Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Sosna sośnicka.

Mąż zarabia ok 2 tys, czy starczy nam na dziecko?

Polecane posty

Zakłopotana, bo to jest normalne pomagać rodzicom. ja mam takich znajomych - małżeństwo mieszkają urodziców i dla nas pracujących od szkoły średniej nie do pomyślenia jest, żę oni mówią "może też kupimy sobie rolki - trzeba pogadać może mama da" No kurcze! To jest małżęństwo a nie dzieci...Dla mnie to żaosne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttttttttttttttttttttttttttttt
zakłopotana a temat jest o tobie? czy autorce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakłopotana sie wczuła
za bardzo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
inaczej jest decydować się na dziecko mieszkając samemu a inaczej z rodzicami czy teściami..W twoim przypadku znalazłabym pracę i wtedy starała sie o dziecko,zawsze to jakaś kasa więcej.Fajnie że masz rodziców koło siebie mogą ci pomóc z dzieckiem.Decyzja należy do Ciebie.Ja mając lat 22 urodziłam pierwsze dziecko,mieszkaliśmy też u moich rodziców.Jak mała miała 1,5 roku przeprowadziliśmy sie na swoje(kawalerka),jak sie pojawia dziecko to wtedy wchodzi w nas nowa energia do działania dla dziecka.Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiadomo, że ubranka mogą być uzywane, łozeczko można odkupić od koleżanki, a w ciazy chodzic do lekarza na kase chorych, ale co to za zycie? ubranka kupowalam i nowe i uzywane, te nowe w np. Smyku to nawet 70 zł za komplet niemowlecy. do lekarza w ciazy chodzilam prywatnie i przez cala ciaze, lacznie z czestymi wizytami, badaniami, lekami, witaminami wyszlo mi ponad 3 tys! porzadnego wozka 3 w 1 za 1.200 sie nie kupi to po pierwsze. za taka kwote mozna kupic co najwyzej wozek 2 w 1 bez fotelika, bo za bezpieczny, testowany fotelik trzeba liczyc okolo 500-700 zł i to taki do 9 kg. nie wybiegam daleko myslami w przyszlosc i nie wroze nikomu chorego dziecka i operacji za 400 tys. ale nawet mały alergik, dziecko ze skaza, atopowiec to sa spore koszta miesieczne ale oczywiscie mozna zalozyc optymistyczna wersje, ze dziecko bedzie zdrowe jak ryba, ze kupi sie wszystko uzywane i, ze dostanie sie rzeczy po dzieciach znajomych, ja tak czy siak te pierwsza wyprawke chcialam miec nowa, chcialam, zeby moje dziecko mialo nowy wozek, nowe ubranka, nowa posciel i nowe lozeczko. wiem, ze takie maluchy sie nie brudza i nie paskudza, ale chcialam czuc zapach nowosci, chcialam wiedziec, ze mam dla dziecka wszystko co najlepsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sosna sośnicka.
chcą to dają, a skoro dają to dlaczego mamy nie brac. Skoro np kury im się niosą i mają powiedzmy po 50 jajek w tygodniu to co lepiej wyrzucic niż wziąc od rodziców, a co to ujma jakaś? tak samo mieso ze świnki. zabiją mój mąż pomaga, to daja nam połowe bo sami nie przejedzą więc co mają rozdac obcym to mieso żeby swojemu synowi nie dac? boli was to czy co bo jak czytam to wydaje mi się ze wy swoim dzieciom byście w życiu nic nie dały. tak samo pomidory teściowa ma duży ogród zawsze nasadzi warzyw że pózniej nie ma kto jesc, nam daje calymi siatami a i czasem sąsiadce da i to za darmo co u was pewnie jest nie do pomyślenia hehe Dostajemy od teściów dużo jedzenia i bardzo się z tego cieszymy bo dzięki temu mozemy oszczedzic wiecej pieniędzy i na art spoż. wydajemy ok 300zł miesięcznie na rzeczy typu mąka, cukier, makaron podczas gdy inni muszą kupic każde mięso, kazde jedno jajko czy mleko. my mamy to od teściów i dobrze nam z tym:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ewerwrewre
"rrt78yihjgftr5678yuyt " rrt78yihjgftr5678yuyt- obawiam się ze nikogo nie stac na operacje za 400tys od ręki , więc twój argument to za przeproszeniem z tyłka wyciągniety. A poza tym nie chce myslec w tych kategoriach że dziecko będzie chore czy coś, która matka tak mysli..." nie z d**y..niestey szanuje cudze poglądy ale obstaje tez przy swoim..biedota nie powinna miec dzieci..ja sie do tej biedoty zaliczam" no nic dziwnego że z ciebie biedota, bo a taką tępota raczej zarobków nigdy normalnych nie uswiadczysz... Jezu, jaka tu ta wies pusta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nie, nie, nie
NIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brzuuuusio
Autorko z Twojego opisu nie wynika.żeby Twoi rodzice byli zamożni. Za tę kurę i świnie też muszą zapłacić, kupić im pasze...itp. Trzeba dorosnąć a nie bawić się w dom:-( I wtedy ludzie narzekają. Nie masz ambicji żeby Sama z mężem się utrzymać? Wtedy żal że rodzice się wtarącają. SKORO WAS UTZRYMUJĄ TO POTRZEBUJE ZGODE NA NP. WYJAZD NA WAKACJE? Bo jak to jest oni daja Wam nawet jedzenie to macie czelnosc trwonic peniadze na przyjemności? Bo my sami zarabiamy wiec jak chcemy wyrzucic 1500 na weeken nad morzem to to robimy a wy ciagle jestescie dziecmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wtrącę kilka słów, gdy ja urodziłam córkę to właśnie tyle mieliśmy co autorka, na wszystko co nam było potrzebne to nam wystarczało, mąż coraz więcej zarabiał, teraz mamy 2rzy tyle, i żyjemy sobie nawet dość wygodnie, tyle że ja staram sie naprawdę dużo oszczędzać, nie mamy kredytów itp, mieszakmy u teściowej, kobieta jest nawet w pożądku, wiadome zawsze będą jakieś niestaski, tak samo nie kupujemy jajek mięsa, warzyw, mam dużo porobionych soków przetworów, rachunki płącimy po połowie, prąd gaz, opał,chleb, reszta czyli tv internet telefony płącimy sobie sami, teściowa ma krowy,świnki, kury kaczki, my z ztego korzystamy, ale nie za darmo, ja np.kupuję paszę dla kur świnek, nasiona płącimy po połowie, jak trzeba kogoś najać też po połowie, teściowa sie córką nie opiekuje, najdłuzej co z nia siedziała to moze 10min, ja sie teściową opiekuję, staram sie przynajmniej raz na miesiac trochę dołożyc do leków, teraz jest zima wiec roboty w polu nie ma, ale w lecie pomagam ile mogę, przy ziemniakach, burakach, zbiorach idę i robię, dopłaty z tego pola ida w dom, teraz były kupione okana do całego domu, na wiosne bedzie centarlne, teraz postawiliśmy nasze życie na żywioł, bo mąż wyjeżdza do Niemiec, nie wiem ile bedzie zarabiał, mam nadzieję ze nie mniej, bo potrzebujemy jakieś 100tys na remont generalny domu, autorko jak bym bardzo chciała dziecka zdecydowała bym sie, ja przy takich dochodach urodziłam dziecko, i córka maiła wszytsko a czasem aż zanadto nie mam już gdzie zabawek trzymać, maż ma swoją wymarzoną terenówkę a ja osobówkę, nie narzekamy, I MOJE ZDANIE JEST TAKIE ŻE JAK KTOŚ NIE JEST ZARADNY TO I MU 50TYS NIE WYSTARCZY,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buuuuhahahahhah
A czy Twoi teściowie maja tez w cieplarni świeże ryby, cytrusy, mięso inne niż wieprzowe, różne warzywa, oliwe z oliwek, świeże soki...itp.? Dziecko potrzebuje zróżnicowanej diety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja powiem jak to u mnie jest
ja 4 tys. mój 2,5 plus od czasu do czsu jakas fucha za pareset złotych, czasem tysiąc i więcej kiedy byłam w ciąży też mialam obawy czy damy radę z dzieckiem bo na sam kredyt wydajemymiesięcznie 2 tysiace

