Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ssssttttrrraaammpaa

po co brac slub???

Polecane posty

Gość malzenstwo to nie tylko
deklaracje oczywiscie niczego nie zapewnia, ale jest moment ( wlasnie slubu),kiedy oboje wWIERZA, ze moga byc zawsze wspolnie razem, niezaleznie od sytuacji ( przeciez dorosli ludzie wiedza, jak wyglada zycie, jak sie zmienia- a mimo to). I jednak wielu sie to udaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Według mnie nawet jeśli mamy 40 na karku nie możemy powiedzieć, że nasz partner to miłośc na całe życie. Życie ma to do siebie ,że pisze różne scenariusze, niektórzy zaczynają związek w wieku 16 lat i dotrwają ze sobą całe życie tak jak koleżanka mojej babci, a niektórzy zaczna go w wieku lat 30 i może się rozpaść po 10,20 czy też 55 latach. Istnieją miłości wielkie i na całe życie ale nie warto mówić, że związek, który trwa już jest ten jedyny i na zawsze bo tego nie wiemy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jeśli ktoś nie rozumie czym jest przysięga, obietnica " A jak można przysięgać coś na co nie ma się wpływu? Czasami miłośc wygasa i tyle, więc jak dla mnie taka przysięga jest gówno warta. Tak samo żołnierz jadący na misję przysięga że wróci tylko po to aby uspokoić emocjonalną naturę kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech w czekoladzie
Kiedyś dane słowo było zapewnieniem dozgonnym i nie do podważenia. Dzisiaj najczęściej jest nic nie warte. Dlatego ani obietnica ani zadna przysięga nie jest niczym znaczącym. Całe szczęscie nie dla wszystkich. NIGDY nie obiecuję niczego czego nie jestem w stanie wykonać. Tak samo mój mąz. Choćby nie wiem co nie obieca jeśli nie jest pewien. Jak to się ładnie mów0 - człowiek honoru. Zatem jego przysięga małżeńska jest dla mnie jakwiększym dowodem miłości. Obok tego jaki jest dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"NIGDY nie obiecuję niczego czego nie jestem w stanie wykonać. Tak samo mój mąz. " To naiwna wiara w to że cżłowiek umie panować nad swoimi uczuciami, a że tak nie jest doskonale pokazuje zachowanie wielu kobiet w trakcie okresu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie masz wpływu na sowje życie ? no to smutne jest . większość dorosłych , dojrzałych ludzi ma wpływ przynajmniej na ta dziedzinę życia - z kim chcę je spędzić . Ale skoro ty nawet tego nie wiesz .... to rzeczywiście pozostaje ci skakanie z kwiatka na kwiatek a w końcu martwienie ise ,ze dla kobiety , którą bć może pokochasz ,będziesz też tlko kolejnym kwiatkiem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech w czekoladzie
Ktoś tu bardzo łądnie napisał SLUB to deklaracja miłości i wiary w to że mimo wszystko chcemy być razem i będziemy. Ślub to wyraza tego,że jesteśmy zdecydowani żyć tak by być zawsze razem. Wyzwanie nie dla wszystkich jak widać. Niektórzy nigdy sie na to nie zdecydują bo przecież miłosć przychodzi i odchodzi. Dla mnie jeśli ktoś nie deklaruje chęci wspólnej walki nie kocha się naprawdę mocno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malzenstwo to nie tylko
zgaga- wolny zwiazek zaklada - ok , kochamy sie- jestesmy razem. Mozna wykjsc z domu po papierosy i wiecej nie wrocic. Po drodze poznac kogos, pzrezyc upiojna noc,ciaza , nowy partner, nowy zwiazek. Malzenstwo - cos nam nie wyszlo, ale sprobujemy to naprawic, skoro zakladalismy ,ze sie uda ( przeciez u licha nie bylismy durniami, nikt nam nie kazal barc slubu, to nasz wybór ) Rozwod dostaje sie nie wczesniej niz po pol roku "ustania pozycia " - jest czas na przemyslenia. Malzenswto oczywiscie powinno byc dla ludzi odpowiedzialnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Człowiek honoru-no tak ale czy w takim razie co jesli kochać przestanie? Ma zostać z druga osobą no bo obiecał i musi być człowiekiem honoru? bo tak to rozumiem. Lepiej chyba wtedy właśnie odejść i fakt faktem skrzywdzić lecz tym samym dać szanse zacząc od nowa. Z tą przysięgą jest tak, że chcemy ją usłyszeć( ja sama także chce) ale...człowiek jest jej pewien w trakcie jej składania ale sam nie może przewidzieć jak będzie to wyglądało za lat kilka,kilkanaście

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
