Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ssssttttrrraaammpaa

po co brac slub???

Polecane posty

orzech-Skoro nie chcą ślubu to się nie kochają i nie chcą wiązać na całe zycie - nie trzeba ich do tego zmuszać! to są twoje słowa. A bez miłości nie ma związku i ty o tym wiesz,a później Dareiosowi piszesz, że : A kto pisał,że przed slubem to nie związek? No ludzie! No chyba własnie ty to napisałaś. nie wprost ale to ma takie znaczenie i kazdy się tu chyba zgodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
orzech-Skoro nie chcą ślubu to się nie kochają i nie chcą wiązać na całe zycie - nie trzeba ich do tego zmuszać! to są twoje słowa. A bez miłości nie ma związku i ty o tym wiesz,a później Dareiosowi piszesz, że : A kto pisał,że przed slubem to nie związek? No ludzie! No chyba własnie ty to napisałaś. nie wprost ale to ma takie znaczenie i kazdy się tu chyba zgodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
orzech-Skoro nie chcą ślubu to się nie kochają i nie chcą wiązać na całe zycie - nie trzeba ich do tego zmuszać! to są twoje słowa. A bez miłości nie ma związku i ty o tym wiesz,a później Dareiosowi piszesz, że : A kto pisał,że przed slubem to nie związek? No ludzie! No chyba własnie ty to napisałaś. nie wprost ale to ma takie znaczenie i kazdy się tu chyba zgodzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko krowa n ie zmienia zdania :) i nastolatki :) ale im tylko sie tak wydaje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myślę , ze
Dareios , ja Ciebie doskonale rozumiem , też tak kiedyś mówiłam.Teraz już 10 lat po ślubie i staramy się o pierwsze dziecko , ktore mam nadzieje dopełni nasza miłość .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dżuliaxoxo
Moim zdaniem jedynym sensownym argumentem przemawiającym za ślubem jest szczera miłość partnerów. Jeżeli któreś z nich chce brać ślub bo -kobieta bez slubu to nie ma do siebie szacunku -wszędzie łatwiej wszystko pozałatwiać i inne tego typu dyrdymały to niech lepiej od ślubu trzyma się z daleka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goryidoliny
Nie pieprzcie, że każda kobieta marzy o ślubie. Przykładowo ja 2 lata temu odrzuciłam zaręczyny faceta, który już po 3 latach związku upierał się na ślub. Tłumaczyłam, rozmawiałam i myslę, ze dał się przekonac, ze slub nie jest wyznacznikiem milosci. Nadal jesteśmy razem, wiem, że on planuje kiedys w przyszlosci ponownie mi się oswiadczyć ale ja nadal uważam, ze to zbędne. Chcę układac z nim zycie, budujemy swoje gniazdko i jesli kiedykolwiek do tych oswiadczyn dojdzie to moze się zdecyduję, bo skoro chcę byc z nim na zawsze to i tak bez roznicy czy bez papierka czy z nim, ale nie jest mi to do szczescia potrzebne tak samo jak nie było wtedy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milaga
Ja młodych do slubu nie zmuszam.Jak się dowiedzialam ,to takie bylo moje pytanie-kiedy ślub.Po przemyśleniu,doszlam do wniosku,że ślub wezmą kiedy będą do tego gotowi,a nie dlatego ,że jest ciąża.gdybym naciskała, a nie wyszlo im w małżeństwie,pewnie by mnie obwiniali ,że był nacisk.Nie o to mi chodzi....męczą mnie pytania ludzi ,dociekania,ich wspołczucie jaka jestem biedna ,że syn wpadł i tak sie żle uklada ,że nawet slubu nie chca.Mieszkam w nietakim mieście ,ale podwórko gada.Usłyszałam nawet ,że żle syna wychowalam -może racja...ale chociaż nie ucieka od problemu tylko szuka pracy i chce zapewnić dziecku i jego matce byt,nawet kosztem swoich studiow.Nigdy nie lubilam plotek ,a teraz muszę sie z nimi zmagac.Przecież nawet zawarte małżeństwo nie gwarantuje jego dlugości i szczęścia.Znam pare ,chodzili ze sobą siedem lat ,a malżeństwem byli dwa lata.Pewnie,że jako matka chcialabym ,żeby najpierw był slub,dziecko,ale stało sie inaczej i dalej kocham syna,wspieram i bede pomagać w takim stopniu w jakim będzie chciał.Tylko te litościwe spojrzenia...ale może wkońcu się znudzą ,albo znajdą nowy temat:PNajbardziej przejechalam sie na dobrych koleżankach-takie zszokowane ,że aż po nocach spać nie mogły ,jak on coś takiego nam mogł zrobić.Cóż....byleby dziecko urodziło się zdrowe i młodzi jakoś ułożyli sobie życie razem.Amen:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech w czekoladzie
donia miałam wrazenie że rozumiesz o co mi chodzi ale się myliłam. no cóż nie mam ochoty tłumaczyć wszystkiego jeszcze raz z rozkładem na czynniki pierwsze. Nie zrozumiałaś to i nie zrozumiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Orzech-to ty nie zrozumiałaś bo pogubiłaś się w argumentach bo jak inaczej wytłumaczysz mi ten paradoks , który tu napisałaś? jak ktoś nie chce slubu to się nie kocha, ale związek bez ślubu to nadal związek...to nie ma sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×