Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

liska25

Polmedowe Mamuśki!

Polecane posty

Hej, Asia, ja rodziłam na Kamieńskiego. Porodówka suuuper,ale gorzej z oddziałem polożniczym:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylwia masz rację , bo strasznego stresa miałam, że muszę wracać do pracy i problem sam się rozwiązał :) Co do kolacji maluchów u nas było tak, że nie było reguły czy zageszczalam czy nie to spala różnie . I np. Jak zagescilam to wcale nie spała dłużej, więc tego nie robiłam i dostawała tylko mleko. Teraz je kaszke ok 19 i śpi przeważnie do 8 , chociaż zdarzają się pobudki na mleko ok 5-6 i śpi dalej. Co do żeli to ja mam orajel gel , kupiłam na ebay i jest super bo rzeczywiście znieczulenia i mała od razu się uspokaja. Polecam też podawać nawet dwa razy dziennie camillie , bo po tym ładnie się uspokajala. Jeszcze napisze jaką była u nas kolejność wychodzenia zębów i w sumie szło książkowo: Dolne jedynki Górne jedynki Górne dwójki Dolne dwójki Dolne czwórki Górne czwórki I teraz powinny wyjść trójki A później piątki Ale wiadomo, że zdarzają się odchylenia i każdemu dziecku mogą iść trochę inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka, Barberko witaj, choc ja codzień śledzę Wasze perypetie:P Powiedz mi tylko, czy jak już chodzi to jest mniej roboty czy wiecej, bo wszyscy mowia, że wtedy to sie dopiero hard core zaczyna. Takie pyskówki muszą fajnie brzmieć:) Ach te zeby, zawsze z nimi najwiekszy problem. Najpierw wychodzenie, potem wypadanie, potem nowe, dziury, znow wypadaja i i tak konczymy bez nich, wiec bez sensu jest tyle z nimi zachodu. No ale godzin snu Małej to Ci zazdroszczę::) Choć ostatnio strasznie narzekać nie mogę:) Sylwia, a może Lenka nie byla głodna i dlatego takie sceny, chociaz u mnie jest podobnie ostatnio, dzis byl protest i nie zjadla kolacji... poszla spac bez, bo ani nie chciala z butli ani z lyzeczki, nie wiem o co chodzi, moze ona sie przestawia na jakies inne jedzenie wieczorami a raczej o jakis innych porach?.. Maję mam sprawdzonayle, że kolacji bez pidzamy nie zje. trzeba ja najpierw przebrac do spania, potem je i i idzie spac. Co tam dziewczyny u Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Liska powiem ci, że u nas akurat mega lepiej jak zaczęła chodzić, bo po pierwsze nie muszę jej prowadzac za rączkę cały dzień , a po drugie zrobiła się bardziej samodzielna i tupta gdzie chce i kiedy chce :D idzie sobie np. Do swojego pokoju i tam się bawi , a jak raczkowala to ciągle mnie szukała , żeby ja prowadzac. Niby na paczkach też się przemieszczala, ale na nóżkach mniej wysiłku i taki luz . Co do ściągania różnych rzeczy to już na raczkach trzeba uważać, bo wszędzie wstanie i sięgnie , więc to się nie zmienia . Wiadomo, że przy dwójce jest gorzej , ale to wszystko zależy od dzieci i z czasem będą się razem bawić i też będziesz miała wiekszy luz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny:) Barberko ależ ta Kamilka do Ciebie podobna:)Fajniusia jest,bardzo wyrosła:)Mam nadzieję,że moja Lenka też będzie tak fajnie spała jak Twoja córcia;) Dzięki za namiary na żel,a tak zapytam jeszcze to mozna go codziennie używać czy trzeba jakies przerwy robić?no i kupić ten na dzień czy na noc czy może oba rodzaje?ile sie tego stosuje na jeden raz?Ty już wparwiona jesteś,a ja nie chcę przedobrzyć;) Liska,u mnie już spokój,to kapryszenie to z powodu szczepień było,bo teraz apetyt wrócił i fochy się skończyły,znowu jest jak dawniej czyli co 3 godziny alarm