Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Ćwiartka.25

Narzeczony

Polecane posty

Gość bambuko s.a
"Zmorą dzisiejszych czasów są te wszystkie zjazdy integracyjne, wyjazdy w delegacje, szkolenia i praca wyjazdowa. I w wielu przypadkach z pomocą przychodzi właśnie abstynencja." x i tu sie mylisz, nie zmora sa wyjazdy tylko to, ze ludzie nie maja zasad, sa zaklamanymi szujami i nie potrafia byc wierni. Jak ktos chce zdradzic- to zawsze znajdzie okazje, wcale nie musi wyjezdzac w delegacje. Jezeli ktos naprawde kocha to NIGDY NIE ZDRADZI, chocby mu gola baba tylkiem przed oczami wywijala, to tylko kwestia charakteru. Jej facet nawet nie planowal sie jej przyznac! I wydaje mi sie, ze to nie byl pierwszy raz, robilby to tak dlugo, jak dlugo ona by sie o tym nie dowiedziala. Alkohol to zadne usprawiedliwienie, a to czego ten facet chcial i jakie mial pragnienia. Jego pragnieniem bylo przeleciec inna i to poprostu zrobil, proste. Mial wszystko u swojej kobiety, wiec nawet usprawiedliwienie, ze np. nie ukladalo im sie w sprawach lozkowych nie ma tu miejsca. Moze ta kuzynka juz wczesniej wiedziala co on robi i milczala, a dopiero teraz wyznala prawde. Moze gdyby to bylo tylko raz to dziewczyna balaby sie powiedziec, zeby nie zniszczyc im slubu. Ja osobiscie nie wierze, ze to byl jego pierwszy wyskok. A to, ze po powrocie jeszcze kochal sie z autorka...Wstretny oblech!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bambuko s.a
"kumulujecie w sobie nienawisć, złość, żale za jakieś niepowodzenia życiowe (tu: zdrady partnerów), a później szukacie obiektu, na którym mozna te wszystkie swoje frustracje rozładować." x no i widzisz? kolejny raz mierzysz swoja miara. Masz pecha bo nie trafias, to ciebie facet zdradzil a wczesniej ty zdradzilas innego. Mnie akurat nikt nie zdradzil, co nie zmienia faktu, ze wnioski z postow autorki sa oczywiste- miala pod dachem zimnego, wyrachowanego skur...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elantris
Co się stało, to się nie odstanie. Każdy kij ma dwa końce i teraz można tylko myśleć o tym, żeby było jak najlepiej. Nie ma też na świecie czegoś takiego jak zdrada przez alkohol. Masz słabą głowę? To nie pij. Żadna z nas nigdy się nie dowie, co eks-narzeczonym kierowało. Jeśli czuł "potrzebę", bo i tak też się czasem zdarza, to mógł po prostu użyć "ręcznej skarpeciuchy". Jeśli czuł pragnienie chwilowego "numerku", to widocznie nie kochał wystarczająco autorki. Z całego serca jej współczuję, bo upić się można. Nawet i do nieprzytomności. Ale jak się jest upitym do nieprzytomności, to łapie się przysłowiowego "Zgona" i z numerku nic nie wychodzi, bo jedynie, co dobrze wychodzi to serenada chrapania. Łatwo jest komuś powiedzieć, żeby wybaczył, bo to był tylko jednorazowy wyskok. Gorzej, rzeczywiście wybaczyć. Rzadko, który zdradzający się zmienia. To my się zmieniamy. Przykra prawda. Na całe szczęście nie zostałam nigdy zdradzona, ale powiem Ci pewną historię. Moja dobra znajoma przez siedem lat ( od ukończenia liceum) była z jednym i tym samym chłopakiem. I tak jak ty dawała z siebie wszystko. Zawsze pięknie uczesana, ubrana, zadbana. Czasami po lampce wina, wymykało jej się z ust, że życie erotyczne pierwsza klasa, ale wszystko było pozytywnie odbierane. Ślub, suknia, goście, fotograf- opłaceni, zarezerwowani, dopięci na ostatni guzik. I chociaż ta