Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ssssttttrrraaammpaa

po co brac slub???

Polecane posty

Gość ssssttttrrraaammpaa

Dla mnie to jest bezsensowne, przecież i tak się ludzie rozwiodą ew. zjebią psychę. Nie da się jednego człowieka kochac do konca życia, oczywiscie są wyjątki, ale to żadkosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lubię siebie 28
Nie prawda, to zalezy od ludzi a nie od statystyk !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chcą stworzyc prawdziwą rodzinę i na starosc nie umierac w samotnosci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lubię siebie 28
Nie da się kochać jeśli nie traktujesz kogoś poważnie albo wychodzisz za mąż bo " może już by trzeba było rodzinę założyć" Sprawa wyglada inaczej jeśli oboje partnerów jest dojrzałe emocjonalnie i świadome takie decyzji. Ślub to nie papier.... ślub to przysięga przed Bogiem i rodziną i zapewnienie o swojej miłości i budowaniu wspólnej rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lubię siebie 28
Jeżeli waszymi idolami są gwiazdy telewizyjne tak płytkie jak piosenkarki, prezenterki telewizyjne i cały ten show biznes to potem nie dziwię się że ludzie widzą tylko rozwody....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale jak ktoś nie wierzy w boga to nie przysięga przed bogiem, a rodzinę można bez tego budować. No i ślub nie daje gwarancji nie umierania w samotności - znajoma mamy wyszła za mąż, ma dzieci. Dzieci za granicą, mąż umarł = jest osobą samotną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lubię siebie 28
Od kiedy małżeństo to zapewnienie sobie starości ?! Nikt nie powiedział że będziemy mieli dzieci blisko siebie ?! Moja mamuśka też myślała że mnie przy sobie zatrzymie i tym samym zmarnuje sobie życie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdfdgfhfgh
po co brac slub? z SZACUNKU do siebie, do swojego ciala, z SZACUNKU do drugiej osoby. ale teraz takie czasy, że ludzie są jka bydleta i zyją jak bydleta, nie szanują się, pieprzą się na kocią łapę i jeszcze chwalą sie tym na forum; tak jak ta gruba dojda calluna, ktora jest dumna z tego, ze jest szmatą dla swojego konkubenta. kobieta wartosciowa, kobieta z klasą (a takich coraz mniej) by sie bardzo źle czula w takiej relacji i takie kobiety dązą do slubu i brzydzą się dawaniem swojego ciala bez zobowiązań zadnych, na kocią łapę, w konkubinatach. kiedys w konkubinacie zyla patologia, najgorsi menele, ludzie wartosciowi brali sluby. a teraz wszystko do gory nogami, taka chora moda, zeby sie pieprzyc jak kroliki bez slubu i zeby testowac drugiego czlowikeka, traktowac jak przedmiot. chęć czy niechęć do slubu swiadczy o poziomie moralnosci czlowieka. ci co nie chcą slubu to zwykle szmaty i taka niestety jest prawda, mimo panującej obecnie mody i prania mozgow, ze takie zycie jest OK.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak byłam sama to rodzice
na mnie łożyli, a po slubie jestem na utrzymaniu męża, zajmuje się domem i jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta z klasą wcale nie musi
mieć papierka i może być też wierna jednemu partnerowi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fsdfdgfhfgh - pewnie Twój ciasny móżdżek nie obejmie, ze szacunek nie zależy od ślubu. Jeśli zaś chodzi o kobietę z klasą, kobieta z klasą z braku argumentów nie wytyka komuś tuszy i nie wyzywa od szmat. Tak Cię boli cudze szczęście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdfdgfhfgh
niestety ale wlasnie szacunek, wartosciowosc i klasa kobiety zalezy bardzo duzo od tego jak traktuje swoje cialo; wartosciowa kobieta pragnie kochac sie ze swoim mężem z prawidzwej milosci, a nie daje dupska komus kto jest jej konkubentem, nic jej nie przysiegal, zyje jak patologia i jeszcze chwali sie tym na forum jaka to ona wyzwolona szmata :O keidys kobiety sie wstydzily choc troche a teraz niczego sie juz nie wstydzą. czego mam ci zazdroscic, tego ze masz sporą nadwage? hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsdfdgfhfgh
jestescie jak zwierzatka takie, one tez nie potrzebują papierka zeby kopulowac hahaha, gdzie tu klasa to ja nie wiem :D zreszta nie chodzi nawet o szacunek do siebie, ale do drugiej osoby tez