na butelkę;)Dziasełka jednak dają się we znaki,ale spryciula znalazła sobie sposób na ulżenie w swędzeniu,po karmieniu nie chce oddać butelki tylko masuje sobie smokiem dziąsła,nakupiłam jej gryzaczków,ale tylko metoda z butelką jej odpowiada;jeszcze ewentualnie taki gryzak w formie smoka;) Ubawiłam się z Twojej Mai,ona nie zaśnie bez pidżamy, a ja nie zasne jak mam drzwi od szafy rozsunięte;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sylwia ja kupiłam pakiet obu, ale lepszy ten na noc. Instrukcje dostajesz po polsku i wszystko jest opisane. Po krótce kilka razy dziennie i jednorazowo ziarnko grochu, ale ja stosowałam mniejsze dawki .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
barberko troszke mnie pocieszylas tym, że jest Ci lepiej, ale uświadomilam sobie, że mam dom nie przystosowany do chodzących dzieci. Wszedzie schodki, żeby wyjsc z kuchni do salony, trze trzy pokonac, dalej schody do piwnicy i na gore wiec nie wyobrazam sobie tego narazie. No i pokoj dziewczynek na gorze... Zazdroszcze tej samodzielnośći Kamilki:) Ja kupilam dentinox czy jakos tam tylko ze ja go dawalam jak byl bol to do oporu hehe smarowalam z 5 razy, bo Lenka i tak wszystko zlizala. Sylwia no to świetne wiadomości, super, że masz już spokój, przynajmniej troszkę odpoczniesz i się wyśpisz:) U mnie dziewczyny już jedzą średnio co 4 h wcześniej nie ma opcji, po prostu nie są glodne. A co do szafy, to duchy z dzieciństwa Ci zostały w szafie? Bo do mnie przychodziły przez okno, więc musiałam mieć szczelnie zaslonięte i światło w przedpokoju zapalone:) Z gryzaków to u mnnie żyrafa Sophia się sprawdza, przynajmniej u Mai, bo ona musi mieć zabawki, ktre da sie wsadzić do buzi, na inne krzyczy i wyrzuca. Ma te piłki takie gumowe z dziurami dużymi, fajnie się je trzyma w rączce,m ale jesty problem bo nie chcą jej wejśc do buzi i dziasel posmyrac, wiec zawsze cos musze do nich przyczepic:) Lenke za to jak swedza to potrafi przyssac sie do mojego ramienia i drapac gorne dziasla:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesciara2012
Hej dziewczyny, Barberka, fajna ta twoja Kamilka, taka już duża..ojj, żeby ten czas tak szybko leciał :-) U nas średnio, Szymusiowi chyba faktycznie idą zęby, bo od niedzieli marudny, ciągle płacze, wycisza się tylko na rękach, ale musimy jakoś to przetrwać :-( Jutro wizyta u dr. Jakuszko, aż sie boje co powie, ale ćwiczyć na pewno jeszcze będziemy, bpo podpór robią słaby, ale wychodze z założenia, że wszystko przyjdzie z czasem i każde dziecko jest inne i nie rozwija się zgodnie z książką...szkoda mi tylko Szymcia, bo nie wiadomo jak sie zachowa jak ząbki bolą, zobaczymy...jutro zdam relacje... Mam chwilke wolnego, bo dziadek poszedł na spacer hihih...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Barberka, śliczna ta Twoja Kamilka, a rośnie jak na drożdżach i jak pozuje w tym fotelu:) U nas niezaciekawie:(.Skończyło się marudzenie i zaczęło sie co innego. Mikołajowi wyskoczyla jakaś dziwna wysypka na brzuszku, coś jak gęsia skóra, później przybrało postać szorstkich plamek, i oprócz brzuszka, pojawiło sie na łokciach i ramieniu... Pojechaliśmy z małym do cenionego w naszej okolicy pediatry(wspominała o nim również Szczęściara). Okazało się, że Miki ma krzywicę, żeberka mu się troszkę wygięły i zrobiła mu się przepuklina na brzuszku. Nasz pediatra, do którego chodziliśmy od początku przepisał nam za małą dawkę witaminy d:/. Pan doktor zmienil nam witaminę i zwiększył jej dawkę, teraz mamy podawać rano