historia troszeczkę różni się od Twojej, to guzik spodni eks- narzeczonego jednak nie był dopięty. Dzień przed ślubem ją zostawił. Nie wiadomo dlaczego, co, gdzie, jak, na co i po co. Teściowie zaskoczeni, ona załamana, suknia leży w pudle.Po prostu ją zostawił bez wyjaśnienia. Przyszedł i powiedział, że jej nie chce. Myśleliśmy, że może ma kogoś innego, ale też nie. Może, to ona czymś zawiniła, ale oni się nawet nie kłócili! "Tak, misiu", "Tak, słoneczko". Kwiatki, czekoladki...I nagle trach! Depresja, totalne załamanie. Ale po ulewie zawsze wychodzi słońce. Poznała kogoś nowego, kogoś kto ją nosi na rękach. Owszem, zawsze jest strach. Oboje są po przejściach i chyba, to zrozumienie ich połączyło. Czy mu ufa? Tak, ale nikt nam nie powiedział, że w życiu będzie łatwo. Na razie są zakochani, a wiesz, co mi ostatnio powiedziała? "Wiem, że nie powinnam tak mówić, ale cieszę się, że ta niedojda mnie zostawiła, bo przynajmniej znów nauczyłam się doceniać miłość". Więc głowa do góry, jesteś mądrą, niezależną kobietą, pełną pozytywnych wartości i jak przysłowie mówi: "Tego kwiatu jest pół światu". Wiem, że nie jest łatwo wszystko zapomnieć. Trzeba czasu. Rycz, wyrywaj włosy, pal jego zdjęcia, jak chcesz to zrobię dla Ciebie jego kukiełkę, ale kiedyś pukniesz się w głowę i powiesz " Za kim ja głupia płaczę?".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FelicjanaZabrzyńska
Zdrada przez alkohol to mit, ale na pewno można mówić o tzw. okolicznościach sprzyjających. I tu się akurat zgodzę z jedną z poprzedniczek, że czasy sprzyjają rozwiązłości. W tym coraz większym pędzie, koncentracji na życiu zawodowym człowiek ma coraz mniej czasu na prywatność, na bliskie osoby. Żeby jakoś mu to zrekompensować pracodawcy starają się to zycie zawodowe swoich podwładnych urozmaicić, na przykład takimi wypadami integracyjnymi, bankietami firmowymi itd. Jak teraz wygląda klasyczny model zdrady? Mężczyzna pracuje w biurze, albo podróżuje firmowo, ma w pracy młode i atrakcyjne koleżanki, z którymi bądź co bądź spędza czasem więcej czasu niż z rodziną/partnerką. Siłą rzeczy zawiązują się bliższe znajomości, a dom schodzi na drugi plan bo tam się bywa rzadziej, i te więzi emocjonalne słabną. I tu pojawia się problem - praca i zycie osobiste zaczynają być jednym i tym samym. A niestety, wszelkie firmowe imprezy sprzyjają nawiązywaniu romansów. I nie mówcie, że alkohol nie gra tu żadnej roli, bo to jednak nie soczek pomarańczowy. Nie trzeba się schlac na umór by człowieka wzięło na "amory". Tylko jeden sie opamięta w porę a drugi nie. Prawda jest taka, że coraz trudniej o zaufanie i coraz trudniej o wierność. Znajomości kwitną w pracy, na portalach randkowych i społecznościowych (to też często w godzinach pracy). Ludzie wpadają w sidła życia zawodowego i się w nim zatracają z różnymi konsekwencjami. nie każdy musi być tym złym, wyrachowanym skurwielem. Bo w takim razie większość musiałaby być taka z natury - w końcu zdrad dookoła na potęge!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapytam z czystej
ciekawości dziewczynę która tak usilnie usprawiedliwia swój postępek po alkoholowy , dlaczego facet którego zdradziłaś zostawił cię ? dlaczego swoimi argumentami nie udało się tobie przekonać go tak jak przekonujesz nas ze warto dać takiej osobie szansę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do : co robić???
