Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rzymskie82

sluchac serca czy rozumu???

Polecane posty

Gość rzymskie82

Od kilku miesiecy jestem mezatka. Moj maz mnie kocha, wiem to, ale brakuje mi w nim okazywania czulosci... nie przytula mnie, po pracy lezy na kanapie i narzeka na wszystko (poza mna) i nie wspomne ze jest wiecznie chory... Jestesmy razem kilka lat. Moj problem polega na tym ze z szefem porozumiewam sie duzo lepiej niz z mezem. Nigdy nie myslalam o moim szefie jak o mezczyznie, byl bardziej bardzo dobrym szefem z ktorym moge sie posmiac i porozmawiac. On jest zonaty (nie kocha zony ale ona bardzo kocha jego i on nie chce jej zlamac serca do tego maja dwojke dzieci). W piatek mielismy impreze swiateczna i moj szef wyznal mi milosc. Powiedzial ze kocha mnie od czasu mojej rozmowy o prace... szczerze mowiac podejrzewalam ze mu sie podobam ale nie myslalam ze az tak. Wiem ze bylby dla mnie idealny, wiem ze z nim moje zycie byloby zupelnie inne (wiecej seksu, czulosci)... oboje jestesmy tacy sami, mamy takie same poczucie humoru... od piatku widzialam go w poniedzialek i powiedzial ze ja i on bylibysmy idealna para. Ja oczywiscie powiedzialam ze nie mozemy nic zrobic bo oboje jestesmy w zwiazku malzenskim.... zasugerowalam ze odejde z pracy ale prosil zebym tego nie robila. Powiedzial tez ze nic ode mnie nie oczekuje i nigdy wieczej nie wspomnie o jego uczuciu do mnie. Wiem ze jest nieszczesliwy z zona i po swietach wzniesie sprawe o rozwod. Ja mu mowie ze jesli jest nieszczesliwy powinien sie rozwisc teraz poki on i zona sa jeszcze mlodzi i oboje moga kogos znalezc... z drugiej strony to samo mysle o sobie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczywiscie, ze facet placi na
ale to juz bylo, facet ma kryzys wieku sredniego, dzieci na glowie, to chce uciec od nudow codziennosci i obowiazkow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obzydliwa babo
rozumu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość emka.....
Ty się powtarzasz to i ja się powtórzę: idealizujesz szefa, który oszukał zone. meza oszukujesz. kobieto po co wychodziłas za maz? jestes prorokiem, że wiesz, ze jest idealny? wiesz jaki jest w domu, po pracy? gówno wiesz, wiec zajmij sie swoim, a nie cudzym mezem. "Wiem ze jest nieszczesliwy z zona i po swietach wzniesie sprawe o rozwod. Ja mu mowie ze jesli jest nieszczesliwy powinien sie rozwisc teraz poki on i zona sa jeszcze mlodzi i oboje moga kogos znalezc... z drugiej strony to samo mysle o sobie :/" a we wczesniejszym poscie pisałas, ze nie chce krzywdzic zony. super.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×