jedną tabletkę, wieczorem nastepną, nieco silniejszą . Martwię się ta przepukliną, p. doktor stwierdził, że Mikołaj ma słabe mięśnie brzuszka, a on najlepiej juz by siedział, dźwiga się do siadu strasznie. Mamy kłaśc go jak najczęściej na brzuszku, żeby wzmacniac mięśnie i niby ma sie ta przepuklina cofnąć i absolutnie żadnego bujaczka...wizytę mamy za 2-3 miesiące. A to uczulenie, to nie wina mleka(bo ja tak myślałam), bo to mleko, które pije, juz jest dla dzieci podatnych na alergię. Albo wina proszku,albo kosmetyków do kapieli. Mamy smarowac miejsca zmienione Fenistilem i oprócz tego dostał Fenistil w kropelkach. Ehh, mam nadzieję, że te wszystkie dolegliwości mu jak najszybciej miną:( Sylwia, może się spotkamy w czwartek, ja co prawda mam wizytę na 15.30, ale z tego co pamiętam to p. doktor ma jakieś małe poślizgi- niigdy jeszcze nie weszliśmy o czasie:).A my zresztą zawsze jesteśmy troszke szybciej. A w ogóle, jak Miki był taki marudny, zadzwoniłam do dr Jakuszko, sama juz nie wiedziałam czy to może nie wina tego drugiego ćwiczenia, kazała nam przerwac to ćwiczenie i robić samą strefę piersiową. Zobaczymy co nam powie w czwartek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Szczęsciaro bardzo mi przykro, że Szymus tak marudny, ale pamietaj ze wszystkie te okresy sa przejsciowe i na pewno niedlugo bedzie dobrze, zwlaszcza jak juz zeby sie wyrzna to na chwile bedzie spokoj. Nisia ja sie obawialam krzywicy, bo malo dawalam vit D na poczatku, lale doktor mnie pocieszyla ze jak na sloncu duzo przebywaly to nic im nie powinno byc. Poza tym mialy brac 2 dawki przy karmieniu UU i jedna przy mm. Na pewno sie polepszy bo wiekszej dawce i wszystko bedzie dobrze. strasznie szybki ten Twoj Miki, ze juz sie do siedzenia garnie. U mnie Lenka tez tak szybko chce byc dorosla. na kolanach nie ma opcji zeby dawla sie polozyc w pozycji polsiedzacej, albo lezacej. Chce siedziec i koniec... oczywiscie staram sie jej to ograniczac ale nie zawsze sie da. Fajny ten Wasz doktor, widać, że radzi z głową. U moich dziewczyn tez sie taka gesia skorka pojawia na nogach i suche plamy czasami nad lokciami, smaruje wtedy emoilum i schodza pieknie. Powiem Wam, ze z tymi pediatrami to jest strasznie roznie. I jak posluchalam o pediatrze dziecka mojej kolezanki to doszlam do wniosku, że ta moja wcale nie jest zła:) U nas ok, sen dziewcyzn wieczorny sie ustabilizował. Tylko Lenka chce byc juz tak dorosla ze kasze na wieczor chce jesc lyzeczka a nie z butli. Maja robi sie juz tez coraz fajniejsza. Ona jest chyba nadwrazliwa na dotyk, bo nie dawala sie nigdy przytulac i mija jej to powolutku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesciara2012
Hej, My już po wizycie u dr. Jakuszko, więc tak jakaś poprawa jest, ale tylko u Szymka, tak jak myślelismy u Julci słabo. Podpór jest ale tylko s prawej strony, lewa jest kiepska. Dostaliśmy drugie ćwiczenie, niby lepsze, ale dość skomplikowane, własnie zaraz będziemy próbować pierwszy raz, aż sie boje :-( czekam jutro na wasze relacje z wizyt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesciara2012