Naprawdę chcesz wiedzieć? W porządku, zaspokoję Twoją ciekawość. Zaraz po tym co się stało opowiedziałam mu o całym zajściu. ale dorzuciłam kłamstwo, że odchodzę do tego, z którym zdradziłam. On nienawidzi do dziś i mnie i tego faceta. Mysli, że nam się nie udało,raz mi nawet napisał że go to cieszy.. Nigdy nie byłam z tym drugim, odeszłam bo czułam że z tego związku nic już nie będzie. Mój chłopak pytałby mnie na każdym kroku o tamtą sytuację, sam by sobie zadawał ból domagając się szczegołów itd. Każdy facet chce przecież wiedzieć, że jest numerem jeden, zwłaszcza w łóżku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapytam z czystej
''Mój chłopak pytałby mnie na każdym kroku o tamtą sytuację, sam by sobie zadawał ból domagając się szczegołów itd. ' I zdajesz sobie sprawe z tego że przeczysz sama sobie ? Nam każesz wybaczać , autorke namawiasz do dania szansy , myslisz ze ona by nie pytała , nie zadawała bólu ? dlaczego chcesz ją swoimi radami wpakować w udręke zycia z taką osobą ?, swojego chłopaka oszczędziłaś a autorce dajesz rady zaprzeczające twojemu postępowaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do : co robić???
Może dlatego, że sama padłam ofiarą zdrady i wybaczyłam, może także dlatego że kiedyś sąsiadka zwróciła się do mnie z podobnym problemem i poradziłam jej to samo...i dziś jest mi za tę radę wdzięczna, bo ich związek przeżywa swój renesans. Nie twierdzę, że powinna z nim zostać , ale postarać się wybaczyć - dla samej siebie, żeby wyrzucić negatywne emocje, żeby się do niego zdystansować uczuciowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapytam z czystej
a nie prościej zapomnieć o nim , usunąć z pamięci niz bawić sie w wybaczanie które i tak nie bedzie szczere ? najłatwiej wyrzucic go z pamięci i traktowac jak obcego , to najprostsza droga do równowago psychicznej i szczęścia autorki , facet gdyby kochał autorke tak jak ona jego nigdy nie pozwolił by żeby chwila jego przyjemności zaważyła ich wspólnej przyszłości, położył na szali małżeństwo ze wspaniałą kobietą i sex z chętną szmatą ,czy taki facet kochał ją miłością prawdziwą i szczerą ,wątpie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam dziewczyny, chciałam Wam się pochwalić, że odwołałam wszystko i nie ukryłam głowy w piasku, tylko powiedziałam wszystkim szczerze, jak to wygląda- wszystkim zainteresowanym naturalnie. Nie chciałam z byłego robić potwora, ale dlaczego miałabym go kryć i udawać, że odwołaliśmy wszystko, bo "uczucie się wypaliło"??? Codziennie dzwoni, czasem odbieram,, ale jestem nieugięta, czuję się zraniona, ale po tym wszystkim silniejsza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość onanienawiedzona
Brawo, gratuluje wytrwalosci, tylko tak dalej,a jak na to zareafowala jego rodzina?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwiazda polarna.
''Ja od tamtej pory zostałam abstynentką, obiecałam sobie że więcej do takiej plamy na sumieniu i honorze nie dopuszczę'' - no ale jesteś taka właśnie dlatego,że dzięki temu co straciłaś,dzięki temu że dostałaś mocno po dupie przejrzałaś na oczy. Jestem jednak pewna że gdyby on Ci przebaczył nie zmieniłabyś się ale odebrała przebaczenie jako przyzwolenie na kolejne zdrady.Tylko ten co straci umie później docenić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwiazda polarna.
