem do depilacji. Łatwiej się z tym obchodzi i ryzyko zacięcia odpada. No i skóra mam wrażenie nie jest taka podrażniona jak po maszynce. Słuchajcie, kiedy na to ktg trzeba zacząć jeździć? I gdzie? Tam gdzie się będzie rodziło? U mnie zaczął się 38 tyd. dzisiaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez dzisiaj u lekarza bylam, pojechalam jeszcze raz zobaczyc wozkii dzisiaj wieczorem bd zamawiala albo CAPTIVE albo LARET wszystko z firmy TAKO... Postanowiłam zrobić sobie szalik na drutach tzw. komin i właśnie siedzę i sobie dziergam włóczke kupiłam w kolorze morskim. jak ten kolor Ma być ciepły może do końca tygodnia zdąże zrobić. Jaki kolor dla dziewczynki wózka zielony czy niebieski może opmożecie. Już pewnie macie mnie dosyć z tym tematem ale ja siebie też już mam dosć http://www.dzieciecawyspa.pl/index.php?action=showitem&podkategoria=TAKO%20Laret,TAKO&id=123 http://www.dzieciecawyspa.pl/index.php?action=showitem&podkategoria=TAKO%20Laret,TAKO&id=144

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwka Nie martw się ja mam 14 do przodu :) na początku prawie wcale nie przybywało ale teraz kilogram na tydzień :( ale to genetycznie u mnie zawsze duże dzieci się rodziły w rodzinie także i moja panna będzie między 3,5 a 4 kg, także się nie martwię bo pewnie parę kilo przy porodzie od razu ucieknie. Luśka Niebieski ładniejszy, ale oczywiście to kwestia gustu a o gustach się podobno nie dyskutuje. Dla mnie ten zielony za bardzo żarówiasty a ja osobiście nie lubię się aż tak rzucać w oczy... ale to znowu kwestia temperamentu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny co do wagi, ja przy wyjściowej wadze 41KG ( bardzo drobniutka jestem) jestem już 13 do przodu :) więc już ponad jedna czwarta dawnej wagi do przodu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
luska46 ja bym pewnie wzięła wózek żarówiasty jak to terlikula określiła :) osobiście mam czerwony w kwiatki, tez się rzuca w oczy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Laski, po szyciu krocza gin na pewno Wam powie, że znów zrobił z Was dziewice ;-) to taki ich stały tekst chyba dla rozładowania napięcia i stresu :-D ale nie ma się co bać. Nie macie pojęcia ile bym dała, żeby rodzic naturalnie... :'( Jutro wizyta, nie mogę się doczekać wieści z mego wnętrza :-D jak chłopaki rosną czy rozwarcie się powiększyło, jak szyjka.. Bo ost miała 3 cm. Jak tu wytrzymać te 4 tygodnie jak by się chciało już być po..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mama_, ja słyszałam o tekście przy zszywaniu "a, zrobimy mężowi przyjemność";-) (oczywiście z opowiadań). napisz jutro jak u Ciebie. wiem, że Ty nie widzisz żadnych pozytywów w cesarce, a ja np jednego Ci zazdroszczę- że będziesz wiedzieć kiedy to się wydarzy. mnie wkurza ta niewiadoma i tutejsze wyliczanie trwania ciąży jak dla słonic...mam wrażenie, że wszystkie urodzicie, a ja ciągle jeszcze będę z brzuchem... Iwka, wczoraj zajrzałam jeszcze raz do " w oczekiwaniu na..." i poczytałam o 9mcu (jeszcze raz...)i dochodzę do wniosku, że utrata kg dotyczy tych Mam, które mają również spadek apetytu (albo tych które postanowiły się ważyć po odejściu wód płodowych). innego rozwiązania nie widzę. a że mam wilczy apetyt (co również może się zdarzyć w 9mcu wg książki) to raczej zakładam optymistyczną wersję książkową "mniejszy przyrost wagi"....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mama_ powodzenia na jutrzejszej wizycie :) na pewno wszystko będzie ok luska ja bym wzięła ten zielony,jakoś tak przypadł mi do gusty, przynajmniej bardziej się mi podoba niż niebieski, ale jak widać, co osoba to opinia ;) Ja dziś miałam dość ciekawy dzień a przede wszystkim zajęty dzień, rano pogaduchy z sąsiadką, później dość sporo spraw pozałatwiałam na mieście (jestem z siebie dumna po ostatnich napadach strachu, nerwów, niezorganizowania i histerycznego płaczu z byle powodu :) ), a później byłam w Galerii Handlowej z moim bratem i jego rodzinką (po raz kolejny podchodziłam do zakupu butów dla siebie na zimę i skończyło się porażką - chyba nic na siebie nie znajdę :P ). Skurcze dawały już znać o sobie, nie te siły :P teraz czas odpocząć i nabrać nowych sił bo jutro czeka akcja z autem, wymiana opon, odstawienie do myjni itp. Aaaa, Święta Bożego Narodzenia - nie wiem jak to zorganizować, niby teraz za wcześnie na zakupy a później z taką małą dzidzią nie wyobrażam sobie biegać po sklepach... nie wiem :( ale za to kupiłam dziś śliczną świąteczną serwetę i świeczki, nastrój świąteczny będzie z czego zrobić :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Justi mam podobne zdanie co do utraty wagi w 9 miesiącu, spada u tych przyszłych mam które po prostu... mniej jedzą ze względu chociażby na nacisk już dość sporego dziecka na żołądek ... ja do nich nie należę, jem sporo, przede wszystkim nadal słodkie( właśnie dziś w Markecie kupiłam sobie takie galaretki, żelki smakowe, wór otwarty i.... niech go ktoś ode mnie zabierze !!!!! :P )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
terlikula co do aktualnego tygodnia ciąży - temat dość dziwny, wg ostatniej miesiączki mam 37 tydzień + 5 dni; czyli 38 tydzień, ale termin przypada na 7 grudnia czyli za 18 dni ( 2 tygodnie i 4 dni)... to tak jakby więcej niż 40 tygodni o całe 2 dni ... hmmmm a może na tym etapie ciąży powinnam unikać wyliczeń matematycznych :D i dziękuję za informacje co do witamin, ja kupiłam, biorę dalej, witaminki (femibion natal 2) plus żelazo , drogie to jak diabli ale będę brała jeszcze w czasie karmienia i mam nadzieję że dobrze to na mnie wpłynie i na moje wyniki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×