Nie wiem jak będziemy robić tą stymulacje u Szymka tak go bolą zęby, masakra. Jest spokój na chwilke, później znów płacz :-( mam już dość tych stymulacji :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny jednak dobry lekarz to teraz skarb.ja nie wiem czy oni dyplomy za margarynę mają czy jak;) Nisia,Lenka też miała przepukline pepkową i tez nas straszyli,że chyba trzeba bedzie zrobić zabieg,ale po tych ćwiczeniach i układnaiu na brzuszku to się cofnęło,pępek już tak nie wystaje i czuć,że te mięśnie są bardziej zwarte.Mam nadzieję,że u Mikusia tez tak będzie.Co do jutrzejszej wizyty to licze,że wielkich poslizgów nie będzie,ja tam jakoś wytrzymam jak sie wizyty opóznią,ale wiem że Lenka bedzie niecierpliwa,ostatnio skończyło się straszną afera u neurologa,nie mogłam jej uspokoić:(No i faktycznie moze bedzie tak,że się spotkamy:) Liska Ty ostatnio pisałaś,że Maja robi swoje przekrętasy...u mnie też właśnie się to zaczeło,wczoraj pierwszy raz odwróciła się sama na brzuch i teraz cały czas kombinuje żeby taka pozycję przyjąć.Samej juz jej na kanapie nie zostawię,bo te jej wygibasy mogłyby się zle skończyć.Najgorzej jest w nocy,odwraca się na bok,a potem na brzuch i jest płacz ,bo nie bardzo jej wygodnie więc muszę wstawać i ukaładać,działa na chwilę,bo teraz to już nie chce na plecach leżeć. jak ją mam na kolanach w pozycji leżacej to też się do siedzenia wyrywa,ciekawsze widoki są wtedy;) Szczęściaro,nie martw się ,rzadko kiedy jest tak,że stymulacja kończy się na pierwszym ćwiczeniu.Będzie coraz lepiej zobaczysz,tylko trzeba się sprężyć i ćwiczyć,choć wiem,że to jest strasznie absorbujace,tym bardziej przy dwójce dzieci.Ja się jednak pocieszam tym,że jest zima i większość dnai spędza się z dziecmi w domu więc jakoś się ten czas znajdzie na ćwiczenia,gdyby było lato to bym się wkurzała,że zamiast spacerowac to trzeba lecieć do domu i robic stymulacje. Jestem ciekawa jak ja sobie będę radziła z drugim ćwiczeniem,bo tamto to juz w ciemno robiłam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Szczęsciara dasz radę, jeszcze troszkę i na pewno wszystko minie i wszystko będzie już ok. Ja wiem, że te ćwiczenia to nic fajnego, ale jeszcze chwila...:) Sylwia przkrętasy to Maja dopiero zaczęła od kilku dni, tylko bardzo rzaadko, bo ona nie lubi być na brzuchu, ale jak jest potrzeba i dam jej za glowę telefon z pisoenka "supermaja" to bez problemu się obróci.... Lenka za to jak mała pchełka, wszędzie jej pełno. Kręci się już z brzucha na plecy więc przyjmuje pozycje jaka jej się podoba. Poczekaj jeszcze trochę a zobaczysz jak sie w tym rozkreci. Początki będą trudne wlasnie ze wzgledu na sen, ale to minie. A może te jej problemy ze snem zwiazane były własnie z tym skokiem? U Lenki najwiekszy jest problem na basenie jak maja lezec na plceach i plynac, jak tylko tak zrobie to placze do konca zajec, wiec omijamy je:) Aaaa i jeszcze Ci przypomnę, że u Lenki VOjta zakończyła się jak zaczęła się przewracać. Podpór taki wyćwiczyła przez to, że hej. Trzymam kciuki, żeby i u Was tak było. Szkoda tylko, że wizyty nie masz za jakiś tydzień, bo wtedy będzie to już super widać:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trudno mi ocenić czy te nocne rozruby Lenki to były przez kleiki,szczepienia czy skok,wszystko się nałożyło na siebie w czasie. Z podporem masz rację,od kilku dni sama się przekręcała na bok i już wtedy pieknie się podpierała,jak wczesniej były protesty to teraz radośc:)No a od wczoraj to podpór ma książkowy,wyciaga sobie te rączki do przodu,poprawia pozycję i smieje się w głos,a my razem z nią ,bo wiemy że te cięzkie chwile stymulacji wreszcie przyniosły oczekiwany efekt.Pamietam jak mi mówilaś,że właśnie w momencie jak się zacznie odwarcać to juz bedzie dobrze i tak jest:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie podpór jak jest potrzebny to jest:) Zwlaszcza jak duzo lepiej sie widzi z tej pozycji. Ja jestem zdania, że u nas na pewno to nie była zasługa stymulacji:) Szczęsciara teraz Wasza kolej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesciara2012