''Poza tym chłopak autorki, nigdzie nie jest napisane, że był pijany. Może to nie pierwszy raz i nie ostatni. '' - otóż to. do: co robić?? mogę uwierzyć że się sama nawróciła i żałowała bo potrafiła przyznać się do błędu i żałowała zdrady od razu jak otrzeźwiała. Natomiast facet autorki pewnie myślał że mu się upiecze,że zbuduje związek na kłamstwie,że jak kupi kwiatki i czekoladki to już sam dokonał zadośćuczynienia. Płakał i błagał na kolanach dopiero jak się samo wydało...kłamstwa nigdy bym nie wybaczyła. Gdyby facet sam sie przyznał i przeprosił może próbowałabym wybaczyć bo doceniam odwagę i uczciwość. Ale gdybym dowiedziała sie od osób trzecich to byłby koniec i nie ma zmiłuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gwiazda polarna.
do co robić od 3 strony sensownie piszesz,warto wybaczyć nawet nie dla faceta ale dla siebie żeby czuć się lepiej i to nie równa się pozostaniu w związku ja wciąż mam w sobie jakąś pogardę i nienawiść dla zdrajców i chce to zmienić bo źle sie z tym czuję wiem że gdybym to ja zdradziła nie wybaczyłabym sobie ale jeszcze bardziej się potępiła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
//Bo nie da się ukryć, że seks z partnerem/partnerką po zdradzie może przynieść także konsekwencje w postaci chorób. A to glównie panowie są rezerwuarem takich wirusów jak hpv, hsv itp. , zaś chorują glównie panie. / co to za miłość gdy naraża się swoją kobietę na śmiertelną chorobę :(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
//A było tak, że wszyscy troszkę pili, do domu daleko, towarzystwo miłe, o sexie nikt sie nie dowie, bo przecież wszyscy to robią na wyjazdach i stało się. Było miło, wróci do domu, nikt się nie dowie i na następnym wyjeździe powtórka z rozrywki!// - nigdy tego nie zrozumiem. Albo jedno albo drugie. Przecież taki zakłamany związek nie ma sensu. //Nie wierzę, że gdyby raz mu to uszło na sucho na kolejnym wyjeździe by się nie powtórzyło. // - też w to nie wierzę :( w końcu skoro raz już zdradził co za problem drugi i trzeci..tak czy tak od pierwszej zdrady żyje w kłamstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
//Jezeli ktos naprawde kocha to NIGDY NIE ZDRADZI, chocby mu gola baba tylkiem przed oczami wywijala// - też tak od zawsze sądziłam chociaż głupi faceci zaprzeczają. Ale przecież jeśli sie kogoś kocha to ma sie go cały czas w sercu,a serce zabiera sie ze sobą nawet na drugi koniec świata. Miłość sprzyja bliskości a gdy jest bliskość to nie ma potrzeby rozmieniać się na drobne... a zdradzając to sie właśnie robi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lwica1998
Jeżeli szukasz osoby, która potrafi Ciebie wysłuchać, poradzi, postawi karty tarota i je zinterpretuje specjalnie dla Ciebie to jesteś w odpowiednim miejscu. Znajdziesz u nas wróżki, które mają bardzo duże doświadczenie w pomaganiu takim osobom jak Ty. Skontaktuj się z wybraną osobą przez telefon albo jeżeli krępuje Ciebie bezpośrednia rozmowa to za pomocą wróżby na smsa. Znajdziesz u nas poradę, wsparcie i zrozumienie. Dodatkowo sprawdzą dla Ciebie sytuacje za pomocą takich dziedzin jak astrologia, tarot, kartomancja czy numerologia. Niektórzy z naszych doradców wykorzystują również takie dziedziny jak runy, kabała, Feng Shui czy karty anielskie. Dobre rezultaty uzyskuje się także poprzez interpretację snów. http://www.feino.pl/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×