panowanie nad uczuciami ?:D tu panowanie nie ma nic do rzeczy . Jesteś dorosły , jesteś dojrzały , kochasz kogoś , przybiegasz mu i tego ise trzymasz . Jak cię fiut swędzi - ignorujesz go . Ot i całe panowanie nad uczuciami . Przynajmniej w przypadku dorosłych ludzi .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dareios Z tym żołnierzem to był cios poniżej pasa,nie możesz zrozumieć tego,że przysięga,bo kocha?,bo na prawdę chce wrócić?-choć wiadomo,że może byc różnie. Wybacz,że podchodzę do tego tak emocjonalnie,ale akurat przez misje zginął mój facet,z którym planowaliśmy ślub,ale ślub nie jako papier ale przysięgę przed Bogiem ,przysięgę ,że mimo wszystko będziemy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malzenstwo to nie tylko
Dareios- "NIGDY nie obiecuję niczego czego nie jestem w stanie wykonać. Tak samo mój mąz. " To naiwna wiara w to że cżłowiek umie panować nad swoimi uczuciami, a że tak nie jest doskonale pokazuje zachowanie wielu kobiet w trakcie okresu Owszem, w trakcie malzenstwa mozna sie zakochac w kims innym ,to od nas nie zawsze zalezne. Ale nie oznacza to,ze zostawimy maza/zone w potrzebie. Dlatego jestem za formulka ze slubu cywilnego " doloze staran, zeby nasz malzenstwo bylo trwałe, szcesliwe i cos tam jeszcze, a nie koscielną ,ze przysiegam komus milosc- bo tego raczej sie nie da (mozna lojalnoisc i ze sie nie opusci - to tak0.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech w czekoladzie
donia No czasem faktycznie bywa tak,że mimo szczerych chęci miłość wygasa z obu stron. I nic taka walka nie daje. Ale! Jednak przysięga jest jakby "przymusem" do jakiegoś wysiłku z obydwu stron. Próby ratowania. No pomyśl sobie: przysięga ma dla Ciebie znaczenie - nie była wierszykiem wyklepanym przed stosowną instytucją. Zatem mimo,że przestałaś kochać partnera nie odchodzisz bez dowidzenia tylko coś tam próbujesz robić. Bo przysięgałaś - podkreślam jesteś osobą dla której słowa nie są rzucane na wiatr I druga sytuacja: ślub to dla ciebie papierek więc żyjesz w konkubinacie. Przestajesz kochać partnera. NIE ma o co walczyć bo niec nie przysięgałaś, nic nie obiecywałaś. Nie składałaś poważnych deklaracji. Możesz odejść. Dlatego piszę jeszcze raz. Jeśli przysięga ma dla kogoś znaczenie, jest wypowidana przemyślanie i odpowiedzialnie i SZCZERZE to jest jakąś GWRANCJĄ że nawet mimo kłopotów nie odejdziesz bez walki. Myślę,że dla prawdziwej miłości warto to zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nad uczuciami nie da sie panowac. Ale faktycznie ślub jest deklaracją , że kocha się tu i teraz i nie to ze będzie się kochać zawsze ale to, że zrobi się wszystko aby obronić miłość,która trwa teraz i próbować ją pogłębiać. Nie ma nic piękniejszego niż uczucie, że każdego dnia zakochujecie sie w waszym partnerze od nowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgaga- wolny zwiazek zaklada - ok , kochamy sie- jestesmy razem. Mozna wykjsc z domu po papierosy i wiecej nie wrocic. Po drodze poznac kogos, pzrezyc upiojna noc,ciaza , nowy partner, nowy zwiazek. Malzenstwo - cos nam nie wyszlo, ale sprobujemy to naprawic, skoro zakladalismy ,ze sie uda ( przeciez u licha nie bylismy durniami, nikt nam nie kazal barc slubu, to nasz wybór ) Rozwod dostaje sie nie wczesniej niz po pol roku "ustania pozycia " - jest czas na przemyslenia. Malzenswto oczywiscie powinno byc dla ludzi odpowiedzialnych. ale dlaczego panuje przekonanie ze zwiazek bez slubu to ot taki powierzchowny zwiazek gdzie sie wszyscy na lewo i prawo zdradzaja, robia co chca? dla mnie zwiazek to zwiazek, jesli kocham to chce z tym czlowiekiem byc i pokonywac wspolnie trudnosci, tak jak w malzenstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koliakaas
orzech w czekoladzie ty jestes taka glupia sama z siebie czy ktos ci za to placi? czy moze udajesz ?? Dawno takich bredni nie czytalam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech w czekoladzie
Nie chce mi się w kółko pisać tego samego - widzę wiele osób wie o co mi chodzi i myśli podobnie. I bardzo szkoda mi tych ludzi dla których ślub. przysięga to bzdura. Co można myśleć o szczerości ich uczucia i chęci bycia razem po wieki? Dobra uciekam bo się powtarzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malzenstwo to nie tylko
dobra, robcie co chcecie, musze zamknac kompa i uciekać , jestem wiele lat po slubie, dzieci dawno odchowane. jest jak jest- wzloty i upadki, ale we dwojke naprawde czujemy sie silniejsi i te sile w sobie pielegnujemy, bo warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech w czekoladzie
donia2611 Widzisz?Jednak rozumiesz:)O tym piszę cały czas Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość orzech w czekoladzie
