Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie moge usiedzieć w miejscu

Jak podróżują single?

Polecane posty

Mam taka przyjaciolke i takich akcji bylo juz kilka. aaaania wyslij mi kase jestem w duoie :( edyta jestem w chinach podeslij mi 2 stowki. albo zepsul mi sie samochod na jakiejs pipiduwie, wyslij mi.kase jak teraz o tym mysle to masakra. mamy konta w tym samym banku i kasa jest natychmiast

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
dziękuję za stronę, czytam tak, pamiętam o chowaniu rzeczy i pilnowaniu portfela ;-) Ja chyba nie jestem stworzona do takich nieplanowanych wypraw i opatrzonych wielkiim ryzykiem (jak opisane w tym artykule z linku). Jestem niestety perfekcjonistką i wszystko musze mieć ustalone, opłacone i załatwione idealnie i wtedy czuję się dobrze,a w takim chaosie tonę... nie wyobrażam sobie takiej sytuacji,ze mam lot na samolot do Niemiec a w Pl jakiś przewoźnik odwołuje lot i co wtedy. CHyba bym sie załamała. Stąd potzrebna jest druga osoba, zeby pomóc mi myślec racjonalnei w takich momentach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma sie czego bac, wszedzie
podrozowanie w wiekszym gronie bywa problemem, bo ten chce jedno kto inny drugie. W pojedynke latwiej znalezc nocleg. Przed wyjazdem trzeba sie ubezpieczyc na wypadek choroby itp- to normalne. Wszedzei sa szpitale ( tfu tfu), wszedzie sa ludzie. Okradna - zawsze czlowiek dobije do konsulatu, ukradna karte - zawiadomisz bank,naprawde nie jest to wieksze ryzyko, niz w Polsce, a ludzie niestety generalnie na swiecie sa uczciwsi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
a jak załatwić takie ubezpieczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co ta druga oso a ci pomoze? zadzwoni do lini lotniczych i przywroci lot??? NIE bedzie biadolic i jeczec i jeszcze bardziej cie wkurwiac a jak sie zgubicie? to co? twoja osoba towarzyszaca ma wbudowany gps??? NIE bedzie biadolic i jeczec i jeszcze bardziej cie wkurwiac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej autorko
skąd jesteś ? ja również sama i nie bardzo mam z kim wyjechać...W wakacje zawsze mnie znajomi "przygarną", ale ja chcę więcej ! coś tam pozwiedzałam póki co, ale niewiele...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
Editta :-D dobre i w sumie racja :-D widzisz ja w życiu lepiej sobie radze sama niż w związku z drugim człowiekiem, sama lepiej i trzeźwiej oceniam sytuację i pokonuję problemy, przy facecie tak nie umiem, wiec nie wiem czemu mam takie uczucia jesli chodzi o wyjazdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma sie czego bac, wszedzie
zalezy jakie ubezpiecznie, najprosciej w ramach studenckich legitymacji miedzynarodowej, moze jestes ubezpieczona jako student, zreszta w kazdym biurze podrozy ci powiedza,albo wyguglaj, sa rozni ubezpieczyciele, czasem bank ubezpiecza, to juz twoj wybor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pappapappapaaooaoa
"jedz kochana" gdzie spalas w rzymie? sama bylas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma sie czego bac, wszedzie
zgadzam sie z Editta, nikt ci nic nie pomoize, czesto sie ludzi po takich wspolnyc wyjazdach rozstaja wkurzeni. A zawsze sie znajdzie jakis milo i bezpiecznie wygladajacy facet/dzewczyna/ ludzie z placakami - jadacy na tym samym wozku, mozesz sie podlaczyc, popytac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedz kochana
ja nie byłam sama tylko ze swoim facetem a spalismy w hotelu *** dwie stacje metra od koloseum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pappapappapaaooaoa
ja wybieram sie do kilku lat, albo brak kasy, poza tym nie ma z kim... albo cos zawsze wypadnie. Błądzę jak autorka topiku. Temu pytam... a ceny jakie noclegu? Ladowaliscie na fiumcino czy jakos tak :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mysle ze odwalamy dobra robote dziewczeta i chloocy bo tu nasza niepewna autorka wlasnie pisze jak swietnie sobie radzi w kryzysowych sytuacjach SAMA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moge powiedziec jak ja
