Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość g4g4g4g34qg

czy dobrze zrobiłam?

Polecane posty

Gość g4g4g4g34qg

Kazałam się wyprowadzić swojemu narzeczonemu na jakiś czas do rodziców jego. Nie ma ich teraz są na 3 tygodniowym urlopie. Poszło dziś o pierdołę a za rok mieliśmy zaplanowany ślub. Poszło o chamskie dogadywanie. On od roku zachowuję się w stosunku do wszystkich i teraz tez do mnie jak cham który wszystko wie i jest najmądrzejszy. Dziś wracaliśmy od moich rodziców z obiadu i zaczęło się nie wytrzymałam i powiedziałam ,,nie pierdol" a on na to ,,jakbym pierdolił to bym dupą ruszał" a ja mu się odgryzłam, że ,,nawet tego nie potrafi" (nie sypiamy od dawna ze sobą) a on mi na to ,,takiej dupy nawet bym niechciał" odwróciłam się napięcie i poszłam do domu sama on kilometr przedemna. W domu powiedziałam, że mam tego dość i że tym razem nie popuszcze i że nie chce go widzieć w mieszkaniu. Próbował przyjść i mnie udobruchać ale nie tym razem się nie dałam. Dla nie których może się to wydawać błachy problem typu ,,zupa była za słona" ale ja już mam naprawdę tego dość. Pochodzą z domu gdzie drugiego człowieka traktuje sie z szacunkiem i nie ma czegoś takiego jak materializm. On zaczął bardzo dużo zarabiać. Powiedzialam mu że dla mnie pieniądze nie są ważne bo wole mieć chłopaka ,,normalnego" który zarabia 2 tys niż chama który zarabia 5 tys.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobrze zrobiłaś kaska idiocie uderzyła do główki i myśli , że jesteś jego rzeczą - teraz trzymaj chama na dystans - na pierwszy rzut oka już widać kim będziesz po ślubie...warto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aleonaładmajest
Ja bym takiego za meżą nie brała, ale trudno tak po prostu odejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość g4g4g4g34qg
cały czas mi intuicja podpowiadała, że coś jest nie tak. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić że chłopak jest wporządku bo nie szlaja się, pracuje, jest obowiązkowy i można na niego też liczyć ale to chamstwo jest u niego w rodzinie. Brat tak samo się zachowuje i ojciec tez. Na początku on był inny a jestesmy juz ze soba 7 lat a teraz dostrzegam ze coraz bardziej sie upodobania do nich. Mam straszny mętlik w głowie, bo zostałam z tym sama. Po tylu latach mało znajomych się ostało, bo każdą wolną chwile spędziliśmy razem. Jak śpimy razem on się opatula kołdrą i idzie spać. Nie przytuli nawet a jak ja chce to ciągle go wkurzają moje włosy ze go laskocze albo ze mu zimno jest i mam go nie odkrywać no i to chamstwo ktore wcześniej opisałam gdyby nie ta wada charatkteru to byłby najlepszy chłopak pod słońcem. On nawet ni epozwala się ludzią przy imprezach wypowiadac tylko prowadzi monologii..... jestem podłamana... i do tego dochodzi jeszcze to ze straciłam prace bo firma zbankrutowała a studia i mieszkanie musze opłacac :( nie chce tez rodzicą mówić odrazu co sie dzieje bo nie chce ich martwic... chce stanc sama na nogi...a tu nawet nie ma do kogo buzi otworzyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość g4g4g4g34qg
czy to normalne ze nic nie czuje? nie płacze teraz, nie jestem smutna ale czuję ulgę......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość atomowa.biedrona
Jeszcze nie macie ślubu a już od dawna ze sobą nie śpicie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dck
5 tys. to niby bardzo dużo? :D faktycznie, majątek... :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość g4g4g4g34qg
od roku tak średnio raz na miesiąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość g4g4g4g34qg
5 tys myślę, że na polskie realia to nie mało gdzie 80% ludzi zarabia minimalna krajową u muszą jakoś za to żyć... do tego ma dodatki na święta kwota około 10tys. dostał laptopa za 9 tys i telefon służbowy.. i co chwile cos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość angiefdr
średnio raz na miesiąc??? no cóż..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość g4g4g4g34qg
tak..do tego nie dba o siebie wogóle liczy sie tylko praca, praca, praca, chodzi wiecznie zasmarkany , kaszle, kicha, przeziebia choroby , nie pracuje fizycznie a ostatnio nawet mu cos w kregoslupie trzasnelo... jak to pisze widze ze to jedna wielka porażka... neiwiem co ja robilam przez ten czas kiedy to wszystko sie działo wokół mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a najważniejsza jest miłość :)
dobrze zrobiłaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dużo widzisz i dobrze...pewne jednak cechy nie pozwalają nam być z innymi - nawet choćby nie były największymi wadami , wydają się być niemożliwe do akceptacji - np.zamykanie Ci ust w towarzystwie , brak seksu itd a nie czujesz nic teraz - bo nie wyzwalał on jednak takich pozytywnych emocji , jak powinien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość g4g4g4g34qg
dzieki za słowa otuchy... kiedy jestem teraz sama ze soba czuje sie dobrze ale boje sie co bedzie jak wszyscy wokolo zaczna wypytywac co sie stalo no i musze odwolac slub...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość h2so4=h2o
no kurwa pewnie że masz racje. Takiemu chujowi to kurwa nie można pozwolić na dużo. No bo kurwa kutasowi się zaraz wydaje, że jest panem na włościach. A skurwysynowi słoma z butów wyłazi. Niech nie pierdoli głupot, skoro i pierdolić nie potrafi swojej dupy. No i w tym stylu masz odpowiedź na swój problem. Bo zreferowałaś go właśnie tak. WIĘC KURWA JAK PIZDO NIE WIESZ O CO CHODZI TO KURWA TERAZ JUŻ WIESZ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój wybór człowieka jest święty i osobisty - a więc masz prawo rozstania , rezygnacji czy odwołania - nie patrz na ludzi , bo oni nie znają sprawy i niech zajmą się lepiej sobą i swoimi związkami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja mam podobnie...
Tylko nie mam odwagi odejść. Mamy malutkie dziecko. I też mam dosyć chamstwa, braku zainteresowania, wiecznego popisywania się co to nie on. Gratuluje mocnego postanowienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×