Witam w ten zachmurzony dzionek :-) Sylwia tylko pozazdrościć, ze Lenka już potrafi sie sama obracać i przy tym robi super podpór :-) pewnie jesteście bardzo szczęśliwi, coś czuje, że chyba już pożegnasz się ze stymulacjami :-) oby tak było... U nas narazie Szymek coś kombinuje, bo pzekrąca się na bo i coś kombinuje, ale jescze daleko do przewrotu na brzuch :-) Liska wiesz co ja jestem takiego zdania jak ty, że stymulacja swoją drogą na pewno nie zaszkodzi, ale wiem, że wszystko przyszło by z czasem, ale tak to jest jak zaczęło się przygode z neurologiami :-( Liska a twoje dziewczyny dźwigają już głowe z pozycji leżącej jak trzymasz ja za rączki, czy ta głowa jeszcze wisi? kiedy dziecko powinno już dźwigać główke? Wczoraj jak byłam na wizycie to nasłuchałam sie o różnych przypadkach, którym pomogła ta stymulacja, więc trzeba wierzyć :-) Pierwsze ćwiczenia za nami, powiem szczerze, ze podoba mi się bardziej no i narazie Szymek nie płacze. mamy je robić tylko 4 razy dziennie i tylko po razie na strone, więc jest troche lepiej, zeby tylko to pomogło to byłoby super :-) Pocieszam się tylko tym, że nasze dzieci to wcześniaki, więc wszystkie umiejetności będą później, a wkurza mnie takie porównywanie dzieci do książki, że tak to powinno robić itd... z niecierpliwościa czekam na wasze relacje z wizyt, meldowac sie jak najszybciej :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie. Dziewczynki poradźcie jakiegoś dobrego neurologa, bo wczorajsza wizyta patronażowa pediatry to totalna porażka. Pani osłuchała mała, poogladała powiedziała że ładnie wygląda i tyle. Nawet pępka bała sie pooglądać i powiedziała że jak do poniedziałku nie odpadnie to da skierowanie do chirurga. A Hania dalej ma problemy brzuszkowe, jest niespokojna, ma problemy z zasypianiem i sama jużnie wiem czy to od brzuszka czy może to jakiś problem neurologiczny, bo zaczynam sobie wkręcać że to przez to że miała zaburzenia oddychania. Dlatego chciałam żeby ją pooglądał ktoś mądry bo widze żena służbe zdrowia to nie mam co liczyć i trzeba sie samemu zatroszczyć. A i jeszcze pytanie w którym tygodniu byliście napierwszej wizycie uneurologa?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze dziewczyny współczuję tych ćwiczeń, ale wydaje mi się , że w niektórych przypadkach lekarze przesądzają . Moja pierwszy obrót zrobiła mając 7 miesięcy i nie wydaje mi się , żeby to było coś nienormalnego. A co słyszę to każde dziecko ma rehabilitację, chyba niezły biznes lekarze wyczuli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrocławianko mojej już odpadł kikut, byłam w poniedziałek u pediatry i wszystko w porządku, odwiedza mnie też często położna i wszystko sprawdza. Nawet pochwaliła małą, że ładnie ten podpór czy jakoś tak już robi i piąstki trzyma bo ponoć dzieci mają z tym problemy, mała waży 3560 także przybiera ładnie. Jak była położna to mała gaworzyła i śmiała się że ona już mówi. Muszę ją pochwalić bo jest grzeczna zawsze na wizytach położnej i współpracuje, tak samo u lekarza. Wrocławianko mi nic lekarz nie mówił o neurologu, a powinno się pójść na taką wizytę? mówił mi, że za trzy tygodnie szczepienia i usg bioderek.Lekarz ogólnie też badał Anetkę osłuchał po obracał w każdą stronę czy wszystko ok, może dlatego że nie ulewa i nie ma problemów z brzuszkiem,a tez ją dokarmiam sztucznym mlekiem. Z tego co