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym sie nie decydowala
na zalozenie rodziny nie bedac samodzielna, ale to ja. " tysiace w takiej sytuacji to chyba kwota ok skoro tyle odkladaja. Tyle, ze nie zawdzieczaja tego sobie, a rodzicom. Ja sie zdecydowalam na dziecko 3 lata temu, mialam wtedy wlasne mieszkanie (nie na kredyt) prace z zarobkami srednimi, bo raptem 3200zl. Maz natomiast zarabial lepiej, jednak dla nas najwazniejsze bylo wlasne mieszkanie i dlatego zdecydowalismy sie na dziecko, bo ta taka podstawa wedlug mnie. Obecnie mamy wieksze zarobki, ale ja nie mam 20 lat:P Skonczylam studia, odbylam staz, praktyki. Wydaje mi sie, ze na dziecko momentu odpowiedniego nie ma, ale trzeba sie zastanowic czy stac nas na zapewnienie mu chociaz spokojnego dziecinstwa. Jesli autorka wie, ze rodzice beda pomagac to nie ma na co czekac. W zyciu tak jest, ze jedni sa zaradni, a inni nie bardzo. I nie obrazam tu nikogo, bo to chyba logiczne, ze onzaka doroslosci jest samodzielnosc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym sie nie decydowala
Mowidka tak z ciekawosci czystej sie zapytam: dobrze sie dogadujesz z tesciowa? Bo czytajac ciebie odnioslam wrazenie, ze tak:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja tak z ciekawosci zapytam maz zarabia , u rodzicow miekszacie, jedzenie od tesciow a Ty co robisz ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TEŚCIOWA JEST MI JAK MAMA, choć czasem mnie denerwuje, ale ja robię swoje, ja nie pracuję dużo pomagam teściowej, ale swoje pieni-+adze mam ponieważ otrzymymuję rentę rodzinną, ale top jeszcze 2miesiące, po tym czasie i po przyjeżdzie męża z miemiec w kwietniu (może trochę później) ide do pracy, córkę do przedszkola planuje dać, jak narazie nie wiem jak to będzie bo mąż zmienia prace i musze się dopiero przestawić na nowy tryb życia, bo dotychczas było że on cały czas w pracy a teraz chyba sie to właśnie odmieni, że będzie w domu, tylko będzie wyjeżdzał na klika tyg 3=-4razy do roku, takie mamy plany ale co z tego wyjdzie do końca nie wiem,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mąż dotychczas miał 3200 plus moje 800 ale teraz się zmieni tylko nie wiem na jak, i dojdzie nam opłata 2składek krus 366zł na kwartał czyli 732zł co 3miesiace, no i mojej renty nie będzie,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
BARDZO DOBRZE AUTORKO , ŻE TEŚCIOWIE WAM POMAGAJĄ NIE WIDZE W TYM NIC DZIWNEGO TEŚCIOWIE DAJĄ TO BRAC, NIE ROZUMEIM INNYCH O CO WAM CHODZI.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie lubię musieć być stale za coś wdzięczna... nie wytrzymałabym tego psychiczie, gdybym non stop musiała brać od rodziców czy teściów. aktualnie kiedy nie jestem z mężem zagranicą, to w polsce spędzam sporo czasu u rodziców, bo tak łatwiej niż dowozić do nich dziecko, kiedy muszę coś załatwić i szczerze mówiąć mam już tego dość. mimo tego, że mam własne pieniądze, własne mieszjkanie i jestem od nich niezależna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wyobrażam sobie mieszkać z rodzicami czy teściami, choć czasami sa z tego korzyści nie lubię jak ktoś mi "patrzy na ręce"(nawet w pozytywnym tego wyrażenia znaczenii) lubie czuc sie swobodnie i robic co mi sie podoba bez komentarzy a nie uwierze,ze nikt nie krytkuje pewnych Waszych zachowań