podrozowalam dotad jako singielka: - wyjazd do poznanych przypadkiem 'znajomych' obcokrajowcow, kiedy nie wypalil mi inny wakacyjny wyjazd - pol zartem, pol serio, jeden z kolegow poznanych kilka tygodni wczesniej, napisal mi 'skoro nie mozesz wyjechac z przyjaciolmi z liceum, przyjedz do mnie, mozesz u mnie mieszkac, ale musisz sie zajac sama soba, bo ja nie moge wziac wolnego w najblizszym czasie' - i tak tez zrobilam, zabookowalam loty, posprawdzalam, co moge zobaczyc w jego okolicy (muzea, galerie, przyroda, wydarzenia kulturalne w danym terminie), on tez mi poradzil, gdzie moge sie wybrac, poza tym, kiedy mial wolne, zrobilismy mala objazdowke po czesci jego kraju, oczywiscie przed wyjazdem sralam zarem na potege, ze koles okaze sie psycholem i mnie zastrzeli (mial bron w domu), ale oczywiscie nic mi sie nie stalo :D - wyjazd do zagranicznego 'kolesia' poznanego przez neta, zafascynowanego Polska i Polakami, tez zatrzymalam sie u niego w domu, ale w ostatni dzien wyjechalam z jego miasta rano i pojechalam do wiekszego miasta, z ktorego mialam lot, zostawilam toboly w przechowalni i bite 12h zwiedzalam miasto, poruszajac sie tylko i wylacznie z buta, do tej pory, po ponad 9 mies., cos mi chrupie w kolanie podczas wchodzenia po schodach :D - wyjazd z kolega ze studiow na kilka dni, zatrzymalismy sie u typa z couchsurfing - b. polecam! wybierasz kogos sprawiajacego dobre wrazenie, z pozytywnymi komentarzami, i jazda :) ostatni dzien wycieczki tez spedzalam sama, zdecydowalam sie na wycieczke do sasiedniego panstwa i znow chodzilam kilkanascie godzin po pieknym miasteczku calkiem sama :) Wszystkie wyjazdy byly w obrebie Europy i sporo nastepnych tez takich bedzie, ale mysle, ze rozpedze sie i z czasem zaczne wyjezdzac gdzies dalej :) Podsumowujac: najpierw warto wyszukac tanie loty (fly4free polecam albo szalone srody w LOT), potem mozna rozejrzec sie za noclegiem (jak dla mnie, couchsurfing albo hospitalityclub to najlepsza opcja, nie ejstem jakas superksiezna i moge spac na materacu w spiworze na podlodze u kogos w salonie, a przy okazji mozna poznac fajnych ludzi), potem obczaic, co warto zobaczyc w danym miejscu (net, wypytywanie znajomych) i ew. zapytac jakichs tubylcow o uzyteczne porady, np. dotcyzace transportu - w niektorych krajach ceny komunikacji sa dosc wysokie, i jesli musisz sie liczyc z kosztami, to dobrze wiedziec, czy nie przysluguja ci jakies znizki, to samo z wjazdami do muzeow - w niektore dni tygodnia wejscia sa za darmola, wiec po co placic, skoro mozna tego uniknac. A jak bedziesz juz na miejscu, to tup tup tup do informacji turystycznej, zwykle dostaniesz jakas mape miasta za free, a jak sie zgubisz gdzies na miescie, to na pewno ktos ci pomoze, po ang. prawie wszedzie sie dogadasz. Aha, ja w sumie przed kazda moja wyprawa nieludzko panikuje i wymyslam w glowie absurdalne scenariusze wszelakich plag, jakie mnie spotkaja, a tak naprawde, za granica (w roznych miejscach) stykalam sie wylacznie z przyjaznymi reakcjami, a ofiara przestepstwa stalam sie w moim rodzinnym miescie, w ktorym sie urodzilam i wychowywalam (w PL), wiec nie ma reguly.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma sie czego bac, wszedzie
dobra, ja juz musze spadac do widzenia, ceny i hotele/hostele znajdziecie w necie . Milych podozy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
Editta no ba :-D a Twój tekst sobie wydrukuję i będę czytać jak zaczną mnie nachodzić wątpliwości :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaszaalekasza
Tak przecytałam z grubsza i aż dziwię się, że nikt nie wspomniał o couchsurfingu. to jest internetowa społecznośc podróżników i działa na zasadzie, że ktoś gości cię u ciebie tzn umawiasz się na ile u niego zostajesz, dostajesz miejsce do spania, kanape czy podłoge na karimatę i tak spędzasz u niego kilka dni lub tygodni. Kazdy ma swój profil i po komentarzach można zobaczyć co mowili o tej osobie inni ludzie ja dowiedzający. Nic nie płacisz, chodzi o to, że możesz poznac kogoś fajnego i jak gdzieś jedziesz to nie jesteś sama, jak ta osoba ma czas to pokazuje ci miejsce, oprowadza idzie z toba gdzies do klubu do pubu. super sprawa. Ja korzystałam i sie nie zawiodłam. Lub ty możesz oczywiście kogos u siebie gościć. Jest to idealny sposób na podróż dla singli, bo nie czujesz sie sama, możesz liczyć na porady gdzie cos zobaczyc a jednoczesnie nie czujesz sie uwiazana, bo ta osoba na przyklad idzie do pracy, a tyzwiedzac, gdzie chcesz i spotykacie sie wieczorem w pubie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedz kochana