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może tego, że potrafię napisać post bez wyzwisk? A poza tym... skąd wiesz, czy coś mi przysięgał mój KON-KU-BENT :) - skoro twierdzisz, że nie? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wszystko zależy od tego
czy ktoś wierzy w małżeństwo. Ja nie wierzę, ślubu kościelnego nigdy nie wezmę. Ale gdyby życie w konkubinacie okazało się za bardzo uciążliwe to zawsze można iść do USC i podpisać papier. A potem żyć tak jak wcześnie. Zawsze powtarzam, że najważniejsze w związku jest to, żeby ludzie żyli w zgodzie i nawzajem się szanowali. A potologię to i po ślubie można uświadczyć, więc ślub to nie gwaranacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agitekka
ehh... ja wlasnie odeszlam od meza, po slubie pokazal swe rogi, to byl koszmar! Doslownie ucieklam z mieszkania w ktorym razem zylismy. Zaden mezczyzna w zyciu mnie tak nie traktowal jak on. Bylam rzecza, ktora miala byc traktowana jak podaj, zrob i do tego obrazana na kazdym kroku. Jak mi ktos powie ze tylko szanujaca kobieta zostaje przy takim bydlaku to wybaczcie, ale chyba to jakas pomylka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj, dajcie spokój, przecież to jasne, że taka fsdfdgfhfgh ma jakiś kompleks. Człowiek szczęśliwy nie wyżywa się na innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Chcą stworzyc prawdziwą rodzinę i na starosc nie umierac w samotnosci.." A do tego to potrzebny jest urzędowy papier?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papierek o niczym nie świadczy
tu chodzi o człowieka, z którym sie jest, a nie o papierek, który nie pozwoli zonie odejśc od męża tyrana, bo co ludzie powiedzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewkawlkp
jestem w związku od 10lat mieszkamy razem bez ślubu i jest cudownie i jakiś czas temu mówiłam nigdy ślubu a teraz zrodziła się we mnie taka potrzeba (absolutnie nie dla innych my i 2świadków ewentualnie z rodzicami nie ze wzg na pieniądze ale dla tego by tą wyjątkowość chwili oddać tylko jemu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość erfgvfdrg
takie są uregulowania prawne, że jak nie jesteś żoną to nie dowiesz się w szpitalu o stan zdrowia faceta wszyscy w Polsce uważają, że związki partnerskie to fikcja i nie trzeba ich legalizować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wredniucha
ludzie! ale czasy nastały - normalni ludzie nie chcą się żenić - za to pedały i lesby chcą - koniec świata!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No jasne, bo w szpitalu, to należy okazać akt ślubu, żeby się dowiedzieć o stan zdrowia. I rodzić pewnie razem też nie można. I ojciec dziecka nie może dowiedzieć się o stan zdrowia swojego "bękarta". O ludzie. :D :D :S

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hehe taa, to z tymi szpitalami to dobry numer. cóż, ja ostatnio odwiedzając członków rodziny w szpitalu tylko pytałem gdzie leży dana osoba, pytałem jak się czuje i nikt mnie o dowód nie prosił. bo jeżeli ktoś jest singlem, nie ma ani żony ani męża i jest w szpitalu w cięzkim stanie to co, przyjaciele się dopiero z nerkologu dowiedza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja ma kiciuuusiaa
Po co ślub ?. Jak kochasz i jesteś kochany, to nie pytasz po co ślub , tylko sam go pragniesz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale po co to wszystko
fsdfdgfhfgh - co za ciemnogrod, az mi sie wlos na glowie jezy... co ma jakis papierek do szacunku???? O_O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Po co ślub ?. Jak kochasz i jesteś kochany, to nie pytasz po co ślub , tylko sam go pragniesz ." a po co? czy kochanie i bycie kochanym wiąze się z jakimś urzędowo-kościelnym obrzadkiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szczesliwie zyc mozna i bez slubu ale rozumiem tych, ktorzy chca przezyc ten swpolny dzien i ceremonie ale sam papier jest w sumie zbedny. ja osobiscie zaluje slubu, latwiej by mi bylo od meza odejsc a tak to musze czekac az posplaca dlugi bo z racji malzenstwa jestem za nie odpowiedzialna i ja, choc sprawca wszystkich dlugow jest maz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech w czekoladzie
Skoro dla wiekszości ślub to TYLKO papierek to o czym wogole jest ta dyskusja? Brzmi to jak szum bałwanów. Teraz trendy jest życie w konkubinacie bo tylko tak zawsze furtka jest otwarta - niczego nie deklarujesz, nieczego nie udowadniasz - pelen luz. ŚLUB jest tylko dla kochających szczerze ,całkowicie i na całe życie. Dla takich co szanują i chcą być szanowani. Dla zdecydowanych. Choć oczywiście niektórzy i ze slubu robią szopkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
orzech w czekoladzie - a co ma papierek do szacunku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×