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Ty swojemu dziecku jedna z drugą nie będziesz chciała dawać i pomagać jak będzie dorosłe. Przecież to są wasi rodzice MAMA I TATA. Więc chyba dobrze, że pomagają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, że będę pomagać. ale nie jestem pewna, czy będę zachwycona, jak moja córka bez środków do życia przyprowadzi chłopaka do mojego domu i będą się w rodzinkę bawić, a ja będę dokładać do wnuków przez lata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezzzzesnu
dziunia dziwna jestes, a czy ty wymagalabys nieustajacej wdziecznosci od swojego dziecka? Dziwne te wasze rodziny, skoro dla was nienormalna jest pomoc wlasnym dzieciom, nie utrzymywanie lekkomyslnych malolatow tylko wlasnie pomoc, a wasi rodzice tez od razu po skonczeniu edukacji dostawali swietnie platna prace, kupowali mieszkania i dopiero was mieli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Sosna sośnicka.
bez jakich środków do zycia? bo nie rozumiem. chyba ty, bo my srodki do życia mamy. a z rodzicami płacimy na pół nie utrzymja nas więc jestes w błędzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezzzzesnu
nie rozumiem waszego zbulwersowania, przeciez autorka z mezem i jej rodzice wspolnie zadecydowali ze taki uklad im odpowiada, nie wszyscy rodzice/ tesciowie wtracaja sie do zycia malzenstwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×