zgaga WOLNY związek NIGDy nie będzie tak jak MAŁŻEŃŚTWO. Jak sama nazwa wskazuje - WOLNY ZWIĄZEK - pełna swoboda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nierozumiem czegoś. Wierzycie w wolnym związku w słowa partnera, że was kocha ale jeśli chodzi o slub to w słowa że bedzie się starał być z tobą do końca życia powtarzam starał a nie że bedzie to już nie wierzycie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malzenstwo to nie tylko
zgaga - ja juz wczesniej pisalam ,ze w wypadku dzieci malzenstwo daje poczucie stabilnisci głownie im, co cenne. A zakladam,ze wiekszosc ludzi chce miac dzieci. Dopóki nie- to faktycznie niech sobie bedzie luzny zwiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jesteś dorosły , jesteś dojrzały , kochasz kogoś , przybiegasz mu i tego ise trzymasz . Jak cię fiut swędzi - ignorujesz go ." Tu nie chodzi o swedzenie fiuta, tylko związki czasami się kończą, z rózych przyczyn. Czasami ludzie przestają się dogadac, miłość wygasa i tyle. "Z tym żołnierzem to był cios poniżej pasa,nie możesz zrozumieć tego,że przysięga,bo kocha?,bo na prawdę chce wrócić?-choć wiadomo,że może byc różnie." Jasne że chce, ale co z tego? Jak wyłapie kule w czerep to nici z jego obietnicy. Więc po co obiecywać skoro i tak nie daje to pewności? Może powiedzieć że będize na siebie uwazał, że nie będzie zgrywał bohatera, ale to jest wojna ostatecznie, on jest żołnierzem i ryzyko śmierci jest wpisane w ten zawód. Więc te obiecywanki to śmieszna sprawa. Tak samo ze związkami. Jezeli mi się układa z kobietą to oczywiście ze będę sie starał jak najdłużej to ciągnąc, ale nie mogę obiecać że niezależnie od tego co się wydarzy za 30 lat będzie tak samo. Bo ja najzwyczajniej tego nie wiem. W życiu róznie bywa i ja jestem tego świadom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"WOLNY związek NIGDy nie będzie tak jak MAŁŻEŃŚTWO. Jak sama nazwa wskazuje - WOLNY ZWIĄZEK - pełna swoboda." Dlaczego związek bez ślubu nazywasz od razu wolnym? Wolny związek jak dla mnie to luźna znajomość bazująca na seksie. I tyle. Ludzie nie musza miec papierka aby być sobie wierni, ufać sobie i wspierać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myślę , ze
Orzech , mądra z Ciebie kobieta . Jak widać w tym temacie , ślub nie dla wszystkich i bardzo dobrze, skoro nie jesteście pewni swoich uczuć , to słów przysięgi małżeńskiej nie powinniście składać, lepiej zastanówcie sie nad swoim związkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milaga
Właśnie sie dowiedzialam,że dziewczyna syna będzie miala dziecko i myślalam o szybkim ślubie.Niestety, młodzi powiedzieli mi,że papierek im teraz nie jest potrzebny do szczęścia i nie planują slubu-może kiedyś....Wszyscy widzą powiększający sie brzuch i pytają mnie czy już było wesele syna,bo się nie chwalilam,czy dopiero będzie.Nie wiem co mowić,bo sasiadce powiedzialam prawde,to byla tak zgorszona, że dlugo musialam sie tlumaczyć.Denerwuje mnie to ,że oni nabroili, a mnie wszyscy pytają,musze odpowiadać,tłumaczyć sie z ich decyzji.Już mnie to męczy i jak widze znajomych ,to mam ochotę uciekać.Wszyscy ,w swoim mniemaniu tacy poukladani,porządni,a u mnie takie cyrki,że gadania mają na cale letnie wieczory.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a z drugiej strony troszkę jest jak małżeństwo pod tym względem że tak czy owak człowiek jest człowiekiem i z chwilą bezmyslności i tak zrobi co zechce z tym, że w wolnym związku mozna odejść i już a w małżeństwie trzeba duuużo nerwów na rozwód heh mimo to mężczyzna bądź kobieta żonaci spoglądając na obrączkę przypominają sobie-aha no tak mam kochająca żonę, mieliśmy i mamy swoje perspektywy na przyszłość , nie bedę marnował całej przeszłości i całej przyszłości na głupotę. Ale to samo może pomysleć sobie człowiek w wolnym związku o ile jest naprawde lojalny. Z tym że może ta obrączka i małżeństwo faktycznie bardziej skłaniają do myślenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Myślę , ze
Ludzie nie ma wolnych związków , jak jest się w związku to zawsze są zobowiązania .Mniejsze , większe ale są zawsze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Wszyscy widzą powiększający sie brzuch i pytają mnie czy już było wesele syna,bo się nie chwalilam,czy dopiero będzie" Załoze się że mieszkasz w jakiejś małej mieścince w której dziecko bez ślubu to jakaś zbrodnia. Cóz, to nie jest wina syna, ani twoja, tylko wina ludzi że mają takie klapki na oczach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×