papapapa tak lądowaliśmy na flumincino stamtąd wzięliśmy busa za 6 euro za osobe do centrum , i potem 15 min pieszo od momentu wysiadki i byl nasz hotel. Ceny w Rzymie nie są jakieś wysokie , za hotel nie wiem ile wyszło bo partner mi nie powiedział wiem ze troche ponad 300 euro za 3 noclegi ze sniadaniem dla 2 osób. A zwiedzanie Rzymu jest dziecinnie proste , trasy są tak łatwe że dojdziesz wszędzie to samo z metrem , chociaż my wszystko na nogach przeszlismy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaszaalekasza
ja korzystałam jak ktos ma jakies pytania to chetnie odpowiem, couchsurferow znajdziesz praktycznie wszedzie na swiecie, umawiasz sie najpierw przez net, na ile do nich przyjezdzasz i kiedy, oni daja ci wskazowki jak do nich dojechac albo nieraz sami gdzies wyjezdzaja po ciebie, gadasz sobie, poznajecie sie, jestes po prostu ich gosciem, jak maja czas pokazuja miasto jak nie sama sobie chodzisz, ale masz schronienie i zawsze powiedza ci najlepiej jak gdzie dojechac, co zobaczyc i w ogole ;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
nie ma sie czego bac, wszedzie serdecznie CI dziękuję :-) wszystkie Twoje rady mam zapisane i z pewnością się przydadzą :-) Dziękuję, ze poświęciłas swój czas i podzieliłas się spostrzeżeniami . pa :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moge powiedziec jak ja
kasza - ja wspomnialam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie ma sie czego bac, wszedzie
alez prosze bardzo, ja jestem entuzjastka podrozy, moja rodzina tez jest nawiedzona, moze jeszcze zajrze na ten topik, powodzenia i nie boj sie! nie tez okardli tylko raz, w bialy dzien, w centrum Warszawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
Editta dziękuję :-* ale gwarancji nie ma, ze CI ludzie naprawdę CIe przygarna, prawda? a co jeśli na miejscu okaże sie, ze jednak to było "oszustwo" :-D sorry taką mam naturę, jestem przezorna - nieubezpieczona ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaszaalekasza
hehe no to właśnie wspomniał dwie minuty wcześniej, teraz widzę ;) Jakby ktoś miał jakies pyt to chętnie odpowiem, bo sporo juz podrózowalam, poleciałam sama do Indii i jakos przezyłam ;) Ale na taka podróz trzeba sie dobrze przygotowac, duzo czytac, dowaidywac sie od innych podroznikow, na poczatek lepiej nie porywac sie z motyka na słońce, na pewno trzeba się przygotować dobrze, bo w Indiach to cię na wszystko naciagną, każdą bakę ci sprzedadzą, by wyłudzić kasę, niestety ludzie są biedni i tak sobie radzą, a dla nich biały to zawsze równa się bogaty, nawet jak biedny student ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyslij mi adres na edittavank@gmail.com wysle ci kartke :) motywujaca - jestem cala i zdrowa i swietnie sie bawie i raczej nie mam malarii - pozdro z tajlandii

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
moge powiedziec jak ja :-) wiesz, jak czytałam Twoje wpisy to zaczęłam rozumieć pewną prawidłowość... im człowiek jest straszy tym bardziej nieufny do świata i ludzi i więcej widzi neiszczerości i poułapek niż radości :-( ja za czasó studenckich taka nie była, bo sama podróżowałam po UK

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaszaalekasza
*każdą bajkę ci sprzedzadzą - miało być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pappapappapaaooaoa
dzieki :) na pewno bylo pieknie... :) a co do jedzenia, jakies fast foody czy stac Was bylo na restauracje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie moge usiedzieć w miejscu
Editta :-D raczej :-D :-D :-D wyślę za sekundę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×