rozmawiałam to ponoć dzieci są różne jedno cały czas będzie ulewać czy będzie mieć kolki,choćbyś zmieniła mleko a drugiemu nic nie będzie. Dodam,że chodzę na fundusz do pediatry i nie wiem czy taki lekarz jest dokładny czy nie lepiej prywatnie chodzić. Z położnej jestem bardzo zadowolona przychodzi co tydzień i też mam na fundusz, nawet krew mi przyjeżdżała pobierać pod koniec ciąży, żebym nie chodziła już w tym stanie po przychodniach i też za to nie płaciłam tylko za badanie, a nie jak w przychodniach płaciłam jeszcze za pobranie krwi dodatkowo. Mam nadzieje,ze Hani przejdą te dolegliwości, a zmienił Ci mleko i czy coś przepisał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wroclawianko kup gencjane , to jest fiolet że spirytusem i przez trzy dni po kąpieli patyczkiem delikatnie kikut smaruj. U nas miesiąc odpadło i wkońcu położona to nam kazała zrobić i pięknie odpadło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęściaro to mnie pocieszyłaś ,że to ćwiczenie nie jest takie złe:) Z tego co piszesz to u Szymka juz lada moment nastapi rewolucja i przewróci się na brzuch,dokładnie tak samo zachowywala się Lenka,też najpierw przewracała się na bok,wyginała w łuk aż w końcu jej się udalo przeturlac.Na razie nie zawsze się jej udaje osiągnąć zamierzoną pozycję,bo czasem jej gdzieś ręka zapodzieje;) Wrocławianko,u Lenki kikut odpadl po tygodniu,ale jak już wiesz u każdego dziecka jest inaczej,zrób jak Ci Barberka radzi. Co do neurologa to ja byłam na wizycie jakoś jak mała miała ok 6 tygodni,nikt mnie nie kierował,sama chciałam się dowiedzieć czy wszystko ok,bo mnie niepokoiło,że Lenka płacze przy ssaniu cyca i wogole taka niespokojna była.Bylismy na Rajskiej w centrum Mama i ja u dr Lisowskiej,jestem zadowolona,miła rzeczowa także ją mogę polecić:) Kalinko dobrze,że u Ciebie wszystko w porządku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja już po wizycie,nie spotkałam Nisi w poczekalni,ale jak wyjeżdzałam już autem z parkingu to widziałam chłopaka jak wyciagał wózek x landera z bagażnika i być może to emek Nisi był??? Jest bardzo duża poprawa,ale mamy zalecone jeszcze drugie ćwiczenie i kontrola 28 lutego,doktor mówiła ,że na jej oko będzie to juz koniec i nie będzie potrzebne kolejne ćwiczenie.No więc działamy dalej,sprężamy się żeby do wiosny było już z głowy to stymulowanie i ten czas poświęcimy na spacerki;) Wrocławianko tak sobie myślę o Twojej Hani bidulce...czy rozmawiałaś z pediatrą o zmianie mleka?Ja bym się zastanowiła czy nadal podawać bebilon jak dziecko ma problemy brzuszkowe...nie chce Ci niczego sugerować,bo to Wasza decyzja,ale pewnie chciałabyś małej ulżyć dlatego przemyśl sobie tą kwestię.No i wez pod uwage to co Ci Liska mówiła,że nie mozna oceniać czy mleko słuzy czy nie po jednym dniu.Niestety przyzwyczajanie do innego mleka troszke trwa i trzeba wykazać sporo cierpliwości.Ja testowałam przynajmniej po kilka dni,ale miałam tez taką sytuację,że po mlekach HA Lenka czuła się bardzo bardzo zle wiec je odstawiałam po 3 dniach ,bo widziałam,że kupy zielone i spięcia brzuszka jeszcze większe.Na podstawie własnych obserwacji mogę Ci powiedzieć,że znacznie lepiej Lence było po zwykłym mleku niż tym HA /niezależnie od marki/,niby miały być dla dzieci z podejtrzeniem alergii a wiec łagodniejsze,a było odwrotnie,dziecko bardzo zle mi się czulo. No a tak wogóle to takie spinanie i stekanie to tez efekt malo dojrzałych jelitek,widać Hania ma wrazliwy brzuszek i może byc tak,że żadne mleko nie przyniesie idealnych efektów i po prostu w miare upływu czasu brzuszek będzie coraz lepiej reagował,bo bedzie coraz bardziej odporny.Co podajesz z leków?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczesciara2012
Sylwia,ale dobre wiadomości, fajnie, ze jest poprawa...a co jeszcze musicie poprawić? a jakie masz ćw z pieluszka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kalinka, ja z położnej też jestem w sumie zadowolona, wiecej powiedziała na temat malutkiej niż lekarz no i lepiej ją poglądała, bo lekarka to miałam wraźenie że bała sie Hani dotknąć. W sumie nic od siebie nie powiedziała tylko o wszystko musiałam wypytać. Mleka na razie nie kazała zmieniać tylko wprowadzić espumisan i probiotyk. Ja od kilku dni podaje jej biogaje, choć wczoraj jej nie dałam bo od kiedy jej podaje to robi bardzo rzadkie kupy. Ona poradziła dicoflor no i espumisan w dawce 4x5 kropli, daje tak Hani od wczoraj ale chyba zwieksze dawke bo efektów nie widze. Żeby było weselej to pani doktor żeby przepisać dawkowanie poprosiła o opakowanie bo musiała przeczytać z ulotki jak stosować , normalnie zgroza !!! Poza tym to o nic nie pytała i nic nie sprawdzała. Ciesze sie że Anetke ominely takie problemy :) piszesz że też karmisz ja swoim mlekiem i modyfikowanym a w jakich proporcjach, ściagasz czy dajesz jej z cyca ? Bo ja już przestałam liczyc żel wykarmie Hanie swoim, bo podaż nic sie nie zwieksza chociaz juz nawst wypozyczyłam laktator elektryczny na dwie piersi i odciagałam co 1,5 h, ale nie wiecej niż 40 ml z obu piersi, wiec malizna. A jeśli chodzi o neurologa to ja sie tylko chciałam skonsultować bo martwi mnie że Hania taka niespokojna, a twoja Anetkanie ma żadnych problemów wiec ty sie nie martw :) Sylwia, dziekuje kochana za troske o Hanie :) tak jak pisałam wyżej na razie wprowadziłam biogaje i espumisan a jak to nie pomoże to od poniedziałku bedezmieniać mleko. Choć powiem ci że nie wiem czy to winamleka bo jak odciagałam i dawałam jej tylko swoje np dwa razy z rzedu to też sie tak spinała :( wprzyszłym tygodniu bede tez miał sab simplex ale mam nadzieje ze ten espumisan pomoże. Może to rzeczywiście niedojrzałość układu pokarmowego i trzeba przeczekać, tyle że ja tam moge nie spać i ją w nocy nosić ale nie moge patrzeec ja sie bidulka męczy. Ciesze sie że u Lenki już takie postepy no i że przed wiosna skończysz rehabilitacje, i piekna pogode bedziesz mogła poświęcić naspacery a nie ćwiczenia. A powiedz bo ty chyba też chodziłaś do tejdr Jakuszko, jej nie polecasz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wrocławianko ja ściągam laktatorem bo moja z cyca to pociągnie trochę a potem śpi tak, że nie mogę jej dobudzić:( ściągam tak 2x 50ml zawsze to coś:( ale widzę, że jest co raz mniej bo laktator to nie dziecko, mleka w proszku wychodzi mi tak 4-5x 60-90ml. Karmiłam ja nawet po 2godz z cyca, ale dalej to samo i mało przybierała i położna powiedziała, że nie będziemy tak się bawić z nią. Trochę mi przykro bo tak się nastawiłam na UU, ale trudno nie chcę zagłodzić dziecka. Faktycznie ta lekarka jakaś dziwna z ulotki dawkowanie brała, jakaś młoda bardzo. Jak nie jesteś jej pewna to może zmień na innego, pamiętam mój bratanek też miał takie problemy zmieniali na różne mleka, aż w końcu wrócili do starego bo lekarz doszedł do wniosku,że mały po prostu tak ma i minie do 3msc, a dodatkowo strasznie im ulewał nawet przez nos nawet po godz po jedzeniu.mam nadzieje, że u Hani wszystko minie po kropelkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×